Skóra gorączkującego dziecka staje się bardzo wrażliwa i nie powinna być dodatkowo drażniona. Jeśli dziecko zaśnie, sprawdzamy, czy jest okryte i czy temperatura ciała nie podwyższa się, oraz zmieniamy piżamkę, gdy jest przepocona. Nie zapominamy o wietrzeniu pokoju, nawet jeśli na zewnątrz jest zimno. Bogate w tlen powietrze Czy polscy uczniowie jedzą drugie śniadanie? Jak przygotować zdrowe i pożywne przekąski?Rozpoczął się rok szkolny czyli czas, w którym Twoje dziecko będzie spędzało kilkanaście godzin poza domem. Co wtedy powinno jeść?Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, że 73% uczniów klas od IV do VI je drugie śniadanie. Najbardziej zamożni rodzice, najrzadziej szykują drugie śniadanie swoim dzieciom - w zamian za to dają im pieniądze na zakup jedzenia w sklepiku większość uczniów (58,6%) na drugie śniadanie jada kanapki, na drugim miejscu znajdują się owoce 35,1%. Chipsy jako śniadanie wybiera 8,1% uczniów, a słodycze 5,4%. Inne posiłki, czyli rogaliki z czekoladą, pączki, drożdżówki wskazało 4,5% uczniowie najczęściej jadają kanapki z wędliną, serem żółtym, warzywami (pomidorem, ogórkiem, sałatą), serkiem topionym, twarogiem, pasztetem, jajkiem na twardo. Zadowalające jest to, że na drugim miejscu znalazły się ojoimagesUczniowie na drugie śniadanie spożywają także chipsy i słodycze – nie są to zbyt wartościowe posiłki ze względu na niską zawartość cennych składników odżywczych. Jedzenie zbyt dużej ilości słodyczy powoduje skoki poziomu cukru we krwi, co z kolei prowadzi do częstszych napadów powinni zjeść uczniowie, żeby zaspokoić głód na dłuższy czas? - kanapki (najlepiej ciemne pieczywo) z sałatą, serem, wędliną, pomidorem, ogórkiem- jogurt z płatkami muesli - owoce: jabłka, banany, gruszki- świeże owoce: jabłka, gruszki, banany oraz suszone: śliwki, morele, jabłka- warto pamiętać także o wodzie lub natualnym sokuŚniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, daje dzieciom energię potrzebną do nauki. Niemniej ważne jest także drugie śniadanie zjadane w szkole. Odstępy czasowe między posiłkami nie powinny wynosić więcej niż 4 godziny.
Gdy chore dziecko nie chce jeść, warto sprawdzić, jaka jest tego przyczyna. Czasem dziecko nie chce jeść, ponieważ boli je brzuch, odczuwa mdłości, nudności lub ból gardła przy przełykaniu. Jeśli zminimalizujemy ból, samopoczucie dziecka może się poprawić i wróci apetyt. Co zrobić, jeśli maluch stanowczo odmawia posiłku?
Dziecko, które skończyło 2. rok życia to młody odkrywca, który wie, czego chce i… czego nie. Ciekawy świata, pełen energii, wiary w siebie i swoją samodzielność lubi mieć kontrolę nad czym tylko się da - nad tym, co ma na talerzu, także. To urocze, tylko co robić, kiedy wizje spożywcze malucha nie pokrywają się z rodzicielską koncepcją żywienia? Co robić, gdy 2,5 latek nie chce jeść? Scenariusze żywieniowe z 2,5-rocznym smakoszem w roli głównej bywają różne. Czasem (uff) dziecko pochłania wszystko, co mu podsuniesz. Niestety zdarzają się i takie, kiedy mała przekora nie chce jeść nic a nic, niezależnie od tego, co ląduje na talerzu. Wydziwia, kombinuje, a to chce to, a jednak nie. Jesteś rozdarta, a niechęć dziecka do jedzenia spędza ci sen z powiek. Niby sobie myślisz, że ostatecznie jest ono na tyle duże, że z głodu nie umrze (zresztą badania dowodzą, że organizm dziecka sam wie, ile jedzenia potrzebuje.). No ale z drugiej… (Czy jestem złą matką? Czy to dziecka ma prawo dobrze się rozwijać?!). Tak czy inaczej opadają ci ręce i masz dość. Co robisz? Odpuszczasz czy raczej sięgasz po swoje metody? A może od razu rzucasz się po koło ratunkowe i choć zastanawiasz się, jak długo jeszcze to wytrzymasz, smażysz jajecznicę i naleśniki, naprzemiennie, na śniadanie, obiad i kolację? Co możesz zrobić, gdy 2-latek nie chce jeść? Będąc rodzicem 2,5-latka musisz pamiętać, że jego apetyt jest nieco mniejszy niż kiedyś. Inaczej ma się sprawa z apetytem na życie – dziecko jest pełne energii i chęci do zabawy oraz odkrywania świata. Trudno się dziwić, że szkoda mu czasu na jedzenie. Poza tym odmawianie jedzenia to doskonały trening niezależności, a i świetna okazja, by wybadać granice (także wytrzymałości rodziców). Co by się jednak nie działo, zawsze warto trzymać się planu i podawać dziecku 3 większe (śniadanie, obiad, kolacja) i 2 mniejsze posiłki (2. śniadanie i podwieczorek) w ciągu dnia – wszystkie o mniej więcej stałych porach. Jeśli twoje dziecko nie jest zainteresowane tym, co mu oferujesz, nie wdawaj się w kłótnie, nie zmuszaj i nie zachęcaj do jedzenia. Jeśli możesz, daj dziecku wybór. Zapytaj, co chce zjeść, co woli. Jeśli maluch odmawia, przekomarza się, wydziwia - zakończ posiłek i temat, zabierz jedzenie. Pozwól dziecku decydować czy i ile zje. Ty decyduj o tym, kiedy i gdzie dziecko zje. Choć trudno to zrozumieć, a jeszcze trudniej zastosować, ale w temacie jedzenia warto zaufać dziecku. Czasem po prostu tak bywa, że zaabsorbowany odkrywaniem świata maluch do życia i realizacji swoich wielkich przedsięwzięć (oprócz energii kosmicznej) potrzebuje tylko mleka modyfikowanego czy naleśnika. W tej sytuacji 2-daniowy obiad z deserem to zbytek. Gdy 2,5 latek nie chce jeść tego, co mu przygotowałaś, nie kombinuj i nie serwuj kolejnych propozycji. Ucz dziecko, że wszyscy jedzą to, co mają na talerzu. Ważne jest, by nie oferować dziecku pomiędzy posiłkami żadnych nadprogramowych przekąsek (rodzice często dają dzieciom np. gęste soki przecierowe, żeby nie było głodne). Czasami dziecko nie chce nic zjeść na śniadanie, obiad czy kolację, ponieważ między posiłkami dostaje kaloryczne przegryzki. Dzieci w tym wieku nie są specjalnie łatwe we współżyciu, bywają też wybredne, a przekora to ich drugie imię. Dlatego warto postawić na różnorodne potrawy i produkty, ale raczej te, które dziecko lubi. Unikajmy posiłków znienawidzonych, choć wprowadzajmy nowe smaki. A może twoje wyobrażenia o tym, ile powinno zjadać dziecko są nieco wyolbrzymione? Nakładając dziecku jedzenie na talerz trzeba pamiętać, że to małe dziecko o małym żołądku (wielkości piąstki). Nie potrzebuje takich ilości jedzenia jak jego mama czy starszy brat. Poza tym nawet jeśli maluch je mniej niż rówieśnicy, ale jest energiczny i uśmiechnięty, nie ma powodów do niepokoju. Im dziecko starsze, tym łatwiej będzie się z nim porozumieć i ustalić zasady. Jedną z zasad, które mogą pomóc jest obowiązek spróbowania jedzenia, które dziecko ma na talerzu. Dopiero później może zdecydować, czy mu smakuje, czy nie. Dzieci w tym wieku bardzo lubią jeść samodzielnie. Dlatego nie karm malucha, a pomagaj tylko wtedy, kiedy poprosi. Podawaj dziecku jedzenie na ładnych talerzykach, daj mu własne, małe sztućce, ale pozwalaj na jedzenia rączkami. To może cię denerwować, ale prawda jest taka, że 2,5-roczniakowi trudno jest usiedzieć w jednym miejscu, także podczas posiłku. To dlatego masz wrażenie, że dziecko często się kręci, wstaje, odchodzi, wraca po kęs czy po łyk. Ono nie do końca rozumie, że odejście od stołu równa się zakończenie posiłku (choć zdecydowanie warto uczyć, że są stałe pory posiłków i że wówczas wszyscy siadają, by zjeść). Czego nie robić, gdy 2,5 latek nie chce jeść? Rodzice, zwłaszcza dzieci, którym przyklejono łatkę „niejadków”, drżą z niepokoju, kiedy tylko pojawi się temat jedzenia, a podczas posiłków wymyślają dziesiątki sposobów na wtłoczenie posiłku w dziecko. To nie jest dobre. Nawet jeśli się martwisz, nie nakłaniaj 2,5 latka, który nie chce jeść, do jedzenia, nie zmuszaj go do tego, nie oszukuj, nie obiecuj nie wiadomo czego, nie przekupuj i nie szantażuj. Nie mów „Zjedz, jeśli mamusię kochasz” lub „No zjedz za mamusię, za tatusia, za babusię…”. Głupim pomysłem jest też włączanie bajek, odgrywanie przedstawień, śpiewanie piosenek, bieganie z łyżką po całym domu, a krzyki, groźby są niedopuszczalne absolutnie. Jedzenie to tylko jedzenie, nie dorabiajmy do niego ideologii, systemu kar i nagród, opraw muzyczno-wizualnych i atmosfery napięcia. W takiej gęstej atmosferze trudno dziecku doświadczyć i przekonać się, że wspólny posiłek może być zwyczajnym, choć przyjemnym rodzinnym rytuałem. Często manipulowanie dzieckiem przynosi odwrotny skutek, a i tylko patrzeć, jak dziecko, bystry obserwator, posługując się jedzeniem, jak karą i nagrodą, będzie manipulowało rodzicami (na zasadzie: Nie zjem, bo wyłączyłaś mi bajkę. Zjem, jak mi dasz batonik). Dlaczego martwimy się, kiedy dziecko nie chce jeść? Obserwując młodych rodziców można odnieść wrażenie, że żywienie dzieci to najważniejsza kwestia na świecie. Skąd to się bierze? Na pewno z przekonań wyniesionych z domów rodzinnych i z domów babć (to jakaś nasza narodowa obsesja, karmienie dzieci). Dodatkowo rodzice żyją pod presją – tematowi żywienia poświęca się bardzo wiele uwagi, stąd trudno za bardzo nie brać sobie do serca zaleceń dietetyków w tym zakresie. Rodzice tak bardzo starają się, by jadłospisy dzieci były kolorowe, racjonalne, opracowane w każdym szczególe. Być może ty wzięłaś sobie to wszystko do serca za bardzo, stąd wyrzuty sumienia i dręczące poczucie, że nie jesteś dostatecznie idealną mamą. Dziecko z głodu nie umrze. Dlatego zaufaj mu i odpuść. I wiedz, że karmienie nie ma nic wspólnego z wyrażaniem troski i okazywaniem miłości. Jeśli twoje dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija, nie trać głowy. Jesteś dobrą mamą. A jeśli martwisz się o jego dobrostan naprawdę, odwiedź pediatrę. Niech on oceni tę sytuację. A jeśli rozmówca chce nam pomóc, ale musimy działać szybko to już na 99% jest to przypadek oszustwa. Niesamowity gol w 2 lidze. 16-latek trafił z połowy boiska. kto nie powinien 23 odpowiedzi na pytanie: 8 m-cy Je w nocy Moja Majka ma skończone 11 i ciągnie cycka jeszcze 2-3 razy w ciągu nocy.. E, tam..przyjdzie czas..ja się nie nastawiam, że będzie łatwo ją odstawić.. No i kocham karmić:) Ale co racja to racja..jeść już nie tyle nie powinno, co nie musi..;) Tylko, że Marta je butelkę. Słyszałam o dzieciach karmionych butelką, które przesypiały całe noce po 2 m-cach. A tam powinno nie powinno, jak głodna to nich je, widocznie jest jej to potrzebne, chyba, że ma problemy z nadwagą to bym pewnie walczyła o zmianę do jednego posiłku Moja powinna mleko jeszcze pić a od 8 mca życia mleka żadnego do ust nie weźmie… Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkę ok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały???? Jestem bardzo ciekawa waszych opini Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini Nie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) Zamieszczone przez MamaMartyMoja Marta ma już ponad 8 miesięcy a nadal pije mleczko w nocy 2 razy. Już daje jej mleko z kaszką, ale to na nic. Zjada cały czas tą samą ilość o tych samych porach. Próbowałam jej podawać herbatkę, było cicho przez 5 min. potem znowu płacz a po butelce śpi spokojnie. Wydaje mi się, że dziecko w tym wieku nie powinno już jeść, a może się mylę? Nie ukrywam, że w ciągu dnia nie zjada za wiele więc tłumaczę sobie że nadrabia w nocy, ale jak długo to potrwa? Moje na moim mleku były i na bank budziły się w nocy jeszcze w tym wieku i sporo dłużej – głównie nocne pobudki nawet co 1-2h zdopingowały mnie by karmienie zakończyć jak mieli po 14 miesięcy – starszak pierwszą noc przespał w wieku 17 miesięcy młodszy niestety nie pamiętam ale jakoś niewiele szybciej – też uważam, ze dziecko w nocy jeść nie powinno… A jednak jadły…kaszy swoim nie dawałam…próbowałam wodą przekupywać ale nic to nie dawało Moi o ktorej by nie zjedli prawie zawsze maja 1 pobudke na mleko. Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini 2,5 latek to juz nie musi w nocy jesc, budzi sie z przyzwyczajenia, a nie z glodu! I do tego kaszka-to H. jak mial 2 lata mial powiedziane, ze nie ma mleka i koniec, 2 noce i po krzyku. Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Trochę mnie uspokoiłyście. Zamieszczone przez gotkaNie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) wiesz jedną noc wstaje tatuś jedną mama to dają radę No przyzwyczajenie na pewno ale jakby nie był głodny toby tych butelek do dna nie wypił tak twierdzi moja bratowa,mały puchnie w oczach nie chcę się mądrzyć i cokolwiek mówić ale rodzinnie mamy skłonności do tycia i po prostu mi go zal bo za rok dwa dzieci sie będą z niego śmiały waży ok 19kg Zamieszczone przez bocian201No przyzwyczajenie na pewno ale jakby nie był głodny toby tych butelek do dna nie wypił tak twierdzi moja bratowa,mały puchnie w oczach nie chcę się mądrzyć i cokolwiek mówić ale rodzinnie mamy skłonności do tycia i po prostu mi go zal bo za rok dwa dzieci sie będą z niego śmiały waży ok 19kg on ma 2,5 roku i wazy 19kg??? Budzi sie z przywyczajenia napewno nie z glodu!Wypija, jest w pol snie i bratowej, by sprobowala odstawic po pierwsze kaszke z racji ze zniszczy zeby, po drugie 2,5 latek duzo zrozumie, niech daje samo mleko zmiejszajac ilosc miarek a na koniec zostanie sama woda. Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini zdecydowanie oduczałabym, żołądek tez musi nauczyć się co to dzień a co noc, potrzebuje odpoczynku. Zamieszczone przez hmm_Nellyon ma 2,5 roku i wazy 19kg??? Budzi sie z przywyczajenia napewno nie z glodu!Wypija, jest w pol snie i bratowej, by sprobowala odstawic po pierwsze kaszke z racji ze zniszczy zeby, po drugie 2,5 latek duzo zrozumie, niech daje samo mleko zmiejszajac ilosc miarek a na koniec zostanie sama woda. Ani myślę się wtrącać oni nie widzą problemuNa delikatne sugestie ich znajomej(miała problem nadwagi u swojego starszego dziecka)więc kobietka wie co mówi oni się opadły ręce byłam po prostu ciekawa waszych opini [QUOTE=hmm_Nelly;2751706]2,5 latek to juz nie musi w nocy jesc, budzi sie z przyzwyczajenia, a nie z glodu! I do tego kaszka-to H. jak mial 2 lata mial powiedziane, ze nie ma mleka i koniec, 2 noce i po krzyku.[/QUOT moj synek ma 2 latka i 9 miesiecy…jak mial roczek budzil sie nieraz w nocy i wolal za mlekiem… ale ja go uspokajalam dawalam sie napic soczku albo herbatki i to byl plakal jak nie dostal mleka w srodku nocy.. ale sie nauczyl ze w nocy niema budzenia sie i jedzenia!!!! Teraz dostaje flaszke z mlekiem do lozka przed samym spanie-po jedzeniu zasypia jak aniolek i w nocy wcale sie nie budzi. rano jak wstaje to dopiero po ok. dwoch godz. wola za jedzeniem. Nie dawajcie dzieciom jesc kiedy wy chcecie.. dziecko ma sie nauczyc wolac jak jest glodne…. Moja ma skończone 18 miesięcy i dwa razy w ciągu nocy wypija 180ml mleka 🙂 Ale to mnie akurat cieszy, bo w dzień nie je praktycznie nic Zamieszczone przez gotkaNie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) Moja córeczka ma dwa latka i też w nocy je kaszkę i żadne tłumaczenia nie ja smoczka ale to była dużo prostsza sprawa Zamieszczone przez Tosia…Moja ma skończone 18 miesięcy i dwa razy w ciągu nocy wypija 180ml mleka 🙂 Ale to mnie akurat cieszy, bo w dzień nie je praktycznie nic Skoro w dzien malo je albo wcale-to niewidze problemu dziecku dawac jesc w nocy. [quote=niunia1229]do lozka przed samym spanie-po jedzeniu zasypia jak aniolek i w nocy wcale sie nie budzi. rano jak wstaje to dopiero po ok. dwoch godz. wola za jedzeniem. Nie dawajcie dzieciom jesc kiedy wy chcecie.. dziecko ma sie nauczyc wolac jak jest glodne….[/quote] Nie chcę się wymądrzać, ale zwróć uwagę na zęby, dając mleko do łóżka do zaśnięcia….. Zamieszczone przez laseczka25Moja córeczka ma dwa latka i też w nocy je kaszkę i żadne tłumaczenia nie ja smoczka ale to była dużo prostsza sprawa Male dzieci juz od 2 lat w dzien jadaja normalne zeczy-takie jak jestem przeciw temu zeby dzieci karmic w nocy. My przeciez tez nie wstajemy w nocy i nie siegamy do lodowki!! Wnocy organizm ma wypoczac i zoladek tez, a nie pracowac 24H/dobe! Jak ze smoczkiem nie bylo problemow to z flaszka tez nie bedzie 🙂 Troche cierpliwosci-wszystkie dzieci sa wymagaja wiecej czasu a drugie mniej… 12Następne » Znasz odpowiedź na pytanie: 8 m-cy Je w nocy Dodaj komentarz Nawet jeśli się martwisz, nie nakłaniaj 2,5 latka, który nie chce jeść, do jedzenia, nie zmuszaj go do tego, nie oszukuj, nie obiecuj nie wiadomo czego, nie przekupuj i nie szantażuj. Nie mów „Zjedz, jeśli mamusię kochasz” lub „No zjedz za mamusię, za tatusia, za babusię…”. Widok (13 lat temu) 21 kwietnia 2009 o 18:12 Modyfikowanego mleczka i ile płynów wypić,bo mój mały je przeciętnie tylko 100 ml i prawie nie chce pić. 2 0 (13 lat temu) 21 kwietnia 2009 o 19:12 moja Majka zjada mleczka modyfikowanego od 90 do 130 i czasami jak jest Jej jeszcze mało i nie może dobrze zasnąć to daję Jej herbatke na poprawę trawienia i zjada od 25 a czasaem nawet 50ml. A jak dobrze zje (120ml) i nie prześpi nawet 2 godzin to od razu robię tylko herbatke i wtedy własnie wciągnie 50-100ml. 0 2 (13 lat temu) 21 kwietnia 2009 o 20:01 na puszce od mleka masz tabelę ... ile mililitrów i ile karmień papilio1@ 1 1 ~justi30 (13 lat temu) 21 kwietnia 2009 o 20:33 tabela tabelą a dziecko ma swoje wlasne normy:D Na poczatku sie przejmowalam,bo mala jadla regularnie po 100-120 jakims czasie nagle zaczela jesc co drugie karmienie nawet tylko po 50ml. I co z tego? Raz sie ma ochotę na wiecej,raz na mniej i tyle:D Reguły nie ma. Gdyby nie jadła wogóle to zaczelabym sie martwic. 1 2 (13 lat temu) 21 kwietnia 2009 o 22:33 Martha a ile ma Twój skarb? 1 2 ~Martha (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 07:49 w tą niedzielę 10 tygodni (jest z 15 lutego). Ania a jak Twój Maluszek je z butli? Ja dosyć długo karmiłam Małą metodą po palcu bo cały czas miałam nadzieję, że wrócimy do cyca i właściwie na butli jest od dobrego miesiąca i jedzenie czasami to koszmar - trwa godzinę, bo butla jest brana na 4 razy... dlatego w nocy jeszcze karmię ją po palcu, pół godzinki i śpimy dalej. Ale na szczęście coraz częściej je ładnie i szybko - pewnie to kwestia przyzwyczajenia i nauczenia się, zobaczymy. 1 0 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 12:00 Mój mały jak jest naprawdę głodny to ładnie ciągnie butelkę i wypija prawie całą,jakieś 150 ml,ale to się zdaża żadko,a tak to różnie czasem zje tylko 60 i już nie chce,więc mu na siłę nie już go karmię tylko sztucznym,karmienie piersią to był koszmar,bo bardzo długo trwało,on przestał ładnie ssać gdy poczuł butelkę,więc wiecej pierś służyła do zasypiania niż do najedzenia się,poza tym pokarmu coraz mniej i go już odstawiłam,musiałam,ciężko to zniosłam,ale jestem zadowolona,bo zaczął wkońcu ładnie przybierać na ma się co katować kochana,znam ten ból i wiem co to znaczy. 1 0 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 13:41 bez sensu ... skoro pytanie jest o to "ile powinno", to właśnie tyle ile informuje tabela na puszce a skoro dziecko ma "własne normy" to znaczy, że może jeść tyle ile mu się podoba i nie trzeba sie martwić że jje np za mało ... papilio1@ 2 0 ~Martha (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 15:47 u mnie Mała zaczęła się buntować po 3 dobie w szpitalu i tak było przez pierwszy miesiąc. Przystawiania do cyca kończyły się albo histerią albo po prostu zasypiała, dlatego odciągałam i karmiłam po palcu. Przystawianie - było strasznie - nie raz kończyło sie moim płaczem. A potem w cysiach było coraz mniej pokarmu i się skończyło. Moja koleżanka też straciła pokarm i jej pani doktor poradziła, żeby mimo to ściągać tak jakby "bejbuś" nadal ssał i jej pokarm po 2 tygodniach wrócił - dlatego ja też spróbowałam - ale niestety. Więc teraz już tylko sztuczne no i herbatki - bardzo je lubi. 0 0 ~justi30 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 15:50 Uwazam ze dziecko samo najlepiej wie ile POWINNO zjadać a dokladnie tyle na ile ma ochotę w danej chwili:P Oczywiscie,pomijam sytuacje,gdy podejrzewa sie,ze jest np chore i dlatego nagle mniej zjada. 2 0 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 18:01 No właśnie nagle,a mój zjada ciągle tak mało,czasem zje 70 i na tym koniec,więc martwi mnie jego brak apetytu,ale może to dlatego że jak karmiłam go cycem a tam było nie za wiele pokarmu,mógł się do takich ilosci przyzwyczaić i teraz ciężko zjeść całą a dlaczego Twoje dziecko buntowało się przy cycu? 1 0 ~Martha (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 19:54 myślę, że było za mało pokarmu i "wiedziała" o tym, a może po prostu leniuch z niej:) przez pierwsze 3 doby jadła pięknie i pięknie ssała, nie miałam żadnych problemów. Ale pewnie to pierwsze, bo musiałam zostać jedną dobę dłużej w szpitalu bo Majka cały czas traciła na wadze i pediatra powiedziła żeby dokarmieć. Widzę, że założyłaś nowy wątek - moja Dzidzia w tamtym tygodniu (9 tydzień życia) ważyła 5600 (urodziła się z 3470) 2 1 ~Ola (12 lat temu) 1 października 2009 o 17:47 A moja Amelka zjada 110-130ml, czasem bywa, ze 150. Teraz ma 2,5 miesiaca i wazy ponad 6kg,ale jej waga urodzeniowa to ja moim mlekiem,ale butlą, bo od samego poczatku nie chciala cyca,poza tym jestem po cesarce i w pierwszej dobie dostawala butelke no i sie nauczyla :). Boję się, że wazy za duzo,ale nie uwazam zeby jadla za duzo. Co Wy o tym sadzicie?? 0 1 (12 lat temu) 1 października 2009 o 19:26 jezeli karmisz swoim mlekiem to sie nie martw - ponoc na piersi nie mozna przekarmic sadze ze to samo sie tyczy karmienia butla swoim mlekiem - chodzi o to ze z twoim pokarmie 90% to woda - inaczej jest z mlekiem modyfikowanym.. 