Street Autonomy, dla ludzi to jest marka. Musisz być twardy, żeby unieść to na barkach. Codzienna walka, Polska moja ziemia. Choć jestem na banicji tu zasad się nie zmienia. Razem tu wszyscy mówimy tylko prawdę. Nie jesteś fer - za kłamstwo masz pogardę. Ziomkom do puchy lecą pozdrowienia. EMOSKA xDDD zapytał(a) o 21:04 SŁuchałam ostatnio takiej piosenki początek był taki "stoje na ulicy z nią stoje twarzą w twarz ktośp rzechodzi....." cos tam dalej nie pamietam.. znacie tytół piszcie!!!!!!!!!!!!! 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi Naat odpowiedział(a) o 21:07 nie wiem jaka ma poprawną nazwę , ale masz link . : [LINK].. 0 0 EMOSKA xDDD odpowiedział(a) o 21:10 dzięki 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
23 mil views, 197 likes, 89 loves, 13 comments, 349 shares, Facebook Watch Videos from Najpiękniejsze polskie piosenki. RETRO.: Aya RL- Skóra Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz Ktoś
Tekst piosenki: You sit in your palace I’m out on the street You drink the champagne of your sweet life I’ve got nothing to eat But I’ve got more fingers Than I’ve got friends I wanna be the sunlight That illuminates your skin Be the one you’re waiting for The one that you let in But whenever I see you It always seems to rain Don’t ever give up Just look up There’s an angel on the way I wanna hold you, touch you Melt inside your mouth Dive deep inside you And never come on out The days are getting shorter And at nights I burn up inside I’m standing on a bridge, in the fog Just waiting for you I know you’ll never come But wait is what I’ll do And see the sunrise Knowing you’re around Tłumaczenie: Piosenka żebraka Ty siedzisz w swoim palacu Ja przebywam na ulicy Pijesz szapmana za swoje slodkie zycie A ja nie ma nic do jedzenia Ale mam wiecej palcow Niz przyjaciol Chce byc promykiem slonca Oswitlajacym twoje cialo Byc tym, na ktorego czekasz Jedynym, ktorego wpuscisz Tylko, ze zawsze kiedy cie widze Zanosi sie na deszcz Nigdy nie poddawaj sie Tylko patrz w gore Na drodze stoi aniol Chce cie tulic, dotykac Rozplywac sie w twoich ustach Zanurzyc sie gleboko w ciebie I nigdy nie wychodzic na zewnatrz Dni staja sie coraz krotsze A podczas nocy plone w srodku Stoje na moscie, we mgle Po prostu czekajac na ciebie Wiem, ze nigdy sie nie zjawisz Ale czekanie jest tym, co robie Obserwuje wschod slonca I wiem, ze jestes w poblizu Tekst piosenki: Osaczyła mnie codzienność. Falujący ślepców kurz. Miasto żyje wciąż niezmiennie. Człowiek upadł, błysnął nóż. Cała rzecz w tym żeby żyć. W tym cała rzecz…. Ci co syci i szczęśliwi. Nie pochodzą wcale stąd. Tekst piosenki: E dzień dobry państwu to PEJA E dzień dobry państwu to CNE E dzień dobry państwu to DJ DECKS (To to) wujek samo zło WSZ WSZ, CNE, SLU i decks toczy wgie?? Peja Syku Trudny Dzieciak otwiera pyska Trudny się wszędzie wciska Pozdrowione blokowiska I wszystkie ludziska Właśnie tak rymami błyskam Nasze znajomości powstały w pewnym momencie tak Tak szybciutko że własnych słów mi brak Wbiliśmy się do Poznania na scenie zagraliśmy Potem z Peją poznaliśmy i od tej pory poszło tak Spotykamy się w różnych miejscach Czy nie ważne z której stromy miasta Ważne że muzyka taka w nas wyrasta Jak zielone liście oczywiście Wszyscy szerzy i na temat tego Co się dzieje na około niego Ha spędzałem wakacje w 99 w Jastrzębiej Góre Pare akcji było takich że byłem