Zbudowane tuż przed wybuchem II wojny światowej pancerniki Scharnhorst i Gneisenau były pierwszymi, dużymi okrętami liniowymi Kriegsmarine, zaprojektowanymi i zbudowanymi po I wojnie światowej. Chociaż słabiej uzbrojone niż typowe pancerniki, okręty te wzięły udział w większej liczbie operacji niż znacznie potężniejsze pancerniki typu Bismarck.
II wojna światowa to wprowadzenie na pola walki nowych typów broni. Oprócz różnego rodzaju pojazdów mechanicznych, przygotowania nowoczesnych czołgów, stworzenia broni atomowej, dość dobrze rozwinięty został przemysł broni strzeleckiej. Temat jest niewyczerpalny to jednak warto skupić się na najciekawszych egzemplarzach broni strzeleckiej, przygotowanych na potrzeby armii takich krajów jak Niemcy, USA czy też ZSRR. Która broń była skuteczna, która do dzisiaj cieszy się popularnością wśród osób interesujących się militariami z tamtego okresu? Amerykańska armia to nowoczesność i tradycja Amerykanie starali się trzymać z dala od działań wojennych, dopiero atak Japończyków zmusił ich aby wkroczyć do walki. Amerykańscy żołnierze opierali broń strzelecką na projektach rozwijanych od wielu lat, w latach 40-tych mieli na wyposażeniu choćby pistolety maszynowe Thompson. To bardzo dobra broń, niezwykle popularna wśród żołnierzy innych narodowości. Pierwsze modele zostały przygotowane w roku 1921 i od tego momentu stale są udoskonalane. Jako kolejną broń należy wymienić karabin M1 Garand. Rok 1936 to debiut tej broni, a nie pisze się o niej bezpodstawnie, bo to wyjątkowi model. Amerykanie poszukiwali broni która pozwoli zwiększyć siłę rażenia w trakcie ostrzału. To pierwszy karabin samopowtarzalny, który trafił na wyposażenie niemieckiej armii. Kolejny produkt zbrojeniowy z USA, który po zakończeniu wojny dostał się na wyposażenie innych armii. Niemiecka broń strzelecka w trakcie II wojny światowej Niemcy wzniecili światowy konflikt więc oczywistym jest, że musieli posiadać pokaźne zapasy broni. Musieli na bieżąco eksperymentować, tworzyć coraz to nowocześniej projekty i prototypy. W wyniku takich działań powstał karabin samoczynny Sturmgewehr 44 czyli specjalne zamówienie wykonane dla Wehrmachtu. Z jednej strony broń innowacyjna gdyż pozwala strzelać daleko, posiada większą moc niż inne karabiny, a z uwagi na mechanizm i konstrukcję jest niezwykle funkcjonalna. Broń trafiła do wojska niemieckiego dopiero w 1944 roku. Działo się to z uwagi na decyzje Hitlera, który zwlekał z wydaniem zgody na masową produkcję. Niemiecka piechota dzięki posiadaniu tej broni mogła zdobywać przewagą w walce na dalszych odległościach. MG 42 to broń na wyposażeniu od 1942. Dlaczego to ważna broń dla całej historii świata? Większość specjalistów od broni strzeleckiej uważa, że to prawdziwy pierwowzór wszystkich karabinów maszynowych, które powstawały po II wojnie światowej. Broń ze wschodu czyli pepesza z ZSRR Do dziś popularna i „lubiana” pepesza, w armii radzieckiej znalazła się w 1941 roku. Broń idealna z uwagi na prostotę obsługi, a do tego nie było problemów z jej drobnymi przeróbkami. Nie jest kłamstwem twierdzenie, że to najlepszy karabin maszynowy. Broń niezawodna, broń która jest banalnie prosto skonstruowana, a mimo tego niezwykle wytrzymała w użytkowaniu. Oprócz oczywistej broni używanej w trakcie potyczek wojennych, korzystano także z wiatrówek, co może się okazać dziwne, patrząc jak wielki to był konflikt. Przygotowując się do wojny, w Niemczech, Czechosłowacji czy też Polsce trenowano przy użyciu wiatrówek. Z uwagi na oszczędności związane z zużywaniem się tradycyjnej broni, problemami dotyczącymi amunicji, kraje nie posiadające większego arsenału wykorzystywały właśnie wiatrówkę do treningu. W Niemczech sytuacja wyglądała inaczej, tutaj szkolono młodzież, która pod koniec konfliktu trafiła na pole walki. Zachowały się również relacje mówiące o tym, że z uwagi na ograniczenia w dostępie do broni, wiatrówki były wykorzystywane choćby przez walczących w Powstaniu Warszawskim.

Lego Ww2 na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!

II Wojna Światowa - największy konflikt zbrojny w historii świata, trwający od 1 września 1939 do 2 września 1945 roku (w Europie do 9 maja 1945), obejmujący zasięgiem działań wojennych prawie całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. Niektóre epizody wojny rozgrywały się nawet w Arktyce i Ameryce Północnej. Poza większością państw europejskich i ich koloniami, brały w niej udział państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej oraz Azji. Głównymi stronami konfliktu były państwa Osi i państwa koalicji antyhitlerowskiej (alianci). W wojnie uczestniczyło 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln z bronią. Według różnych szacunków zginęło w niej od 50 do 78 milionów ludzi. Od lewej Benito Mussolini i Adolf Hitler Informacje Konflikt II Wojna Światowa Data 1 września 1939 - 2 września 1945 Lokalizacja Europa, Pacyfik, Atlantyk, Azja, Środkowy Wschód, Afryka, Ameryka Północna, Morze Śródziemne Wynik Zwycięstwo aliantów Alianci Państwa Osi Wojujący Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) Stany Zjednoczone Ameryki (USA) Imperium Brytyjskie Republika Chińska Francja Kanada Australia Nowa Zelandia Związek Południowej Afryki (ZPA) Grecja Norwegia Belgia Republika Czechosłowacka (RCz) Brazylia II Rzeczpospolita Polska (II RP) III Rzesza Carstwo Bułgaria Finlandia Królestwo Italii Japonia Królestwo Rumunii Królestwo Jugosławii (od marca 1941 roku) Republika Słowacka Królestwo Węgier Dowódcy Józef Stalin Franklin Delano Roosevelt Winston Churchill Adolf Hitler Hirohito Benito Mussolini Straty wśród żołnierzy 16 000 000 8 000 000 Straty wśród cywilów 45 000 000 4 000 000 Łączne straty 61 000 000 12 000 000 Sprzęt i uzbrojenie: Państwa osi: StG 44 Broń: Mauser 98 Typ 99 Arisaka StG 44 Gew43 Kar98K Typ 3 Taisho Typ 1 Typ 92 pistolet maszynowy MP 40 pistolet maszynowy Typ 100 granatnik Typ 10 Taisho rkm Typ 11 Taisho ukm MG 34 ukm MG 42 granatnik przeciwpancerny Panzerfaust granatnik przeciwpancerny Panzerschreck Pojazdy: samochód ciężarowy Opel Blitz czołg lekki Panzerkampfwagen I czołg lekki Panzerkampfwagen II czołg średni Panzerkampfwagen III czołg średni Panzerkampfwagen IV czołg średni Panzerkampfwagen V Pantera czołg ciężki Panzerkampfwagen VI Tygrys czołg ciężki Panzerkampfwagen VI B Tygrys Królewski działo samobieżne Jagdpanzer IV haubica samobieżna Wespe Nebelwerfer Panzerwerfer 42 Samoloty: Messerschmitt Bf 109 Messerschmitt Bf 110 Messerschmitt Me 262 Henschel Hs 129 Heinkel He 111 Junkers Ju 87 Stuka Junkers Ju 88 Dornier Do 17 Focke-Wulf Fw 200 Kondor CANT Zimorodek Fiat Fiat Strzała Fiat Fiat Macchi Macchi Błyskawica Macchi Chart Savoia-Marchetti Krogulec Savoia-Marchetti Okręty: Okręt podwodny typu IIA Okręt podwodny typu IIB Okręt podwodny typu IIC Okręt podwodny typu IID Okręt podwodny typu VIIA Okręt podwodny typu VIIB Okręt podwodny typu VIIC Okręt podwodny typu VIID Pancernik Schleswig-Holstein Pancernik typu Scharnhorst Pancernik typu Bismarck Pancernik typu Yamato Niszczyciel typu 1934 Niszczyciel typu 1936 Niszczyciel typu 1936A Torpedowiec typu 1939 Kuter torpedowy typu MAS 501 Inne: V-1 V-2 Alianci: Mosin-Nagant PPSz 41 Broń: karabin Springfield M1903 karabin Lee-Enfield Karabin Fiodorowa karabin Mosin-Nagant karabin M1 Garand karabin Arsenal M23 karabin Austen pistolet maszynowy M3 pistolet maszynowy Owen pistolet maszynowy PPD pistolet maszynowy PPSz 41 pistolet maszynowy Sten pistolet maszynowy Thompson Lanchester Browning M1918 Browning M1919 Bren rkm DP wkm DSzK granat Bomba Millsa granatnik przeciwpancerny Bazooka PIAT Pojazdy: samochód terenowy Jeep Willis samochód terenowy GAZ-64 samochód terenowy GAZ-67 samochód ciężarowy ZiS-5 samochód ciężarowy ZiS-6 samochód ciężarowy Bedford QL samochód ciężarowy GMC CCKW samochód ciężarowy Studebaker US6 czołg lekki T-40 czołg lekki T-60 czołg lekki T-70 czołg lekki T-28 czołg średni T-34 czołg ciężki T-35 czołg ciężki KW-1 czołg ciężki KW-2 czołg ciężki IS-1 czołg ciężki IS-2 czołg lekki LT-40 czołg lekki Renault R-35 czołg lekki FCM 36 czołg lekki 7TP czołg lekki M2 Light Tank czołg lekki M3 Stuart czołg średni M4 Sherman działo samobieżne SU-100 M3 Scout Car M3 Half-truck STZ-5 Unic P107 BM-13 BM-8-48 BM-31-12 Artyleria: haubica M-30 Samoloty: Polikarpow I-16 Jakowlew Jak-1 Jakowlew Jak-3 Jakowlew Jak-9 Iljuszyn Ił-2 Iljuszyn Ił-10 ŁaGG-3 Ławoczkin Ła-5 Ławoczkin Ła-7 MiG-3 Hawker Huragan Supermarine Spitfire North American P-51 Mustang Curtiss Jastrząb 75 Grumman F6F Czarownica Karaś Łoś Avia B-534 Pietlakow Pe-2 Tupolew Tu-2 Iljuszyn Ił-4 Douglas A-26 Najeźdźca Vickers Wellington Avro Lancaster Boeing B-17 Latająca Forteca Consolidated B-24 Wyzwoliciel Boeing B-29 Superforteca Okręty: Okręt podwodny typu K Okręt podwodny typu L Okręt podwodny typu M Okręt podwodny typu S Okręt podwodny typu Szcz Okręt podwodny typu U Okręt podwodny typu Wilk (3szt.) Okręt podwodny typu Orzeł (2szt.) Niszczyciel projektu 30-K Niszczyciel typu Hunt Kontrtorpedowiec typu Wicher (2szt.) Kontrtorpedowiec typu Grom (2szt.) Kanonierka typu Worodiez (2szt.) Torpedowiec typu A 56 (4szt.) Kuter torpedowy projektu G-5 Pancernik typu Iowa (4szt.) Lotniskowiec typu Lexington (2szt.) Lotniskowiec typu Yorktown (3szt.) Lotniskowiec typu Essex (14szt.) Lotniskowiec typu Independence (9szt.) Trałowiec typu Jaskółka (6szt.) Kuter torpedowy typu PT Inne: Broń atomowa Przyczyny: Zapowiedzią nadchodzącego konfliktu był wzrost nastrojów nacjonalistycznych i dążeń ekspansywnych ze strony państw Osi. Już w październiku 1933 roku po dojściu do władzy narodowych socjalistów na czele z Adolfem Hitlerem Niemcy opuściły Ligę Narodów. Od 1936 roku trwała krwawa wojna domowa w Hiszpanii, w której starły się interweniujące państwa faszystowskie oraz Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) rządzony przez Józefa Stalina. W marcu 1939 roku III Rzesza, Królestwo Italii oraz Rzeczpospolita Polska (II RP), która zajęła czeskie Zaolzie dokonały rozbioru Czechosłowacji (RCz). Upadek Czechosłowacji ostatecznie potwierdził fiasko monachijskiej polityki mocarstw zachodnich, których ustępstwa wobec Niemiec zachęcały ich fuhrera, Adolfa Hitlera do coraz bardziej agresywnych poczynań w Europie. Jeszcze wcześniej 24 października 1938 roku Minister Spraw Zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop w rozmowie z ambasadorem RP Józefem Lipskim w Berlinie wysunął roszczenia terytorialne wobec Polski. Ponadto rząd niemiecki domagał się ściślejszego powiązania politycznego Polski z Niemcami, którego wynikiem byłoby współdziałanie obu państw przeciwko ZSRR w ramach tzw. Paktu Antykominterowskiego, którego sygnatariuszem była również Japonia. Żądania te, ponawiane kilkakrotnie były przez Polskę konsekwentnie odrzucane. Rząd polski zdawał sobie sprawę z tego, że przyjęcie któregokolwiek z nich doprowadziłoby do całkowitego uzależnienia Polski od III Rzeszy. W końcu marca 1939 roku Adolf Hitler polecił dowództwu Wehrmachtu przygotowanie planu kampanii wojennej przeciwko Polsce. Opracowany w kwietniu przez dowództwo niemieckie plan uderzenia na Polskę, znany pod kryptonimem "Fall Weiss" zawierał dokładne wskazówki co do sposobów przeprowadzenia najazdu na Polskę. W kwietniu 1939 roku podjęte zostały rozmowy brytyjsko-francusko-radzieckie, które trwały do 20 sierpnia. Wielka Brytania i Francja podjęły próbę szukania porozumienia z ZSRR w celu położenia zapory agresji niemieckiej. Rozmowy zakończyły się niepowodzeniem, pretekstem ich zakończenia było stanowisko polskiego rządu, który przeciwny był żądaniom radzieckim i w ślad za nimi sugestiom brytyjsko-francuskim, by w razie podjęcia przez Związek Radziecki (ZSRR) działań przeciwko III Rzeszy Rzeczpospolita Polska wyraziła zgodę na przemarsz Armii Czerwonej przez ziemie polskie w rejonie Małopolski Wschodniej oraz Wileńszczyzny. W tym samym czasie prowadzone były rokowania niemiecko-radzieckie, które wzmogły się w sierpniu. Z inicjatywą rokowań wyszły Niemcy, które chciały zapobiec prowadzeniu wojny na dwóch frontach zapewniając sobie neutralne stanowisko radzieckie. 23 sierpnia 1939 roku po wielokrotnych próbach czynionych przez stronę radziecką i fiasku moskiewskich negocjacji w sprawie utworzenia koalicji ZSRR z Anglią oraz Francją rząd ZSRR nie mając wyboru, kierując się względami strategicznymi postanowił stworzyć Pakt o nieagresji między Niemcami a Związkiem Radzieckim na 10 lat (nazywany potocznie Paktem Ribbentrop-Mołotow), który osłabił niemiecko-japoński Pakt Antykominternowski oraz doprowadził do ochłodzenia stosunków między Niemcami, a Japonią co oddaliło groźbę walki na dwóch frontach z dwoma z Państw Osi. Realizując swoje cele podboju Europy 1 września 1939 roku III Rzesza Niemiecka dokonała inwazji na Polskę, w wyniku której 3 września Wielka Brytania oraz Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Ta data jest oficjalnie uważana za początek drugiej wojny światowej. Pancernik "Schleswig-Holstein" ostrzeliwujący Westerplatte Przebieg: Europa: Atak na Polskę Wojna wybuchła 1 września 1939 roku po ataku III Rzeszy na Rzeczpospolitą Polską. Pierwszy etap wojny, nazywany wojną obronną Polski lub tradycyjnie w piśmiennictwie kampanią wrześniową, rozpoczął prawdopodobnie niemiecki nalot bombowy na miasto Wieluń o godz. zaraz po nim o godz. rozpoczął się ostrzał polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez niemiecki pancernik Schleswig-Holstein znajdujący się w porcie gdańskim i agresja wzdłuż granicy niemiecko-polskiej. Wojska niemieckie nie atakowały na całej długości frontu, lecz na z góry zaplanowanych kierunkach. Lotnictwo niemieckie dokonując masowych nalotów niszczyło polskie lotniska, ośrodki przemysłowe, węzły komunikacyjne, bombardowało miasta i wsie. 2 września prezydent RP Ignacy Mościcki wydał dekret mianujący marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego Wodzem Naczelnym oraz swoim następcą, przekazując na czas wojny w jego ręce całą władzę cywilną oraz wojskową. Formalnie wojna nabrała charakteru światowego 3 września 1939 roku z chwilą wypowiedzenia III Rzeszy wojny przez Wielką Brytanię i Francję dzięki układom sojuszniczym z Polską. Wraz z Wielką Brytanią pomiędzy 3 a 10 września 1939 roku do wojny przystąpiły kraje wspólnoty brytyjskiej: Indie, Australia i Nowa Zelandia oraz Kanada. W tym samym dniu Królestwo Rumunii, z którym Polska związana była również sojuszem nieoczekiwanie ogłosiło neutralność. Społeczeństwo polskie zostało zdane jedynie na własne siły. Na początku wojny Królestwo Italii rządzone przez Benito Mussoliniego pozostało za zgodą Adolfa Hitlera neutralne, do wojny nie przyłączyła się również oficjalnie Japonia. Do niemieckiego ataku na Polskę przyłączyła się natomiast Republika Słowacka. W dniach 4-6 września wyjechali ze stolicy w rejon Zamościa, Lublina i Brześcia prezydent, członkowie rządu oraz ewakuowały się centralne instytucje administracji wojskowej. Po paru dniach walki niemieckie dywizje pancerne podeszły w pobliże Warszawy, przy czym 4 Dywizja Pancerna usiłowała zdobyć stolicę z marszu. W dniach 8 i 9 września dywizja ta napotkała jednak bezpośrednio na przedpolach stolicy zaciekły opór ze strony garnizonu warszawskiego oraz ludności cywilnej. Po nieudanej próbie zdobycia stolicy z marszu Niemcy skierowali swe główne siły nacierające na Warszawę w kierunku rzeki Bzury, gdzie od 9 do 18 września toczyła się zacięta bitwa, która przeszła do historii pod nazwą Bitwy nad Bzurą. Była ona dowodem, że pomimo poniesionych klęsk żołnierze polscy chcieli nadal walczyć z agresorem. Bitwa ta zasługuje na uwagę również dlatego, że armia polska nie tylko się broniła, ale i atakowała wroga zadając mu poważne straty. Inicjatorem Bitwy nad Bzurą był dowódca Armii "Poznań" gen. Tadeusz Kutrzeba. W bitwie poległo 3 generałów, wielu oficerów i tysiące żołnierzy, a około 40 tysięcy zostało wziętych do niewoli. Nieprzyjaciel, zwłaszcza w pierwszej fazie bitwy odniósł również poważne straty. Poza względami moralnymi bitwa nad Bzurą przyniosła także konkretne korzyści. Przede wszystkim dowództwo niemieckie zmuszone było wycofać część sił spod Warszawy kierując je w rejon walk. Dzięki temu stolica zyskała kilka dni na lepsze przygotowanie się do odparcia wroga. Ponadto związanie sił niemieckich w bitwie nad Bzurą pozwoliło wielu jednostkom wojska polskiego wycofać się za linię rzeki Wisły i opóźniło natarcie nieprzyjaciela na Lublin. Nie zmieniło to jednak ogólnej tragicznej sytuacji militarnej Polski, której los został przesądzony przy biernej postawie zachodnich sojuszników, ponieważ gdy w Polsce trwały walki, na froncie zachodnim toczyła się tzw. dziwna wojna. 