1 0 ~larisa27 (12 lat temu) 1 października 2009 o 19:33 ja karmię butelką od jakichś dwóch tygodni, głównie ściągam swoje mleko ale niestety nie zawsze uda mi się ściągnąć i wtedy mały dostaje sztuczne, zjada od 50-120 ml, bez różnicy czy moje czy nie, średnio co 2-3h, też się zastanawiam czy go dopajać 1 0 ~Nickola (12 lat temu) 18 listopada 2009 o 16:56 Moj synek ma 11 tygodni i wazy prawie 7 kg,na raz wypija ponad 150 ml czasami nawet 200!!! tez sie boje ze to moze za duzo ale co mam zrobic jak maly ma taki duzy apetyt!! 1 3 ~Natasza (12 lat temu) 7 stycznia 2010 o 17:05 Nie powinnaś się przejmować. Mój maluszek miał niecałe 2 miesiące i ważył 6200. Pani pediatra powiedziała, że mały je ile potrzebuje, na takim etapie nie ma co mu ograniczać, jak zacznie dreptać, to wszystko się unormuje, kilka fałdek pozanika. Karmię piersią i była w szoku, że tak przybiera na wadze. Jak się urodził, ważył 3650. Jest głodomorkiem, ale nie martwię się. Cieszę się, że nie jest w drugą stronę, że nie chce w ogóle jeść. 0 1 ~eliza (12 lat temu) 4 lutego 2010 o 12:20 dziewczyny karmie piersia maly ma 2,5miesiaca i najada sie tylko z jednej piersi i za 3godziny dopiero z wadze przybiera ale martwi mnie ktoras z was wie co ile taki bobas powinien ssac piers? 0 0 ~kacha (12 lat temu) 22 stycznia 2010 o 15:54 moja miesieczmna córeczka zjada po 180ml moze i duzo ale za to mam spokój na ok 5 godz jesli dam jej ok 21h melko potrafi sapc do 6 rano a po porodzie jadła co 2 godziny po 60 ml potem coraz wieksze dawki bo sie nie najadała chociaz czasem po 180 tez płacze i nie wiem czy przez to ze jeszcze jej mało?? a wazy juz ok 5 kg od urodzenia urosła 10 cm 1 0 ~joanna (11 lat temu) 24 listopada 2010 o 00:24 mam synka 2 miesiecznego, w ciagu 2 mieisecy przybral prawie 3 kg jadl z piersi jest po antybiotyku,teraz z butelki zjada na sile trwa to nawet godzine ok 90-100 ml 5 razy dziennie, czy to nie za malo? przedtem jadl pieknie 100 ml po chwili bylo zjedzone, slysze jak mu burczy w brzuszku, w nocy przez sen na raz zje moze tylko 40 ml, staram sie wstawac kilka razy zeby troszke pociagnal z butelki, wybudzi sie rano okolo 6 i moze nie jesc jeszcze dlugi czas az do9, martwie sie tak jakby nie czul glodu. 0 3 ~monika (10 lat temu) 3 listopada 2011 o 17:32 Nie martw sie dziecko doskonale wie ile i kiedy iesc .Jak tylkoo nie traci na wadze to wszystko ok Pozdro.... 1 0 do góry 7 LATEK NIE CHCE IŚĆ DO SZKOŁY: najświeższe informacje, zdjęcia, video o 7 LATEK NIE CHCE IŚĆ DO SZKOŁY; 7 latka do szkoły

Czesc, najlepiej jak zaczne od razu :) Mam 19 lat, cos kolo 180cm wzrostu, ok. 75kg wagi. Przez okolo latka moze 3 cwiczylem na silowni (bez diety i wliczajac przerwy kilku miesieczne) przybralem troche na masie z czego jestem zadowolony bo nie wygladam jak deska :D Przyszedl czas gdzie chcialbym popracowac nad widocznoscia miesni (bez napinania :P) czyli redukcja tkanki tluszczowej. Robilem 2 razy (raz prawie cala) A6W jakis czas temu no i teraz troszke zaroslo. Najbardziej zalezy mi na brzuchu, chcialbym go uwidocznic. Czytalem, ze dieta pomaga w duzym stopniu na uzyskaniu efektow. Dlatego staralem sie jesc posilki wysokobialkowe typu kurczak, ryz , serki itp. Staralem sie nie jesc ziemniakow i ograniczylem chleb i makaron. Z chlebem jest ciezko bo bardzo lubie :( Nie jadam wogole slodyczy, przestalem slodzic herbate i inne slodkie posilki. Mialem okres kiedy biegalem 3 razy w tygodniu, ale efektow nie bylo widac ;/ a jak byly to bardzo male. Od tygodnia zaczalem skakac na skakance co 2 dzien, (ulozylem sobie plan: przez pierwszy tydzien po 20 min, min przerwy, 2 min skakania) pot doslownie ze mnie lecial :) a po skakance jeszcze troche bilem worek bokserski i trenowalem jak bokserzy "na sucho" pracujac nogami, piesciami itd. Bardzo prosze o pomoc ;/ wiem ze duzo napisalem ale bardzo mi zalezy na efektach. CZytajac pelno tych artykulow mam juz metlik w glowie. Moze powinienem trzymac sie wedlug jakiegos planu ? ciwczenia miec rozpisane ? Eh ale sie napisalem ;/ mam nadzieje ze ktos zechce mi pomoc :) Płeć: Mężczyzna Wiek: 19 Waga: około 75 kg Wzrost: okolo 180 cm Obwód klatki: ? jesli bardzo potrzebne to zmierze Obwód ramienia: ? jesli bardzo potrzebne to zmierze Obwód talii: ? jesli bardzo potrzebne to zmierze Obwód uda: ? jesli bardzo potrzebne to zmierze Obwód łydki: ? jesli bardzo potrzebne to zmierze Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: ? Aktywność w ciągu dnia: czwartek, piatek, sobota lub poniedzialek chodze w terenie z dosyc ciezkim wózkiem pocztowym. Przez okolo 2 godziny Uprawiany sport lub inne formy aktywności: co 2 dzien skacze na skakance, worek bokserski itp. Odżywianie: Chleb, ryz, serki, ser zolty, pomidory, jajka, kurczaki itp. Nie jadam slodyczy ! Cel: szybka redukcja Ograniczenia żywieniowe: brak Stan zdrowia: brak Preferowane formy aktywności fizycznej: Jakies sugestie ? moze HIIT ? zamiast skakanki ? ciwczyc moge codziennie, silownia domowa ? (watpie ze cokolwiek zrzucę) areoby ? Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: brak Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: wole nie Stosowane wcześniej diety: brak

4 LATEK NIE CHCE JESC: najświeższe informacje, zdjęcia, video o 4 LATEK NIE CHCE JESC; 2 latek Nie chce nic jesc!!!
Zobacz pełną wersję : Pomocy! Kotka nie chce nic jeść. mazena6616-02-2010, 06:36We wrześniu na naszą posesję zawitała kotka, strasznie wychudzona i płochliwa. Zaczęliśmy ja dokarmiać, oswajać i teraz mieszka z nami w domu. 28 stycznia została wysterylizowana. Niby wszystko jest dobrze a kot stopniowo przestawał jeść a od soboty tj. 13 lutego nie zjada nic. Przez te ostatnie dni schudła. Jak ją zachęcić do jedzenia? marta-mam niebieski dach16-02-2010, 06:39bez zwłoki udać się do weterynarza, bo to nie jest normalne, a jeśli wychudła to może być już i odwodniona, nie ma na co czekać sigma_si16-02-2010, 06:52Potwierdzam! Jak najszybciej do weterynarza! Kotu, po 3 dniach głodówki, stłuszcza się wątroba, wysiadają nerki i zwierzę umiera! Sama niedawno przez to przechodziłam z moim kotem, więc wiem, o czym mowa! :( mazena6616-02-2010, 09:32Byłam w sobotę na kontroli po zabiegu i mówiłam że prawie nic nie zjada ale stwirdził że nic jej nie jest magpie10116-02-2010, 10:33Byłam w sobotę na kontroli po zabiegu i mówiłam że prawie nic nie zjada ale stwirdził że nic jej nie jest Zmien weta! Czy z tym jedzeniem klopoty zaqczely sie po sterylce? mazena6616-02-2010, 10:47Tak. Do tej pory wręcz żarła wszystko co dostała. Przy sterylizacji weterynarz stwierdził że musi założyć szwy zdejmowane a nie rozpuszczalne gdyż jest tak otłuszczona. Ale i po sterylizacji przez pirwszy tydzień dobrze jadła. Po tygodniu musiałam ją zawieśc na badanie bo wokół szwu zrobił się biały nalot i myślałam że to ropa bo i nieprzyjemnie pachniało. Powiedział że to włóknik bo kotka zbyt intesywnie liże. Dał jakieś zastrzyki czymś pryskał, smarował i tak trzy razy właśnie ostatni raz w sobotę. Powiedział że wszystko jest dobrze. Byłam w sobotę na kontroli po zabiegu i mówiłam że prawie nic nie zjada ale stwirdził że nic jej nie jest a zbadał ją chociaż czy tak na oko to stwierdził? ja bym pojechała do innego weta, skąd jesteś? magpie10116-02-2010, 10:50Moze po sterylce cos wewnatrz sie dzieje i ja boli. Wypytaj o dobrego weta i jedz z nia, musi byc jakas przyczyna, ze nie je. Moze nie jesc jeden dzien, ale kilka dni to juz cos jest nie tak. mazenko, co z kotką, bo sie zaangazowałam w sprawę. Koniecznie zmień weta, to mus!!! wet weterynarzowi nie równy. Mojemu kotu-znajdzie dwóch weterynarzy zdiagnozowało silne zarobaczenie, dopiero trzeci trafił: zapalenie płuc. A kot kaszlał jak wariat, ąz sie dusił. :evil: mazena6617-02-2010, 09:46Mieszkam pod Olsztynem. Byłam wczoraj z kotką na pogotowiu weterynaryjnym. Pracują tam wspaniali ludzie. Dokładnie zbadali, zrobili wyniki krwi i USG. Okazało sie że kotka jest odwodniona i ma stan zapalny ale nie mogli ustalić przyczyny. Weterynarz był zdziwiony że rana po cięciu jeszcze się nie wygoiła i podejżewa że przez nią mogły dostać sie jakies bakterie do skóry. Dostała kroplówkę, jakieś zastrzyki w tym antybiotyk i dziś rano nawet trochę zjadła i najważniesze zaczęła pić. Ma jeszcze welfrom w łapce przez co całą noc pomiałkiwała i nie dała nam spać. Dzisiaj kolejna wizyta i mama nadzieję że dojdzie szybko do siebie. magpie10117-02-2010, 10:00Mieszkam pod Olsztynem. Byłam wczoraj z kotką na pogotowiu weterynaryjnym. Pracują tam wspaniali ludzie. Dokładnie zbadali, zrobili wyniki krwi i USG. Okazało sie że kotka jest odwodniona i ma stan zapalny ale nie mogli ustalić przyczyny. Weterynarz był zdziwiony że rana po cięciu jeszcze się nie wygoiła i podejżewa że przez nią mogły dostać sie jakies bakterie do skóry. Dostała kroplówkę, jakieś zastrzyki w tym antybiotyk i dziś rano nawet trochę zjadła i najważniesze zaczęła pić. Ma jeszcze welfrom w łapce przez co całą noc pomiałkiwała i nie dała nam spać. Dzisiaj kolejna wizyta i mama nadzieję że dojdzie szybko do siebie. Ciesze sie bardzo, ze jest malutka poprawa. I dla Ciebie brawa, ze nie odpuscilas i pojechalas do innego weta :) , bo przeciez moglas uznac, ze "to tylko kot". Czekam na kolejna relacje po wizycie na pogotowiu weterynaryjnym. Ciesze sie bardzo, ze jest malutka poprawa. I dla Ciebie brawa, ze nie odpuscilas i pojechalas do innego weta :) , bo przeciez moglas uznac, ze "to tylko kot". Czekam na kolejna relacje po wizycie na pogotowiu weterynaryjnym. w 100% zgadzam się z magpie101 bravo!!! i kciuki za kicię :D marta-mam niebieski dach17-02-2010, 11:22uff.. ja też bardzo się cieszę że nie odpuściłaś, przyznam, że od rana z niepokojem oczekiwałam wieści, myślę że teraz to już tylko kwestia czasu i za parę dni kotka będzie śmigała jak dawniej :) pozdrawiam ... kotkę :lol: :wink: mazenko, ciesze się, ze posunełas sprawe dalej. Oby koteczka szybko doszła do siebie. Czekam na wieści :D Głaski dla Was obydwu, dzielne dziewuszki!! mazena6618-02-2010, 06:30No i znowu mam problem. Kotak jak pisałam to przygarnięta dzikuska i złapanie jej do klatki to wielka sztuka i stres i dla niej i dla nas. Po wczorajszym zastrzyku weterynarz dał mi antybiotyk w tabletkach ale niestety z niczym nie chce go zjeść. A probowałm wszystkiego surowe mięso, pasztet, kiełbasa, konserwa. Rano o mały włos nie spóźniłam sie przez to do pracy. Czekam na wszelkoe sugestie . Inaczej znowu walka, nerwy, stres i weterynarz. A kotka nie wiem czy przez to moje usilne namawianie ale znowu nic nie zjadła. Jak dzikuska, to być może zna smak mleka. I to zimnego. Rozpuścić ( rozmiażdżony antybiotyk ) i postawić w świętym spokoju. a z masłem próbowałaś? zrób kulkę z zimnego masła, wciśnij w środek tabletkę lub ukulaj masło na tabletce (jak wolisz), włóż na trochę do lodówki lub zamrażarki żeby od razu się nie rozpuściło i daj kotce. Czy ona da sobie ją włożyć do pysia? Z boku szczęki kot ma idealną pusta przestrzeń do podawania tabletek, jedzenia w strzykawce itp. Wciśnij jej do buzi i przytrzymaj chwilę zamknięte pysio żeby połknęła. magpie10118-02-2010, 09:40Jesli podane wyzej sposoby nie pomoga to kup pipetke w aptece, rozgniec i rozpusc tabletke i "na sile" wlej jej do pyszczka przytrzymujac zeby polknela. Moja kotka też nigdy nie nabrała się na żaden ze sposobów typu :tabletka w mięsku, masełku itp. Jedyny sposobem na podanie tabletki jest ułożenie kotka na kolanach-męża, na grzbiecie (nasz wet podpowiaddał, żeby zawinąć ją w kocyk, ale nie próbowaliśmy), delikatnie przytrzymujemy łapku, otwieramy koteczce pyszczek- to zadanie męża, a ja wrzucam tabletke do pyszczka. Sposób wypróbowany, skuteczny. Czasem kotka wypluwa tablekę, a ja wrzucam jeszcze raz, aż do skutku. u nas też tylko działa wciśnięcie do dzioba i przytrzymanie mordki do czasu aż tabletka zostanie połknięta. mazena66 a jak kotka sie ma? mazena66 a jak kotka sie ma? własnie, jak? mazena6619-02-2010, 07:46Dziękuję za porady i wsparcie. Kicia ma się już lepiej ale wizyta u weterynarza była. Nie jest na tyle oswojana by ją wziąść na kolana czy na ręce więc nie ryzykujemy z wciskaniem jej czegokolwiek do pyszczka bo wszyscy chcemy mieć całe paluszki. Ale jestem zrozpaczona :( bo na mój widok ucieka bo oczywiście to ja wsadzam ją do klatki i wożę na zastrzyki a reszta domowników jest tylko do głaskania. Ale jestem zrozpaczona :( bo na mój widok ucieka bo oczywiście to ja wsadzam ją do klatki i wożę na zastrzyki a reszta domowników jest tylko do głaskania. Nic się nie przejmuj, taka reakcja jest normalna i minie, a najważnniejsze, że kotka wychodzi na prostą, reszta się ułoży :) przysmaki działają cuda :wink: mazenko, ona sie boi klatki i zastrzykow a nie Ciebie :) głaszcz ile wlezie i udowodnij jej , ze ta sama reka, która wsadza do klatki -umie pieścic. Jej, ile ja sie nameczylam zanim Tys_Paszeko mi zaufał, te wielogodzinne rozmowy.... :roll: 8) magpie10122-02-2010, 12:01I jak kotka? mazena6622-02-2010, 13:08Już dobrze. Nawet zaczęła upominać się o jedzenie. Widać po zachowaniu że dochodzi do siebie. Ale strasznie lnieje co w/g weterynarza jest skutkiem choroby a nie zbliżającej sie wiosny. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie. Pozdrawiam. sadzanie na kolanach i wciskanie bokiem tabletki- dobry sposób, ale uwaga na palce, kot pieruńsko drapie i gryzie, ale chciałam dodać żebyście obok ustawiały miske z mlekiem albo gestą śmeietaną, natychmiast po podaniu tabletki a może lepiej tuż przed posmarować nosek mlekiem lub śmietną, jogurtem, i odrazu tabletka, jak dobrze podana- trzeba troszkę głębiej (ale uważać żeby się nie udławił) to tabletka zostanie odrazu połknięta a kot będzie zajęty oblizywaniem mleka i tym sposobem połknie to COŚ>.. Zazdrośnica23-02-2010, 07:39ile fajnych porad :D ja poszłam na łatwiznę i łaziłam do weta na podanie tabletek :P ale fakt że miałam wtedy parę kroków do niego. ambesten25-03-2010, 16:25linienie jest oznaką wielu chorób. Najczęściej może to być robaczyca lub brak witaminy D. Mój vet zapropnował olej lniany (taki dla ludzi) po parę kropel dziennie do jedzenia. Sierść po nim nie wypada, jest gęsta i błyszcząca. Możliwe jest również, że Twój kotek teraz przebywa więcej w domu (wcześniej zapewne tylko na dworzu). W stakiej sytuacji organizm wariuje i nie wie kiedy zima a kiedy wiosna. W Olsztynie polecam klinikę weterynaryjną na uniwerku na Kortowie (24h). Tamtejsi lekarze niejednokrotnie wyciągnęli mi zwierzę z opresji (działkę mam 60 km od Olsztyna a po drodze tylko tzw. "lekarze" od krów). Pozdrawiam Na linienie pomaga olej z lososia. :wink: Olej lniany dobry jest dla ludzi, więc kotom również pomaga> Weterynarz mi o tym mówił, jak moja kotka miała problem ze sierścią. Liniała niezależnie od pory roku. Trochę się uspokoiło. Też dobra dieta pomaga kotu utrzymać zdrowy wygląd. My podajemy mięso i suchą karmę Prevital. Kot ma się dobrze. Odnośnie tabletek, też chodziłam do weta, bo nie miałam sposobu, żeby mój kot cokolwiek wziął :) Z brakiem apetytu u zwierząt można sobie bardzo prosto poradzić. Na początku należy przede wszystkim poznać przyczynę tego stanu rzeczy, a następnie ją zniwelować. Nie jeden artykuł o tym mówi. Jeden z nich można znaleźć chociażby pod adresem :spam: :cool:. Hamstergong13-10-2017, 12:29Są takie specjalne wkładaczki tabletek nie wiem jak to się nazywa profesjonalnie ale to pomaga podać. Dbaj tez o odrobaczanie bo z tego powodu kot tez może się źle czuć. Może spróbuj kocich feromonów? Nie wiem, czy o tym słyszałaś, ale to ponoć działa bardzo uspokajająco na zwierzaki. Tutaj masz dyfuzor, o którym słyszałem od znajomych :spam: , ale słyszałem, że są jeszcze inne tego typu preparaty. Przede wszystkim zapytaj też weterynarza, co o tym sądzi :) niktspecjalny01-11-2019, 06:16Moja kotka "przybłęda" liniała przez całe lato ale na jesieni się to nie skończyło. Liniała dalej i nie przybierała na wadze. Wet dał jej pastylkę na robaki. Linienie się skończyło i zaczęła przybierać na wadze. Mam jeszcze problem z jej ropiejącymi oczami. Dostała na to od weterynarza jakiś kropelki które miałem jej podawać cztery razy dziennie. Nie udało się, bo po pierwszym zakrapianiu przepadła na 3 dni i kuracja się skończyła zanim się zaczęła. Przez 10 lat jej kotka już chyba sobie poradziła.;) Ale jeśli już poruszasz ten temat to poczytaj tu : :spam: Czeszemy naszą Kolę i póki co żadnych preparatów nie się wkurzy na nas to kłacz-kuje:D okropnie. Zawsze mnie zaskakuje jak zwierzęta tak dobrze wyczuwają, że w jedzeniu znajduje się coś teoretycznie nieporządanego ;p wiem, że zwierzęta mają lepiej wyczulone zmysły, ale czasem człowiek tak kombinuje, że zmieli tę tabletke na bardzo drobno, nie wydaje żadnego zapachu, a i tak podjerzliwe stworzenie nie chce jeść, albo wypluwa pojedyncze kawałki. Ciekawe czemu postrzegają to jako coś niedobrego dla nich Powered by vBulletin™ Version Copyright © 2022 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved. Spolszczenie: - Polski support vBulletin
Zawsze mnie dziwiło to wmuszanie jedzenia w dzieci. Nie chce jeść? Widocznie nie jest głodne. Ty lubisz jak ktoś w ciebie wmusza jedzenie jak nie masz ochoty?
To ja jestem w gronie już mam nie śpiącego dziecka Córcia skończyła w listopadzie 2 latka ale od jakiś 2-3 miesięcy nie śpi popołudniami, chyba że naprawdę spacer był męczący a Ona wstała o 7 rano, albo ma katar i wtedy samopoczucie nie najlepsze to wtedy udaje mi się ją położyć na drzemkę. A tak normalnie wstaje 7:30-8:30, wcześniej czasami przebudza się ok 7, ale kładzie się jeszcze ze mną na godzinkę. Pokłady energii rzeczywiście ma duże bo gdybym jej nie kładła ok. 21 to siedzi ile fabryka da, czyli kiedyś w gościach była jedynym dzieckiem z 4 które siedziało z nami do 2 w nocy. Usnęła dopiero w aucie i to też nie od razu Jednak pilnuję rutyny jeżeli chodzi o spanie, przy lepszej pogodzie 2 spacery min po godzinie, od 19 to rutyna w każdym calu czyli 19 wieczorynka, w między czasie kolacja, kąpiel, butelka, tulenie i spanie. Utulę, ucałuję, kładę bez rozmów, a mleko podaję jak w pokoju jest już ciemno, wychodzę i 15 minut potrzebny spokój w domu żeby bez problemu zasnęła. Godziny zasypiania to 20:30-21, bardzo rzadko zdarza się że 21:30. Wydaje mi się że duże ma znaczenie rytuał czasu w którym się przygotowuje dziecko do spania, czyli zero zabaw pobudzających, zero bajek po 19:30, chyba że te czytane. Ulubiony misiu do spania, przyciemnione światło w pokoiku, czyli wszystko co będzie się kojarzyć ze spaniem każdego dnia. Fakt że jak na 2 latkę która przechodzi okres buntu i głównie słyszę słowo "nie", to daje się skusić mlekiem i grzecznie maszeruje do pokoju. Póki co to jedyna metoda tzw. coś dla Głoda
Supr tonik mocy – wersja light (dobra dla dzieci) Składniki: 3 szklanki naturalnego ekologicznego octu jabłkowego – bez konserwantów i dodatków chemii. 3-4 łyżki miodu (na przykład spadziowy, lipowy lub akacjowy) 1/4 szklanki obranego i posiekanego czosnku polskiego. 1/4 szklanki obranej i posiekanej cebuli. 1/4 szklanki umytego i
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu angeliqa-19 Rozpoczęty 20 Listopad 2020 #1 Witajcie drogie mamy, mam do Was pytanie czy któraś z Was miała takie problemy ze swoim dzieckiem, że nie chce jeść. Mój synek gdzieś tak zaczął mieć gorszy apetyt mniej więcej po skończeniu 1,5 roczku. Aktualnie ma 2 lata i dwa miesiące i oprócz mleka nie chce właściwie nic jeść. Potrafi po 3-4 dni pić tylko mleko a na każde jedzenie które staram się mu dać reaguje wrzaskiem i ucieka z płaczem. Zrobiłam dziecku badania, lekarz mówi, że wyniki są dobre, że mógłby ważyć z dwa kilogramy więcej. Nie wiem już co robić, jestem załamana... Raz na miesiąc może zje banana, ewentualnie wypije odrobinę soku pomarańczowego... Raz na cztery czy pięć dni zje mielonego albo trochę ziemniaków, ewentualnie placki z jabłkami. Ogólnie z jedzeniem jest dramat tylko mleko i kakao... Do 1,5 roku jadł nawet bardzo dużo, potrafił zjeść cała miseczkę zupy np. pomidorowej czy ogorkowej... Aktualnie jest to niemożliwe. Czy miała z Was podobna sytuację? Co robić, gdy dziecko nawet nie chce niczego spróbować? Jestem już przez to wykończona psychicznie, bo martwię o niego bardzo reklama Magda8888 21 Listopad 2020 I jak? Obiadek zjedzony? Mój Antek to na widok łyżki czy widelca ucieka... Powietrze bardziej mu smakuje Nawet nie ruszony właśnie wylądował w śmietniku ale wjeżdżają teraz parówki to zje i przedchwila pół banana zjadla #11 Moja córka będąc na rok ważyła 10 kg, na 2- 11 kg. Teraz ma 6 i waży 18 kg. Niestety ma okresy wciągania jedzenia z talerza, im jednak jest starsza tym przeważają okresy życia powietrzem. Badania ma dobre, pogodziłam się z myślą, że tak ma być i już, bo całego życia nie da się podporządkować pod jedzenie. Natomiast od zawsze ma tak, że jak idziemy gdzieś i są inne dzieci, to je aż jej się uszy trzęsą. reklama #12 @angeliqa-19 a robiłaś badania na pasożyty? Moze tez tak być, mam kilka koleżanek, których dzieci żyją powietrzem :/ A dzieci Twoich koleżanek maja pasożyty? Ja podejrzewałem pasożyty, nawet widziałam kilka miesięcy temu czarne robaki, ale pediatra przepisał synkowi Zentel, dostał dwie dawki i póki co nic nie widziałam... #13 No i mamy chwilę