w szoku Je tam były wyjebki graliśmy tam Spotkaliśmy b-boyi bo meze jest Chujowo ty ale bojowo byliśmy tez w Gdyni tam Nie tylko na regularnej imprezie Bo mówię wam że była też impreza gdzie chłopaki grali w rugby A my tam trochę tam od niechcenia Bo wczoraj mieliśmy przecież przejebany dzień A dzisiaj mikrofony, gramofony, słońce w cień Czy trzeba zawsze umieć napierdalać to Nawet jak wiatr w twarz wieje bo Szczególnie wtedy kiedy wiatr wieje w plecy Lubię hip-hop'owej dostawać hecy I wtedy wzywam swych koleszków bo Teraz by Peja zatopił się w to I będe dalej teraz dawał i co tutaj mnie poprosisz Przecież do rymu mnie zaprosisz Mijam także ciebie Nie jest jak na pogrzebie I to nie żadna stypa Kto o mnie zapyta Jak było na wczasach 99 powraca I był Bambata i całe składy z polski Turki bliści rymerzy i wnioski B-boye się kręcili z żywą kapelą na ulicy To my Wujek i Peja kolędnicy Do jednej tacy Zbieraliśmy sianko kozacy Właśnie tak hajs zarabiamy Wakacje kto przyzna racje Kto tam był? Pieprzę policyjna prowokacje I jak Wiśnia inwigilacje Właśnie tak omijam swoją frustracje Próbuje się luzować właśnie tak przy adapterach Na zabawie właśnie tak na wycieczce Zobacz zobacz zobacz to jest to Wakacje odlotowe zjawisko Przecież zapierdalam tam blisko Ślisko Błyskam Tryskam Własnych rymów Pozdrawiam wszystkich skurwysynów Dr Pager się rozpędził rozkręcił Nie wie co zapierdala wszystkie trudne dzieci są pozdrowione I co i co zawsze je przyciągam do siebie I nie klepie biedę Tylko zawsze przed siebie zawsze przed siebie Tak na wakacjach idziemy Ile się da ze swojego życia bierzemy A jeśli bierzemy to i tez oddajemy W tym wypadku jest to muzyka to jest atrakcyjne Posłuchaj zdania kontrowersyjne Z różnych stron tego kraju Bo nie żyjesz w raju Teraz SLU Wujek Samo Zło i CNE zapodaje swoje rymy mocne Sprawdź na wakacjach 99 roku Kiedy my byliśmy wszyscy w szoku Zaćmienie słońca Miało świadczyć o światu końca Lecz go nie było bo na scenie była Africa Bambata I żadnego końca świata Póki co wszystko się rozwija Co i ile a ile na razie sto a może będzie tysiąc Mógł bym przysiądź Że będzie wszystko się rozwijało Tak jak do tej pory i w tej chwili Posłuchajcie SLU Wujek CNE Wujek Wujek Wujek juz się wybija Nie wiem która godzina teraz wybija Ale to jak by było następne wejście okrążenie MC każdy może spróbować swoje brzmienie Teraz zapierdalamy do takich sampli że Znowu Peja zebrał uza beja Robimy dalej teraz muzyke na przykład w Gniźnie Wujek Samo Zło mówi ci że jest nieźle I tak samo mówi ci Peja EJAAAA I tak samo mówi ci CNE EEEEEE I tak samo mówi ci Decks EEEKS Wszyscy tacy co YO jak trzeba Pójdziemy prosta drogą do nieba Gdy zachodzi potrzeba I tysiąc razy ci powtarzałem że nie jest to na sprzedaż Bo to jest to w sercach i w duszach Właśnie tak to ciebie rusza I co? Podpuszca cię żebyś zrobił to samo Nie nazywaj nikogo idiotą tylko rób swoje Właśnie tak pierdol przeboje Idź prosta drogą to jest właśnie to Dla mnie to wyznaczone Właśnie tak ja tu mało uzbrojony gnojek stoję Przy mikrofonie Właśnie tak myśli mam wyzwolone Anda anda Conection Właśnie tak tutaj stoje Na zawsze czyli forever Nigdy na sprzedaż tak Właśnie tak nie zależny daje znak Wschodnie czy zachodnie I nigdy wygodnie 2000 żyć godnie Żyć godnie i po swojemu Pomóc w potrzebie Temu i tamtemu jeśli trzeba Ta droga wiesz już do kąd prowadzi CNE ci radzi By trzymać się razem