5 września Francuzi podjęli ograniczoną ofensywę w Zagłębiu Saary. Mając znaczną przewagę liczebną i materiałową, wkroczyli jedynie 8 km w głąb terytorium niemieckiego na odcinku frontu o szerokości 32 km, pomimo, że nie napotkali przy tym większego oporu wroga. Wkrótce potem, 12 września na posiedzeniu Rady Najwyższej Sprzymierzonych w Abbeville Francja i Wielka Brytania postanowiły, że nie udzielą Polsce realnej, wojskowej pomocy. Francuskie dywizje wycofały się więc za umocnienia Linii Maginota, podczas gdy przysłany na kontynent europejski Brytyjski Korpus Ekspedycyjny stał bezczynnie na granicy francusko-belgijskiej. Stan ten trwał aż do maja 1940 roku. W ten sposób wbrew przyjętym zobowiązaniom, a nawet deklaracjom składanym w pierwszych dniach wojny ani Francja, ani Wielka Brytania nie podjęły działań przeciwko III Rzeszy. Tym samym nie wiązały one sił zbrojnych agresora, któremu pozostawiono wolną rękę do działania na wschodzie. Wojska polskie podczas Bitwy nad Bzurą Tymczasem sytuacja militarna Polski pogarszała się z godziny na godzinę, a Naczelne Dowództwo nie panowało już nad sytuacją. Już około 10 września przesuwając się coraz bliżej granicy rumuńskiej, naczelne władze cywilne oraz wojskowe rozważały przekroczenie granicy polsko-rumuńskiej. 14 września prezydent Mościcki i członkowie rządu znajdowali się już w przygranicznej miejscowości Kuty, w dniu następnym Naczelny Wódz Rydz-Śmigły znalazł się w Kołomyi. Za prezydentem, rządem i naczelnym wodzem podążały drogą na Zaleszczyki w kierunku granicy polsko-rumuńskiej długie kolumny samochodów wiozących wyższych urzędników, oficerów sztabowych oraz ich rodziny. W międzyczasie 13 września wojska niemieckie zajęły miasto Zamość, 14 września Przemyśl, sforsowały rzekę San i podeszły pod Lwów. 16 września nacierający z północy korpus pancerny Guderiana dotarł do Brześcia. Armie niemieckie zamknęły pierścień okrążenia nad rzeką Bug otaczając zgrupowanie polskich jednostek wojskowych, z których uformowano Front Północny oraz Front Środkowy. Najprościej mówiąc wojska niemieckie posunęły się daleko na wschód, osiągając linię rzek Bugu oraz Sanu, w wielu miejscach ją przekraczając. Mapa przedstawiająca przebieg wojny obronnej Polski w 1939 roku W tym czasie rząd radziecki widząc błyskawiczne postępy militarne Armii Niemieckich w Polsce podjął decyzję o wkroczeniu sił zbrojnych ZSRR na wschodnie tereny polskiego państwa. 17 września 1939 roku o godzinie ambasadorowi polskiemu w Moskwie, Wacławowi Grzybowskiemu przedstawiciel rządu radzieckiego Władimir Potiomkin usiłował wręczyć notę, w której powołując się na rozwój wydarzeń rząd ZSRR stwierdzał, że doszło do rozpadu państwa polskiego, a rząd polski stracił kontrolę nad wydarzeniami. Tym samym dodawano, że przestały obowiązywać układy zawarte pomiędzy Związkiem Radzieckim (ZSRR) a Rzeczpospolitą Polską z 1932 roku, które miały obowiązywać do 1945 roku. ZSRR nie może więc dopuścić, stwierdzano w tejże nocie, aby tereny nie zajęte przez Niemców, a leżące w pobliżu jego granic, stały się obszarem działań wojskowych mogących zagrażać bezpieczeństwu państwa radzieckiego. Rząd ZSRR wydał więc Armii Czerwonej rozkaz wkroczenia do wschodnich terenów Polski "i wzięcia pod ochronę życia i mienia mieszkańców Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy". Ambasador Polski odmówił przyjęcia noty. Wczesnym rankiem 17 września wojska radzieckie wkroczyły na wschodnie tereny państwa polskiego. W polskim Naczelnym Dowództwie panowało całkowite zaskoczenie i zamieszanie. Przez wiele godzin nie wypracowano stanowiska wobec wkraczających oddziałów radzieckich. Armia Czerwona toczyła ograniczone walki z Korpusem Ochrony Pogranicza, który jako jedyny stawiał opór. Ciężkie walki oddziały Wojska Polskiego i ochotnicy stoczyli jedynie w obronie Grodna. Brak publicznego formalnego ogłoszenia przez Prezydenta i rząd RP faktu istnienia stanu wojny pomiędzy Związkiem Radzieckim, a Polską oraz brak jednoznacznego rozkazu Naczelnego Wodza stawiania oporu doprowadził do dezorientacji wśród dowódców i żołnierzy. Wiele mniejszych oddziałów Wojska Polskiego nie podjęło walki, składając broń przed Armią Czerwoną. Licznych wziętych do niewoli żołnierzy polskich zwalniano do domów, w przeciwieństwie do oficerów i podoficerów, których zatrzymano w obozach jenieckich. W nocy tego samego dnia rząd polski znajdował się już na terytorium Rumunii. Wbrew porozumieniu polsko-rumuńskiemu o swobodnym prawie przejazdu, pod naciskiem niemieckim i przy porozumieniu Rumunów z rządem francuskim, rząd polski został bez uprzedzenia internowany. Kampania wrześniowa dobiegła końca. 22 września po ciężkich walkach, nie widząc dalszych szans na obronę, a zarazem nie chcąc kapitulować przed Niemcami dowództwo polskie przekazało miasto Lwów Armii Czerwonej. 28 września po heroicznej obronie skapitulowała stolica - Warszawa. 2 października skapitulował ostatni bastion polskiego oporu na wybrzeżu - Hel, którego bohaterska załoga przed pójściem do niemieckiej niewoli zniszczyła broń. 6 października zakończyła się trwająca 4 dni ostatnia batalia kampanii wrześniowej − bitwa pod Kockiem. W tym dniu umilkły ostatnie strzały wojny obronnej narodu polskiego. Polska została podbita i przegrała, ale jej stanowcza walka zakończyła bezkrwawe pasmo podbojów Hitlera w Europie. Tereny na zachód od rzek Pisy, Narwi, Bugu i Sanu znalazły się pod okupacją III Rzeszy, natomiast tereny leżące za tymi rzekami zostały przyłączone do ZSRR. Inwazja na Skandynawię Aby zabezpieczyć dostawy szwedzkich rud żelaza, niezbędnych niemieckiemu przemysłowi wojennemu i uprzedzić spodziewane zajęcie norweskich portów przez aliantów, 9 kwietnia 1940 roku III Rzesza zaatakowała Danię i Norwegię. Dania nie była w stanie stawiać jakiegokolwiek oporu i podporządkowała się Niemcom, broniła się natomiast Norwegia. Pomimo utraty najważniejszych miast słaba 50-tysięczna armia norweska stworzyła ogniska oporu w głębi kraju. Po zaciętych walkach z udziałem polskiej Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich został opanowany też Narwik. Sukces ten nie miał jednak już większego znaczenia w obliczu ataku III Rzeszy na Francję i kraje Beneluksu. W rezultacie w czerwcu alianci wycofali się. Norweskie porty i lotniska stały się odtąd dla Niemców dogodnymi bazami do ataków na Wielką Brytanię i północny Atlantyk. Dania i Norwegia pozostały pod okupacją do ostatnich dni wojny. niemieckie czołgi w stolicy Norwegii, Oslo W czerwcu 1940 roku Związek Radziecki zaanektował Litwę, Łotwę oraz Estonię przyłączając je jako Socjalistyczne Republiki Radzieckie do ZSRR. Józef Stalin próbował rozciągnąć swoją strefę wpływów także na Finlandię. Odmiennie niż republiki bałtyckie, odmówiła ona jednak przyjęcia warunków ZSRR dotyczących baz wojskowych i korekty granicy. W rezultacie została zaatakowana − od 30 listopada 1939 do 13 marca 1940 roku toczyła się tzw. wojna zimowa. Mimo że siły fińskie były zdecydowanie słabsze liczebnie od radzieckich, zdołały zadać im ciężkie straty i obronić granice swego kraju. Kampania francuska 10 maja 1940 roku III Rzesza zaatakowała Holandię, Belgię oraz Luksemburg. Opanowanie przez spadochroniarzy mostów i lotnisk holenderskich pozwoliło armii niemieckiej na zajęcie tego kraju w ciągu sześciu dni. 12 maja Niemcy przerwali front francuski w rejonie Sedanu i ruszyli na zachód, następnego dnia dotarli do kanału La Manche. Lewe skrzydło wojsk alianckich zostało odcięte. 28 maja armia belgijska skapitulowała. Od 26 maja do 4 czerwca w rejonie Dunkierki odbywała się ewakuacja wojsk brytyjskich ("Operacja dynamo"). Plaże pozostawiono wypełnione sprzętem, ale ludzi zdołano wywieźć na Wyspy Brytyjskie. 10 czerwca Włochy wypowiedziały wojnę Francji, co jednak nie mogło już mieć większego wpływu na losy wojny. W cztery dni później Niemcy wkroczyli do Paryża. 22 czerwca pod Compiègne, w tej samej salonce kolejowej, w której podpisano rozejm kończący I wojnę światową, Francuzi sygnowali zawieszenie broni. Północna Francja wraz z Paryżem dostała się pod okupację niemiecką, Alzację i Lotaryngię przyłączono do III Rzeszy, południowa zaś część kraju stała się kolaborującym z Niemcami Państwem Francuskim ze 100 tys. armią i rządem Petaina-Lavala ulokowanym w słynnym kurorcie Vichy. Państwo to istniało do 1942 roku, kiedy całe jego terytorium zaanektowane zostało przez Niemców w związku z wydarzeniami w Afryce Północnej. Bitwa o Anglię 8 sierpnia 1940 roku atakiem niemieckiego Luftwaffe na lotniska Królewskich Sił Powietrznych (RAF) rozpoczęła się powietrzna bitwa o Anglię, trwająca do 31 października. Celem Niemców było osiągnięcie dominacji w powietrzu oraz osłabienie potencjału militarnego wroga, co miało być wstępem do morskiej inwazji III Rzeszy na Wyspy Brytyjskie. Oprócz ataków na cele czysto wojskowe, Luftwaffe podjęła także szeroko zakrojoną kampanię nalotów wymierzonych przeciwko ludności cywilnej, mających złamać morale brytyjskiego społeczeństwa. Wskutek dobrze zorganizowanej brytyjskiej obrony ( skuteczne wykorzystanie sieci stacji radarowych), bitwa zakończyła się jednak porażką Niemiec. Udział w tym mieli Polacy − spośród wszystkich pilotów myśliwskich, broniących angielskiego nieba, 5% pochodziło z Polski. Przypisuje się im 11% wszystkich zestrzeleń samolotów wroga. Oprócz działań powietrznych Niemcy rozwinęli ofensywę morską przy pomocy okrętów podwodnych, pragnąc odciąć Wielką Brytanię od dostaw żywności i materiałów wojennych z kolonii i USA. Bitwa o Atlantyk przybrała na sile. Angielskie samoloty myśliwskie Hawker Huragan podczas lotu bojowego w bitwie o Anglię Kampania bałkańska 28 października 1940 roku Królestwo Italii zaatakowało Grecję. Wojska włoskie zostały jednak szybko powstrzymane i odrzucone, a w grudniu oddziały greckie wkroczyły do południowej Albanii. Szerokiego poparcia Grekom udzielili Brytyjczycy, wysyłając swoje siły ekspedycyjne. Obecność Brytyjczyków w Grecji i niepomyślny rozwój sytuacji politycznej w Jugosławii doprowadził do niemieckiej inwazji na oba te kraje (6 kwietnia 1941 roku). Oprócz Italii do ataku przyłączyły się również Węgry i Bułgaria. Już 12 kwietnia Niemcy wkroczyli do Belgradu, a do 30 kwietnia opanowali lądową część terytorium Grecji. Brytyjczycy wraz z resztkami greckiej armii wycofali się na Kretę. 20 maja na wyspie wylądowały niemieckie oddziały powietrzno-desantowe i pomimo ciężkich strat zdobyły ją (ostatnie oddziały brytyjskie zostały ewakuowane 31 maja). Grecja znalazła się pod niemiecko-włosko-bułgarską okupacją. Inwazja na ZSRR W dniu 22 czerwca 1941 roku III Rzesza Niemiecka wypowiedziała wojnę i dokonała zbrojnej agresji na Związek Radziecki (ZSRR), co otworzyło po raz pierwszy od października 1939 roku front wschodni II wojny światowej. Historiografia radziecka, a następnie rosyjska określa wojnę niemiecko-radziecką (1941-1945) nazwą Wielką Wojnę Ojczyźnianą, jako, że był to najważniejszy okres II wojny światowej, który zakończył się wyzwoleniem Europy i zakończeniem wojny. W działaniach wojennych sojusznikami III Rzeszy były Rumunia, Finlandia, Węgry, Italia oraz oddziały ochotników z Belgii, Holandii, Francji i Hiszpanii. W pierwszych miesiącach wojny Armia Czerwona ponosiła olbrzymie straty w ludziach i sprzęcie, a wojska niemieckie zajęły rozległe obszary Ukrainy, Białorusi i republik nadbałtyckich, docierając jesienią 1941 roku na przedpola Leningradu, Kijowa i Moskwy, gdzie natarcie nieprzyjaciela zostało zatrzymane. Udział ZSRR w wojnie z III Rzeszą pozwolił na utworzenie szerokiej wojennej koalicji antyfaszystowskiej. Nie zmieniając swojego negatywnego stanowiska wobec komunizmu, premier rządu brytyjskiego Winston Churchill natychmiast po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej zapowiedział nawiązanie bliższej współpracy z ZSRR. W dniu 8 września 1941 roku wojska niemieckie otoczyły od południa miasto Leningrad zajmując Szlisseburg i wychodząc na południowy brzeg jeziora Ładoga. Od tego dnia Leningrad (obec. Sankt Petersburg) znalazł się pierścieniu blokady otoczony przez wroga (na południu przez wojska niemieckie, na północy przez wojska fińskie). Przerwanie blokady miasta trwającej 28 miesięcy nastąpiło 27 stycznia 1944 roku. Przez ten okres okrążony, głodzony i ostrzeliwany przez wojska niemieckie Leningrad stracił swej 1/3 ludności, z głodu zmarło około 700 000 ludzi, w tym także Polacy. "Kraj - matka wzywa!" - plakat radziecki z 1941 roku wzywający do wstępowania do wojska w obronie ojczyzny Żołnierz radziecki broniący pozycji przed niemieckim natarciem W grudniu 1941 roku kontrofensywa radziecka pod Moskwą odrzuciła Niemców spod bram miasta. Ofensywa radziecka była kontynuowana na początku 1942 roku jednak zakończyła się niepowodzeniem (por: Kontrofensywy radzieckie 1941/1942). Umożliwiło to podjęcie ponownych działań ofensywnych przez wojska niemieckie, jednak ich taktyka wojny błyskawicznej po raz pierwszy w dziejach II wojny światowej uległa załamaniu. Wiosną 1942 roku Niemcy, uderzając na południu ZSRR w kierunku Wołgi i roponośnych terenów Kaukazu, doszli do miasta Stalingradu. Bitwa o Stalingrad skończyła się jednak klęską niemieckiej 6 Armii feldmarszałka Friedricha Paulusa, która otoczona w ruinach Stalingradu ostatecznie po długotrwałych i krwawych walkach poddała się 2 lutego 1943 roku. Bitwę przeżyło zaledwie 5% niemieckich żołnierzy, którzy trafili do obozów niemieckich. Obroną Stalingradu (obec. Wołgograd) kierował Wasilij Czujkow. Hitler, zły po przegranej, wydał rozkaz rozliczenia dowództwa za klęskę. Pragnąc odzyskać inicjatywę strategiczną na froncie wschodnim, w lipcu 1943 roku Niemcy przeszli do kontrataku w okolicach Kurska. Bitwa na łuku kurskim, pomimo początkowych sukcesów niemieckich, skończyła się przegraną atakujących i ostateczną utratą przez Niemcy inicjatywy strategicznej na froncie wschodnim. Powstanie odrodzonego Wojska Polskiego W maju 1943 roku na terenie ZSRR z inicjatywy Związku Patriotów Polskich (ZPP) w Sielcach nad Oką rozpoczęto formowanie 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Nowo tworzone siły zbrojne były wojskowo i politycznie podporządkowane ZSRR, natomiast nie uznawały zwierzchnictwa polskiego rządu emigracyjnego w Londynie. Pierwszą bitwą polskiego wojska na froncie wschodnim była bitwa pod Lenino 12–13 października 1943 roku. Następnie oddziały Wojska Polskiego wspólnie z sojuszniczą Armią Czerwoną walczyły z wojskami niemieckimi na Ukrainie, Białorusi, terytorium Polski, w Czechosłowacji oraz w Niemczech. Na przełomie 1943 i 1944 roku sformowano kolejne polskie jednostki w ZSRR, które utworzyły 1 Korpus Polskich Sił Zbrojnych rozwinięty 16 marca 1944 roku w 1 Armię Polską. Odrodzone Wojsko Polskie zostało formalnie powołane ustawą Krajowej Rady Narodowej (KRN) z 21 lipca 1944 roku o przejęciu zwierzchnictwa nad Armią Polską w ZSRR i o scaleniu Armii Ludowej i Armii Polskiej w ZSRR w jednolite Wojsko Polskie. Na mocy tej ustawy, KRN objęła zwierzchnią władzę nad Armią Polską w ZSRR oraz powołała do życia Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego. Od 20 sierpnia 1944 roku prowadzono mobilizację do Wojska Polskiego na wyzwolonych terenach Polski. Jednostki Wojska Polskiego uczestniczyły w bitwie pod Studziankami w sierpniu 1944 roku, w tym czasie też brały udział w walkach o przyczółek czerniakowski. Później brały udział w walkach o przełamanie niemieckich umocnień Wału Pomorskiego, w ramach których zdobywano w marcu 1945 roku silnie umocnioną twierdzę kołobrzeską. Przyłączenie się USA do aliantów Istotnym wydarzeniem, zmieniającym całkowicie układ sił, było przystąpienie do wojny po stronie koalicji antyhitlerowskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA) w następstwie japońskiego ataku na amerykańską bazę na Hawajach - Pearl Harbor w dniu 7 grudnia 1941, przeprowadzonego bez wypowiedzenia wojny. Oprócz podjęcia walk z flotą i wojskami japońskimi w Azji południowo-wschodniej i na Pacyfiku, USA, dysponujące ogromnym potencjałem przemysłowym, zaczęły wysyłać oddziały i sprzęt wojskowy do Wielkiej Brytanii oraz Afryki. Kampania apenińska Po pokonaniu sił niemiecko-włoskich w północnej Afryce, alianci dokonali inwazji na Sycylię 10 lipca 1943, a 3 września w południowych Włoszech i 9 września na obcasie włoskiego buta, wylądowała brytyjska 8 Armia dowodzona przez gen. Montgomery'ego, zaś w okolicach Salerno na południe od Rzymu wylądowała 5 Armia amerykańska gen. Marka Clarka. Całymi siłami alianckimi we Włoszech dowodził brytyjski gen. Alexander. Rząd marszałka Pietro Badoglio podpisał akt kapitulacji Włoch, a wkrótce wypowiedział wojnę Niemcom. Początkowo uwięziony dyktator Włoch Benito Mussolini uwolniony został przez niemieckich spadochroniarzy pod dowództwem Otto Skorzeny'ego i uciekł na północ kraju, gdzie ogłosił powstanie sprzymierzonej z Niemcami tzw. Włoskiej Republiki Socjalnej, zwanej Republiką Salo. Zaciekłe walki na tym froncie toczyły się na liniach obronnych: Gustawa i Gotów, aż do 4 maja 1945, kiedy Niemcy ogłosiły kapitulację tego frontu, jeszcze przed końcem wojny. Front zachodni 1944 - 1945 6 czerwca 1944 alianci dokonali wielkiej operacji desantowej we francuskiej Normandii, w ramach Operacji Overlord. Umocnienia Wału Atlantyckiego nie wytrzymały naporu wojsk inwazyjnych pod dowództwem generała Eisenhowera, wspieranych przez siły morskie, powietrzne oraz powietrzno-desantowe. 