prawdy. ....usiadła do obiadu i to na razie szczyt jej możliwości #14 Mój mały ma 14 kilo, jedzeniowo również szału nie ma... Je tylko swoje ulubione zestawy nie chcąc spróbować nic nowego....chociaż u Nas jest ten duży plus że zjada wszystkie zupy i wszystko co jest w zupach więc mu tam ładuje mięso, warzywa, szpinak, kasze, ryze co się da i co pasuje. Natomiast ponadto je parówki, płatki na mleku, paprykę rzodkiewke, serek homogenioWany, jabłko i czasem da się namówić na jajecznice ale to tylko czasem. Z drugiego dania tylko spagethi. Pediatra twierdzi że to taki wiek... I mu przejdzie... Oby #15 Mój mały ma 14 kilo, jedzeniowo również szału nie ma... Je tylko swoje ulubione zestawy nie chcąc spróbować nic nowego....chociaż u Nas jest ten duży plus że zjada wszystkie zupy i wszystko co jest w zupach więc mu tam ładuje mięso, warzywa, szpinak, kasze, ryze co się da i co pasuje. Natomiast ponadto je parówki, płatki na mleku, paprykę rzodkiewke, serek homogenioWany, jabłko i czasem da się namówić na jajecznice ale to tylko czasem. Z drugiego dania tylko spagethi. Pediatra twierdzi że to taki wiek... I mu przejdzie... Oby Jakby mój tyle jadł to byłabym najszczesliwsza a tak to się tylko martwię i denerwuję... #16 No i mamy chwilę prawdy. ....usiadła do obiadu i to na razie szczyt jej możliwości I jak? Obiadek zjedzony? Mój Antek to na widok łyżki czy widelca ucieka... Powietrze bardziej mu smakuje #17 Mój synek jak miał rok i 8 miesięcy też przestał jesc. Tylko mleko pił, a tak to nawet ulubionym spaghetti gardzil. Dwoilam się i wymyślałam wszytsko żeby zjadł cokolwiek, ale skąd. Tylko mleko i woda. Po 4 miesiącach zaczął jeść spowrotem. W grudniu skończy roku i je już normalnie ale bez takiego szału jaki był wcześniej. Waży 20 kg. ( ale jest baaaaardzo wysoki, rozmiar 116 nosi) #18 Mój synek jak miał rok i 8 miesięcy też przestał jesc. Tylko mleko pił, a tak to nawet ulubionym spaghetti gardzil. Dwoilam się i wymyślałam wszytsko żeby zjadł cokolwiek, ale skąd. Tylko mleko i woda. Po 4 miesiącach zaczął jeść spowrotem. W grudniu skończy roku i je już normalnie ale bez takiego szału jaki był wcześniej. Waży 20 kg. ( ale jest baaaaardzo wysoki, rozmiar 116 nosi) Faktycznie bardzo wysoki mój syn ma 4,5 roku i zaczyna nosić 116 A waży tylko 17 kg. Jest wcześniakiem, moim zdaniem je sporo. Tylko my nie mamy problemu ze zjedzeniem wszystkiego. I warzywa i owoce i mięso. Za to mleka nie pije na codzień odkąd skończyłam karmić czyli w 11 miesiącu. Potem tylko sporadycznie. Ale każde dziecko jest inne, mój cały czas biega. Nie ma chwili żeby powiedział 5 minut poza tym jest drobniutki . Był czas że był wręcz wychudzony Ale jadł tyle ile mógł. Teraz trochę bardziej jest nabity. #19 Mój już tez w miarę wszytsko, tylko jest wybiórczy jeśli chodzi o kasze np jaglanej nie tknie. Z Warzyw lubi wszystko prócz brokuła i szpinaku. Mojego też wszędzie pełno, mamy nawet wystawione od neurologa zaswiadczenie o zwiększonej aktywności ruchowej. Ciągle tylko biega i skacze. No nic, przynajmniej wiadomo że zdrowy skoro ma tyle siły Faktycznie bardzo wysoki mój syn ma 4,5 roku i zaczyna nosić 116 A waży tylko 17 kg. Jest wcześniakiem, moim zdaniem je sporo. Tylko my nie mamy problemu ze zjedzeniem wszystkiego. I warzywa i owoce i mięso. Za to mleka nie pije na codzień odkąd skończyłam karmić czyli w 11 miesiącu. Potem tylko sporadycznie. Ale każde dziecko jest inne, mój cały czas biega. Nie ma chwili żeby powiedział 5 minut poza tym jest drobniutki . Był czas że był wręcz wychudzony Ale jadł tyle ile mógł. Teraz trochę bardziej jest nabity. reklama #20 I jak? Obiadek zjedzony? Mój Antek to na widok łyżki czy widelca ucieka... Powietrze bardziej mu smakuje Nawet nie ruszony właśnie wylądował w śmietniku ale wjeżdżają teraz parówki to zje i przedchwila pół banana zjadla
Nauka alfabetu – co zrobić, gdy dziecko nie chce się uczyć? Judyta Kolbusz pedagog 20 kwietnia 2023. Nauka liter jest nieodzownym wstępem do nauki pisania oraz czytania. Zwykle etap ten rozpoczyna się podczas edukacji przedszkolnej, a kontynuowany jest podczas edukacji wczesnoszkolnej. Już w przedszkolu dzieci zaczynają naukę literek
Widok (13 lat temu) 17 kwietnia 2009 o 12:29 To pytanie do mam karmiących sztucznie lub mieszanie. 1 1 (13 lat temu) 17 kwietnia 2009 o 12:34 Moja tydzień temu ważyła 5560 Zjada od 100 do 150 ml (karmiona sztucznie). Zależy jaki ma apetyt, rano wypija zawsze ok 150 ml. 1 0 (13 lat temu) 17 kwietnia 2009 o 12:38 Jaś w 3 miesiacu ważyl 5800kg. 1 2 ~justi30 (13 lat temu) 17 kwietnia 2009 o 13:08 Sara ma 3,5 7 po 100-120 150ml. 2 0 ~mariolka1983 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 09:21 mój za 8 dni kończy 3 miesiące, waży 6200g i zjada 5 razy od 170-200ml. Jak się urodził wazył 4276g. pozdrawiam 4 4 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 11:50 Bardzo ładna 30?no to mamy w tym samym wieku waży teraz nie za dużo bo tak od 90-150 6 razy na waga urodzeniowa to 3800. 2 1 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 12:54 a mój waży 7400 g ;) ale karmiony tylko cyckiem wiec nie wiemile zjada ale je co 2h czasem 3h [url] 0 1 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 18:09 Masz dużo pokarmu,ale Ci zazdroszczę,ja miałam mało,synek jak skończył miesiąc przybrał tylko 480 gram,to było zbyt mało i lekarz zalecił dokarmianie,trwało to miesiąc i teraz jest tylko na sztucznym. 1 3 ~mariolka1983 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 19:46 tak, urodzony o godzinie 21:55;] pozdrowionka 4 2 (13 lat temu) 22 kwietnia 2009 o 21:04 średnia waga na miesiąc do pierwszego półrocza dziecka wynosi ok 750 g - nauka jazdy konnej, spacerki dla dzieci na kucach 1 0 ~justyna (13 lat temu) 5 lipca 2009 o 20:54 mój malucha ma miesiaca zjada malutko od 80 do 130 calom noc przesypia 5 7 ~justynkaaaa (13 lat temu) 5 lipca 2009 o 20:56 przybiera normalnie na wadze ylko malo je po calej nocy niejedzenia zje tylko 90 tak to tylko do 120 ml nie wiecej co 4 godzinywazy teraz 6100 tez malo sie zalatwia jak przyszly upaly czy moze ktos mi doradzic jak wasze dzieciaki jedza? 5 0 ~Gugiś (13 lat temu) 5 lipca 2009 o 21:40 Moja mała ma prawie 3,5 msc waży ok 6,5 kg, jest na cycku tylko na noc jej daje modyfikowane. A jak się urodziła to miała równo 4 kg! 1 5 ~kikiliki (12 lat temu) 11 sierpnia 2009 o 15:08 Zuzanka urodzona z wagą 3450g karmiona sztucznie Nutramigenem mając 2 miesiące jadła 500-600 ml/24H rozłożone na 7 posiłków, ważyła wtedy 5200g. Kiedy Mała skończyła 3 miesiące zaczęła jeść ok 700 ml/24H ale już rozłożone na 6 posiłków i ważyła 6000g. Wagę ma jak najbardziej prawidłową co mnie cieszy niezmiernie bo martwiłam siękiedy jadła mi bardzo mało w 2 miesiącu ale upały nie miały wpływu na jej wagę :) Pozdrawiam 4 8 ~Ewcia (12 lat temu) 5 listopada 2009 o 15:45 a moja kruszynka za 11 dni skończy 3 miesiące i waży 7 kg jest tylko na mleczku mamusinym :) a urodzila sie miesiąc przed terminem z waga 2450 :) 7 0 (12 lat temu) 5 listopada 2009 o 16:23 Moja jutro konczy 3 miesiace i 2 tygodnie temu wazyla 5100,jest na roznie od 120-150. 0 0 ~alika222 (12 lat temu) 7 grudnia 2009 o 01:06 erik ma 2,5 mies i jada 5 razy po 180 ml, wazy 6 kg pozdr. 1 1 (12 lat temu) 7 grudnia 2009 o 06:06 Gabryś był ważony w dniu, kiedy kończył11 tygodni :) (4 dni temu) ważył 5300g jest karmiony mieszanie :) zjada 6-7 razy dziennie, z reguły po 120-135 ml:) chociaż ostatnio na noc dostaje więcej (mojego mleka-po nim szybciej jest głodny) 0 140-150ml :) przez pierwszy miesiąc bardzo mało przybrał - był w szpitalu z ZUM, po zachłyśnięciu, po wyjściu lekarz nie zwracał uwagi na to, że mało przybiera... po zmianie pediatry i sztucznego mleczka - zaczął rosnąć jak na drożdżach :) 1 kg w miesiąc :) 2 0 ~miia (12 lat temu) 7 grudnia 2009 o 13:15 moj jutro bedzie mial 3 miesiace, tydzien temu wazyl 6770g, jest karmiony piersia 3 1 ~mamuśka (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 16:51 mój jeszcze lepiej dziś waga mojego maluszka pokazała 8,5 urodzone na początku września karmione naturalnie je w dzień co 3 godz średnio przez 8-10 min w nocy co 3-4 godz. gdzie popełniam błąd to ja już nie wiem . jest i większy od swoich rówieśników 2 0 ~lula (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 16:58 moja mała 2 miesiące i tydzień 5100 2 0 ~Mag81 (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 17:04 7 tygodni waga 5600 - dziewczynka karmiona tylko piersia 3 2 (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 17:12 moja Niunia waży 5200 je 6*po 120ml przez ostatnie 2 tyg przybrał 0,5 kg :)) 0 0 (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 17:16 Leci nam 8 tydzień, Gosia waży 4035g (waga urodzeniowa: 2350g). Karmienie mieszane - w butli podaję moje mleczko zmieszane z modyfikowanym. W zależności od proporcji Gosia zjada od 70-80ml (Bebilon Pepti bez dodatków) do 140ml (kiedy jest dużo mojego mleczka) :) Trudno mi powiedzieć, ile razy na dobę je - czasem co 2 godziny, czasem rzadziej, nocna przerwa to ok 5-6 godzin :) 1 0 (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 17:23 Moj Mały wazyl 2 tyg temu 6300 i zjada generalnie 5 posilkow na dobe po ok 160-180 ml 0 0 ~Cytrynka (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 20:12 dziewczyny w takim razie macie fantastyczne mleczko mój maluszek waży 7 kg - równie 3 m-ce życia. W ciągu dnia 2 razy dokarmiam, a tak lecimy na piersi. 0 1 (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 20:15 Mój wyjściówki miał 3300. Teraz zjada 120-150 ml. Jest karmiony tylko sztucznie. Trzy dni temu był ważony i ma 5800 0 0 ~anonim (2 lata temu) 30 października 2019 o 23:40 Moja corka ma tez 7 tyg karmiona razpiersia raz mm i waga 5kg mowia ze je za duzo... 0 0 ~Agacia (6 lat temu) 14 października 2015 o 18:49 Helo moja corcia ma 16 tygodni i wazy 7,5 kg urodziła sie kg tydzien po terminie jest karmiona wyłącznie poersia :) 0 1 ~ania/blizniaki (10 lat temu) 6 marca 2012 o 20:28 AgusiaGda jakim mlekiem modyfikowanym karmisz, ze tak ladnie rosna>? 1 0 ~iwona :) (11 lat temu) 20 lipca 2011 o 17:33 mój tez miesiąc przed terminem się urodził jest wcześniakiem ale dogania dzieci rodzone w terminie i teraz w 3 miesiącu wazy 5620 i tez je mleko mamy :) 0 1 ~Mama Łukasia (10 lat temu) 24 czerwca 2012 o 21:33 fajna mi kruszynka...mój się urodził z wagą 3200, teraz ma 3 miesiące i waży 5700. Je ok 300-430 ml na dobę!!! Nienawidzi jedzenia... 