i nie sprzeczać Bo muzyka ta ma łączyć a nie oddzielać Coś dawać a nie zabierać To jest hip-hop czyli wiele zjawisk się łączących Nie dzielących Posłuchaj tak juz będzie do końca CNE Droga prowadząca mnie Prosto z wujkiem Robimy to teraz nie w dwójkę Tylko w trójkę Razem z Peją i z Decksem Posłuchaj co jest kolejnym pretekstem A pretekstem jest to że np. się znaliśmy A ze sobą nic nie nagraliśmy Już robimy właśnie to w tej chwili i to się nagrywa Każdy swój głos dogrywa A jest nas trzech Kolejny wydech i wdech i chcecie I wstecznego zakończenia To bez cienia ściemnienia Teraz pora mojego uderzenia Chwila przypomnienia I rymy daje z głowy Od początku jestem świeży i nowy Bo polowy zgnity Diffcult ta kity Idę przejrzysty Właśnie tak z rymem terrorysty Się zawsze zmierzam Słuchaj gadki wolnej Peji zwierza Tak tak SLU, WSZ, CNE pod jedna banderą Wyłączam się siemandero! Galeria Uffizi ( wł. Galleria degli Uffizi) – galeria sztuki we Florencji, znajdująca się w pobliżu Piazza della Signoria, jedno z najstarszych muzeów w Europie. Na bryłę budowli składają się dwa prostokątne budynki połączone trzecim, wychodzącym galerią nad rzekę Arno. Dziedziniec pomiędzy dwoma skrzydłami Uffizi nosi Stoję na ulicy z nią, trzymam ją za biust, ona klęka na kolana, bierze mi do ust. Głośno mówię "Mała wstań!", bo ci rozpierdoli krtań. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Potem go wyjęła z ust. Opadł, ale wstał. Szybko ściąga spodnie swe, chce bym ją ruchał. Szybko się wygięła w pół. Kładzie cycki swe na stół. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Energicznie wchodzę w nią, cipka mokra jest. Ona mówi bym ją, rżnął i że kurwą jest. Po tych słowach spuszczam się. Bardzo dobrze robię jej. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 stoje na drodze nie widzi mnie nikt - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Tekst piosenki: Sobota: zaczynam coraz szybciej biec po szczęście pomóż by tylko dobrobyt będzie Sobuś zdobędzie go! na sposób wszelki co mogę więcej rzec, nie ze ścigam się to nie zawody klony nie sięgają brody nie ma mowy, nie będzie usterki dawno koło odkryłem swój zaginiony ląd rajska plaża wkoło jeśli może być - to tylko z nią nie dam nam utonąć i nie chce uciekać stąd świat już może spłonąć, odnalazłem z tobą dom i choć mam tu z tobą rajską plaże i jest tu za ma wszystkie dni to i tak nie spełnię wszystkich marzeń chcę umieć świadomie śnić Paluch: Nie odnajdę szczęścia jeśli nie mam z kim się dzielić Ukryty w bieli jadę w nocy siódemą po dzielni Jak wybraniec mam więcej niż od życia czarne kredki Własny świat , asfalt miękki pełen odcieni zieleni Nie robię hajsu z boga Nie robię znaczka z godła Serce jak kamień węgielny zostawiłem na blokach Życia proza nie lukier tu gdzie prawda zawsze gorzka Osiem , pięć pełen bukiet , nie tylko życia posmak Psychika w labiryncie, łapie uliczki ślepe Często wiszę na gzymsie i ktoś mi palce depcze Miłość trzyma przy życiu jak respirator Uczucia rzadziej w użyciu jak terminator ziom Zbyt wiele dróg , wiele słów daj mi ciszę Zakłóca luz i czuje się jak sprany T-shirt Chcę z wami być i ulotnić się jak para Znów życie bije mi na alarm Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy Matysiakowie o ulicy dobrej. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami Matysiakowie o ulicy dobrej. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków.

Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój, a d Który od najmłodszych lat d a Postrach siał, rabował, kradł, a E Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł. E O nią stoczył ze zbirami krwawy bój, a d Do spelunki swej sprowadził ją d a I ociekając krwią, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Sprytna dziewka o licach pełnych kras, a d Widząc, że zbój zna swój fach, d a Pokonała w sobie strach a E I udała miłość, choć jej serce - zimny głaz. E Wysyłała co noc po łupy go, a d On choć się narażał, ale kradł. d a Klejnoty znosząc jej, cicho szeptał tak: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Gdy apaszka już bogactw miała dość a d Sprzykrzył jej się apasz-zbój, d a Sprowadziła cały rój a E Wywiadowców na melinę w ciemną noc. E Tam go skuli w kajdany podczas snu. a d I na stryczek poszedł zbój po zgon. d a Nie bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie chciałem żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyszedł, godzę się paść d a I schylam kark przed katem. a E7 Ty byłaś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat był szary. A7 d Dla ciebie duszę sprzedałem swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a

Myślę, że w pierwszej zwrotce chodzi o kupca na cnotę: Wyszła na góreczkę, trzymała się za nią, o mój mocny Boże, nie ma kupca na nią. Tekst ten funkcjonował jako przyśpiewka ludowa, z resztą w drugiej zwrotce jest temat handlu, zatem kupiec by się zgadzał I Pozdrawiam! Ze kur* to kur* - zostanie nią na zawsze Przykro kiedy dobry człowiek zamienia się w zero Fundamenty sie niszczą, bo nie oparte na prawdzie Jestem Z Ulicy Nie wstydzę sie tego Przynajmniej mam zasady o których nie masz pojęcia Jak następnym razem przyjdzie do głowy by złamać cie To połamią cie chłopaki za lipne posunięcia

Rytm ulicy Lyrics: Patrz komu ufasz, to życie brutalne / Odpadki komunalne / Beton się kruszy, gdy kolejne kłamstwo / Przecina ulice z sosami tabasco / Autorytety / Przedziurawione skarpety

stoje na ulicy z nią ,aya rl - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Skóra Lyrics. Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz. Ktoś przechodzi, trąca łokciem, wzrokiem pluje w nas. Szeptem mówię: "Mała patrz, cywilizowany świat". Potem obejmuję ją
\n\n\n \n\n\n\n\nstoje na ulicy z nią tekst
I wiatr, jak liśćmi kołysze. Zresztą nic nie mąci ciszy. Uliczki mojej, w tem tkwi jej czar. Boże, jakie dawne to czasy. Kiedym tu codziennie przychodziła. By się spotkać w tajemnicy. Gdzieś za rogiem tej ulicy. Z pierwszym panem moim snów. Tylko jabłoń to widziała.

rewolucja na ulicachdzisiaj nikt nie pójdzie spaćhasła na tablicachdym jak Cyberpunksto tysięcy ludzi może więcej a jokera brakbo tam nikt nie widział w cityszturmowcy u bramstoją tam gdzie stoją suki, która to już dobawolność i swoboda, krzyczy dziewczyna młodakto podpalił świat, czemu ogień ten nie gaśnieidę szukać wody

Pracowałem cały dzień, żeby miło spędzić noc Zeby życie było snem, zeby słyszeć życia dźwięk Tancowałem całą noc, żeby życie mia - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. .