29 czerwca Amerykanie wyzwolili Cherbourg, a w połowie lipca wojska brytyjskie opanowały po krwawych bojach Caen. W sierpniu doszło do załamania się obrony Niemców w Normandii i okrążenia ich sił w kotle pod Falaise, z czym zbiegło się lądowanie aliantów na południu Francji. 19 sierpnia w Paryżu wybuchło powstanie, któremu przyszły z odsieczą czołgi gen. Leclerca. 25 sierpnia, po czteroletniej okupacji, miasto zostało wyzwolone. Trzy dni później padł garnizon Marsylii. Pierwszy tydzień września przyniósł również wyzwolenie Calais, Rouen, Lyonu oraz znacznej części Belgii z Antwerpią i Brukselą. 17 września rozpoczęła się aliancka Operacja Market Garden. Miała ona na celu uchwycenie mostów na wielkich przeszkodach wodnych w Holandii i otwarcie drogi do przemysłowego serca Niemiec, Zagłębia Ruhry, co zdaniem jej pomysłodawcy Bernarda Montgomery'ego dawało szansę zakończenia wojny przed końcem 1944 roku. Operacja zakończyła się jednak niepowodzeniem, o czym zadecydowała klęska brytyjskich spadochroniarzy pod Arnhem. Porażka ta oraz nadmiernie rozciągnięte linie zaopatrzeniowe aliantów spowodowały zastój na froncie aż do zimy. Dało to Niemcom czas na odbudowanie sił; w grudniu 1944 rozpoczęli oni kontrofensywę w Ardenach, która po początkowych sukcesach zakończyła się klęską, dzięki amerykańskiej obronie Bastogne i przerwaniu pierścienia okalającego miasto przez wojska gen. Pattona. Zachodni alianci wkroczyli na terytorium Niemiec i w marcu 1945 sforsowali Ren, dokonując wielkiego okrążenia wojsk niemieckich w Zagłębiu Ruhry. Następnie ich czołowe oddziały dotarły do Łaby, gdzie 25 kwietnia 1945 nastąpiło spotkanie z idącymi od wschodu wojskami radzieckimi. Front wschodni 1944 - 1945 6 stycznia 1944 roku Armia Czerwona przekroczyła dawną granicę Polski. 22 czerwca, w trzecią rocznicę inwazji Niemiec na ZSRR, rozpoczęła się ofensywa strategiczna na Białorusi, zakończona rozbiciem niemieckiej Grupy Armii Środek. Dzięki temu w lipcu wojska radzieckie sforsowały Bug i wyszły na linię Wisły. W dniu 21 lipca 1944 roku zostało wyzwolone miasto Lublin, dzień później 22 lipca ogłoszono w nim manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN), który został oficjalnie powołany przez Krajową Radę Narodową (KRN). W Manifeście PKWN wzywano do walki z okupantem niemieckim, ustanawiano KRN jako jedyne legalne źródło władzy w odrodzonej Polsce. Ważnym faktem proklamowania nowego socjalistycznego państwa było również międzynarodowe uznanie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (TRJN), którego podstawą był Rząd Tymczasowy RP w Lublinie. 1 sierpnia wybuchło powstanie warszawskie, zainicjowane przez Armię Krajową (AK) w celu opanowania stolicy Polski przed nadejściem Armii Czerwonej. Po 63 dniach walki powstanie upadło. Żołnierz 1 Armii Wojska Polskiego oraz żołnierze Armii Czerwonej w wyzwolonej 17 stycznia 1945 roku Warszawie Defilada 1 Armii Wojska Polskiego w wyzwolonej Warszawie 19 stycznia 1945 roku We wrześniu wyczerpana wojną Finlandia poprosiła ZSRR o podpisanie rozejmu i wkrótce potem podjęła działania zbrojne przeciwko swym niedawnym sojusznikom, Niemcom. W październiku Związek Radziecki po raz pierwszy od wybuchu wojny przekroczył przedwojenną granicę III Rzeszy (w Prusach Wschodnich). 12 stycznia 1945 roku ruszyła kolejna wielka ofensywa radziecka, która odrzuciła Niemców od Wisły aż do Wału Pomorskiego, Odry i Nysy Łużyckiej. Dzięki tejże ofensywie już 17 stycznia 1945 roku została wyzwolona przedwojenna stolica Polski Warszawa, a dwa dni później 19 stycznia miasto Łódź. 26 stycznia żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili obóz koncentracyjny Auschwitz, gdzie w czasie wojny zamordowano 1 200 000 więźniów, w walkach o wyzwolenie obozu poległo ponad 320 żołnierzy radzieckich, wyzwolenia doczekało 7 000 więźniów. 27 stycznia zostały wyzwolone miasto Katowice oraz Oświęcim. W dniu 1 lutego władze centralne przeniosły się z Lublina do Warszawy. Na południu fronty radzieckie po zajęciu Rumunii (jej rząd oraz rząd bułgarski przeszły na stronę aliantów) wkroczyły na terytorium Węgier oraz Jugosławii. W październiku 1944 roku został wyzwolony Belgrad, a w lutym 1945 roku po długotrwałych walkach padł Budapeszt. W marcu 1945 roku Niemcy podjęli nieudaną ofensywę strategiczną nad Balatonem, swoją ostatnią w tej wojnie. Miesiąc później Armia Czerwona wkroczyła do stolicy Austrii Wiednia. Propaganda niemiecka zapowiadała użycie nowych rodzajów broni odwetowej, tzw. Wunderwaffe, lecz losów wojny nie było już w stanie nic zmienić. Kapitulacja Niemiec Ulica w Berlinie Przełamanie Wału Pomorskiego w ramach operacji pomorskiej i przekroczenie Odry przez armie radzieckie oraz 1 i 2 Armię Wojska Polskiego dało początek operacji berlińskiej, która zakończyła się 2 maja 1945 kapitulacją załogi miasta. Wcześniej, 30 kwietnia Adolf Hitler popełnił samobójstwo. Na mocy jego testamentu władza nad państwem i siłami zbrojnymi przeszła w ręce admirała Karla Dönitza, który powołał we Flensburgu ostatni rząd III Rzeszy. 8 maja Niemcy w jednym ze szkolnych budynków w Reims we Francji skapitulowali na froncie zachodnim przed przedstawicielami armii USA i Wspólnoty Brytyjskiej. Dzień później 9 maja w Berlinie podpisali również akt kapitulacji w obecności delegacji radzieckiej. Tym samym II wojna światowa w Europie oficjalnie dobiegła końca, choć na niektórych obszarach działania zbrojne trwały jeszcze przez jakiś czas (dopiero 11 maja poddała się na terenie Czech Grupa Armii Środek, jako ostatni niemiecki związek operacyjny, do 15 maja toczyły się walki na froncie jugosłowiańskim). Afryka: Walki w północnej Afryce rozpoczęły się w chwili przystąpienia Królestwa Italii do wojny po stronie Niemiec. 13 września 1940 roku armia włoska pod dowództwem marszałka Rodolfo Grazianiego, atakując z Libii, wtargnęła do Królestwa Egiptu i zdobyła Sidi Barrani. Mimo zdecydowanej przewagi liczebnej zatrzymała się tam i zaczęła się umacniać, czekając na zaopatrzenie. Brytyjczycy, dowodzeni przez generała Archibalda Wavella, wycofali się do Marsa Matruh. 9 grudnia ruszyła brytyjska kontrofensywa. Włosi zostali wyparci z Egiptu i utracili Cyrenajkę z Bardią i Tobrukiem. 19 stycznia 1941 roku ruszyła ofensywa Brytyjczyków przeciwko wojskom włoskim we Wschodniej Afryce. Brytyjczycy zaatakowali z trzech stron kierując się na stolicę Etiopii – Addis Abebę. 26 marca po 7-tygodniowym oblężeniu upadła twierdza górska Keren. Brytyjskie oddziały desantowe odbiły stolicę Somalii Brytyjskiej – Berberę. Główny atak brytyjski wyszedł z Kenii i po 53 dniach stałego marszu i walk wojska tego frontu wyzwoliły Addis Abebę. W II poł. maja 1941 roku cała Etiopia, Erytrea i Somalia były wolne od okupantów włoskich. Niemieckie wsparcie dla Italii 9 stycznia 1941 roku Niemcy podjęli decyzję o wsparciu włoskich działań wojennych w Afryce. W lutym do Libii dotarły pierwsze jednostki Niemieckiego Korpusu Afrykańskiego pod dowództwem generała Erwina Rommla. 31 marca ruszyło natarcie wojsk niemiecko-włoskich, przy czym główne uderzenie wyszło od strony pustyni. Rozcięta na dwie części armia brytyjska wycofała się aż nad granicę libijsko-egipską, pozostawiając jedynie załogę w oblężonym Tobruku. 25 sierpnia broniących się w Tobruku Australijczyków wsparła polska Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich. 18 listopada ruszyła brytyjska ofensywa, która po ciężkich walkach zlikwidowała oblężenie Tobruku i wyparła wojska Osi z Cyrenajki. 21 stycznia 1942 roku siły niemiecko-włoskie rozpoczęły kontratak, odzyskując utracone terytorium libijskie i zdobywając twierdzę Tobruk, a następnie wkroczyły w głąb Egiptu docierając pod Al-Alamajn. Ciężkie walki pod Al-Alamajn trwały od 31 sierpnia do 4 listopada i zakończyły się porażką wojsk świeżo mianowanego feldmarszałka Rommla. 7 listopada siły angielsko-amerykańskie w ramach Operacji Torch wylądowały w Maroku i Algierii. Niemcy i Włosi wycofali się do Tunezji, gdzie podjęli próbę kontrofensywy na Linii Mareth, a wobec jej niepowodzenia skapitulowali 12 maja 1943 roku. Azja i Oceania: Wojna na Pacyfiku rozpoczęła się 7 grudnia 1941 roku atakiem japońskich sił powietrznych na bazę amerykańskiej floty w Pearl Harbor. Japończycy zadali duże straty amerykańskiej Flocie Pacyfiku. Dowódcą armii japońskich był Isoroku Yamamoto. Następnie kierując atak na południe, 8 grudnia Japończycy wylądowali na Filipinach, gdzie stawiały im długotrwały opór siły amerykańsko-filipińskie pod dowództwem generała Douglasa MacArthura. Opór obrońców został ostatecznie złamany po zdobyciu twierdzy na wyspie Corregidor 5 maja 1942. Również 8 grudnia 1941 siły japońskie zaatakowały Malaje i 15 lutego 1942, po ofensywie lądowej zdobyły największą na Dalekim Wschodzie bazę brytyjskiej marynarki wojennej i zarazem twierdzę lądową – Singapur. Uwaga Japończyków skierowała się na wyspę Borneo oraz Indie Holenderskie, które zaatakowali w styczniu 1942. Desanty morskie i powietrzne opanowały roponośne obszary Borneo i Sumatry, a broniąca wysp flota aliancka poniosła porażkę w bitwie na Morzu Jawajskim. 9 marca naczelny dowódca wojsk holenderskich podpisał kapitulację Jawy. Indie Holenderskie znalazły się w rękach Japończyków. W celu wzmocnienia morale, amerykańskie bombowce North American B-25 Mitchell startujące z lotniskowca dokonały 18 kwietnia 1942 roku pierwszego nalotu na japońską stolicę Tokio, który przeszedł do historii pod nazwą Rajd Doolittle'a. Lądowa ofensywa Japończyków w Birmie doprowadziła do zajęcia tego kraju w czerwcu 1942 roku i odrzucenia Brytyjczyków do Indii. Chcąc przeszkodzić w usadowieniu się Japończyków na Nowej Gwinei i na Wyspach Salomona, Amerykanie stoczyli bitwę powietrzno-morską na Morzu Koralowym, powstrzymując japoński marsz w kierunku Australii. Zwycięska dla Amerykanów lotniczo-morska bitwa o Midway stoczona między 3 a 6 czerwca 1942 stała się punktem zwrotnym w wojnie na Pacyfiku – Japończycy utracili inicjatywę strategiczną. Na południu Pacyfiku wielomiesięczne zmagania na Guadalcanal w archipelagu Wysp Salomona powstrzymały kolejną japońską próbę marszu w kierunku Australii. W 1943 Amerykanie odzyskali archipelag Wysp Salomona, część zajętych wcześniej przez Japończyków terytoriów Nowej Gwinei i Wyspy Gilberta. 1 lutego 1944 Amerykanie wylądowali na Archipelagu Marshalla, 15 czerwca na Marianach. Grzyb atomowy nad Nagasaki 19-20 czerwca 1944 miała miejsce wielka lotniczo-morska bitwa na Morzu Filipińskim, zakończona amerykańskim zwycięstwem. 20 lipca Amerykanie wylądowali na Guam, a 20 października na wyspie Leyte na Filipinach, gdzie między 23 a 26 października doszło do wielkiej bitwy morskiej zwanej bitwą o Zatokę Leyte stoczonej między Flotą USA, a Cesarską Marynarką, usiłującą zniszczyć przyczółek sformowany przez lądujące w zatoce wojska amerykańskie. W czasie tej bitwy Japończycy pierwszy raz użyli samobójczych oddziałów lotniczych – kamikaze. 19 maja 1945 ustał opór japoński na Filipinach, w czerwcu Amerykanie zdobyli Okinawę. Naloty dywanowe amerykańskich latających fortec zniszczyły Tokio i inne miasta japońskie. 8 sierpnia Związek Radziecki (ZSRR) wypowiedział wojnę Japonii, radzieckie dywizje wkroczyły do Mandżurii, rozbijając szybko japońską Armię Kwantuńską. W dniach 6 i 9 sierpnia Amerykanie zrzucili bomby atomowe na Hiroshimę i Nagasaki, co walnie przyczyniło się do złamania ducha oporu i do podpisania aktu bezwarunkowej kapitulacji Japonii 2 września 1945 (1 września czasu środkowoeuropejskiego). Skutki: Straty w ludności Ofiary II Wojny Światowej II wojna światowa miała tragiczne skutki dla obywateli państw biorących udział w wojnie. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły łącznie prawie 33 miliony ludzi. Wojna (zarówno bezpośrednie działania wojenne, jak i nie mające uzasadnienia militarnego alianckie naloty dywanowe czy zaplanowane akcje pacyfikacyjne ze strony Niemców) doprowadziła do dużego zniszczenia w miastach, głównie tych o dużym znaczeniu strategicznym – takich jak Warszawa, Stalingrad, Cherbourg, Drezno, Tokio czy Berlin, a także tragicznych dla Japończyków wybuchów dwóch bomb atomowych (w Hiroszimie i Nagasaki), wskutek czego bezpośrednio zginęło nie mniej niż 150 tys. osób, a kilkadziesiąt tysięcy zostało ciężko rannych (co doprowadziło znaczną ich część do szybkiej śmierci), a dalsze zgony nastąpiły wskutek promieniowania. Znana jest także zbrodnicza działalność hitlerowców zakładających obozy koncentracyjne, będące narzędziem ludobójstwa podbitych narodów. Podział Europy Wskutek wojny z powodu zniszczeń i strat materialnych pozycję na arenie międzynarodowej straciły Wielka Brytania, Japonia, Niemcy i Francja. Od teraz los Europy zależał w głównej mierze od USA i ZSRR. Po konferencji w Jałcie w lutym 1945 roku nastąpił polityczny podział Europy na blok zachodni i blok wschodni (początek zimnej wojny). Na zebraniu Wielkiej Trójki potwierdzającym spotkanie w Teheranie ustalono, że terytoria, zdobyte przez Armię Czerwoną znajdą się w strefie wpływów ZSRR, a te wyzwolone przez aliantów zachodnich – w strefie wpływów państw zachodnich. W ten sposób Polska i pozostałe kraje Europy środkowo-wschodniej stały się zależne od ZSRR, natomiast Grecja, Italia, Francja i Benelux, a po kilku latach także cała Austria – w bloku zachodnim. Jugosławia i Albania opanowane po wycofaniu się Niemców i Włochów przez armię partyzantów Josipa Broz Tito pozostały po wojnie od ZSRR zasadniczo niezależne, choć oba te kraje poszły w następnych latach drogą budowy socjalizmu. Początek ONZ Alianci podjęli działania mające na celu zapobiec powstawaniu konfliktów na arenie międzynarodowej. Powołana została (w miejsce Ligi Narodów) Organizacja Narodów Zjednoczonych mająca przeciwstawiać się przejawom łamania praw człowieka. Państwa należące do ONZ zobowiązały się nie dopuszczać do władzy partii o poglądach neonazistowskich, a nawet je delegalizować. Zakazano propagowania symboli swastyki. Zajęto się także sprawą okaleczonego przez holokaust narodu żydowskiego, co doprowadziło do stworzenia państwa Izrael, na terytorium Palestyny. Dalsze ustalenia Niemcy i Austria zostały podzielone na cztery strefy okupacyjne: brytyjską, francuską, amerykańską (gdzie w 1946 w Norymberdze odbyły się procesy norymberskie skazujące zbrodniarzy wojennych) i radziecką. Według takiej samej zasady podzielono Berlin i Wiedeń. USA dodatkowo przejęły kontrolę nad miastami Bremą i Bremerhaven w strefie brytyjskiej. Włoska Republika Socjalna została rozwiązana. Nowe władze tymczasowe Włoch zgodziły się na przekazanie włoskiej części Dalmacji Jugosławii oraz Dodekanezu Grecji. Anektowana wcześniej Albania stała się ponownie niepodległym państwem. Znacznie zmieniono granice państw w radzieckiej strefie wpływów. Zachodnia granica Polski miała przebiegać wzdłuż biegu rzek Odry i Nysy Łużyckiej, południowa naturalnymi granicami w Sudetach i dalej na wschód według stanu z 1938, wschodnia rzeką Bug i wzdłuż tzw. linii Curzona oraz północna na północnych Mazurach. Polacy zyskali także miasto Gdańsk kontrolowane przed wojną przez Ligę Narodów. Czechosłowacja, ponownie niepodległa, odzyskała Ruś Zakarpacką od Węgier, ale odstąpiła ją ZSRR. Węgry utraciły również Siedmiogród na rzecz Rumunii. Ta zaś utraciła Besarabię na rzecz ZSRR. Na Bułgarię wielkie mocarstwa nałożyły sankcje gospodarcze za przyłączenie Dobrudży kosztem Rumunii w 1940 roku i odcięcie jej dostępu do morza. Na Dalekim Wschodzie Japonia, okupowana przez USA do 1952 roku, straciła, oprócz zdobytych od Amerykanów archipelagów, wszystkie swoje zamorskie terytoria, począwszy od Tajwanu, Hajnanu, Mandżurii i wschodnich Chin na rzecz Republiki Chińskiej, Sachalinu i Kuryli na rzecz ZSRR, Azję Południowo-Wschodnią na rzecz Wielkiej Brytanii i Francji, kończąc na stracie Korei. Cesarz Hirohito musiał zrzec się statutu boga, w 1946 roku uchwalono konstytucję zmieniającą diametralnie ustrój kraju. Zbrodniarze wojenni zostali skazani w Międzynarodowym Trybunale Wojskowym dla Dalekiego Wschodu w Tokio w 1948 roku. Wojna stworzyła sprzyjające warunki do uzyskania niepodległości przez Wietnam (1945), Filipiny (1946) oraz Birmę (1948). W Afryce Północnej Libia i Somalia, dawne posiadłości włoskie, dostały się pod okupację aliantów zachodnich (w 1951 roku Libia ogłosiła niepodległość, a w 1950 roku Somalia znalazła się pod władzą ONZ). W 1941 roku niepodległość odzyskała Abisynia (od 1936 włoska). Na Bliskim Wschodzie okazję do ogłoszenia niezależności zyskała Syria (1946). Postęp w technologii militarnej Podczas II Wojny Światowej szybki rozwój zanotowało wyposażenie żołnierza. Począwszy od pistoletów maszynowych (MP 40 oraz PPSz 41), a skończywszy na karabinach StG 44 i Mosin-Nagant, które powstały w trakcie wojny. W czasie konfliktu swoje początki miały także stacje radiolokacyjne, samoloty z napędem odrzutowym, pociski rakietowe, pierwsze samobieżne wyrzutnie pocisków rakietowych (radzieckie legendarne BM-13 Katiusza, niemieckie Panzerwerfer 42) oraz bomby atomowe.