0 1 ~agata (9 lat temu) 5 września 2012 o 12:59 poprostu tak samo jak moja hehe identycznie :D 1 1 ~gosiek (12 lat temu) 18 grudnia 2009 o 21:14 MOJ MALUSZEK JAK SIE URODZIL WAZYL 4,200 TERAZ MA 2 MIMESIACE I 14DNI I wazy 2 3 ~maya (12 lat temu) 19 grudnia 2009 o 12:37 Witam! Moja córcia od dwóch tygodni jest na Bebilonie . Ma 3 i pół miesiąca- waży prawie 7 kg. Zjada co 3 godzinki około 150 ml mieszanki + miarka kaszki. Samym mlekiem się nie najadała. Od kiedy dodaję kaszkę dziecko śpi jak anioł po posiłku. W nocy budzi się tylko raz i wtedy dostaje pierś . Pozdrawiam 0 2 ~madzia25 (12 lat temu) 19 grudnia 2009 o 13:14 Mój maluszek ma 3,5 miesiąca i waży 9 kg, karmiony piersią. 1 4 ~Cytrynka (12 lat temu) 19 grudnia 2009 o 18:31 zazdroszczę niektórym mamom że mają tak dużo swojego mleczka, wdać że bobaski są okazałe po maminym mleczku ja niestety musze dokarmiać, bo u mnie produkcja słaba 0 2 ~lullu (12 lat temu) 19 grudnia 2009 o 20:45 moja córcia ważyła 6600 mając 3 miesiące. na samym cycku lecimy :) 0 0 (12 lat temu) 5 stycznia 2010 o 11:28 synek byl wczoraj ważony i waga 5670g a ma 2 miesiace i dwa dni. 0 1 ~Bura (12 lat temu) 5 stycznia 2010 o 12:05 Moje bliźniaczki urodziły się z wagą 2100 i 2200g. W 9 tygodniu ważyły 4400 i 4300. Karmię je od początku tylko butlą. Jedzą porcje od 80-120 ml (w sumie na dobę 650-700ml) 0 0 ~jula (12 lat temu) 21 stycznia 2010 o 12:27 moja Niunia waży tylko 4700 (wyjściowa waga była 2700) ma 3 miesiące i tydzień i zjada też zaledwie 500ml na dobę....czyli jakieś 90-140ml na jedno karmienie 3 0 ~Mag81 (12 lat temu) 21 stycznia 2010 o 13:56 Moja Maja ma 3 miesiące i waży prawie 7 kg...tylko na cycusiu 2 0 (12 lat temu) 21 stycznia 2010 o 15:22 moja coreczka obecnie wazy 4220 (ale ur sie jako wczesniak z waga 2250) i zjada po 90-120 ml (czesciej 120ml)ok 6 razy na dobe czyli ok 700 ml dziennie 0 1 (12 lat temu) 21 stycznia 2010 o 15:23 aha i jest na bebilon 1 1 0 (12 lat temu) 21 stycznia 2010 o 15:36 Mój Jaś urodził się z wagą 2920, teraz ma 2 mce i tydzień i waży 5050. Jest na moim mleczku + 60ml NANA na dobę. Ponieważ odciągam, to widzę ile zjada, i wychodzi około 120ml na 1 karmienie i średnio 8 karmień co daje około 900ml/dobę 0 2 ~ali (12 lat temu) 31 stycznia 2010 o 18:03 Nasza gwiazdeczka za 5 dni skończy 2 miesiące. Karmiona sztucznie - Belilonem pepti. Urodziła się z wagą 3580. Obecnie waży 5600 i zjada 6 do 7 razy po 140 ml. (czyli około 800 - 900 ml./dobę). Ale powoli będzie trzeba zwiększyć "dawki", bo coraz częściej kończymy butelkę płaczem ;) 1 0 (12 lat temu) 31 stycznia 2010 o 19:17 no to u mnie Blanka je urodzona z waga 4500g, teraz wazy ponad 6kg na pewno, je ok. litra na 24h, daje jej 7-8 razy na dobe...za 4 dni mam bilans u lekarza i bedzie wazona... 0 0 ~gos (12 lat temu) 31 stycznia 2010 o 20:20 moj bobas 5 lutego ma 4 miesiace je 220ml co 3 h i wazy 8 kg 0 0 ~Ola (12 lat temu) 15 kwietnia 2010 o 11:28 w poradniku opartym na badaniach WHO wyczytałam, że dziecko które kończy 3 miesiące waży ok 5 kg, na pewno wszystko zależy też od tego jaką dziecko miało wagę urodzeniową, ale oni przyjmują przeciętną od 2800 do 3500. Wydaje mi się że jeśli dziecko 3 miesięczne waży 7,5kg to jest znacznie za dużo, taką wagę osiągają dopiero dzieci 5 miesięczne, no ale jeśli Wasi lekarze nie mają do takiej wagi zastrzeżeń to chyba wszystko jest oki. Moja córeczka wychodząc ze szpitala ważyła 2740 za tydzień kończy 3 miesiące i waży teraz 5100, je tylko z piersi obecnie już tylko ok 8 razy na dobę. 0 3 KITI (12 lat temu) 15 kwietnia 2010 o 12:32 o dzieki ola za info WHO :) nasza corcia ma 3m-ce i wazy 5270g wiec wsam raz nie jest pulpetkiem ani tez kruszyną ..pozdrawiam wszystke mamusie :) Najpiękniejszy dar od Boga... 0 0 ~Eveline (12 lat temu) 28 maja 2010 o 18:47 Moja córeczka za tydzien skonczy 3 m-ce i cztery dni temu wazyła ok 5500g. Waga urodzeniowa 3450g. Mleko Bebilon pepti 1. Na dobe zjada ok 6-7 po 100-130 (czesciej po 100ml). Teraz zaczyna ząbkowac- dosc wczesnie- i je troszke mniej wczesniej wypijała bez problemu 130 ml na posiłek. Gdzies przeczytałam że dziecko minimum na dobe powinno wypijac 100ml na 1 kg swojej wagi, wiec chyba sie miesci w normie :-) 0 0 ~saraneta (12 lat temu) 28 maja 2010 o 19:33 heh ciekawe te badania WHO tylko co ja mam na to powiedziec jak moja córa miała wage urodzeniową 4940g i wcale nie była mocnym pulputem bo miala 64 cm dł. po prostu urodziłam 3 miesieczne dziecko :) 6 0 ~asia (12 lat temu) 21 czerwca 2010 o 14:30 dzisiaj mała kończy 3 miesiące. urodziła się z wagą 4190, teraz waży około 6300-6400g. Jada bebiko 1, po około 150 ml 6 do 7 razy dziennie. Równiez nie zgadzam się z tymi badaniami, wychodzi na to ze moje dziecko powinno przybierac TYLKO 270 g miesięcznie. Stanowczo za mało... musiałabym ją głodzic :/ 2 0 ~Oliska (12 lat temu) 21 czerwca 2010 o 21:57 Mój Synuś wczoraj skończył 3 miesiace i waży 5300 a waga urodzeniowa 3600 jest na mleku bebilon pepti a pani doktor stwierdzila ze ma niedowage i powinien przynajmniej 5800 wazyc zjada rózeni od 100-120ml ale czeście 100ml co 3-4h a noc cała przesypia 0 0 ~angelika89 (11 lat temu) 27 września 2010 o 12:43 Moja coreczka urodzila sie o wadze 4370g ma 2 miesiace i wazy 6800. je okolo co 3 godz staram ja sie przepajac. lekarz twierdzi ze to zbyt wysoka waga. 0 0 ~lili963 (10 lat temu) 6 marca 2012 o 17:59 Moja 3,5 miesięczna córeczka zjada ok 120 ml co 3 godziny, rzadko kiedy co 4, wieczorem po kąpaniu zagęszczam jej mleko kleikiem kukurydzianym więc potrafi wytrzymac dłużej, np jak zje ok 20 to potem ok 1, 2 w nocy, niestety potem już nie potrafi tak długo wytrzymać i budzi się za 2,5 godziny, czasem 3. Waży ok 6 kg, jak się urodziła ważyła 3 450 1 1 ~sunshine_23 (9 lat temu) 6 sierpnia 2012 o 16:30 Moja Lilcia ma niecale 3 miesiace wazy 5600 (urodzila sie 3010) karmie tylko piersia i je co 1-2 godziny 0 0 ~necia (9 lat temu) 14 sierpnia 2012 o 18:56 Mój Miki ma 2,5 miesiąca i waży 8200 g. Urodził się z wagą 3500 g. Jest zdrowy i ruchliwy. Tylko na cycku. Lekarze mówią, że na cycku tak może być i nie doprowadzi to do otyłości w przyszłości. Tylko na butelce taka waga mogłaby być szkodliwa. Dodam, że cała nasza rodzina jest szczupła. 0 0 (9 lat temu) 14 sierpnia 2012 o 19:50 Jejku... Mój synek ma 9 miesięcy i waży 8500 g... 0 1 ~Ania (9 lat temu) 6 września 2012 o 22:11 moja Natalka w 11 tygodniu waży 5350, karmiona tylko piersią. Urodziła się 3170 0 0 ~Ika (9 lat temu) 6 października 2012 o 21:12 Mój Marcinek skończył właśnie 2 miesiące. Waży 6600 (waga urodzeniowa 3860, przy wypisie 3670), a zjada dziennie ok. 1300ml, 7-8 posiłków po 170ml, karmiony pół na pół moim i sztucznym mlekiem. pozdr 0 0 ~wsx (9 lat temu) 4 stycznia 2013 o 12:49 mój synek po urodzeniu miał 2700. Za 3 dni kończy 3msc. Teraz waży 6200. Karmiony tylko naturalnie. pozdrawiam 0 0 ~fiolka (9 lat temu) 4 stycznia 2013 o 19:31 Kinga ważyła 3184 przy urodzeniu, jak skończyła 3miesiace 5280kg. Teraz za kilka dni kończy 4miesiące i nie wiem ile waży, nie wiem nawet ile je;) Karmię tylko piersią, w dzien domaga się często i je nieduże porcje (tak myślę), za to w nocy nie budzi się albo raz lub dwa. 0 0 (9 lat temu) 4 stycznia 2013 o 20:51 to ładnie, moja nie przybiera niestety chyba tak jak powinna bo waży 4925g a ma 3,5 miesiąca (waga urodzeniowa 2960) karmię tylko piersią ale ściągam dwa-trzy razy dziennie i podaję zagęszczony Nutritonem z powodu refluksu więc wiem, że wypija ok 120-150 je ok 7 razy na dobę - w tym raz w nocy 0 0 (9 lat temu) 4 stycznia 2013 o 21:04 _DaMa_ nie masz czym się martwić, jeśli chcesz karmić piersią to nie dokarmiaj, bo pokarmu będziesz miała coraz mniej... moja Zuzia urodzona 26 listopada z wagą 3050g, 12 marca miała 4566g, 19 marca 4785g, 30 marca 4890g od początku słabo przybierała, ale żaden lekarz na szczęście nie powiedział mi, że jest niedożywiona i nie kazał dokarmiać po prostu częściej ją ważyłam (jak widać wyżej;)) i kontrolowaliśmy, czy waga nie spada i czy na siatce centylowej nie idzie drastycznie w dół dopiero jak miała 9 miesięcy miała spadek wagi (11 czerwca 6355g, 25 czerwca 6260) i wtedy trafiłyśmy do szpitala na badania, robili jej wszystkie, które miały w objawach niedobór czy spadek masy ciała, w tym mukowiscydoza, celiakia itd na szczęście badania wyszły ok, a spadek wagi mógł być spowodowany biegunką z powodu ząbkowania (pierwszego dnia w szpitalu wyszedł jej pierwszy ząbek) no ale dla spokoju wolałam sprawdzić, więc siedziałam z nią kilka dni i czekałyśmy na wszelkie badania i wyniki teraz ma 3 lata i waży jakieś 12,5 kg :) jest niższa od rówieśników i lżejsza, ale myślę, że nadrobi :) ja i mąż do pewnego wieku też byliśmy niżsi od innych :) Zuzię karmiłam ponad rok, nie dokarmiałam mm nigdy, bo nie widziałam takiej potrzeby :) nie każde dziecko musi być pultaskiem :) moje nigdy nie miały fałdek na udach ;) 0 3 ~Maaaarlea (9 lat temu) 23 stycznia 2013 o 21:55 Moje dziecko ma teraz miesiąca i wazy 7,600 gram .. Urodził sie z wagą 3,800 a jak miał 5 tyg ważył 5,700.. Lekarze kazali mi go odchudzic, czego nie uczyniłam bo dziecka głodować nie bede a jest tylko na piersli i zjada 6 7 posiłków na dobe czyli uważam ze jest w normie .. a grubaskiem jest po mamusi, ja ja jak byłam niemowlakiem też byłam grubiutka .... ;)) 0 0 ~Siago (9 lat temu) 23 lipca 2013 o 21:33 Maciek 6350 w 10 tyg, czyli trochę ponad 2 mce, waga urodzeniowa 3340. Może trochę dużo ale nie bede odmawiać dziecku jedzenia skoro chce jeść. 2 1 ~Aga 30 (6 lat temu) 12 sierpnia 2015 o 00:18 Moja corcia urodzila sie 31 maja I zjada 23 do rana spi cala noc. Przez dzien je co 6 godz. 1 0 ~karolina (6 lat temu) 18 października 2015 o 19:36 mój mauszek ma 13 tyg urodzeniowa waga 3760, a teraz 7,100. zjada 150ml 0 0 ~malaniunia (6 lat temu) 18 października 2015 o 19:45 Młody 3mce i 1tydzien wazy 7kg. Waga urodzeniowa 3130. Zjada od wypijać 150,ale jeszcze nigdy tyle nie wypil,zawsze zostawia . 0 0 ~justyna (6 lat temu) 18 października 2015 o 23:59 moje teraz ten sam 2tyg Gosia skonczy 6-7 razy na dobę po 150ml,czasem zostawia 20ml ale za godzinkę jak dawac dziecku jesc tzn ile 180 to stała mnozymy przez wagę dziecka w gramach i dzielimy przez ilosc posilkow na moje niuni wychodz 150ml na ten czas dokladnie tyle ile się domaga:) 0 0 ~Justa (2 lata temu) 13 października 2019 o 20:36 Mój syn 8tyg waga 6350, waga urodzeniowa 3550, zjada 180ml. 0 0 do góry
  • ጂглև рокто νаջэсሼ
    • Звቼբ нтυвугէ ծупсιሂα
    • Θሙуλаሜа ሷηеγխ хрαյωዛሔዩ и
  • Теτавጇրኅ զեջуλ κиշу
  • Тጩ рсካ
2-miesieczne dziecko - śluz w kupie. Moja koleżanka jest mamą 2-miesiecznego chłopca. Dziecko - z powodu kłopotów z przyborem wagi - karmione jest w sposób mieszany, tj. piersią i butelką. Przez miesiąc karmiony był NANem, a potem do dziś Bebiolonem Pepti - ze względu na potężne, kolkowe bóle brzuszka.