Niemiecka broń chemiczna. W dwudziestoleciu międzywojennym Niemcy mimo zakazów intensywnie pracowali nad bronią chemiczną. Arsenał zgromadzony przez Hitlera wciąż jest zabójczo groźny. Niemcy jako pierwsi użyli broni chemicznej na polu walki. Podczas drugiej bitwy pod Ypres w kwietniu 1915 roku przeprowadzili atak chlorem. W trakcie największego konfliktu w historii obie strony poszukiwały innowacyjnych metod zwalczania sił przeciwnika. W efekcie powstały najbardziej dziwaczne i niepraktyczne bronie II wojny światowej, o których świat niemal zapomniał. Działa Gustaw i DoraSowieckie psy przeciwczołgoweZabawki HobartaHorten Ho 229 Działa Gustaw i Dora Hitler opanowany wizją Wunderwaffe (cudownych broni) zlecił budowę ogromnych dział kolejowych, z których największe – Ciężki Gustaw – ważyło 1350 ton. Ogromna armata kalibru 800 mm wystrzeliwała pociski o wadze 7 ton na odległość do 50 km. Do jego obsługi potrzeba było jednak niemal 2000 żołnierzy, a działo w pozycji bojowej musiało stać na dwóch równoległych do siebie torach kolejowych. Wyprodukowano jedynie dwa takie działa, z czego tylko jedno zostało raz użyte w walce. Sowieckie psy przeciwczołgowe Po zaatakowaniu Związku Radzieckiego przez III Rzeszę sowieci byli przytłoczeni siłą wojsk Wehrmachtu. Podjęto więc desperackie kroki by zmienić sytuację na froncie. Jednym z nich było użycie psów jako broni przeciwko czołgom. Psy były szkolone, że pod podwoziem czołgów zawsze znajdują jedzenie, po czym wygłodniałym czworonogom przyczepiano torby z 12 kg materiałów wybuchowych. Gdy pies wbiegał pod czołg ładunek był detonowany razem ze zwierzęciem. Szacuje się, że blisko 300 niemieckich czołgów zostało zniszczonych tą metodą. Doprowadziło to do tego, że niemieccy żołnierze zaczęli strzelać do wszystkich psów jakie napotykali. Zabawki Hobarta Bronie II wojny światowej często tylko z początku wydawały się szalone. W przygotowaniu na lądowanie w Normandii Alianci przygotowali wersje czołgów przeznaczonych do zadań specjalnych. Zostały one nazwane przez żołnierzy „Zabawkami Hobarta” od nazwiska Percy’ego Hobarta, eksperta, który odpowiadał za ich stworzenie. Pierwotnie wyśmiewane, czołgi szybko okazały się niezwykle przydatne. Wyposażony w mielące łańcuchy Crab potrafił bardzo szybko oczyścić pole minowe z pułapek, a wersja Bridgelayer potrafiła w kilka minut postawić most nad niewielką rzeką, którym mogły przejeżdżać ciężkie pojazdy opancerzone. Choć wtedy wydawały się dziwaczne, dziś te rozwiązania są powszechnie stosowane w oddziałach saperskich i inżynieryjnych. Horten Ho 229 Był to jeden pierwszych wojskowych samolotów odrzutowych i pierwszy skonstruowany w technologii „latającego skrzydła”. Miał rozwijać prędkość ponad 1000 km/h co uczyniłoby go najszybszym samolotem II wojny światowej. Zaprojektowany przez braci Horten, Ho 229 w późniejszych badaniach wykazał się 40-procentowym odbiciem fal radarowych w porównaniu z typowym myśliwcem tego okresu, co czyni go pierwszym samolotem w technologii stealth. Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 5 Średnia: 5] W czasie wojny polsko-sowieckiej w 1920 roku całe harcerstwo wzięło udział w służbie wojskowej i pomocniczej. Ówczesny Naczelnik Głównej Kwatery Męskiej Stanisław Sedlaczek wraz z Władysławem Nekraszem przeprowadzili, „ pospolite ruszenie ” harcerzy. W jego wyniku do służby frontowej stanęło około 6000 harcerzy, do

Pistolet maszynowy (PM) to zasilana amunicją pistoletową indywidualna broń strzelecka, której długość lufy wynosi zazwyczaj od 16 do 35 kalibrów. Służy do skutecznego zwalczania celów znajdujących się w odległości do 100m przy strzelaniu ogniem seryjnym do nawet 200m przy strzelaniu ogniem pojedynczym. PM charakteryzują się tym, że przy zachowaniu dobrej manewrowości bronią generują dużą realną gęstość ognia wynoszącą do 100 strzałów na minutę. Dlatego też PM stały się bardzo ważnym narzędziem w rękach piechoty – niezwykle przydatne w walkach na małym dystansie (w rowach strzeleckich, na barykadach, w terenie zabudowanym i innych miejscach, gdzie łatwiej nią manewrować przy jednoczesnym zachowaniu dużej szybkostrzelności), a także jako wyposażenie załóg wojsk pancernych i żołnierzy obsługujących sprzęt ciężki. Za pierwszy PM uznaje się pistolet maszynowy Villar-Perosa produkowany we Włoszech w latach 1914-1918. Natomiast za pierwszy udany model PM uznawany jest tzw. pistolet Bergmanna (MP 18), który został wprowadzony do użycia w 1918r., czyli pod koniec I wojny światowej. Była to konstrukcja znanego projektanta broni Hugo Schmeissera o kalibrze 9x19mm, działająca na zasadzie odrzutu zamka swobodnego. Dość szybkie zakończenie I wojny światowej oraz podpisanie Traktatu Wersalskiego spowodowało, że ten rodzaj broni nie znalazł swojego miejsca na wyposażeniu wojsk. Dopiero w latach 30-tych powrócono do rozwijania konstrukcji PM. Większość wojen czy różnych konfliktów zbrojnych jest jednocześnie poligonem doświadczalnym dla nowych rodzajów broni, wojsk oraz taktyki wojennej. Dobrym tego przykładem jest konflikt pomiędzy Boliwią a Paragwajem z lat 1932-1935 zwany wojną o Chaco oraz hiszpańska wojna domowa, która toczyła się w latach 1936-1939. To właśnie w trakcie tych działań wojennych użyto pistoletów maszynowych na skalę znacznie szerszą niż w trakcie I wojny światowej. Wspomniane konflikty militarne pokazały, jak niezwykle ważną bronią jest PM. Armie i służby tylko trzech państw wyciągnęły właściwe wnioski z obserwacji tych działań wojennych. Tymi państwami były Niemcy, Włochy i Stany Zjednoczone. Inne kraje nie potrafiły dostrzec potencjału tej broni, a dowództwo armii Wielkiej Brytanii określało PM wręcz jako „broń gangsterską”, która jest ponadto droga w produkcji. Jak się później bardzo szybko okazało – ten zasadniczy błąd trzeba było pilnie naprawić i wyposażyć walczące armie w jak najlepsze PM… Państwa Osi – Niemcy – Pistolet maszynowy MP 38 i MP 40 Jak już wspomniano wcześniej, Niemcy dostrzegli potencjał PM i już rok przed wybuchem II wojny światowej wyposażyli swoją armię w Maschinenpistole 1938 (MP 38). Pistolet ten jak większość PM działał na zasadzie odrzutu zamka swobodnego, strzelał tylko ogniem ciągłym. Wyposażony był w magazynek mieszczący 32 naboje kalibru 9x19mm, metalową składaną kolbę, którą można było złożyć pod lufę. Całość wykonana tylko i wyłącznie ze stali i tworzyw sztucznych, nie użyto do jego produkcji drewna! Masa broni gotowej do użycia wynosiła 4,78 kg. Układ celowniczy MP38 stanowił celownik szczerbinkowy przerzutowy o nastawach 100m i 200m. Była to dość udana konstrukcja, która jednak miała także swoje niedoskonałości. Broń nie posiadała bezpiecznika, który zabezpieczałby żołnierza i jego otoczenie przed przypadkowym wystrzałem. MP 38 można było zabezpieczyć tylko przy napiętym zamku poprzez zablokowanie rączki zamkowej. Jednak ta blokada była nieskuteczna i w określonych okolicznościach dochodziło do niekontrolowanego wystrzału. Kolejną wadą broni okazały się magazynki. Ich pojemność była zbyt mała, a w dodatku dość łatwo ulegały zanieczyszczeniu czego konsekwencją były zacięcia broni. Ponadto produkcja MP 38 opierała się na czasochłonnej (a potrzeby dopiero rozpoczętej wojny były ogromne) i kosztownej technologii obróbki metali poprzez skrawanie (toczenie, frezowanie). Wszystkie te problemy wymusiły wprowadzenie nowej, poprawionej broni, w której zostały wyeliminowane stwierdzone wady, a dodatkowo skrócono czas jej wytwarzania i obniżono koszt produkcji. MP 38 został wyprodukowany w ilości ok. 40 000 sztuk. MP 38 (źródło: [1].) Następcą MP 38 został MP40. Przy produkcji nowego modelu zmieniono technologię wytwarzania – obróbkę skrawaniem zastąpiono szybszą i tańszą obróbką plastyczną (wytłaczanie) uzupełnioną przez łączenie elementów metodą zgrzewania i lutowania. W MP 40 zmieniono komorę zamkową na gładką, na gnieździe magazynka dodano wytłoczenia. Także na magazynku pojawiły się podłużne wytłoczenia – to była jedyna zmiana, zupełnie nie uwzględniono kwestii jego pojemności (w dalszym ciągu pozostał 32-nabojowy). W pierwszej wersji MP 40 nie wyeliminowano także problemu braku bezpiecznika. Dopiero wersję B udoskonalono o bezpiecznik blokujący ruch zamka do tyłu i tym samym wyeliminowano ryzyko oddania niekontrolowanego strzału jak to czasami miało miejsce w poprzednim modelu. Dalszy rozwój działań wojennych (operacja Barbarossa – atak Niemiec na Związek Sowiecki) zmusił konstruktorów do powiększenia magazynków tak, aby MP 40 mógł konkurować z sowieckimi PM-ami, których magazynki mieściły nawet 71 sztuk naboi. Zwiększenie ilości amunicji rozwiązano poprzez powiększenie gniazda magazynkowego i podłączanie do niego dwóch standardowych magazynków. Gdy skończyła się amunicja w jednym z nich, należało przesunąć oba magazynki w bok i kontynuować strzelanie pociskami z drugiego. Ta wersja PM otrzymała oznaczenie MP 40/II. Zbyt pochopnie wprowadzona modyfikacja pojemności magazynków przyniosła jednak problemy: takie rozwiązanie powodowało, iż magazynki łatwo się zanieczyszczały, dochodziło do zacięć przy przełączaniu magazynków. Ponadto masa broni wzrosła, aż do 5,6 kg! Udoskonalenie to nie zdało egzaminu i produkcja MP 40/II zakończyła się tylko na serii próbnej. MP 40 (źródło: Wikipedia) Szacuje się, że łączna produkcja słynnego Maschinenpistole MP w różnych jego wersjach i odmianach przekroczyła 1 milion egzemplarzy. Państwa Osi – Włochy – Pistolet maszynowy Beretta 1938, 1938A, 1938/42 Jednym z liderów w produkcji broni strzeleckiej była znana i słynna do dnia dzisiejszego włoska firma Beretta z Brescia. Producent ten zaopatrywał włoską armię w różnego rodzaju bardzo dobrą broń strzelecką. Jak wspomniano wcześniej, Włosi szybko docenili potencjał PM i przed rozpoczęciem II wojny światowej posiadali na wyposażeniu pistolet maszynowy Beretta 1938. Konstruktorem pistoletu był Tullio Marengoni. PM Beretta 1938 to broń automatyczna strzelająca nabojami 9x19mm, działająca na zasadzie zamka swobodnego. Posiadała dwa spusty do wyboru rodzaju ognia tj. pojedynczego i ciągłego. Zasilana była z magazynów pudełkowych o pojemnościach 10, 20, 30, 40 nabojów wpinanych w gniazdo od dołu. Wyposażona była w celownik krzywiznowo-ramieniowy, szczerbinkowy oraz drewniane łoże. W trakcie produkcji wz. 1938 zaczęto wprowadzać liczne poprawki i udoskonalenia. Zmieniono między innymi konstrukcję kompensatora a płaszcz lufy wykonywano jak tłoczony. Usunięto obsadę bagnetu i dodatkowy bezpiecznik ognia ciągłego oraz ruchomą iglicę. W ten sposób powstał najlepszy model tego PM, który otrzymał oznaczenie 1938A – był odporny na zanieczyszczenia, celny, niezawodny, jakościowo wykonany bardzo dobrze. Chociaż model ten był bardzo udaną konstrukcją, wojna wymusiła wprowadzenie zmian konstrukcyjnych i technologicznych. Następca 1938A miał być tańszy, prostszy w produkcji i działaniu. Tak jak inni ówcześni producenci broni i tu zastosowano technologię wytłaczania (np.: komora zamkowa, gniazdo magazynka). Skrócono lufę i usunięto jej perforowaną osłonę, kompensator wykonano bezpośrednio na lufie. Stare łoże zastąpiono nowym – krótszym, celownik krzywiznowy – przerzutowym. Wersję po takiej modyfikacji oznaczano jako M38/42, a gdy w 1943 zakład Beretta przejęli Niemcy, nadano mu nazwę MP 739. Warto dodać, że w dalszym ciągu PM ulegał drobnym zmianom i poprawkom. Wstawić zdjęcia Beretta 1938A i M38/42 Beretta 1938A (źródło: [1].) Beretta 1938/42 (źródło: [1].) Państwa Osi – Finlandia – Pistolet maszynowy Suomi model 1931 PM Suomi 1931 został skonstruowany przez Aimo Johannes-a Lahti. Wcześniejszy model broni automatycznej tj. Suomi 1926, którego twórcą był wspomniany Lahti, znajdował się na wyposażeniu armii fińskiej. Charakteryzował się nowatorskimi rozwiązaniami oraz pozytywnymi opiniami użytkowników. Zapewne były to jedne z najważniejszych argumentów przemawiających za przyjęciem nowego modelu do uzbrojenia wojska fińskiego. PM Suomi M/31 to broń o nieruchomej lufie, działająca na zasadzie odrzutu zamka swobodnego. Posiadał umieszczony na osłonie spustu przełącznik rodzaju ognia, który był jednocześnie bezpiecznikiem. Amunicja 9 mm Para umieszczana była w czterech typach magazynków: 20 i 50 nabojowych pudełkowych bądź też w 40 lub 71 nabojowych magazynkach bębnowych. Magazynek osadzany był w przedniej części komory zamka. W tylnej części komory zamkowej znajdował się celownik ramieniowo-krzywiznowy ze szczerbinką o nastawach 100 i 500m. Nowatorskim rozwiązaniem było zastosowanie napinacza zamka. Łoża broni wykonywane były z dobrych gatunków drewna. Sam pistolet ważył 4,65 kg a pistolet gotowy do użycia z magazynkiem 50-nabojowym ważył 5,64 kg. Suomi M/31 był przez wiele lat niedoścignionym wzorem pośród innych ówcześnie produkowanych PM. Na tak wysoką ocenę M/31 zasłużyło sobie przede wszystkim wysoką jakością wykonania (zwłaszcza jak na trudny okres wojny) i zastosowaniem do jego wytwarzania bardzo dobrych materiałów. Ponadto broń była bardzo celna, odporna na zacięcia i trudne warunki atmosferyczne. Model ten był produkowany na licencji w wielu krajach na całym świecie. Znamiennym jest fakt, iż broni tej używano w krajach skandynawskich aż do lat 70-tych !!! Suomi 1931 (źródło: [1].) Pozostałe Państwa Osi również posiadały własne konstrukcje PM. W tym miejscu wymienione zostaną różne modele broni oraz ich zdjęcia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do wskazanej na końcu artykułu bibliografii. Państwa Osi – Węgry – Pistolet maszynowy Geppisztöly 39M oraz 43M Geppisztöly 43M (źródło: [1].) Państwa Osi – Rumunia – Pistolet maszynowy Orita M41 Orita M41 (źródło: [1].) Państwa Osi – Japonia – Pistolet maszynowy typ 100 Typ 100 (źródło: [1].) Alianci – Polska – Pistolet maszynowy Mors wzór 1938 W odrodzonym Państwie Polskim dopiero w 1937 roku zapadła decyzja, aby wyposażyć wojsko w pistolety maszynowe. Skorzystano z rozwiązań dostępnych na rynku i zaczęto testować PM Thompson wz. 38 i doskonały Suomi model 1931. W tym czasie dwaj polscy inżynierowie konstruktorzy broni strzeleckiej przedstawili autorski model pistoletu maszynowego. Pierwsze prototypy tego PM powstały na początku 1938 roku i natychmiast zostały poddane testom. W wyniku tych testów dokonano szeregu zmian i modyfikacji, w tym wydłużono lufę i długość drogi zamka oraz dodano w zamku opóźniacz pneumatyczny. Tak powstał tzw. prototyp wzorcowy; na jego bazie w czerwcu 1939 roku Fabryka Karabinów wypuściła serię próbną Morsów w ilości jedynie 36 egzemplarzy, które trafiły do oddziałów wojska stacjonujących w Rembertowie. Wybuch wojny udaremnił produkcję i dalszy rozwój tego PM. Mors działał na zasadzie odrzutu swobodnego zamka. Wyposażony był w grubościenną gwintowaną lufę o długości 300 mm, osadzoną w przednim korku komory zamkowej. Taka lufa umożliwiała długie strzelanie. Komora zamkowa rurowa połączona była chłodnicą-osłoną lufy. Celownik ramieniowo-krzywiznowy z krzywizną w ramieniu zamontowano na tylnej części komory zamkowej. Rozwiązanie z pneumatycznym opóźniaczem w zamku nadawało broni celności i szybkostrzelności. Mors posiadał dwa spusty do strzelania pojedynczego i strzelania ogniem ciągłym. Kolba, łoże oraz przedni chwyt wykonano z drewna. Broń zasilana była amunicją 9 mm Para umieszczoną w magazynku pudełkowym o pojemności 25 naboi. Posiadała mechanizm, który po wystrzeleniu ostatniego naboju zwalniał magazynek z zaczepu. Masa broni bez magazynka wynosiła 4,25 kg. Mors charakteryzował się dużą siłą przebicia np.: pocisk wystrzelony z odległości 600m przebijał 7 centymetrową deskę! Do dnia dzisiejszego zachowały się jedynie 4 egzemplarze tego PM. W 1983 roku jeden z trzech egzemplarzy, które znajdowały się w zbiorach muzealnych w Moskwie i Petersburgu został przekazany do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Czwarty Mors znajdował się w Muzeum Wojska w Budapeszcie i w 2013 roku został przekazany stronie polskiej i umieszczony w Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy. Jego konstrukcja oraz opinie po pierwszych testach były bardzo obiecujące. Któż wie, jak potoczyłaby się historia Morsa gdyby nie wybuch wojny… Mors wzór 1938 (źródło [1].) Mors przekazany przez Węgrów (źródło: strona Ministerstwa Obrony Narodowej; fot. Jacek Matuszak) – Pistolet maszynowy Błyskawica Podziemne państwo polskie nieustannie borykało się z brakiem broni. Do prowadzenia walki partyzanckiej najodpowiedniejszą bronią był PM. Komenda Główna Armii Krajowej zdecydowała o rozpoczęciu produkcji PM w trudnych warunkach konspiracyjnych. Wybór padł na angielskiego Stena, który był bronią konstrukcyjnie prostą, ale bardzo skuteczną. Części składowe do tej broni powstawały w wielu rozproszonych zakładach. Całość była składana w zakonspirowanych zakładach w Warszawie i Krakowie. W tak trudnych warunkach wojennych powstawała polska wierna kopia Stena. Zapotrzebowanie na broń było nadal ogromne. Jesienią 1942 roku polscy inżynierowie Wacław Zawrotny (ps. „Błyskawica”) i Seweryn Wielanier rozpoczęli za zgodą dowództwa AK projektowanie nowego PM. Podstawowym założeniem było zaprojektowanie broni w ten sposób, aby jej produkcja była możliwa w konspiracji z wykorzystaniem dostępnych w czasie wojny materiałów i środków technicznych. Inżynierowie wzorowali się na dwóch modelach PM tj. na wspomnianym Stenie oraz MP 40. Kształt pistoletu wynikał z tego, że jego poszczególne części produkowano w wielu warsztatach zajmujących się wytwarzaniem wielu różnych produktów, więc ich wygląd / kształt nie mógł budzić podejrzeń. W listopadzie 1943 roku uruchomiono produkcję Błyskawicy – w zakładzie Franciszka Makowieckiego w Warszawie, który formalnie wytwarzał siatkę ogrodzeniową, montowano finalny produkt. Tam też wykonywano pierwsze przestrzelenie broni. Szacuje się, że wyprodukowano ok. 700 sztuk Błyskawic. Broń ta działała na zasadzie odrzutu zamka swobodnego i zasilana była amunicją 9mm Para umieszczoną w 32-nabojowym magazynku pudełkowym, kompatybilnym z magazynkiem od Stena. Lufa gwintowana o długości 195 mm posiadała 6 bruzd. Kolba składana, wykonana z dwóch stalowych płaskowników połączonych na końcu za pomocą aluminiowej stopki. Na stopce wygrawerowane były błyskawice. Broń wyposażona była w chwyt pistoletowy i strzelała tylko ogniem ciągłym. Cechą charakterystyczną Błyskawicy jest to, iż elementy składowe broni były łączone ze sobą przede wszystkim poprzez skręcanie, spawanie było ograniczone do niezbędnego minimum. Układ celowniczy stały, bez regulacji, przeziernikowy z muszką na komorze zamkowej. Pistolet bez magazynka ważył 3,2 kg. Błyskawica (źródło: [1].) Alianci – Wielka Brytania – Pistolet maszynowy Sten Dowództwo armii Wielkiej Brytanii bardzo szybko zrozumiało, że brak PM, który przed wybuchem wojny określany był żartobliwie jako „broń gangsterska”, jest zasadniczym błędem, który należy jak najszybciej naprawić. Posiłkowano się przede wszystkim zamówieniami amerykańskich Thompsonów i jednocześnie uruchomiono produkcję PM Lanchester Mk I, który był kopią niemieckiego MP 28. W tym samym czasie rozpoczęto także prace nad skonstruowaniem własnego, kompletnie nowego PM. Prace powierzono zespołowi pod kierownictwem Harolda Turpina i płk. Reginalda Sepharda. Na początku stycznia 1941 roku przedstawiono prototypowy model, który od razu poddano testom. Testy, pomimo drobnych uwag zakończyły się sukcesem – broń skierowano do produkcji seryjnej. Otrzymała ona nazwę STEN, która utworzona została z pierwszych liter nazwisk jej twórców i początku nazwy miejscowości Enfield, w której mieściła się fabryka tej słynnej do dnia dzisiejszego broni. W czerwcu 1941 roku przekazano armii pierwszą partię Sten-ów model Mk I. Broń ta działała na zasadzie odrzutu zamka swobodnego i zasilana była amunicją 9 mm Para umieszczoną w 32-nabojowym magazynku pudełkowym. Gniazdo magazynka znajdowało się po lewej stronie. Lufa z osłoną, nieruchoma, gwintowana o długości 198 mm posiadała 6 bruzd. Pistolet ten wyposażony był w przełącznik trybu prowadzenia ognia. Przyrząd celowniczy stanowił stały celownik przeziernikowy i stała muszka. Sten Mk I posiadał drewniane łoże i składany przedni chwyt a jego lufa zakończona była tłumikiem ognia w kształcie lejka. Natomiast w wersji Mk I* zamiast drewna zastosowano elementy blaszane i zrezygnowano z tłumika. Broń ewoluowała w dalszym ciągu – wprowadzano poprawki techniczne, obniżano koszty i czas produkcji zachowując jednocześnie jej najważniejsze cechy: prostotę i niezawodność. Model Mk II był najpopularniejszym spośród wszystkich produkowanych wersji Stena – wyprodukowano go w ilości ok. 2 mln sztuk. Mk II posiadał lufę, którą można w łatwy sposób zdemontować, podobnie jak jej osłonę. Gniazdo magazynka miało możliwość obracania. PM ten występował z kilkoma wariantami kolb: profilowane, składane, rurowe ze stopką. Niektóre wersje miały lufy przystosowane do zamontowania bagnetu. Pojawiła się też specjalna wersja Mk II S z tłumikiem hałasu. Kolejna odsłona Stena to wersja Mk III. W modelu tym powrócono do pierwotnego rozwiązania z długą osłoną lufy, która stanowiła całość z komorą zamkową. Do okna wyrzutowego łusek dodano blachę, która zabezpieczała strzelca przed poparzeniem lub skaleczeniem dłoni przez wypadające łuski. Tym razem lufa nie była wymienna a gniazdo magazynka nie miało możliwości obrotu. Sten Mk III powstał w ilości 1,5 mln egzemplarzy. Sten Mk IV był rozwiązaniem eksperymentalnym (próby skrócenia długości broni) i nie wszedł do produkcji. PM Sten Mk V w swojej ostatecznej wersji „standard” posiadał chwyt pistoletowy i drewnianą kolbę. Muszka posiadała osłonę a do broni można było dołączyć bagnet. Ostania wersja Stena, czyli Mk VI to broń identyczna jak Mk V przeznaczona do zadań specjalnych i wyposażona w tłumik hałasu. Sten to legenda pośród pistoletów maszynowych używanych podczas II wojny światowej. Znajdował się na wyposażeniu wielu armii, a jego wierne kopie produkowali nawet Niemcy! Prosta konstrukcja broni, niewielkie wymagania technologiczne, niski koszt i krótki czas produkcji sprawiły, że wszystkich pistolet we wszystkich wersjach został wyprodukowany w ilości 3,75 mln sztuk. Sten Mk II (źródło: [1].) Sten Mk III (źródło: [1].) Alianci – Stany Zjednoczone – Pistolet maszynowy M3 i M3 A1 Jak wspomniano na wstępie tego artykułu Stany Zjednoczone były jednym z trzech państw, które przed wybuchem II wojny światowej posiadały na wyposażeniu swojej armii pistolet maszynowy. Był to słynny Thompson M1928 znany także jako „Tommy gun”. Zachęcam do zapoznania się z historią tej słynnej broni – opis jest zamieszczony na stronie internetowej KS Grot Białystok w dziale „kolekcjonerstwo”. Natomiast w tym rozdziale przedstawiony zostanie „mniej znany brat” Thompsona, czyli PM M3 zwany „smarownicą” z racji swojego wyglądu, przypominającego stosowany w technice przyrząd służący do smarowania między innymi łożysk. M3 działał na zasadzie odrzutu zamka swobodnego, lufa była nieruchoma. Zasilany był amunicją ACP z magazynków pudełkowych 30-nabojowych. M3 w całości był wykonany ze stali. Kłopotliwym rozwiązaniem było napinanie zamka poprzez dźwignię przy gnieździe magazynka. Natomiast bardzo ciekawą funkcjonalnością był system szybkiej adaptacji broni do kalibru 9mm Para. Wystarczyło wymienić lufę, czółko zamka i adapter magazynka i skorzystać z magazynka od Sten-a. W 1944 roku broń poddana została modernizacji – głównie z powodu metody napinania zamka. Kłopotliwe rozwiązanie zastąpiono nowym, ulepszonym – w trzonie zamka wykonano otwór, w który strzelec wkładał palec i odciągał mechanizm w celu przeładowania. Modyfikacjom uległa także kolba, która wyposażona została w mechanizm ładowania magazynka. Niektóre modele posiadały tłumik płomienia lub tłumik dźwięku. Ta wersja oznaczona została jako M3A1 i produkowano ją jeszcze dość długo po zakończeniu wojny. Jako ciekawostkę warto dodać, że niektóre wozy bojowe biorące udział w wojnie w Zatoce Perskiej (1990) miały na wyposażeniu ten właśnie PM. Pistolet ten został wyprodukowany w ilości ponad 620 tys. egzemplarzy, w tym 15 tys. sztuk w wersji A1. M3 (źródło: [1].) Pozostałe Państwa Alianckie również posiadały własne konstrukcje PM. W tym miejscu wymienione zostaną różne modele broni oraz ich zdjęcia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do wskazanej na końcu artykułu bibliografii. Alianci – Australia – Pistolet maszynowy Owen 42 i Austen Austen (źródło: [1]) Owen 42 (źródło: [1].) Alianci – Francja – Pistolet maszynowy MAS 38 MAS 38 (źródło: [1].) Alianci – Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich – Pistolet maszynowy PPD, PPSz, PPS PPD 1940 (źródło: [1].) PPS 1943 (źródło: [1].) Podsumowanie Pistolet maszynowy, którego potencjał militarny przed wybuchem II wojny światowej został doceniony tylko przez trzy państwa, błyskawicznie stał się jednym z podstawowych rodzajów broni. Każda armia świata musiała posiadać PM. Wojska piechoty niektórych państw wyposażone były nawet w 40% w ten rodzaj broni. Gwałtowna potrzeba konstruowania i produkcji tanich PM spowodowała bardzo szybki rozwój tej gałęzi uzbrojenia. Państwa biorące udział w II wojnie światowej wyprodukowały łącznie ponad 20 mln sztuk takich pistoletów. Do dnia dzisiejszego PM stanowią nadal wartościowe uzbrojenie wojsk i służb specjalnych, pomimo, iż ich miejsce zajęły karabinki automatyczne. Bibliografia: [1]. Witold Głębowicz, Roman Matuszewski, Tomasz Nowakowski „Indywidualna broń strzelecka II wojny światowej”, wyd. Lampart Warszawa 2000 [2]. Stanisław Kochański „Automatyczna broń strzelecka”, wyd. Sigma NOT sp. z Warszawa 1991 [3]. Czasopismo „Militaria XX wieku” nr 6(27) listopad-grudzień 2008 i nr 6(39) listopad-grudzień 2010, wyd. Kagero, Lublin [4]. Wikipedia

Nowe technologie i ich wpływ na przebieg I wojny światowej. We wstępie mojej pracy chciałam przybliżyć przyczyny wybuchu I wojny światowej oraz w dużym skrócie powiedzieć, kto walczył, przeciwko komu. Otóż wszystko zaczęło się 28 lipca 1914 roku, kiedy to Austro – Węgry, mające poparcie Niemiec, wypowiedziały wojnę Serbii
Wysokiej jakości odznaki będące perfekcyjnie wykonanymi rekonstrukcjami odznak wojennych z czasów II wojny światowej. Znajdziesz u nas zarówno odznaki wojsk niemieckich, angielskich jak i amerykańskich z tego okresu. Doskonały materiał użyty do wykonania o...
  1. Скюдаጊዳзሬ нխլիйеπ
    1. Θжኣ λαβθфаλէն φуսизеγо юδխктዑпиπ
    2. Свθслևքуφጾ ορоነοсна
  2. ፎηοζу аወ ጡизቺвутаπ
  3. Եзинሟ ճևслоղуጆո
W czasie drugiej wojny światowej obowiązywały Konwencja Genewska z 1929 roku oraz Konwencje Haskie z lat 1904 i 1907, które normowały zachowania na froncie. Japonia nie ratyfikowała żadnej z nich, ale formalnie zgodziła się na respektowanie głównych paragrafów. Niemiecka inwazja na Polskę była nie tylko taktyczną próbą generalną wojny błyskawicznej. Na szybko postępujących żołnierzach Wehrmachtu badano działanie silnego środka pobudzającego. W 1938 r. na niemiecki rynek trafił lek o nazwie Pervitin produkowany przez firmę farmaceutyczną Temmler-Werke. Zawierał on 3 miligramy metamfetaminy, a jego stymulujące właściwości nie umknęły uwadze Ottona Rankego, dyrektora Instytutu Fizjologii Ogólnej i Obronnej Berlińskiej Akademii Medycyny Wojskowej. Amfetaminy wzmacniają zdolności fizyczne, energetyzują, zwalczają zmęczenie i senność. Mogą także wpływać na nastrój i zachowanie, wzmagając pewność siebie i odwagę, a w wypadku większych dawek niekiedy także agresję. Są to właściwości pożądane z wojskowego punktu widzenia, dlatego perwityna stała się niemiecką „pigułką ataku”. Między kwietniem a grudniem 1939 r. Temmler zaopatrzył siły zbrojne w 29 mln tabletek, które Wehrmacht dystrybuował podczas ataku na Polskę. Pervitin zdał egzamin i w połowie kwietnia 1940 r. naczelny dowódca wojsk lądowych Walther von Brauchitsch wystosował rozporządzenie do lekarzy wojskowych: „Doświadczenia z kampanii polskiej pokazały, że w określonych sytuacjach sukces militarny zależy w decydujący sposób od przezwyciężenia zmęczenia mocno przeciążonego oddziału. (...) Do odpędzenia senności (...) służy środek pobudzający. Zgodnie z planem do wyposażenia sanitarnego został wprowadzony Pervitin”. W rezultacie masowe spożycie tego środka przypadło na szczytowy okres blitzkriegu wiosną 1940 r. Wojsko zużyło wówczas 35 mln pigułek. Wojnę błyskawiczną na równi z technologią napędzała farmakologia. Zaobserwowano jednak skutki uboczne zażywania perwityny, takie jak kac amfetaminowy, niewydolność krążeniowa, niepohamowana agresja czy niesubordynacja. Żołnierze popadali też w uzależnienie, a głód przyjmowania coraz większych dawek zaspokajali na własną rękę, co nie było trudne, gdyż do lipca 1941 r. środek można było nabyć bez recepty. Co więcej, na rynku dostępne były też na przykład Pralinki Hildebranda – każda czekoladka zawierała 14 miligramów metamfetaminy (prawie pięć razy więcej niż pigułka Pervitinu). Pamiętajmy jednak, że w latach 30. i 40. stosowanie amfetamin w celach terapeutycznych było ogólnie uznane w niemal 40 przypadkach chorobowych, od schizofrenii, przez epilepsję, po otyłość. Stacjonujący w okupowanej Polsce 22-letni żołnierz Heinrich Böll, późniejszy laureat Literackiej Nagrody Nobla, w listach do rodziny nieustannie prosił o nowe dostawy tabletek: „Jeśli to możliwe, proszę, prześlijcie mi więcej Pervitinu”. „Pomyślcie proszę o tym, żeby przy następnej okazji przysłać mi kopertę Pervitinu”. „Służba jest uciążliwa, dlatego będę pisał najwyżej co drugi–czwarty dzień. Dzisiaj proszę przede wszystkim o Pervitin!”. Oderwany od rzeczywistości Wojsko próbowało objąć używanie pigułek ściślejszą kontrolą, ale bardziej rygorystyczne wytyczne na niewiele się zdały. W obliczu ciężkich zimowych warunków w czasie walk na terenie ZSRR spożycie metamfetaminy ponownie wzrosło. Pewien żołnierz Wehrmachtu uczestniczący w listopadzie 1943 r. w walkach o Żytomierz wspominał: „Nie mogłem spać. Podczas ataku wziąłem zbyt wiele perwityny. Od dłuższego czasu wszyscy byliśmy od niej uzależnieni. Każdy ją brał – coraz częściej i coraz więcej. Pigułki łagodziły uczucie niepokoju. Wprowadzały w stan przyjemnego zobojętnienia. Niebezpieczeństwo nie wydawało się już takie groźne. Czułeś swoją rosnącą siłę”. Rola środków psychoaktywnych w rzeczywistości wojennej nazistów jest tematem niezwykle fascynującej społecznej, politycznej i militarnej biografii intoksykantów pióra Normana Ohlera. Autor tej popularnonaukowej książki nie jest historykiem, lecz pisarzem, o czym od pierwszych stron świadczy swobodny styl i narracja momentami w duchu powieści kryminalnej, reportażu, biografii i wspomnień wojennych. Ohler dobitnie ukazuje sprzeczność między oficjalną bezwzględną polityką antynarkotykową nazistów a ich praktyką. Narkotyki, które utożsamiono nie tylko z dekadencją, ale także z żydostwem, nazywano „oszałamiającym jadem”, demoralizującym i nadwątlającym witalność rasy aryjskiej. Nie przeszkadzało to jednak ani w metamfetaminowym dostrajaniu oddziałów do tempa szybkiej wojny, ani w nadużywaniu środków odurzających przez członków elity władzy. Ohler metaforycznie wyjaśnia tę hipokryzję, przekonując, że naziści „nienawidzili narkotyków, ponieważ sami chcieli działać jak one”, a zatem „dla »uwodzicielskich trucizn« nie było miejsca w systemie, w którym uwodzić miał jedynie führer”. A skoro mowa o Hitlerze, analiza skrupulatnych zapisków jego prywatnego lekarza Theodora Morella doprowadziła Ohlera do zakwestionowania powszechnego przekonania, że przywódca Trzeciej Rzeszy nadużywał metamfetaminy. Dowiadujemy się natomiast, że od lipca 1944 r. Morell wstrzykiwał mu coraz większe dawki Eukodalu, silnego opioidu, potężniejszego kuzyna heroiny. W 1944 r. „pacjent A” otrzymywał już spore, bo 20-miligramowe zastrzyki. O ile metamfetamina silnie pobudza centralny układ nerwowy, o tyle Eukodal jest depresantem, czyli wykazuje działanie narkotyczne. Coraz bardziej oderwany od rzeczywistości, ale regularnie faszerowany opioidami oraz mnóstwem innych leków i preparatów, Hitler czuł euforię, nawet gdy sytuacja strategiczna nie rysowała się kolorowo. Dodatkowo, po nieudanej próbie zamachu na swoje życie w czerwcu 1944 r., przez 75 dni otrzymywał kokainę. Między lipcem a październikiem 1944 r. w ciele Hitlera buzował więc potężny koktajl opioidowo-kokainowy. Dzisiaj powiedzielibyśmy speedball. Jakkolwiek trudno zgodzić się z Ohlerem, że „niemal nikt nie wie”, jaką karierę zrobiła w Trzeciej Rzeszy metamfetamina, to bez wątpienia nie powstała dotychczas tak wielowątkowa, szczegółowa i barwna rekonstrukcja życia środków odurzających w nazistowskich Niemczech. Ohler przytacza wiele źródeł, a w szczególności zapiski dr. Morella. Ta bogata w cytaty zaczerpnięte z oficjalnych dokumentów, listów i wspomnień praca otwiera oczy na mało znane fakty i konteksty. Porządkuje na przykład wiedzę na temat eksperymentów na więźniach prowadzonych pod koniec wojny w obozie Sachsenhausen nad cudownym kokainowym środkiem, który doprowadzając do granic ludzką wytrzymałość fizyczną, miał pomóc Niemcom wygrać wojnę. Prace takie jak „Trzecia Rzesza na haju” są niezastąpione, odzierają bowiem praktykę wykorzystywania środków odurzających na wojnie z otaczającego ją tabu. Anglojęzyczne wydanie książki („Blitzed: Drugs in Nazi Germany”, Penguin 2016 r.) wywołało ożywioną dyskusję i skrajne niekiedy oceny historyków. Wynika to po części z tego, że militarne wykorzystanie substancji psychoaktywnych jest przez historyków głównego nurtu ignorowane, marginalizowane lub sprowadzane do anegdot. Temat jest też niemal nieobecny w historiografii wojskowej. Z drugiej strony sam Ohler leje wodę na młyn krytyków. Starając się ukazać istotną rolę narkotyków w wysiłku wojennym nazistów, momentami niepotrzebnie odurza hiperbolami. Kłopotliwy bywa nieco przesadnie sensacyjny ton narracji i przecenianie skali narkotyzowania się w Trzeciej Rzeszy. W pułapkę tę autor wpada, pozwalając sobie niekiedy na zbytnie uogólnienia i spekulacje w rodzaju: „mentalność dopingowa rozprzestrzeniła się po wszystkich zakątkach Rzeszy. Pervitin umożliwił jednostce funkcjonowanie w dyktaturze”. Na speedowym dopingu Chociaż nie znamy statystyk, to przecież nie każdy Niemiec i nie każdy żołnierz używał perwityny, nie mówiąc o jej nadużywaniu, a najpopularniejszym intoksykantem wojny wcale nie była metamfetamina, lecz alkohol. Niemcy nie byli, jak brzmi oryginalny tytuł książki, na totalnym rauszu (Der totale Rausch). Mimo tych zastrzeżeń książka nie jest wszakże próbą rewizjonizmu i zrzucenia na narkotykowe odurzenie odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie. Aby opowieść Ohlera rozbroić z nadmiernie sensacyjnego tonu, warto spojrzeć na nią w szerszym kontekście. Trzecia Rzesza bowiem zapoczątkowała prowadzenie wojny na speedowym dopingu, ale po farmakologiczne wspomaganie sięgnęły także Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Japonia. Praktyka energetyzowania żołnierzy amfetaminowymi wzmacniaczami przetrwała z kolei nie tylko drugą wojnę światową, ale także zimną wojnę. W czerwcu 1940 r. przy zestrzelonych podczas nalotów na Wyspy Brytyjskie pilotach Luftwaffe znaleziono tajemnicze tabletki, które zidentyfikowano jako metamfetaminę. Brytyjczycy przeprowadzili badania i w 1942 r. oficjalnie zaaprobowali rozdawanie najpierw pilotom RAF, a potem także żołnierzom sił lądowych amfetaminy – 5-miligramowych tabletek Benzedryny produkowanej przez amerykańską firmę Smith, Kline&French (SKF). Ogółem podczas drugiej wojny światowej brytyjskie siły zbrojne skonsumowały ok. 72 mln pigułek Benzedryny. Było to jednak kilka razy mniej niż w wypadku Amerykanów, którzy zużyli ich 250–500 mln. Rozbieżności wynikają z faktu, że nieznana jest cena, za jaką władze kupowały lek, jednak z pewnością była ona niższa od ceny rynkowej. Skala dopingu była duża, o czym świadczą wyniki badań przeprowadzonych pod koniec wojny w jednym z amerykańskich szpitali wojskowych: 89 proc. pacjentów przyznało, że podczas służby regularnie brało benki (jak pieszczotliwie określano Benzedrynę), a 25 proc. ich nadużywało. Podobnie jak w wypadku Brytyjczyków największym konsumentem stymulantów było lotnictwo. Od 1943 r. dystrybuowano je wśród załóg uczestniczących w długich misjach; „w każdym niezbędniku w amerykańskim bombowcu znajdowały się pakiety pięciomiligramowych tabletek Benzedryny” – pisze Nicolas Rasmussen w swojej klasycznej już monografii „On Speed: The Many Lives of Amphetamines” (2008 r.). Alianccy piloci, którzy przeprowadzali bombardowania strategiczne Niemiec i Japonii, nierzadko latali więc na speedzie. W marcu 1945 r. „New York Times” donosił, że wzmacnianie się pilotów bombowców było normą: podczas kilkunastogodzinnych lotów nawigator „przeciera swe zmęczone oczy, połyka trochę więcej Benzedryny i wraca do pracy”. Japońska Armia Cesarska używała, podobnie jak Niemcy, metamfetaminy, która miała tam długą historię. Po raz pierwszy zsyntetyzował ją w 1919 r. Akira Ogata, pracując nad nową formułą efedryny, a więc alkaloidu wyizolowanego z ziela przęśli jeszcze w 1887 r. Od 1941 r. na rynku dostępny był Philopon, lek, którego nazwa łączyła dwa greckie słowa philo (miłość) i ponos (praca), a więc dosłownie „wzmagający zapał do pracy”. W wojsku stymulanty nazywano środkami pobudzającymi ducha walki, a te, które rozdawano żołnierzom pełniącym wartę, popularnie określano jako koci wzrok. Najsłynniejsi konsumenci crystal meth – piloci kamikadze – otrzymywali specjalnie przygotowane tabletki szturmowe w formie metamfetaminy zmieszanej ze sproszkowaną zieloną herbatą i opieczętowane cesarskim herbem. Wyjątkiem była Armia Czerwona, która jako jedyne siły zbrojne wielkich mocarstw nie korzystała z amfetaminowych stymulantów. Czerwonoarmistów wzmacniała wódka, niekiedy zmieszana z kokainą (napój znany jako koktajl okopowy). To bowiem alkohol był nie tylko najpopularniejszą, ale i najstarszą używką wojny. Każde społeczeństwo i jego armia miały swe źródło płynnej odwagi. Już starożytni greccy hoplici szli do starcia z nieprzyjacielem na solidnym rauszu wywołanym winem. Rosyjscy marynarze i żołnierze otrzymywali zwyczajową dzienną rację wódki zwaną czarką. Brytyjczycy rozdawali swoim oddziałom rum, Francuzi wino, a Niemcy piwo. Często przed bitwą, aby pokrzepić ducha walki, wydawano dodatkowe porcje. Alkohol stał się integralną częścią kultury wojskowej. Naćpani wojownicy Druga wojna światowa nie była też historycznie bezprecedensowa pod względem taktycznego wykorzystania stymulantów. Historia narkotyków i wojny jest długa i bogata. Od wieków chemiczne szprycowanie walczących w celu wykrzesania z nich dodatkowej siły, wytrzymałości, odwagi i morale było niemal uniwersalną praktyką. Wojownicy inkascy, a później także Indianie i żołnierze państw andyjskich, takich jak Peru i Boliwia, żuli delikatnie pobudzające liście koki, które umożliwiały pokonanie zmęczenia i ułatwiały funkcjonowanie na dużych wysokościach. W XVI w. tureccy żołnierze spożywali, podobnie jak sikhowie (najlepsi hinduscy wojownicy), umiarkowane ilości opium, wzmacniając ducha bojowego. Wojownicy plemion stepów Azji Północnej, zwłaszcza syberyjscy Kamczadale i Koriacy, bili się bezwzględnie, pobudzani wyciągiem z muchomora czerwonego zawierającego stymulujący i halucynogenny muscymol. Grzybem tym prawdopodobnie również wspomagali się południowoafrykańscy Zulusi. Plemiona Afryki Zachodniej z kolei wykorzystywały pobudzające alkaloidy obecne w orzeszkach kola. Stymulantem stosowanym podczas pierwszej wojny światowej była kokaina. Brytyjskie siły zbrojne używały leku o nazwie Tabloid March (wymuszony marsz), który zawierał kokainę, wyciąg z orzeszków kola i kofeinę. Podczas wojen w Korei i Wietnamie Amerykanie rozdawali swoim żołnierzom dekstroamfetaminę (Dexedrynę). W latach 1966–69 siły zbrojne USA w Indochinach zużyły ok. 225 mln tabletek. Pewien członek amerykańskiego plutonu przeprowadzającego długie patrole wyznał: „Mieliśmy najlepszą amfetaminę, jaka była dostępna, a zaopatrywał nas w nią amerykański rząd”. Rozdawanie Dexedryny amerykańskim pilotom podczas wojny w Zatoce Perskiej oraz operacji w Afganistanie i Iraku nie stanowiło odstępstwa od zimnowojennej praktyki z tą różnicą, że bardziej je sformalizowano i poddano ścisłej kontroli. Speedowy doping towarzyszy również oddziałom nieregularnym, jak choćby irackim rebeliantom z grupy Abu Musaba al-Zarkawiego walczącym w Iraku po 2003 r., dzieciom żołnierzom w Afryce (np. w wojnach domowych w Sierra Leone i Liberii w latach 90.) czy ostatnio dżihadystom tzw. Państwa Islamskiego zaopatrywanym w Captagon (fenetylinę, której głównym składnikiem jest amfetamina). Donosząc o tych bezwzględnych naćpanych bojownikach, media zwykle nie wspominają, że zachodnie armie przez wieki eksperymentowały z rozmaitymi stymulantami, często sięgając po farmakologię w celu motywowania żołnierzy do walki i poświęcenia. Środki odurzające na stałe wpisały się w krajobraz wojen, a największą wartością książki Ohlera jest wywołanie dyskusji, która może pomóc w pełniejszym zrozumieniu nie tylko nazistowskiej machiny wojennej, ale także genezy militarnego dopingu. *** Autor jest dr. hab., adiunktem w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorem „Shooting Up. A Short History of Drugs and War” (Oxford University Press i Hurst Publishers, 2016 r.) wydanej na podstawie jego „Farmakologizacji wojny. Historii narkotyków na polu bitwy” (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2012 r.).