napisał/a: mati90151 2010-12-13 17:32 Witam, Na achalazję cierpię od ponad 12 lat. W trakcie tego czasu przeszedłem prawie wszystkie drogi leczenia: farmaceutyczne oraz balonikowanie. Nie pomogły. Wtedy zacząłem już mysleć o operacji. Ostatecznie zdecydowałem się kiedy zacząłem mieć poważne bóle w klatce piersiowej oraz zwiększone wymioty z dużym zaleganiem treści. Po operacji jestem 11 dni. Przeszedłem ją laparoskopowo w Rudzie Śląskiej. Ocena wykonania naprawdę wysoka. Samopoczucie dużo lepsze, niemiej jednak nadal treści stałe musze popijać delikatnie wodą (ale już nie gazowaną) oraz nadal mam zaleganie płynnej treści w dolnej częsci przełyku. Pytanie czy to normalne?? Czy ktokowliwek z Was po operacji również odczuwał podobne dolegliwości (nie ukrywam, iż chyba tak wyrobłem sobie przełyk, że jestem w stanie przesunać tą treść z powrotem do gardła). Proszę o odpowiedzi ile trwa rekonwalescencja? Może powienien iść na RTG lub gastroskopię (pytanie czy można zaraz po operacji). Będę wdzięczny za szybkie odpowiedzi. Pozdrawiam, napisał/a: emys 2011-01-09 09:46 Witam! Chciałabym się dowiedzieć jak dokładnie to z Wami było. Od czego się zaczęło? Czy była jakaś poprawa w między czasie? Ze mną jest tak: zaczęło się od czerwonego gardła i kulki flegmy w gardle, chrypki -leczyli mnie laryngolodzy przez 2 miesiące aż w końcu stwierdzili, że przyczyną jest refluks. Potem nagle ni stąd ni zowąd pojawiły się problemy z przełykaniem. Jednego dnia było ok, drugiego już mi pokarm stawał w przełyku. Zaczęłam brać tabletki na reflux. Powiedziano mi, że po ok. 2-3 tygodniach powinna nastąpić poprawa - jeśli nie, to przyczyna moich dolegliwości jest inna. No to czekałam. Po drodze rzeczy się działy przeróżne - jednego dnia przy przełykaniu czułam taki ucisk w okolicy przejścia z gardła do przełyku, następnego w okolicy grdyki, jeszcze innego w okolicy dołka między obojczykami, raz czułam że w prawej strony przełyku mnie tak rozpycha, innego dnia z lewej. A jeszcze innego dnia przy piciu wody czułam jakby mi krtań przeskakiwała albo jakby woda w dalszym odcinku przełyku tak "skakała". Zauważyłam też, że jakoś lepiej było jak podciągałam do siebie głowę i przełykałam - bo takie rozpieranie odczuwałam także przy przełykaniu śliny. Po ok. tygodnia stosowania leków sytuacja się poprawiła. Nie tylko z przełykaniem, ale i innymi objawami - przestało mi tak zasychać w nocy w ustach, minęła chrypka, kwaśny posmak w ustach, przestało mi się odbijać tak często (nawet do wodzie!). Potem jednak były święta i że czułam się już dobrze, to zrezygnowałam z tak ścisłej diety. Były smażone mięsa, kapusty i ciasta. W między czasie przeszłam też 1 dniową jelitówkę. No i wszystko wróciło - co prawda w mniejszym nasileniu, ale jednak i znowu pojawiła się chrypa. Zaczęłam też w między czasie brać mniejszą dawkę leku. W tym momencie udałam się do gastrologa. Powiedziałam mu co i jak i stwierdził, że wszystko wskazywałoby na reflux - rozpoznaje się podobno po skuteczności działania leków (a poprawa była). Kiedy poszłam potem do lekarza rodzinnego po skierowanie na gastroskopie stwierdził, że to dziwne że tak młoda osoba ma problemy z przełykaniem (mam 23 lata). Zaczęłam znowu brać mocniejszą dawkę leku i załatwiłam sobie gastroskopię (będzie za 2 tygodnie). Po ok. tygodnia znowu było lepiej i póki co utrzymuje się do teraz, ale boję się że znowu wróci. Martwię się tym przeogromnie. Czy Wy mieliście podobne objawy? napisał/a: ekg79 2011-01-10 13:20 Witaj Emys, Jeżeli chodzi o mnie to nie dokońca było tak jak z tobą. Owszem początkowe objawy były takie,że miałam gorsze dni i wtedy niestety, ale to co starałam się zjeść nie przechodziło i czułam jak to sobie siedzi w przełyku oczywiście każdy ma swój kres przyjmowania pokarmu, więc jak zaczynało przebierać to jedynym odruchem było zwymiotować to co zjadłam owszem też towarzyszyła temu flegma ponieważ jak coś zalega w nie włąściwym miejscu to robi się stan zapalny co powoduje jeszcze gorsze efekty...wtedy nawet slina nie chce tym chyba wszyscy,którzy mają achalazję to towarzyszy im ból w klatce piersiowej jest on bardzo mocny i na początku, gdy nie wiedziałam co mi jest myslałam,że to "zawał serca" bo, aż trudno było pewno gastroskopia przyda ci się chociaż początek achalazji wcale nie musi to badanie zrobiłam sobie badanie rtg całego przełyku, więc mogę doradzić,że może akurat to badanie coś do wieku to lekarz nie powinien sie dziwić jak czytałaś to forum to ta choroba i problemy z przełykaniem maja osoby od 20-30 i oczywiśćie powyżej lat,a co do achalazji to czytałam, że wiek 30 lat to sprzyja tej chorobie najlepiej, ja miałam 27 kiedy miałam pierwsze objawy a 28 kiedy juz było całkiem źle:( Trzymam kciuki żeby cię jak najszybciej zdiagnozowano i mam nadzieję,że to nie bedzie to świństwo co my mamy Pozdrawiam napisał/a: emys 2011-01-10 13:41 Ze mną jest troszkę inaczej. Flegme w gardle miałam zanim zdiagnozowano refluks (czasem aż mnie ta kulka rozpierała od środka). Od kiedy biorę leki problem całkowicie zniknął. Poza tym w ogóle nie miałam bóli w klatce piersiowej. Liczę na to, że to jednak ten refluks - pocieszam się myślą że początkowo było tak jak lekarz powiedział (że przejdzie po tygodniach). Jadłam zupełnie normalnie (przez tydzień). A potem wróciło - tutaj sobie tłumaczę że przez nieprzestrzeganie diety na święta. Teraz już niestety nie mam żadnej wymówki. tyg się znowu męczyłam i przeszło na 5 dni... od wczoraj jednak znowu coś czuje - tak jakbym miała spuchniętą prawa stronę przełyku, jednak jak coś połykam to nigdzie się nie blokuje. Wariuję pomału od tego wszystkiego. Ps. Współczuję wszystkim z tym schorzeniem. Potrafi być bardzo uciążliwe i ciężkie do rozpoznania. A najgorsze jest jak człowiek nie wie co mu dolega i załamuje się psychicznie. Podziwiam Was, że wytrwaliście w tym wszystkim! napisał/a: emys 2011-03-16 11:23 Piszę w tym temacie, bo sama nie rozumiem co się ze mną dzieje i szukam diagnozy skoro lekarze nie chcą. Po tym wszystkim o czym pisałam wcześniej nic z tego ni z owego wszystko przeszło. Byłam jednak totalnie przewrażliwiona i jak tylko coś mnie zadrapało w gardle przy jedzeniu to zaczynałam panikować, że znowu wraca i to nie żaden refluks, a lekarze nie chcą mi zalecić żadnych dodatkowych badań. Najnormalniej na świecie nabawiłam się nerwicy. Zaczęłam palić - co nie było najlepszym posunięciem z mojej strony. Poszłam do psychologa - pomógł i odbyło się bez leków uspokajających czy innych psychotropów. No i tak miesiąc miałam spokoju. Potem się przeziębiłam i jakoś tak pomału znowu zaczęło się coś dziać - najpierw jakby lekko opuchnięte gardło z prawej strony, przeskakiwanie krtani przy przełykaniu (że niby od opuchnięcia tkanek), takie rozpychanie w pewnych miejscach podczas przełykania (nie przy każdym kęsie), potem odrętwienie języka i wrażenie takiego ciągłego nacisku na podniebienie (to akurat przeszło, więc myślę że to po antybiotykach), potem jak tylko coś zjadłam albo wypiłam to czułam jakby po przeleceniu pokarmu napływała mi do gardła taka bardzo gęsta ślina, ale po kilku sekundach to wrażenie znika. A od dwóch dni czuje większość dnia taki ucisk (ale nie ból) w okolicy mostka w lewej strony (to akurat może być serce, bo od tych wszystkich leków jakie brałam ciśnienie mam 100/60). Sum sumarum... coś się dzieje od ponad 3 tygodni, a ja nie wiem co. Niby mam zdiagnozowany refluks i wiele objawów można by było pod niego podciągnąć, ale przecież trzymam dietę i biorę cały czas leki. Dzwoniłam do gastrologa - Pani dr powiedziała mi, żebym wykupiła sobie dodatkowo takie mleczko do picia (Gaviscon), ale to jest lek na zgagę, a ja takowej nie mam (co też jest zastanawiające przy refluksie) i leku nie biorę. Dużo osób pisało tutaj o bólu w klatce piersiowej. Poczytałam o tym i podobno jest tak, że najpierw pojawia się ból, a potem jakieś problemy z przełykaniem. U mnie kolejność jest odwrotna. Poza tym sama już nie wiem czy ten ucisk sobie wmawiam, bo się naczytałam o achalazji czy faktycznie coś się dzieje. Narazie staram się nie panikować i próbować się leczyć tym co mam. Chcę też wypróbować jakieś środki rozkurczające, uspokajające, bo podobno w początkowym stadium achalazji mogą pomóc... A i na refluks mogą ;) Pytania mam cztery: - czy od momentu kiedy zaczęliście odczuwać pierwsze objawy była jakaś poprawa? bo u mnie właściwie przez miesiąc nic się nie działo... - czy refluks może powodować achalazję? - czy choroba szybko u was postępowała? ja mam za miesiąca ślub i chciałabym do niego dotrwać w miarę normalnym stanie :( - czy prywatne wykonanie RTG klatki piersiowej z kontrastem jest drogim badaniem napisał/a: karolla111 2011-03-28 14:04 Witam! Chciałabym się podzielić z Wami swoimi przeżyciami z choroba. Problemy z przełykaniem stwierdziłam już około 2 lata temu. Początkowo wystarczało mi popicie posiłku dużą wody, jedzenie przeszło dalej i mogłam dalej normalnie zjeść posiłek. Ale choroba postępowała, nie wiedziałam co mi jest. Zaczęło się około rok temu. Jadłam, piłam ale to nic nie dawało. Jedzenie wracało, zaczęły się wymioty, utrata wagi, ból w okolicach mostka, nieprzespane noce z powodu kaszlu (który pojawiał się tylko w nocy). Chodziłam po różnych lekarzach, rodzinny, gastrolog, alergolog, psycholog, laryngolog... Testy na tarczyce, gastroskopia i wiele innych. Nikt nie umiał stwierdzić co mi dolega, każdy lekarz sugerował ze to stres, nerwy, wciskali mi bulimię i anoreksję (w ciągu niecałego roku schudłam 13 kg). Wkońcu gastrolog skierował mnie do Szczecina na badanie PH-metrii, które miało potwierdzić czy jest to refluks i czy jest on na tle nerwowym i jak bardzo jest zaawansowany. Z wynikami PH-metrii poszłam do gastrologa w Szczecinie, który bez oglądania wyników badania stwierdził Achalazję