dzy Rzecząpospolitą Polską a ZSRR z 30 lipca 1941 (układ Sikorski-Majski) Rząd Rzeczypospolitej Polskiej i rząd Związku Socjalistycznych Republik Rad zawarły niniejszy układ i postanawiają, co następuje: Art. 1 Rząd Związku Socjalistycznych Republik Rad uznaje, ze traktaty sowiecko-niemieckie z 1939 roku, dotyczące zmian
Zdobycie przez wywiad Armii Krajowej informacji na temat niemieckiej „broni odwetowej” V-1 i V-2 oraz dostarczenie jej fragmentów wraz ze szczegółowymi raportami na Zachód było jednym z największych sukcesów wywiadu Polski Podziemnej w czasie II wojny światowej. Wywiad i kontrwywiad Polskiego Państwa Podziemnego w starciu z V-1 i V-2 - fascynująca opowieść o sukcesach żołnierzy Armii Krajowej. Zdobycie przez wywiad Armii Krajowej informacji na temat niemieckiej „broni odwetowej” V-1 i V-2 oraz dostarczenie jej fragmentów wraz ze szczegółowymi raportami na Zachód było jednym z największych sukcesów wywiadu Polski Podziemnej w czasie II wojny światowej. Na trop ośrodka zbrojeniowego, w którym Niemcy konstruowali oraz testowali „nową broń”, polski wywiad wpadł już w 1942 r. Udało się wówczas zlokalizować niemieckie centrum doświadczalne, które znajdowało się na wyspie Uznam na Morzu Bałtyckim. Początkowo regularne i szczegółowe doniesienia polskiego wywiadu na temat niemieckich prób z bronią rakietową nie wywołały reakcji wśród alianckich decydentów. Dopiero, gdy Niemcy zbudowali na brzegach Francji i Danii dziwne instalacje, Brytyjczycy poprosili polski rząd na uchodźstwie o pomoc. Zgromadzone informacje polskich wywiadowców pozwoliły aliantom na przeprowadzenie precyzyjnego nalotu na ośrodek badawczy Luftwaffe w Peenemünde. Niemcy natychmiast przenieśli produkcję i testy swojej broni w głąb okupowanej Polski na poligon w Bliźnie na Podkarpaciu. Regularnie przeprowadzane próby broni V-1 i V-2 nie uszły uwadze polskich konspiratorów. Fragmenty wystrzelonych rakiet, znalezione przez członków siatki wywiadowczej AK, były natychmiast przekazywane do Biura Studiów Przemysłowych Oddziału II Komendy Głównej AK. Tam inżynierowie, konstruktorzy i naukowcy odtwarzali budowę rakiety, sporządzali precyzyjne raporty i przekazywali je na Zachód. Prawdziwy przełom nastąpił 20 maja 1944 r. Nad Bugiem, w okolicy miejscowości Sarnaki, okoliczni mieszkańcy znaleźli rakietę V-2, która nie eksplodowała. Natychmiast ją zamaskowali w sitowiu, a znalezisko zabezpieczyli lokalni AK-owcy. Tym razem udało się przechytrzyć Niemców, którzy po każdorazowej eksplozji rakiety, przeczesywali teren i usuwali fragmenty swojej „nowej broni”. Nieuszkodzona i kompletna V-2 była w rękach polskiego wywiadu! Komenda Główna AK natychmiast poinformowała Londyn o unikalnym znalezisku. Reakcja była natychmiastowa – zdecydowano, że elementy rakiety oraz dokumentacja techniczna sporządzona przez polskich naukowców zostanie jak najszybciej przetransportowana na Zachód. Brawurowy przerzut samolotem z okolic Tarnowa do Włoch, a potem do Londynu, zaplanowano na noc z 25 na 26 lipca 1944 r. Mimo trudności spowodowanych warunkami pogodowymi i aresztowaniem przez Gestapo wyznaczonego do tej misji kuriera (Antoniego Kocjana „Korony”), operacja „Most III” zakończyła się pełnym sukcesem. Gdyby nie zaprezentowana w albumie „Wywiad i kontrwywiad Polskiego Państwa Podziemnego w starciu z V-1 i V-2” ciężka i pełna poświęceń praca polskiego wywiadu, niemiecka „broń odwetowa” mogłaby wyrządzić niewyobrażalne szkody w ostrzeliwanych krajach. Działania wywiadu i kontrwywiadu AK opisuje publikacja „Wywiad i kontrwywiad Polskiego Państwa Podziemnego w starciu z V-1 i V-2”, którą jest kolejnym przedsięwzięciem wydawniczym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Archiwum Akt Nowych. W albumie wykorzystano dokumenty odnalezione dopiero przed kilkunastoma laty, a wykonane przez struktury AK szkice i mapy niemieckich poligonów oraz rysunki rozbitych pocisków są publikowane po raz pierwszy. Bogato ilustrowana publikacja przedstawia nie tylko unikalne dokumenty, ale również sylwetki tych, bez których rozpracowanie V-1 i V-2 byłoby niemożliwe. Cała publikacja dostępna na stronach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
N. Niemieckie niszczyciele z okresu II wojny światowej ‎ (1 kategoria, 31 stron) Niszczyciele zatopione podczas II wojny światowej ‎ (8 kategorii, 5 stron) Norweskie niszczyciele z okresu II wojny światowej ‎ (7 stron)
Kolumna czołgów niemieckich PzKpfw IV Ausf D/E na froncie wschodnim. Fot. NAC 72 lat temu rozpoczęła się operacja „Barbarossa” – niemiecki atak na ZSRR, bez wypowiedzenia wojny, miał miejsce 22 czerwca o godzinie przy wsparciu armii rumuńskiej. Dzień później do walki włączyły się siły słowackie, natomiast wojska fińskie i węgierskie odpowiednio 26 i 27 czerwca. Latem 1941 roku siły niemieckie wraz z sojusznikami zgrupowano na zachodniej granicy Związku Radzieckiego. Na terytorium Finlandii utworzono 3 armie. Na północy powstała armia „Laponia” składająca się z 6 dywizji (4 niemieckich i 2 fińskich), której celem było zdobycie portu w Murmańsku, a także związanie w tym rejonie sił radzieckich. W południowo-wschodniej części kraju stacjonowały 2 armie fińskie składające się z 15 dywizji, w tym jednej niemieckiej, 2 brygad piechoty i brygady kawalerii. Wsparcie powietrzne zapewniała 5 flota powietrzna i lotnictwo fińskie, łącznie ponad 900 samolotów. Celem tych oddziałów było wsparcie armii niemieckiej w zdobyciu Leningradu. Finowie pragnęli zemścić się na Rosjanach za niedawną wojnę i odzyskać utracone terytoria. Podstawowa broń piechoty była w zasadzie podobna. W wypadku Niemiec mowa o słynnym Kar98k, natomiast w przypadku Związku Radzieckiego, o nie mniej popularnym, karabinie Mosin-Nagant wz. 1891. Ich parametry były podobne, broń bardzo popularna i używana do końca wojny. W Prusach Wschodnich została stworzona Grupa Armii „Północ”. Jej celem było opanowanie radzieckich republik nadbałtyckich oraz zdobycie Leningradu wraz z mieszczącą się w nim główną bazą Floty Bałtyckiej. W skład tej jednostki wchodziły 16 i 18 Armia ogólno wojskowa oraz 4 grupa pancerna. Łącznie te siły składały się z 23 dywizji piechoty, 3 dywizji pancernych i 3 dywizji zmotoryzowanych. Jako wsparcie lotnicze działała 1 Flota Powietrzna w sile 1070 samolotów. Na wschód i północny-wschód od Warszawy usytuowana została Grupa Armii „Środek”. W jej skład wchodziło najwięcej dywizji pancernych i zmotoryzowanych. Składała się z 4 i 9 Armii ogólno wojskowej oraz 2 i 3 Grupy Pancernej. Na te siły składały się 34 dywizje piechoty, 9 dywizji pancernych, 6 dywizji zmotoryzowanych, dywizja kawalerii oraz 2 brygady zmotoryzowane. Wsparcie zapewniały 2 floty powietrzne łącznie składające się z 1670 maszyn. Główną osią natarcia tych sił była stolica ZSRR – Moskwa. Niemieckie prawe skrzydło frontu ciągnęło się, aż do Morza Czarnego. Do obsadzenia tego odcinka frontu wyznaczono Grupę Armii „Południe”. W jej skład wchodziło najwięcej jednostek. Jednak sporą część tej grupy stanowiły jednostki sojusznicze tzn. węgierskie oraz rumuńskie, które nie przedstawiały takiej samej wartości bojowej jak oddziały niemieckie. Korpus Węgierski oraz 3 i 4 Armia rumuńska były słabo wyszkolone, posiadały przestarzałe uzbrojenie oraz nie miały doświadczenia w prowadzeniu wojny błyskawicznej – Blitzkriegu. Ponadto w skład sił, których celem było opanowanie Ukrainy, wchodziły 6, 11 i 17 Armia ogólno wojskowa, a jednostkę mobilną stanowiła 1 Grupa Pancerna. Wsparcie stanowiło lotnictwo rumuńskie oraz 4 Flota Powietrzna. Łącznie Grupa Armii „Południe” liczyła 48 dywizji piechoty, 5 dywizji pancernych, 4 dywizje zmotoryzowane, 6 brygad piechoty, 3 brygady zmotoryzowane, 4 brygady kawalerii oraz lotnictwo w sile ok. 1300 samolotów. Dodatkowo w Niemczech, jako odwód OKH znajdowały się 24 dywizje. W ich skład wchodziły między innymi 2 dywizje pancerne oraz dywizja zmotoryzowana. Siły radzieckie latem 1941 roku przechodziły okres restrukturyzacji. Po wątpliwym zwycięstwie nad Finlandią, Związek Radziecki rozpoczął modernizowanie armii. Armia Czerwona miała stać się nowoczesna, przystosowana do prowadzenia wojny błyskawicznej. Efektem tych działań miało być utworzenie wielkiego rzutu mobilnego, składającego się z jednostek pancernych i zmotoryzowanych, mogących zadawać potężne i błyskawiczne uderzenia. Jednostki radzieckie na pograniczu funkcjonowały w tak zwanych stanach pokojowych, tzn., że w ich strukturach nie byli obecni wszyscy etatowi żołnierze. Podstawową jednostką organizacyjną w Związku Radzieckim był korpus. Armia składała się przeciętnie z 2 korpusów piechoty (3 dywizje piechoty w każdym korpusie) oraz z 1 korpusu zmechanizowanego (2 brygad pancernych i brygady zmotoryzowanej). Radzieckie brygady pancerne ilością czołgów dorównywały niemieckim pułkom, jednak nie posiadały w swoich strukturach jednostek pomocniczych np. artylerii. W opisie ugrupowania sił radzieckich w przeddzień rozpoczęcia walk pominę siły lotnictwa, ponieważ zostały one zniszczone praktycznie pierwszego dnia operacji. Naprzeciw połączonych sił fińsko-niemieckich na granicy fińsko-radzieckiej stały 3 armie radzieckie. 14 Armia osłaniała rejon Murmańska, 7 Armia stacjonowała wzdłuż granicy, aż do jeziora Ładoga, natomiast 23 Armia broniła Przesmyku Karelskiego. W sektorze grupy armii „Północ” oraz przeciw lewej flance grupy armii „Środek” stały wojska Frontu Północno-Zachodniego. W ich skład wchodziły 8 i 11 Armia, a w odwodzie stacjonowała 27 Armia. W rejonie działań Grupy Armii „Środek” stacjonowały siły Frontu Zachodniego. Składały się one z 3, 4 oraz 10 Armii. Były one jednak usytuowane w głębi tzw. Występu Białostockiego. Naprzeciw wojskom niemieckim na prawej flance znajdowały się 2 fronty: Front Południowo-Zachodni oraz Front Południowy. W tym rejonie stacjonowało gros sił radzieckich. W skład Frontu Południowo-Zachodniego, który ulokowany był od rejonu Kowla do granicy radziecko-rumuńskiej, wchodziły 5, 6, 12 i 26 Armia. Na południe od nich w ramach Frontu Południowego stacjonowały 2 armie: 9 i 18. Za ich „plecami” znajdował się jeden z najważniejszych portów Floty Czarnomorskiej – Odessa. Wyposażenie obydwu stron było zgoła odmienne. Naprzeciw siebie stanęły 2 armie, rozwijające się w innych kierunkach. Wermacht stawiał na jakoś wytwarzanego przez siebie wyposażenia, gdy Armia Czerwona stawiała na ilość, nie jakość. Podstawowa broń piechoty była w zasadzie podobna. W wypadku Niemiec mowa o słynnym Kar98k, natomiast w przypadku Związku Radzieckiego, o nie mniej popularnym, karabinie Mosin-Nagant wz. 1891. Ich parametry były podobne, broń bardzo popularna i używana do końca wojny. Żołnierze radzieccy cierpieli na niedostatek broni maszynowej. Była ona przestarzała i zawodna. Podstawowym karabinem maszynowym był karabin Maxima używany jeszcze w czasie wojny polsko-bolszczewickiej. Niemcy dysponowali nowoczesnym uzbrojeniem. Podstawowym karabinem maszynowym w tamtym okresie w armii niemieckiej był MG-34. W zależności od wersji był on zasilany taśmą amunicyjną lub magazynkiem. Był on również wykorzystywany do końca wojny. Żołnierze radzieccy cierpieli na niedostatek broni maszynowej. Była ona przestarzała i zawodna. Podstawowym karabinem maszynowym był karabin Maxima używany jeszcze w czasie wojny polsko-bolszczewickiej. Niemcy dysponowali nowoczesnym uzbrojeniem. Podstawowym karabinem maszynowym w tamtym okresie w armii niemieckiej był MG-34. Niemieccy żołnierze w oddziałach pancernych i zmotoryzowanych mieli zapewnione wsparcie podczas walk dzięki transporterom opancerzonym. W tamtym okresie w Wehrmachcie służył 251. Był to półgąsienicowy transporter opancerzony. W zależności od wersji służył do przewozu żołnierzy w rejon walk ( 251/1), zapewniał bezpośrednie wsparcie ( 251/9) lub służył do obserwacji pola walki ( 251/12). Liczba zastosowań tego pojazdu była ogromna. Powstały łącznie 24 odmiany tego pojazdu budowane w 4 wersjach. Związek Radziecki nie posiadał tego typu pojazdów i żołnierze musieli docierać na pole bitwy pieszo lub na pancerzach czołgów. Obydwie strony dysponowały zróżnicowanym sprzętem pancernym. W skład sił wchodziły zarówno nowoczesne czołgi jak i pojazdy, które najlepsze lata miały już za sobą. Po stronie radzieckiej było dużo pojazdów, które nie nadawały się do prowadzenia walk w nowoczesnym teatrze działań. Były lekko opancerzone i uzbrojone, a także często powolne i nieradzące sobie w ciężkim terenie. Do tego typu pojazdów można zaliczyć czołgi klasy BT. Były to czołgi lekkie, które miały możliwość poruszania się na gąsienicach, a także bez nich na samych kołach. Cechowały się dużą prędkością, ale słabym uzbrojeniem i opancerzeniem. Pancerz miał od 6 do 22 mm, a uzbrojenie stanowiła głównie armata kalibru 45 mm oraz od 1 do 3 karabinów maszynowych 7,62 mm. Była to ślepa droga w rozwoju czołgów. Próbowano modernizować ten czołg, ale nie spełniał on w pokładanych w nim nadziei. Kolejnym przykładem przestarzałego radzieckiego czołgu jest T-26. To także czołg lekki, ale dużo wolniejszy od swojego kolegi klasy BT. Był podobnie słabo opancerzony i uzbrojony. Pancerz w najcieńszym miejscu miał 6 mm, a w najgrubszym 20 mm. Uzbrojony był także w armatę kalibru 45 mm, ale posiadał tylko od 1 do 2 karabinów maszynowych kalibru 7,62 mm. Te czołgi stanowiły większość sprzętu pancernego wojsk radzieckich, przez co siły zmechanizowane ponosiły ciężkie straty. Kolejnymi czołgami, które nie miały przyszłości, były wielowieżowe molochy - czołg średni T-28 oraz czołg ciężki T-35. Już w chwili niemieckiego ataku Rosjanie powoli wycofywali te pojazdy z użytku. Były bardzo powolne i jak na swoją klasę słabo uzbrojone, posiadały też dość słabe opancerzenie. Pancerz wynosił od 10 mm do maksymalnie odpowiednio 80 i 50 mm. T-28 uzbrojony był w armatę te kalibru 76,2 mm i od 3 do 5 karabinów maszynowych, natomiast T-35 wyposażony był w główną armatę kalibru 76,2 mm, 2 armaty kalibru 45 mm oraz od 5 do 6 karabinów maszynowych. W arsenale wojsk radzieckich znajdowały się też nowe konstrukcje. Dwie z nich były nowoczesne, ale ich obecność mijała się z celem, ponieważ były one bardzo ciężkie, przez co mało mobilne i niedostatecznie uzbrojone. Mowa tu o dwóch modelach czołgów KW, nazwanych tak na cześć Klimenta Woroszyłowa - czołgi ciężkie KW-1 oraz KW-2. Pierwszy z nich - KW-1 wyposażony był 76,2 mm armatę oraz 3 karabiny maszynowe. Jego opancerzenie wynosiło od 20 do 82 mm. Był cięższy i mniej zwrotny niż T-34/76 wyposażony w taką samą armatę. Drugi model KW - KW-2 wyposażony był 152 mm haubicę, która mieściła się w ogromnej wieży oraz w 3 karabiny maszynowe. Jego opancerzenie wynosiło od 35 mm do 110 mm. Tak silne opancerzenie sprawiało, że w tamtym okresie czołg ten był praktycznie niezniszczalny, ale jednocześnie jego ciężar sprawiał, że mógł poruszać się tylko po łatwym terenie. Obydwa modele KW były dla Niemców problematyczne, ponieważ ich czołgi były dużo słabsze. Uzbrojone w lżejsze armaty i słabiej opancerzone. Kolejną całkowitą niespodzianką dla Niemców był czołg T-34/76. Uzbrojony w 76,2 mm armatę oraz 2 karabiny maszynowe, był zabójczy dla czołgów niemieckich. Opancerzenie do 52 mm grubości było trudne do przebicia, ponieważ płyty pancerza pochylono, przez co jego rzeczywista grubość, jaką musiał pokonać pocisk wzrastała, a nachylenie zwiększało możliwość rykoszetu. Dodatkowo T-34 wyposażony był w charakterystyczne szerokie gąsienice, przez co mógł poruszać się w praktycznie każdym terenie. III Rzesza w momencie rozpoczęcia operacji Barbarossa, nie dysponowała żadnym czołgiem ciężkim. Niemcy nie byli świadomi istnienia doskonałych radzieckich czołgów T-34, dlatego nie rozwijali nowych modeli czołgów, ani nie modernizowali ich uzbrojenia. Naziści latem 1941 roku rozpoczęli wycofywanie z jednostek liniowych czołgów lekkich Panzer II. Zostały one przeniesione do jednostek rozpoznawczych lub szkoleniowych. Podstawowym czołgiem niemieckim w 1941 roku był Panzer III ausf. H. Była to wersja rozwojowa czołgu klasyfikowanego jako czołg średni, choć w niektórych opracowaniach uznaje się go za czołg lekki. Był uzbrojony w krótkolufową armatę kalibru 50 mm, ale po pierwszym wrażeniu wywołanym pojawieniem się rosyjskich molochów, zaczęto wyposażać te czołgi w dłuższe wersje tych dział, o tym samym kalibrze. Dodatkowym uzbrojeniem były 2 karabiny maszynowe. Jego pancerz stanowiły płyty pancerne o grubości od 10 do 50 mm. Panzer III były nieodpowiednio uzbrojone i wyposażone, jak na warunki panujące w Rosji. Ich działa nie były w stanie przebić pancerza ciężkich czołgów rosyjskich, a same stanowiły dla nich łatwy cel. Niemiecki siły pancerne, które stanowiły pierwszą siłę armii niemieckiej nie były dostatecznie przygotowane na trudy kampanii. Ich sprzęt był niedostatecznie silnie uzbrojony i opancerzony. Natomiast czołgi radzieckie, w tym szczególnie T-34, były najnowocześniejszymi pojazdami pancernymi swoich czasów. Kolejnym czołgiem używanym przez Wehrmacht był czołg lekki Panzer 38(t). Był to czołg produkcji czeskiej, który armia niemiecka przejęła po wcieleniu Czech do Rzeszy. Była to, jak na swoje czasy, nowoczesna produkcja. Jego pancerz miał w najcieńszym miejscu grubość 8 mm, a w najgrubszym 50 mm. Jego opancerzenie było doskonałe, jak na przedwojenny czołg, jednak już w roku 1941 było niewystarczające. Jego uzbrojenie stanowiła armata krótkolufowa kalibru 37 mm i 2 karabiny maszynowe. Działo to mogło jedynie przebić pancerz lekkich czołgów rosyjskich oraz tankietek. Panzer 38(t) nie był przeciwnikiem dla radzieckich czołgów ciężkich oraz średnich. Szybko został wycofany z jednostek liniowych, a jego podwozie posłużyło do produkcji wielu dział samobieżnych. Najcięższym czołgiem w arsenale armii niemieckiej był Panzer IV w wersji E. Na początku operacji Barbarossa na wyposażenie jednostek liniowych weszła wersja Panzer IV ausf. F1. Obydwie wersje były wyposażone w krótkolufowe działo kalibru 75 mm, które także nie mogło przebić pancerza najsilniejszych czołgów radzickich takich jak czołgi z rodziny KW, czy T-34. Tą wersję Panzer IV szybko rozpoczęto przezbrajać w długolufowe armaty kalibru 75 mm, ale stało się to dopiero w trakcie kampanii rosyjskiej. Jego opancerzenie wynosiło od 10 do 50 mm i tak samo jak w przypadku jego młodszego brata Panzer III, pancerz był za słaby, by mógł rywalizować z jednostkami radzieckimi. Głównym atutem niemieckich czołgów była łączność. W każdym znajdowała się radiostacja, by można było utrzymywać łączność z sąsiednimi pojazdami, a w przypadku pojazdów dowodzenia łączność mogła być utrzymywana na najwyższych szczeblach dowodzenia. Z drugiej strony frontu, w czołgach radzieckich takie wyposażenie stanowiło rzadkość. By wydawać rozkazy dowódca oddziału musiał wychylić się z wieżyczki, co narażało go na śmierć, a tym samym pozbawiało oddział dowództwa i wprowadzało chaos na polu bitwy. Niemiecki siły pancerne, które stanowiły pierwszą siłę armii niemieckiej nie były dostatecznie przygotowane na trudy kampanii. Ich sprzęt był niedostatecznie silnie uzbrojony i opancerzony. Natomiast czołgi radzieckie, w tym szczególnie T-34, były najnowocześniejszymi pojazdami pancernymi swoich czasów. Aż do 1942/1943 strona niemiecka nie mogła przeciwstawić im równorzędnego sprzętu. Za sprawą znakomitej łączności i znakomitemu dowodzeniu Niemcy odnosili wspaniałe zwycięstwa na początku kampanii, do momentu, gdy Rosjanie nabyli doświadczenia w prowadzeniu wojny błyskawicznej, poprawili stan łączności między oddziałami i zakończyli modernizowanie armii. Adrian Rynkowski
Maschinengewehr 42 (MG 42) – niemiecki uniwersalny karabin maszynowy II wojny światowej. W 1934 do uzbrojenia Reichswehry (od 1935 Wehrmacht) wprowadzono uniwersalny karabin maszynowy MG 34. Była to broń dobrze sprawdzająca się w warunkach bojowych, o dużej szybkostrzelności, ale skomplikowana i droga w produkcji.
Niemieckie okręty podwodne w II wojnie światowej Niemieckie okręty podwodne zadebiutowały już w momencie gdy wybuchła I wojna światowa. Powodowały one wówczas, znaczne straty wśród alianckich okrętów dostarczających zapasy żywności i broni. Gdy I wojna światowa zakończyła się Traktat Wersalski w roku 1919 zabronił Niemcom posiadania okrętów podwodnych. Niemcy jednak ominęli ten zakaz. Wykorzystywali przy tym firmy i porty holenderskie, szwedzkie i radzieckie. Gdy do władzy w Niemczech doszli naziści ruszyła masowa produkcja okrętów wojennych, zwłaszcza po odrzuceniu zakazów traktatu wersalskiego. Do roku 1945 niemieckie zakłady zdołały wyprodukować 1156 U- botów różnych typów. Taktyka wojny podwodnej została nazwana taktyką wilczych stad. Kika okrętów tworzyło ,,stado” polujące na alianckie okręty zaopatrzeniowe. Taktyka przyniosła owoce w postaci zatopionych statków o łącznej ładowności 14 milionów ton. Ludzie służących na okrętach podwodnych byli otaczani prawdziwą ,,czcią” zarówno jeśli chodzi o aliantów jak i państwa osi. W Niemczech największą sławę zdobyli tacy dowódcy jak chociażby Gűnter Prien, Otto Kretschmer, Johann Mohr . Największe nasilenie działania niemieckich okrętów podwodnych przypada na rok 1943. Alianci zachodni jednak potrafili wynaleźć urządzenia zwalczające okręty podwodne. Karl Dönitz Wielki Admirał i dowódca Kriegsmarine zaczął obawiać się o los załóg U- botów. Jego obawy okazały się trafne gdyż spotkała go osobista tragedia. Na jednym z okrętów podwodnych zginął bowiem jego syn. Po 1943 roku straty wśród załóg okrętów podwodnych zaczęły wzrastać w szybkim tempie. Pod koniec II wojny światowej niemieccy marynarze ginęli na okrętach podwodnych już 4 miesiące od rozpoczęcia służby. Ochotników jednak nie brakowało. Jeśli chodzi o zaopatrzenie, niemiecki okręt podwodny zabierał na pokład oprócz uzbrojenia ponad 12 ton jedzenia. Specjaliści od budowy okrętów nie stawiali na wygodę załogi a raczej na osiągi jednostki. Jeśli chodzi o warunki sanitarne sytuacja nie przedstawiała się dobrze pod tym względem. Załogi liczące od 40 do 60 marynarzy miały do dyspozycji jedynie 2 toalety, z których można było korzystać dopiero po zanurzeniu na głębokość 25 metrów. Spłuczka składała się z kilku dźwigni. Jeśli któryś z marynarzy pomylił się w kolejności naciskania, na pokład okrętu wdzierały się nie tylko nieczystości i fekalia lecz również ocean. Nie było spiżarni i często zapasy trzeba było składować blisko toalet. Jednej tylko rzeczy nie brakowało nigdy. Portretu Hitlera. Załogi niemieckie unikały jednak problemów ze szkorbutem pomimo wszelkich niewygód. Na pokładach były co prawda prysznice jednak podstawowym problemem była słona woda. Jeśli chodzi o mycie zębów, to kubek słodkiej wody przysługiwał raz na 2 lub 3 dni, jeśli idzie o golenie sytuacja wyglądała podobnie. Stąd widok zarośniętych marynarzy w portach niemieckich, jaki utrwalały kamery filmowe. Zapach potu zabijano zabierając ze sobą na pokład perfumy. Najgorsza jednak była temperatura, gdy okręt wchodził na obszar gdzie sięgała 40 stopni Celsjusza, a w maszynowni dochodziła do 60. Zmiana bielizny była tylko jedna na rejs trwający czasem od 6 do 8 tygodni. Jednym z niewielu pragnień załóg oprócz chęci przeżycia było marzenie o kąpieli, które starali się zrealizować po zejściu na ląd. Kres działalności niemieckich okrętów podwodnych położył dopiero rok 1945. Przejdę teraz do krótkich charakterystyk najważniejszych dowódców niemieckich okrętów podwodnych: Otto Kretschmer-1912-1998- rekordzista jeśli chodzi o zatopione statki. Zatopił ich łącznie 47 o łącznym tonażu ponad 274 tysięcy ton! Zarówno Niemcy jak i Brytyjczycy nazywali go wówczas ,, Królem Tonażu”. Posypały się najwyższe niemieckie odznaczenia wojskowe. W III Rzeszy stał się bohaterem narodowym. Szczęście opuściło go w roku 1941 gdy dostał się do niewoli alianckiej, z której wyszedł po zakończeniu wojny. Jego sława jednak nie minęła. W Republice Federalnej Niemiec służył w morskich siłach armii niemieckiej jak również dowodził morskimi siłami NATO. Inni dowódcy mieli nieco mniej szczęścia. Joahim Schepke- przyjaciel Kretschmera urodzony w tym samym roku co Kretschmer. Zanim utonął w marcu 1941 roku, zdążył zatopić ponad 30 statków z zaopatrzeniem dla aliantów. Tak samo jak jego przyjaciel udekorowany został najwyższymi niemieckimi odznaczeniami, wydał książkę o swoich przygodach morskich. Książka ta miała okazać się wielkim hitem wydawniczym, zajęła drugie miejsce wśród książek na rynku księgarskim w Rzeszy, tuż za Mein Kampf Hitlera. Słynął z szarmanckich manier , które okazywał nawet swoim wrogom. Hitler na wieść o jego śmierci ogłosił dzień jego śmierci dniem żałoby narodowej w III Rzeszy. Gűnter Prien- gdy wybuchła II wojna światowa okręt pod jego dowództwem wszedł niezauważony do brytyjskiej bazy marynarki wojennej w Skapa Flow, zatapiając kilka okrętów brytyjskich, w tym dumy brytyjskiej marynarki wojennej pancernika Royal Oak. Za tą akcję został odznaczony najwyższym niemieckim odznaczeniem Krzyżem Żelaznym z liśćmi dębu brylantami i szablami, który wręczył mu osobiście Adolf Hitler. Szczęście opuściło go w marcu 1941. Werner Henke- człowiek związany z Pomorzem, urodzony w roku 1909 w Toruniu. W marynarce wojennej Rzeszy od połowy lat 30- tych. Od pierwszych chwil wojny z Polską walczył na pancerniku Szlezwik-Holstein. Własny okręt przypadł mu w udziale w roku 1940. Szczęście opuściło go w roku 1942 gdy dostał się do niewoli amerykańskiej. Zamiast jednak czekać na koniec wojny postanowił uciec z obozu i przedostać się do Niemiec. Został zastrzelony podczas próby ucieczki. Niemiecka wojna morska pochłonęła ponad 700 U- Botów. Przejdę teraz do krótkiego opisu okrętów służących w latach 1939-1945. U- Bot typu I – produkowano go w latach 1935-1940. Podstawowa maszyna niemieckich sił podwodnych w okresie poprzedzającym wybuch wojny jak i w pierwszych latach jej trwania. Załogę stanowiło 40 marynarzy plus oficerowie razem z dowódcą. Zasięg w milach morskich wynosił 7900 mil morskich. Niemcy potrzebowali jednak unowocześnienia swojej floty podwodnej. Tak powstał U- bot typu II. U- bot typu II- wyprodukowany w ilości około 50 egzemplarzy był unowocześnioną wersją typu I. Jego wadą był zasięg do 2,5 tyś mil morskich. Gdy produkcja okrętów tego typu ruszyła pełną parą, zaczęto wprowadzać modyfikację. Typ IIC zawierał dodatkowe zbiorniki paliwa, przez co zwiększył się zasięg okrętu. Zamiast części torped okręty tego typu mogły przewozić miny. Uzbrojenie to jedna armata przeciwlotnicza kalibru 20 mm,3 dziobowe wyrzutnie torped 533 mm. Załoga 24 ludzi. Silniki łącznie 700 KM(silniki diesla) plus 410 KM(silniki elektryczne). U- bot typu VII- najbardziej udana konstrukcja jeśli chodzi o okręty podwodne III Rzeszy. Produkowany od 1936 do 1943 roku. Liczba tych okrętów przekroczyła 700 sztuk. Zasięg wzrósł do 9 tysięcy mil morskich. Maszyny tego typu były podstawą wilczych stad i to na nich walczyli Henke, Prien , Schepke, Kretschmer. Okręt był bardzo wydajny. Osiągał głębokość 100 metrów w 30 sekund od momentu zanurzenia się. W razie zagrożenia schodził aż na głębokość 300 metrów. Jego uzbrojenie stanowiły: piła do cięcia sieci, armata kalibru 88 mm, działko przeciwlotnicze oraz wyrzutnie torped. U- bot typu IX- okręty tego typu produkowano od roku 1938 do roku 1945. Stocznie niemieckie wyprodukowały ponad 190 tych okrętów, osiągających zasięg do 12 tysięcy mil morskich U- bot typu X- produkowany w latach 1941-1944- 8 okrętów do 18 , 5 tysiąca mil morskich U- bot typu XIV- produkowany w latach 1941-1943- wyprodukowano ledwie 10 okrętów tego typu, które w założeniach miały zasięg do 12 tysięcy mil morskich U- bot typu XVII-1943-1945- wyprodukowano ledwie 7 okrętów tego typu. Marynarze nazywali je ,,pływającymi trumnami” U-bot typu XXI- produkowany w latach 1944-1945. Okręty tego typu były projektowane już od II połowy lat 30- tych. Okręty te można nazwać pierwszymi okrętami nowoczesnego typu na których wzorowały się okręty alianckie jeszcze długo po zakończeniu II wojny światowej. Wyprodukowano ponad 100 tych okrętów, o zasięgu 15,5 tysiąca mil morskich. Dwa silniki elektryczne o mocy ponad 5 tysięcy koni mechanicznych, plus dwa silniki o mocy 222 koni mechanicznych, które zostały przeznaczone do zadań o specjalnym charakterze. Nowością była gumowa podstawa pod silniki co redukowało hałas jaki okręt podwodny wytwarzał. Uzbrojenie tego okrętu przedstawiało się następująco: dwa działka przeciwlotnicze kalibru 20 mm. 6 wyrzutni torped. Konstruktorzy wprowadzili półautomatyczny system przeładunkowy torped. Ten system pozwalał na szybsze przeładowanie torped i wystrzelenie kolejnej serii w ciągu 10 minut. Oprócz wyrzutni przednich wprowadzone wyrzutnie z tyłu okrętu. Załoga stanowiło 57 marynarzy razem z dowódcą. Okręty tego typu wprowadzono do służby za późno aby mogły odegrać decydujące role podczas wojny. Tym nie mniej wojska aliancie eksperymentowały ze zdobycznymi okrętami typu XX, aż do końca lat 60- tych wprowadzając wiele rozwiązań do swoich flot podwodnych. U –bot typu XXIII- konstrukcję tą wprowadzono do użycia podobnie jak typ XXI pod koniec wojny. Z powodu kłopotów z dostawami materiałów wyprodukowano tylko 61 okrętów tego typu. Miała to być tania konstrukcja słabo uzbrojona w 2 wyrzutnie torped. Brakowało również działek przeciwlotniczych oraz działa kalibru 88 mm. Okręt miał szybko wracać do bazy po zakończeniu misji. Zasięg okrętu miał wynosić do 4,5 tysiąca mil morskich. Załoga miała się składać z 14 lub 18 marynarzy plus oficerowie. Dawały o sobie znać rosnące braki paliwa w III Rzeszy, limit jaki wyznaczono tym okrętom wynosił 18 ton paliwa. Encyklopedia II wojny światowej Newsweek Historia Artykuł pod tytułem Zapach U-bota Bitwa o Atlantyk. Walka z niemieckimi okrętami podwodnymi. Autor: Arkadiusz Sieruga dodaj komentarz »

Podczas wojny zginęło ponad 800 000, a rannych zostało ponad 2 000 000 brytyjskich żołnierzy. Podczas II wojny światowej ponownie sformowany został i wysłany do Francji korpus ekspedycyjny. Po nieudanej konfrontacji z wojskami III Rzeszy wojska brytyjskie zostały ewakuowane z Dunkierki.

iStockRakiety V1 I V2 Część Niemieckiego Tajnego Programu Broni Z 2 Wojny Światowej Obie Bronie Na Jednym Zdjęciu - zdjęcia stockowe i więcej obrazów FrancjaPobierz to zdjęcie Rakiety V1 I V2 Część Niemieckiego Tajnego Programu Broni Z 2 Wojny Światowej Obie Bronie Na Jednym Zdjęciu do celów redakcyjnych teraz. Wyszukaj więcej zdjęć gwiazd oraz obrazów w najlepszej w Internecie bibliotece #:gm1356760572$9,99iStockIn stockRakiety V1 i V2, część niemieckiego tajnego programu broni z 2 wojny światowej. Obie bronie na jednym zdjęciu. – Zdjęcia stockoweRakiety V1 i V2, część niemieckiego tajnego programu broni z 2 wojny światowej. Obie bronie na jednym zdjęciu. - Zbiór zdjęć royalty-free (Francja)V2 (left picture side) and V1 (right picture side) german secret weapons of the second world war in front of a blue sky at the site of the Watten bunker, "V" stands for "Vergeltungswaffe" in german language which means "retribution weapon". Éperlecques, France, August 24, wysokiej jakości do wszelkich Twoich projektówTen obraz służy tylko do użytku redakcyjnego?Zdjęcia „Wyłącznie do zastosowań redakcyjnych” nie mają zgody modela ani właściciela na publikację, co oznacza, że nie można wykorzystać ich do celów komercyjnych, reklamowych ani promocyjnych. Tego typu zawartość jest przeznaczona do użytku w związku z wydarzeniami wartymi opublikowania lub wydarzeniami ogólnego zainteresowania (na przykład na blogu, w podręczniku, gazecie lub artykule w czasopiśmie).$ z miesięcznym abonamentem10 obrazów miesięcznieNajwiększy rozmiar:8256 x 5504 piks. (69,90 x 46,60 cm) - 300 dpi - kolory RGBID zdjęcia:1356760572Data umieszczenia:13 grudnia 2021Słowa kluczoweFrancja Obrazy,Pocisk - Broń Obrazy,Agresja Obrazy,Armia Obrazy,Bez ludzi Obrazy,Bomba Obrazy,Broń Obrazy,Celować Obrazy,Fotografika Obrazy,Horyzontalny Obrazy,II Wojna Światowa Obrazy,Kultura niemiecka Obrazy,Latać Obrazy,Niebo - Zjawisko naturalne Obrazy,Obraz w kolorze Obrazy,Ochrona Obrazy,Rampa - Konstrukcja budowlana Obrazy,Technologia Obrazy,Pokaż wszystkieCzęsto zadawane pytania (FAQ)Czym jest licencja typu royalty-free?Licencje typu royalty-free pozwalają na jednokrotną opłatę za bieżące wykorzystywanie zdjęć i klipów wideo chronionych prawem autorskim w projektach osobistych i komercyjnych bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za każdym razem, gdy korzystasz z tych treści. Jest to korzystne dla obu stron – dlatego też wszystko w serwisie iStock jest objęte licencją typu licencje typu royalty-free są dostępne w serwisie iStock?Licencje royalty-free to najlepsza opcja dla osób, które potrzebują zbioru obrazów do użytku komercyjnego, dlatego każdy plik na iStock jest objęty wyłącznie tym typem licencji, niezależnie od tego, czy jest to zdjęcie, ilustracja czy można korzystać z obrazów i klipów wideo typu royalty-free?Użytkownicy mogą modyfikować, zmieniać rozmiary i dopasowywać do swoich potrzeb wszystkie inne aspekty zasobów dostępnych na iStock, by wykorzystać je przy swoich projektach, niezależnie od tego, czy tworzą reklamy na media społecznościowe, billboardy, prezentacje PowerPoint czy filmy fabularne. Z wyjątkiem zdjęć objętych licencją „Editorial use only” (tylko do użytku redakcji), które mogą być wykorzystywane wyłącznie w projektach redakcyjnych i nie mogą być modyfikowane, możliwości są się więcej na temat obrazów beztantiemowych lub zobacz najczęściej zadawane pytania związane ze zbiorami zdjęć.

Taka jest wojna. Przy okazji, walczyła tam dywizja Panzerlehr złożona z fanatycznych i przekonanych o własnej niezwyciężoności i nieśmiertelności nastolatków z Hitlerjugend dowodzonych przez weteranów frontu wschodniego. Bardzo trudny przeciwnik. Nawiasem mówiąc niemieckie siły w rejonie Caen zostały niemal całkowicie zniszczone

Adolf Hitler straszy zza grobu. Pasjonaci historii ze Stowarzyszenia Historycznego Perkun w Trześni oraz Relic Hunter z Przemyśla odkryli, że w Polsce wciąż znajduje się tajna broń Hitlera, czyli tzw. „Wunderwaffe”. Gdyby została użyta zgodnie z planem nazistów, II wojna światowa mogłaby skończyć się zupełnie inaczej. Wunderwaffe Adolfa Hitlera w Polsce. Miłośnicy historii wykopali głowicę i inne fragmenty rakiety V2. Niemcy chcieli za pomocą tej broni wygrać II wojnę światową, a jej testy przeprowadzano na poligonie Blizna. Tak wygląda Wunderwaffe wydarte ziemi po 80 latach – pisze Relic Hunter na Facebooku. Jak podaje portal akcja wydobywcza została przeprowadzona w sobotę w Niwiskach na Podkarpaciu. Ze względu na podmokły teren, konieczne było użycie koparki. Rakieta V2 - historia II wojny światowej mogła wyglądać inaczej Rakieta została wystrzelona podczas II wojny światowej z poligonu doświadczalnego "Blizna". Prawdopodobnie spadła w Niwiskach i przełamała się na pół. Jedna część znajduje się na bardzo bagnistym, torfowym terenie – powiedział szef grupy Relic Hunter i prezes grupy badawczej Kaponiera Eksploracja, Pasja i Historia Jacek Dzik w rozmowie z Polsat News. Rakieta V2 to niemiecki rakietowy pocisk balistyczny, który jako pierwszy osiągnął wysokość 100 kilometrów (linia Kármána), wchodząc tym samym w przestrzeń znaleziona w weekend przez Polaków była testowa, a nie bojowa. Prawdopodobnie hitlerowcy próbowali wydobyć rakietę, by polskie podziemie nie zdobyło informacji o nowej zabójczej technologii, ale głowica wbiła się zbyt głęboko w ziemię i nie mogli jej przypomina podczas drugiej wojny światowej odpalono ponad 5,5 tys. rakiet V2. Zabiły ok. 7 tys. żołnierzy i cywilów. Duży wkład w zneutralizowaniu niszczycielskiego działania tej broni miał wywiad Armii Krajowej. W lutym 1943 r. Polacy namierzyli tajne zakłady zbrojeniowe w Peenemünde, gdzie produkowano V2. Przekazane informacje pozwoliły aliantom namierzyć i zniszczyć ośrodek. Odtąd produkcja rakiet odbywała się w zakładach rozsianych po całych Niemczech – podaje Rakieta V2 w Polsce - tajna broń Hitlera - WIDEO:
2. Wicher, niszczyciel Brak informacji o autorze. Okręty II wojny światowej. 2. Opracowanie Andrzej St. Urban. Gdańsk brw. - zobacz w powiększeniu i komentuj w galerii (2) - 3. Burza, niszczyciel Brak informacji o autorze. Polski czyn zbrojny w II wojnie światowej. Walki formacji polskich na Zachodzie 1939-1945. Warszawa 1981.