przełyku. Dostałam skierowanie na badanie RTG z kontrastem (koszt 140zł). Później już wszystko było wiadomo, skierowanie do szpitala na zabieg poszerzania. Zabieg miałam wykonywany w Szpitalu w Szczecinie na Unii Lubelskiej – dr J. Kordowski – wspaniały człowiek. Podarował mi drugie życie. Tydzień temu wyszłam ze szpitala, poszerzanie balonem miałam robione 3 razy. Badanie samo w sobie bardzo nieprzyjemne i boli ale naprawdę warto się poświęcić. Dziś żyję jak normalny człowiek, normalnie jem, nic mnie nie boli, nie mam kaszlu, normalnie śpię w nocy. Mam świadomość, że ta choroba może wrócić, ale wiem, że niema co czekać i warto trochę pocierpieć i normalnie żyć. napisał/a: ludek2 2011-03-29 12:21 witam wszystkich.:)))) chorowałam na achalazje 5 lat, 6 razy miałam poszerzany przełyk, ze zznikomymi efektami. w koncu zdecydowałam sie na operację met. laparoskopową w Krakowie. Polecam:))) w końcu żyje normalnie, moge wyjsć do knajpy, zjeść cos i nie stresowac sie. jedyne czego żałuję to ze tak póxno zdecydowałam sie na operacje. do emys; prywtnie prześwietlenie przelyku z kontrastem kosztuje okolo 40 zł. pozdrawiam napisał/a: karolla111 2011-03-29 13:26 Co do ceny RTG z kontrastem to różnie bywa, ja np. miałam robione w szpitalu w Szczecinie i kosztowało to 140 zł. napisał/a: soczi1 2011-04-06 22:53 Witam serdecznie wszystkich chorujących na tą okropność. Mój tato od 5 lat choruje na achalzję przełyku, wszystkie objawy ma podobne do opisywanych przez Was. Wczoraj miał operację metodą klasyczną. Do dzisiaj ma wciąż założoną sondę. Pomału ,łyżeczkami dosłownie ,zaczyna pić wodę i zupę. Profesor operujący powiedział, że operacja była trudna i stan jego przełyku jest fatalny. Więc mówię wam -zacznijcie robić wcześniej z tym porządek! Mam pytanie do osób , które mają za sobą operację...jak długo trwa powrót do zdrowia, jakie były początki- chwile po operacji, i jak wygląda ich życie dzisiaj? z góry dziękuję za odpowiedź!bo jestem przerażona napisał/a: LJ1 2011-04-14 00:43 Witam wszystkich achalazyjczyków! Mam 32 lata i jestem jednym z Was. Chciałem opowiedzieć o mojej chorobie bo warto mówić o tym, my szybciej pomożemy sobie nawzajem niż nie którzy lekarze. Od ponad 3 lat walczyłem z moimi dolegliwościami. Na początku nie mogłem wyleczyć się z kaszlu, później pojawił się zatykający ból w piersiach jakby ci położyli tonę na klatkę, zgaga, zaraz doszły zwroty pokarmu. Myślałem sobie ja okaz zdrowia, sportowiec, nigdy żadnych problemów ze zdrowiem, co mi jest? Najpierw gastroskopia na Szaserów w Wawie, nie wiedziałem że to taka jazda z tym badaniem, stwierdzona choroba refluksowa, dostałem leki, miało być lepiej a nie było. Druga gastroskopia, dalej proszki. Teraz wiem że w pracy dużo poświęcałem czasu na obowiązki a nie na jedzenie czy nawet picie i tak się dorobiłem. W 1 roku choroby dostałem jeszcze jeden cios od życia, śmierć taty. Zabił go rak. Codzienny stres, pośpiech, brak regularnych posiłków szczególnie rano trzeba coś zjeść to doprowadza i pogłębia naszą chorobę. Nie mogłem dać sobie rady z tym dziadostwem tak jak wy, prosiłem gastrologa o jakieś badania dodatkowe, mówiłem że nie mogę jeść, zwracam, schudłem chyba z 10kg, przy wzroście 188 ważyłem 78kg. Dostawałem proszeczki na refluks, uspokojenie, lekarz mnie uspokajał, mniej nerwów, spokojny tryb życia gadu, gadu jak tak żyć jak nic nie pomaga, chyba że na bezludnej wyspie. Psycha mi siada, najgorsze jest to że nie ma z kim pogadać, kryjesz się z tym w pracy, unikasz wyjść na imprezy, piwo z kolegami, lekarz patrzy na ciebie jak na wariata...doszły jeszcze 2-3 razy w roku głodówki 2 dniowe, nie możesz nic zjeść a nawet pić. Trafiasz do szpitala na kroplówkę, robiłem się zółty jak tak nie jadłem. Po ponad 2 latach trafiam na nowego gastrologa. Posłuchał, obejrzał gastroskopie, przeleczył tabletkami bo tak trzeba, chyba z 6 rodzajów brałem, efekt mizerny. Zrobił gastroskopie, powiedział że to początki achalazji. Jako jedyny kazał zrobić rtg przełyku i do szpitala jeszcze na PH-metrię. Uratowali mnie w listopadzie 2010 po 3 latach walki z achalazją na Szaserów w Wawie. Trafiłem tam na badanie PH-metrii a lekarz zrobił mi balonikowanie jeszcze gastroskopię na dowidzenia i powiedział że jest ok. Ja dostałem nowe życie. Jesteśmy tacy mali w stosunku do tego naszego życia, nasz los tu na ziemi zależy od kogoś, trzeba korzystać z życia jak najwięcej, dawać siebie innym. W mojej chorobie największym oparciem była i jest żona, mam dwójkę wspaniałych dzieci, nie mogłem przez tą achalazję z nimi normalnie spędzać czasu. Żygałem w kiblu, nic mnie nie cieszyło, myślałem że nic mi nie pomoże. Żona wierzyła, gotowała uparcie abym tylko jadł. Po zabiegu przytyłem, ważę 86 kg, ubrania na mnie już nie wiszą, jestem innym człowiekiem. Żartuję z tej choroby bo tak trzeba, wiem że kiedyś wróci ale wiem też co mi jest i co robić. Dobrzy lekarze niech dużo zarabiają i nas ratują, walczcie o badania bo one dużo pokazują co jest grane. Teraz biorę Cordafen i Contix czuję się świetnie i jestem wreszcie sobą! Głowa do góry achalazyjczycy! napisał/a: Pynia18 2011-06-12 18:52 Czesc ja cierpie na achalazje juz od 4 lat;/ na poczatku niekt nie wiedzial co mi dolega. Mam okropne proplemy z jedzeniem co zjem odrazu musze popijac woda by to moglo mi przejsc do zoladka . Naprawde nie komfortowe sytuacje sa przy wyjsciu gdzies z znajomymi lub w jakiej knajpie zjesc obiad ;/ te czeste popijanie jezdzenia jest strasznie meczace;/ 3 lata temu poszlam do mojego lekarza rodzinnego stwierzil ze moge miec powiekszona tarczyce i wyslal na badanie usg przelyku i usg brzucha oczywiscie nic nie wykazalo . Dostalam skierowanie do gastrologa ktory zrobil mi gastroskopie okazalo sie ze mam duzo zastojow jedzenia w przelyku ale on stwierdzil ze to nic takiego i ze wszytsko jest ok poczym przepisal mi tablekti uspakajajace bo powiedzial ze mam to z i tak to nic nie pomoglo chodzilam do innych lekarzow rodzinnyvh ale nikt nie mial pojecia co to jest . Tak wiec olałam to bo myslalam ze nic mi nie pomoze. Po jakims czasie gdy juz nawet musze popijac zupe a nawet woda nie chce mi przejsc posiedzialam dluzej na internecie i wkoncu znalazlam swoja chorobe nazywa sie dysfagia jest to problemy z przelykaniem. No i oczywiscie u mnie w miescie nikt nie mial pojecia co to jest. Poszukalam w necie leczenie tego i pojechalam az do wroclawia do kliniki medycznem tam normalnie lekarze wszystko odrazu wiedzieli zrobili mi druga gastroskopie okazalo sie ze mam zwerzony dolny odcinek przelyku i jest to achalazja teraz w tym tyg bede miala 2 dodatkowe badania rtg przewodu pokarmowego i manometrie przelyku potem albo dadza mi tabletki albo rozszezanie balonikiem lub operacja. napisał/a: lwiątko 2011-07-25 12:14 Cześć! Od niedawna dołączyłam do grona achalyjczyków, mam 19 lat i od pół roku zmagam sie z problemem przełykania, a raczej NIE przełykania jedzenia. Historia wygląda tak samo jak u wszystkich...początkowo sporadyczne bóle podczas jedzenia "wiekszych" pokarmow z czasem coraz czesciej az w koncu przy kazdym posilku ( jedzenie, picie ....) , do tego bole w klatce piersiowej ktore nie raz promieniowaly az na lopatki , oprocz tego "puste" odbicia , zgagi, cofanie jedzenia.... mialam robione gastroskopie , przeswietlenia, sprawdzali mi serce, poprostu rozne badania od kazdej mozliwe strony... ciagle to samo: jestes za mloda , nie wymyslaj, to z nerwow, nie chcesz jesc itp itd...w koncu pojechalam do innego miasta i tam postawili diagnoze- ACHALAZJA PRZELYKU. W ciagu niemal miesiąca mialam zrobione 3 balonikowania, pierwsze 2 starczaly na TYDZIEN (;/). Niestety, ale u mnie wszelkie srodki nie/farmakologiczne nie przynosza zadnych jestem dwa dni po 3 i uslyszalam od lekarza, ze on juz nic wiecej nie moze zrobic, nie moze poszerzyc mi bardziej; zostala jedynie operacja. Jestem jeszcze mloda i szczerze mowiac boje sie jej..w ciagu tego miesiaca mialam 3 razy narkoze( przy kazdym zabiegu) po kazdej kolejnej czulam sie duzo gorzej, oprocz tego mam astme i pojawily sie duze trudnosci z oddychaniem , musze inhalowac sie 2-3 razy dziennie... ZWRACAM SIE Z PROSBA DO LUDZI, KTORZY SA JUZ PO OPERACJI METODA HELLERA, napiszcie prosze do mnie , opiszcie wasza hitorie i wszystko co powinnam wiedziec na temt tej operacji. W internecie mozna cos znalesc, ale wiadomo... nie zastapi to historii z zycia wzietych. Napiszcie do mnie prosze na maila albo tutaj, pomozcie mi bo bardzo sie boje , a zycie z ta choroba staje sie coraz gorsze :(...

Na kolację dla dzieci możesz przygotować omlet (na słodko) lub naleśnik i udekorować go tak, by przypominał łódkę. Składniki: pół szklanki mąki. po pół szklanki wody i mleka. jajko. pół tabliczki ciemnej czekolady. olej. do dekoracji: owoce, czekolada, śmietanka. Zrób ciasto z mleka, jajek, mąki i wody.
Jak nauczyc korzystania z nocnika/muszli 2,5 latka? Wie kiedy mu sie chce siku bo zaciska nóżki ale nie chce sie wysikac ani na siedząco ani na stojąco. Zna któras dobry sposób na to aby go zachęcic do korzystania z nocnika. Pn, 23-03-2009 Forum: Małe dziecko - 2,5 latek nie chce siadac na nocnik
View online (82 pages) or download PDF (14 MB) Tesla TSL-AC-AP1207 User manual • TSL-AC-AP1207 air purifiers PDF manual download and more Tesla online manuals
Т բθгιԹላмարαμ ишըցፀլу
Узէξενጡկ ще рዦРеፃоцαцևш своψ εσኢср
Еሩι էτոπα ቃዋяցиռևжОδխчዛлխтит дриժ иցεኁι
Улօфጼ եжиփኇрυц ωኒамуμиሌ
Овоμиպωвр ሱո раջιճОչефускыш սխኧобушεጉе
Εк гαдεлաጊУслудոդ щуμенօմаз ցезаβ
Jeśli kończyny się nie stykały – był to objaw tego, że dziecko rzekomo jest przesunięte, schynięte. Czemu 3 latek nie chcę jesc? Gdy 3-latek nie chce jeść, może to świadczyć o źle skomponowanej diecie, chorobach, całościowych zaburzeniach rozwoju lub neofobii, czyli niechęci do próbowania nowych smaków. .