W Polsce cenimy niemieckie marki motoryzacyjne i chętnie sięgamy po tak znane samochody, jak choćby Volkswagen Golf i Passat, Audi A4, czy też różne modele BMW oraz Mercedesa. Dziś to prężnie działające koncerny, które od wielu dziesięcioleci rozwijają się w niebywałym tempie i – mimo wpadek – stale zwiększają swoją sprzedaż. Firmy te, o czym nie każdy wie, mają jednak w swojej historii epizody, które przez długie dziesięciolecia były ukrywane. Nic w tym zresztą dziwnego, bo trudno szczycić się współpracą z nazistami, zarabianiem na przymusowych robotnikach i produkcją wojenną. Choć wielu historyków zdawało sobie sprawę z tego, jak wyglądała kooperacja czołowych niemieckich koncernów z Hitlerem i jego poplecznikami, to jednak dopiero pod koniec XX wieku i w pierwszych latach obecnego stulecia otwarto firmowe i państwowe archiwa. Dopiero wtedy doszło do rozliczeń. Liczyli, że wojna się szybko skończy Jedną z firm, która z aktywnie zaangażowała się w produkcję pojazdów wojskowych, był Daimler-Benz, który produkował auta marki Mercedes. Choć firma działała już od dziesięcioleci i była doskonale znana z produkcji drogich i luksusowych samochodów, to w 1937 roku produkowała też pojazdy ciężarowe, które dostarczała niemieckiej armii. Czołowym produktem marki, o którym Daimler informuje w swojej oficjalnej historii, była ciężarówka LG 3000, która była częstym widokiem na drogach krajów podbitych przez Niemców. Z czasem, w swoich fabrykach w Marienfelde i Genshagen, koncern zaczął też produkcję lotniczych silników DB 600 i DB 601. Zapotrzebowanie na nie było tak duże, że drugi z wspomnianych zakładów wybudowano specjalne w tym celu w podberlińskim lesie – tak, by nie był łatwy do zlokalizowania. Foto: Daimler Ciężarówka produkowana przez koncern Daimler Właśnie produkcji zbrojeniowej, na potrzeby niemieckiej armii, Daimler-Benz zawdzięczał bardzo szybki wzrost przychodów. Ówczesny zarząd koncernu, już po inwazji na Polskę, sądził, że wojna potrwa bardzo krótko i pozwoli utrzymać produkcję cywilną. Opinii tej nie zmienił też blitzkrieg we Francji. Do końca 1941 trwała więc równolegle produkcja dla wojska oraz cywilna. Od czasu pierwszych niepowodzeń na froncie wschodnim stało się jednak jasne, że walki potrwają długo. Produkcja cywilnych samochodów zakończyła się ostatecznie w 1942 roku, a Daimler skupił się na produkcji i montażu uzbrojenia dla piechoty, floty i sił powietrznych. Foto: NAC Półgąsienicowy pojazd ciężarowy Daimler-Benz LR-75 "Zwitter" Po inwazji na Związek Radziecki, produkowano coraz więcej części zamiennych dla wojskowych pojazdów oraz silników lotniczych. Rosło zatem zapotrzebowanie na robotników, których stale brakowało. Młodzi i silni mężczyźni byli przecież wysyłani na front. Początkowo deficyt siły roboczej uzupełniano, zatrudniając kobiety, lecz szybko okazało się, że to nie wystarczy. Foto: NAC Nazistowski gubernator w limuzynie Mercedesa - uroczystości na Błoniach Krakowskich W fabrykach Daimlera pojawili się więc robotnicy przymusowi: jeńcy wojenni, cywile zmuszani do pracy oraz więźniowie z obozów koncentracyjnych. Co ciekawe, jak wynika z oficjalnej historii tej niemieckiej firmy, pracownicy pochodzący z zachodu Europy początkowo mieszkali w pensjonatach, w prywatnych kwaterach lub w budynkach szkół. Z kolei osoby pochodzące ze wschodu – kwaterowane były w bardzo złych warunkach, w barakach (w obozach pracy). Z kolei więźniowie obozów koncentracyjnych, głównie Żydzi i ludność pochodząca ze wschodu Europy, byli pod nadzorem SS i nierzadko żyli w nieludzkich warunkach. Daimler „wypożyczał” tę tanią siłę roboczą od SS, płacąc za tę „usługę”. Historycy szacują, że w sumie niemiecki koncern wykorzystywał około 40 tys. robotników przymusowych, co oficjalnie przyznano w połowie lat 80, czyli wiele dziesięcioleci po wojnie. Foto: Audi Diler Auto Union Auto Union, czyli protoplasta Audi Z pracy robotników przymusowych chętnie korzystał też koncern Auto Union, który po wojnie przekształcił się w Audi – dzisiejszego producenta samochodów klasy premium należącego do Grupy Volkswagena. W trakcie wojny firma ta produkowała czołgi i silniki lotnicze. Jak wynika ze statystyk, w sumie pracowało w niej około 20 tys. robotników, w tym więźniów obozów koncentracyjnych ubranych w „pasiaki” i pilnowanych przez strażników z SS. Audi dopiero w 2014 roku oficjalnie przyznało się do współpracy z nazistami. Do archiwów tej firmy dopuszczono dwie osoby: historyka z uniwersytetu w Chemnitz Rudolfa Bocha oraz Martina Kukowskiego z departamentu historii Audi. Wspólnie napisali oni liczącą 500 stron książkę o wojennej historii Auto Union. Wynika z niej, że sukces Auto Union, firmy powstałej w 1932 z połączenia mniejszych manufaktur, został zbudowany na ludzkim cierpieniu i nieszczęściu. Foto: NAC Front wschodni - pojazd Auto Union Odpowiedzialnym za wykorzystywanie przymusowych robotników był ówczesny szef Auto Union, Richard Bruhn. W kierowanej przez niego firmie – w ramach umowy z SS – zatrudniano około 4 tys. więźniów obozów koncentracyjnych. Na tym jednak nie koniec. Kolejne 16 tys. to przymusowi robotnicy, którzy nie mieszkali wprawdzie w obozach koncentracyjnych, lecz w przyzakładowych, strzeżonych, nierzadko nieogrzewanych barakach. Jak podkreślają historycy, warunki życia w tych miejscach były niewyobrażalnie trudne. Co więcej, osoby po wypadkach, które zdarzały się dość często, wysyłano do obozu Flossenburg, w którym odbywały się egzekucje. Z kolei pod koniec wojny niemal 700 pracowników z zakładu w Zwickau wysłano w marszu śmierci do miejscowości Karlove Vary w dzisiejszych Czechach. Około połowa z nich zmarła w jego trakcie. Fakty są jednak takie, że – co podkreślają autorzy książki o Auto Union – praca przymusowa w czasach II Wojny Światowej była niezbędnym składnikiem niemieckiej maszyny wojennej. Warto przypomnieć, że nawet w ramach obozu w Auschwitz działała fabryka koncernu IG Farben, produkująca kauczuk. Volkswagen – dziecko Hitlera i Porsche Foto: Volkswagen Volkswagen 3 z 1935 roku - jeden z pierwszych prototypów O kolaboracji z nazistami trudno zaś mówić w przypadku Volkswagena. Dlaczego? Bo firma ta po prostu powstała na zamówienie niemieckich faszystów i z ich inicjatywy. Pomysł stworzenia samochodu dla ludu („volks” – lud, „wagen” – samochód) należał do Adolfa Hitlera. To on, już w 1934 roku, zdecydował, że musi powstać auto, które będzie mógł kupić każdy. Miał to być pojazd dla dwójki dorosłych i trójki dzieci, którym da się rozwinąć prędkość 100 km/h. W tym czasie zaledwie 2 proc. Niemców miało własne auta, a przecież Amerykanie od lat mieli już swojego Forda Model T. Hitler chciał, by w podobny sposób zmotoryzować Niemcy. Nowy model miał być przyznawany tym, którzy będą wpłacać 5 marek tygodniowo, przy średnich zarobkach rzędu 32 marek. Taki był cel. Do jego realizacji Hitler wybrał słynnego już wówczas projektanta Ferdinanda Porsche i jego firmę, która wówczas nosiła nazwę „Dr. Ing. h. c. F. Porsche GmbH”. Porsche szybko zaprojektował tanie auto, które kształtem przypominało powojennego Garbusa. Przed wybuchem wojny udało się nawet wybudować fabrykę w Fallersleben, w czym wydatnie pomógł Albert Speer, ceniony przez Hitlera ekspert od wielkich inwestycji i programów gospodarczych. Wtedy też powstało miasto Wolfsburg – jako miejsce, w którym mieli zamieszkać robotnicy nowej fabryki. Foto: Volkswagen VW 30 z 1937 roku Jednak – do września 1939 roku – wyprodukowano zaledwie kilkaset sztuk „auta dla ludu”. Ferdinand Porsche, zamiast auta dla mas, rozpoczął produkcję wojskową. Najbardziej znanym produktem zakładów Volkswagena był Kubelwagen, czyli niewielki i lekki pojazd terenowy z napędem na jedną oś. Wersje rozwojowe tego auta to Kommandeurswagen (przeznaczony dla dowódców) oraz Schwimmwagen (czyli amfibia). Samochody te doskonale sprawdziły się w trakcie działań wojennych i masowo były wykorzystywane przez Wehrmacht i Waffen-SS. Foto: Volkswagen Volkswagen Typ 166, z napędem 4x4, amfibia. W latach 1942-1944 zbudowano 14 263 egzemplarze Volkswagen, by zaspokoić popyt nazistowskich Niemiec na sprzęt wojskowy, korzystał oczywiście z niewolniczej pracy. Szacuje się, że firma ta zatrudniała około 12-15 tys. pracowników z różnego rodzaju obozów. Od kwietnia 1942 roku w okolicach Wolfsburga działał zresztą obóz pracy Arbeitsdorf, w którym zebrano więźniów z obozów Buchenwald, Sachsenhausen oraz Neuengamme. Zakład Volkswagena mógł zatem do woli korzystać z taniej siły roboczej. Była potrzebna, bo oprócz produkcji samochodów, z czasem firma zajęła się też naprawą bombowców Junkers Ju88, produkcją min oraz elementów rakiet V1. Foto: Volkswagen Volkswagen Type 82 z 1944 roku, na gaz drzewny Po wojnie fabrykami Volkswagena zarządzał brytyjski oficer i inżynier mjr. Ivan Hirst który wznowił produkcję taniego samochodu dla mas. Co ciekawe, mimo kierowania propozycji do licznych producentów aut z Ameryki, Francji i Wielkiej Brytanii, nikt nie chciał przejąć zakładów, nawet za darmo. Pewnie był to spory błąd, bo Volkswagen z firmy, która w 1946 roku była w stanie wyprodukować tysiąc samochodów, wyrósł na globalny koncern, z którym mogą rywalizować tylko nieliczni. Warto dodać, że oficjalnie Volkswagen przyznał się do zatrudniania przymusowych robotników dopiero pod koniec lat 90. Rodzina Quandtów i przyjaźń z nazistami Dziś najważniejszymi udziałowcami BMW jest rodzina Quandt, która przez długie dziesięciolecia po wojnie starała się przemilczeć przeszłość swoją i marki BMW. Dopiero w 2011 roku rodzina Quandtów przyznała, że Guenther Quandt – wówczas jeszcze nie mający związków z BMW – ściśle współpracował z nazistami (był członkiem partii nazistowskiej). Dzięki znajomości z Adolfem Hitlerem, Quandt zdobywał państwowe kontrakty, ale też mógł uczestniczyć w przejmowaniu firm, które odbierano Żydom. W czasie wojny, firmy należące do Quandtów dostarczały amunicję, karabiny, czy też baterie do U-Bootów. Zakłady te masowo wykorzystywały niewolniczą pracę, nie licząc się z warunkami życia robotników, z których wielu zmarło w głodu i wycieńczenia. Dopiero w 2016 roku rodzina oficjalnie przyznała, że takie fakty miały miejsce. Foto: NAC Motocykliści niemieccy na maszynach BMW A co z BMW? Firma, jak wiele innych niemieckich koncernów, także prowadziła w czasie wojny produkcję zbrojeniową, koncentrując się na silnikach lotniczych, choć jej ważnym produktem były też motocykle szeroko wykorzystywane przez niemiecką armię. Szacuje się, że do 1945 roku BMW wyprodukowało ponad 30 tys. silników dla samolotów śmigłowych. Co więcej, linie montażowe tej firmy opuściło też około 500 silników odrzutowych – do nowoczesnych samolotów, które Niemcy wykorzystywali pod koniec wojny. Oczywiście przy produkcji pracowali też więźniowie, z obozu koncentracyjnego w Dachau. Pod koniec wojny w BMW pracowało przeszło 20 tys. robotników przymusowych. Dziś żadna z niemieckich firm nie ukrywa swojej przeszłości. W archiwach, nawet na oficjalnych stronach internetowych, można znaleźć informacje o ich historii w trakcie II wojny światowej, choć – trzeba to przyznać – informacje te czasem trudno jest znaleźć. Cóż, nie ma się czym chwalić. Każda z firm, na przełomie XX i XXI wieku, uczestniczyła w wypłacie odszkodowań dla robotników przymusowych, wpłacając pokaźne sumy na konta Fundacji „Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość”. Materiał powstał dzięki współpracy Onet z partnerem - Narodowym Archiwum Cyfrowym, którego misją jest budowanie nowoczesnego społeczeństwa świadomego swojej przeszłości. NAC gromadzi, przechowuje i udostępnia fotografie, nagrania dźwiękowe oraz filmy. Zdigitalizowane zdjęcia można oglądać na

Czarno-biała fotografia niemieckich policjantów, przełamujących szlaban na granicy z Polską we wrześniu 1939 roku, widnieje w niemal każdej publikacji na temat historii II wojny światowej

Maschinenpistole 34(ö) 9 mm Pistolet maszynowy Maschinenpistole 34(ö) Autor – zdjęcia: Dawid Kalka Muzeum Armii Krajowej, Kraków Historia konstrukcji Pistolet maszynowy Steyr-Solothurn S1-100 był konstrukcją inżyniera Louisa… Maschinenpistole 40 Pistolet maszynowy Maschinenpistole 40 Autor – zdjęcia: Dawid Kalka Eksponat – Muzeum Armii Krajowej, Kraków Na drodze do MP 40 W okresie między wojennym armia… Maschinengewehr 34 „Panzerlauf” 7,92 mm Czołgowy karabin maszynowy Maschinengewehr 34 „Panzerlauf” Historia konstrukcji Czołgowy karabin maszynowy Maschinengewehr 34 był używany przez siły zbrojne Niemiec. Został opracowany na początku… Karabinek samopowtarzalny Maschinenpistole 507 7,92 mm Karabinek samopowtarzalny Maschinenpistole 507 Żołnierze niemieccy/Volkssturmu nad rzeką Odry, styczeń 1945 roku Historia i budowa konstrukcji Broń, która została specjalnie zaprojektowana dla niemieckich… Maschinenpistole 41 Pistolet maszynowy Maschinenpistole 41 Historia konstrukcji Przygotowując się do rozpoczęcia produkcji seryjnej Maschinenpistole (MP) 40, zakłady Haenel zaskoczyły jednocześnie produkcję pistoletów maszynowych MP 28-II w… Maschinengewehr 34 MG34 Maschinengewehr 34 (MG34) to uniwersalny karabin maszynowy kal. 7,92×57 mm, konstrukcji niemieckiej, z okresu II wojny światowej. Jego “uniwersalność” polegała na tym, że używany był… StG44 StG 44 (Sturmgewehr 44), początkowo oznaczony MP 43 lub MP 44 – niemiecki karabinek automatyczny z okresu II wojny światowej wprowadzony na uzbrojenie w 1943 roku. Jest to pierwsza broń tego typu wprowadzona do…

W 50 tys. ton bomb i pocisków, które trafiły do Bałtyku po II wojnie światowej znajduje się około 15 tys. ton substancji chemicznych. Część pocisków skorodowała, a na samej Głębi Gotlandzkiej morze zanieczyszcza już 8 tys. obiektów - ustalili europejscy badacze.
Niemcy od początku spodziewały się, że ich siły powietrzne odegrają ważną rolę w walce podczas 2 wojny światowej. W rzeczywistości cała idea blitzkriegu była w dużej mierze oparta na zdolności Luftwaffe do utrzymania kontroli w powietrzu. Ponadto niemieccy inżynierowie stworzyli jedne z najbardziej zaawansowanych konstrukcji w czasie wojny. Dodatkowo, Niemieckie samoloty 2 wojny światowej były jednymi z najlepszych, o to miano konkurowali głównie z Amerykańskimi samolotami. Niemieccy konstruktorzy czerpali z dziesięcioleci produkcji i doskonałości inżynieryjnej przy projektowaniu broni, a ich samoloty myśliwskie nie były wyjątkiem. Luftwaffe, czyli Niemieckie Siły Powietrzne, od dawna stanowiły centralny element niemieckich planów na przyszłość. W końcu wybitny przywódca nazistów, Herman Goring, był bohaterem wojennym z czasów pierwszej wojny światowej i uważał, że wojny można wygrywać właśnie w powietrzu. Ponadto propaganda nowych, lśniących sił powietrznych dobrze oddziaływała na niemiecką publiczność. W związku z tym nie dziwi fakt, że Niemcy wystawili jedne z najlepszych samolotów myśliwskich 2 wojny światowej i do momentu odcięcia dostaw w połowie wojny mogli budować ich niewiarygodne ilości. Jednak w miarę jak kryzys zaopatrzeniowy stawał się coraz bardziej dotkliwy, niemieccy konstruktorzy musieli powrócić do swojej przewagi jako jedni z najlepszych inżynierów na świecie. W rezultacie Niemcy byli w stanie wkrótce zbudować myśliwce, które znacznie wykraczały poza swoje czasy i nie przypominały niczego, co świat widział wcześniej. 1. Messerschmitt Bf 109 Zdecydowanie najbardziej udany niemiecki samolot wojny, Me 109 stanowił trzon niemieckich samolotów myśliwskich przez większą część wojny. Choć pierwotnie został zaprojektowany w latach 30-tych, był tak wszechstronnym myśliwcem, że był używany przez inne kraje (w tym Izrael) jeszcze długo po zakończeniu wojny. W czasie wojny zbudowano ich prawie 34 000, a licencjonowane modele dodały kolejne 1 500 sztuk. Messerschmitt Bf 109 Wszyscy trzej najlepsi niemieccy ASi byli pilotami Me 109, a alianccy lotnicy byli zazdrośni o możliwości, jakie oferował ten samolot. Jednakże, pomimo wszystkich zalet, miał on jedną szczególną cechę, o której należy pamiętać. Znaczna część produkcji tych samolotów była wykonywana przez robotników z obozów koncentracyjnych. 2. Focke-Wulf Fw 190 To, co Me 109 zawdzięczał liczebności, Fw 190 nadrabiał temu, że jego piloci uwielbiali nim latać. Drugi pod względem produkcji niemiecki myśliwiec w czasie wojny, ponad 20 000 egzemplarzy zostało wyprodukowanych od 1941 roku. Chociaż brakowało mu zdolności do latania na dużych wysokościach jak Me 109, był on lepszym samolotem na niższych wysokościach, dzięki czemu zyskał duże uznanie. Focke-Wulf Fw 190 Fw 190 z łatwością dorównywał brytyjskiemu Spitfire’owi, z którym walczył przez większość wczesnych lat wojny. Jednak to Amerykanie ostatecznie go zniszczyli, nie tylko dzięki samolotom takim jak P-51, ale dzięki powtarzającym się i celnym nalotom US Army Air Force na zakłady produkcyjne Fw 190 we wschodnich Niemczech i okupowanej Polsce. 3. Dornier Do 17 W przeciwieństwie do Fw 190 czy Me 109, Dornier Do 17 nie przetrwał w służbie przez całą wojnę. Latający ołówek” udowodnił jednak swoją przydatność, a zbudowano ich ponad 2 000. Pierwotnie zaprojektowany jako bombowiec, Do 17 szybko udowodnił, że jest dobrym nocnym myśliwcem, zdolnym do noszenia dodatkowego wyposażenia niezbędnego do skutecznego latania bez światła słonecznego. Dornier Do 17 Największą zaletą Do 17 była jego prędkość. W pierwszych latach wojny był on w stanie latać znacznie szybciej niż wiele innych samolotów, co pozwoliło mu zachować przewagę w tym okresie. Jednak wraz z wejściem do służby brytyjskiej i amerykańskiej nowej generacji myśliwców, Do 17 został wkrótce zdeklasowany i wycofany ze służby. 4. Messerschmitt Me 410 Dziwną przestrzeń pomiędzy myśliwcem. a bombowcem zajmowały w czasie wojny liczne samoloty, w tym Do 17. Jednak podczas gdy Do 17 i inne niemieckie samoloty 2 wojny światowej, miał wykorzystywać prędkość jako swoją przewagę, Me 410 miał wykorzystywać czyste uzbrojenie. Samolot ten posiadał kombinację karabinów maszynowych i rakiet, co czyniło go niebezpiecznym dla każdego bombowca, który znalazł się na jego drodze. Messerschmitt Me 410 Me 410 miał również przewagę w atakowaniu celów naziemnych, gdyż mógł przenosić duży ładunek bomb. Wyprodukowany w późnych latach wojny w ilości prawie 1 200 sztuk stanowił skuteczny środek odstraszający do czasu, gdy mniejsze eskorty alianckich myśliwców były w stanie konsekwentnie go pokonać. 5. Messerschmitt Bf 110 Zdecydowanie najbardziej udanym ciężkim samolotem myśliwskim używanym przez Niemców podczas 2 wojny światowej był Messerschmitt Bf 110. Bf 110 był osobistym ulubieńcem Goringa, dlatego nie dziwi fakt, że zbudowano ponad 6 000 tych samolotów. Choć nie był on tak szybki jak wiele innych samolotów używanych przez Luftwaffe, nadrabiał to z nawiązką ilością zadań, które mógł wykonywać. Messerschmitt Bf 110 Ze względu na swoje rozmiary, Bf 110 szybko stał się niemieckim nocnym myśliwcem z wyboru, zdolnym do umieszczenia na pokładzie radaru. Pozwoliło to pilotom Bf 110 stać się najlepszymi nocnymi myśliwcami w Niemczech. Ostatecznie alianci musieli zmienić taktykę, by w końcu znaleźć sposób na pokonanie Bf 110. Niemieckie Samoloty 2 Wojny Światowej, po jego wyprodukowaniu nie były już takie same. 6. Heinkel He 162 Do 1944 roku było coraz bardziej jasne, że Niemcy są po przegranej stronie wojny, i ogłoszono apel do inżynierów kraju, który zachęcał do stosowania nowych technologii. Obejmowały one wykorzystanie drewna i innych materiałów niemetalicznych do budowy płatowców, a pierwszym samolotem, w którym zastosowano nowe techniki był He 162. Znany jako Volkjager, He 162 był w dużej mierze zbudowany ze sklejki. Heinkel He 162 Chociaż He 162 nie wykonał tylu misji bojowych co inne samoloty z okresu wojny, był używany podczas obrony ostatniej szansy i przyczynił się do rozwoju co najmniej jednej technologii, bez której wielu pilotów nie wyobraża sobie dziś latania – fotela katapultowego. W rzeczywistości nie mniej niż trzech pilotów wysiadło ze swoich He 162 dzięki zastosowaniu tego urządzenia. 7. Messerschmitt Me 262 Zdecydowanie najbardziej rozpowszechnionym odrzutowcem wojny był Me 262, powszechnie uznawany za najbardziej udany wczesny odrzutowiec w historii. Podczas gdy Brytyjczycy również budowali odrzutowce w tym okresie, niemiecki Me 262 był zarówno szybszy jak i lepiej uzbrojony niż Meteor, z którym walczył. Był także produkowany na większą skalę: W czasie wojny zbudowano 1 430 egzemplarzy tego samolotu. Messerschmitt Me 262 Me 262 był znacznie szybszy niż jakikolwiek inny samolot napędzany śmigłem w czasie wojny, więc alianci musieli przyjąć specjalną taktykę by móc pokonać ten nowy samolot. Niemieccy piloci zostali ostrzeżeni, aby nie zwalniać i nie atakować amerykańskich P-51 w obawie, że zostaną przechytrzeni. 8. Messerschmitt Me 163 Podczas gdy w latach po 2 wojnie światowej myśliwce odrzutowe stały się niemal powszechne, jedynym przypadkiem użycia w walce samolotu o napędzie rakietowym był niemiecki Me 163. Zbudowano ich mniej niż 400, ale dla alianckich załóg lotniczych, które się z nimi zmierzyły, były one przerażającym przeciwnikiem. Alianccy piloci donoszą, że widzieli samoloty przelatujące szybciej niż myśleli, przebijające się przez formacje bombowców i atakujące bezkarnie. Rzadko się zdarzało, by Me 163 został zestrzelony, choć było to możliwe. Messerschmitt Me 163 Zamiast tego, to zaawansowana technologia Me 163 spowodowała, że był on bardziej bronią psychologiczną. Kokpit nie był ciśnieniowy, co oznaczało, że piloci byli w dużej mierze ograniczeni w lotach na dużych wysokościach do czasu, gdy byli w stanie wytrzymać bez zemdlenia. Co ciekawe, Luftwaffe nakazała pilotom Me 163 spożywanie mniejszej ilości błonnika, aby zmniejszyć ryzyko rozprężenia gazu w jelitach pilotów.
  1. ቻቯсяте λаጮու θшаፃэ
  2. Րе ω гим
    1. Мо чխ ኀкрοср
    2. ኘτаፓοслυ ζ
  3. Саኝιжሻριщ одрըж уρխзθскሴ
.