Gdyby Syberia była państwem, byłaby największym państwem świata. To tam znajdują się największe bagna naszej planety, a także najgłębsze jezioro i najzimniejsze miejsca, w których na stałe mieszkają ludzie. Coraz bardziej kusi mnie, żeby znowu wsiąść w transsyberyjski pociąg i pojechać na wschód, przez kilka stref czasowych.

Polska wieś na Syberii przyciąga tłumy. W odległej miejscowości udało się bowiem zachować język i tradycje przodków. Do niewielkiej Wierszyny przyjeżdżają nie tylko turyści, lecz także tego artykułu dowiesz się:Dlaczego Syberia zachęca turystów i badaczyKto najczęściej odwiedza polską osadęJaki wpływ na życie tej wioski ma pandemiaSyberia kusi turystówSyberia to kraina o powierzchni ponad 10 mln km kw., w której mieści się niewielka polska osada - Wierszyna. Miejscowość jest położona ok. 140 km od Irkucka (południowa Syberia) i swoją wyjątkowością przyciąga czym tkwi jej sekret? Portal donosi, że mieszkańcy Wierszyny zachowali język swoich przodków. W związku z tym Syberia zachęca do przyjazdu zorganizowane grupy turystów. Ludmiła Wiżentas, mieszkanka polskiej osady, przyznała w rozmowie z PAP, że gdyby nie pandemia, to “chyba by codziennie ktoś tutaj był”.Wierszyna przyciąga zarówno młodszych turystów, jak i osoby starsze. Przyjezdni zostają w wiosce zazwyczaj kilka godzin, aby zobaczyć, jak żyją mieszkańcy. - Czasem przyjaźnie jakieś powstają, [...] a czasem po prostu - byli i pojechali, no i też dobrze - opowiada PAP pani Ludmiła. W wycieczkach uczestniczą również Rosjanie, dla których Syberia to po prostu część ich ojczyzny. Ich zdumienie jest ogromne, gdy słyszą, jak mieszkańcy posługują się innym z polską “enklawą”. Naukowcy badają nietypowy językMimo odległości Syberia to zachęcające miejsce również dla badaczy. Mieszkanka Wierszyny zdradziła, że wioskę odwiedzają studenci i naukowcy, którzy badają historię, język i folklor. Mieszkańcy Wierszyny posługują się bowiem polską gwarą z naleciałością języka rosyjskiego. Brzmienie jest typowo polskie, a wtrącane słowa z języka rosyjskiego zazwyczaj mają polskie końcówki. Mimo zbieżności, mieszkańcy dostrzegają różnicę z językiem, którym posługują się turyści z Polski. Nawet dzieci z Wierszyny są przekonane, że nie mówią po sprawiła, że Syberia i wyjątkowa, polska osada straciły na popularności. Jednak turystyka powoli odżywa. Wierszynę odwiedziła niedawno czeska reżyserka, która pracuje nad filmem przesiedleńcach na Syberii. Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Masz interesujące zdjęcia lub filmik? Podziel się z nami wysyłając na redakcja@

Pogoda w Syberii (Polska) na lipiec 2024 Aktualna prognoza pogody w Syberii na lipiec ☀️ Dokładna prognoza pogody ⊳ na rano • dzień • wieczór • noc Mapy pogody ️ Meteogramy ⋙ Informery pogody Pogoda tygodniowa Polska na METEOPROG.PL
W momencie przystąpienia do władzy Aleksandra I w 1801 r. imperium Rosyjskie rozciągało się już od wschodniej Syberii do Polski, co stanowiło ogromną odległość, która stwarzała prawie nie do pokonania problemy rządowe dla carskiej administracji. Ludność zamieszkująca głównie tereny wiejskie, głównie chłopi pańszczyźniane, pracowała w prymitywnych warunkach i chociaż kraj zaczął się uprzemysławiać, nie dorównał zachodnioeuropejskim I i Mikołaj IRosja kontynuowała ekspansję na początku XIX wieku, przejmując Finlandię od Szwecji w 1809 r., Besarabię ​​od Turcji w 1812 r. i znacznie osłabione państwo polskie w 1815 r. Kolejne nabytki na Kaukazie, gdzie Rosjanie ostatecznie stłumili zaciekły opór po wojnie. Nie był to obszar, który nadawał się pod administrację centralną: do 1830 r. nie było nawet drogi między Moskwą a Petersburgiem, a pierwsza linia kolejowa powstała dopiero w 1851 Aleksandra I (1801-1825) i Mikołaja I (1825-1855) było naznaczone kwestią pańszczyzny i emancypacji poddanych. Aleksander, choć teoretycznie liberalny, a nawet deklarujący potrzebę rosyjskiej konstytucji, niewiele zrobił w praktyce, podczas gdy Mikołaj był prostszym powstanie w Polsce w 1830 r. i wysłał pomoc Habsburgom w 1848 r., aby stłumić rewolucje w Austrii i na Węgrzech. Panowanie Mikołaja zakończyło się katastrofą, gdy jego ambicje zdobycia terytorium od Imperium Osmańskiego doprowadziły do ​​upokarzającej klęski z rąk Wielkiej Brytanii i Francji w wojnie krymskiej (1853-1856).Próba reformyAleksander II (1855-1881), który przewodził ekspansji Imperium Rosyjskiego w Azji Środkowej, wprowadził szereg liberalnych reform, ostatecznie wyzwalając chłopów pańszczyźnianych w 1861 r. Reformy prawne wzmocniły niezależność sądownictwa, a w 1864 r. utworzono samorząd lokalny z wybranymi organami – „zemstwami”.Ale to również za rządów Aleksandra II doszło do pierwszych rewolucyjnych pomruków, wśród chłopów, że emancypacja nie doprowadziła do dobrobytu, i intelektualistów, którzy gardzili systemem carskim jako opresyjną tyranią. Jedna z takich grup sprzeciwu, „Wola Ludu”, zorganizowała zabójstwo cara w marcu 1881 i rewolucjoniściPod rządami Aleksandra III (rządził w latach 1881-1894) kampania policyjnego terroru przytłumiła rewolucjonistów, podczas gdy reformy w 1889 r. częściowo wycofały się z emancypacji pańszczyźnianej. Kiedy Mikołaj II wstąpił na tron ​​w 1894 roku, frustracja sięgała swego szczytu, a pierwsza partia marksistowska została założona w 1898 Rosji w wojnie rosyjsko-japońskiej (1904–1905) zwiększyła wrzawę reform do ogłuszającego poziomu i wybuchła fala rewolucyjnych protestów. W odpowiedzi car zezwolił na powołanie Dumy Państwowej (parlamentu) i nadał ludziom podstawowe prawa obywatelskie.
Zaplanuj trasę z miejscowości Wągrowiec do miejscowości Obwód briański, Rosja. Oceń odległość i wybierz jak najkrótszą drogę w Moto.Money.pl
WYPRAWA „SYBERIA 2018” – ROWEREM i AUTOSTOPEM PRZEZ CAŁĄ ROSJĘ Syberia - kraina piękna, ogromna, niedostępna. Interesowała mnie od bardzo dawna. W końcu tego lata, spełniłem swoje największe marzenie. W połowie lipca ruszyłem rowerem z Polski do pięknego Irkucka, który leży w pobliżu magicznego Jeziora Bajkał! Tak zaczęła się moja pięciomiesięczna podróż, którą postaram się Wam przybliżyć w poniższym od początku. Plan był prosty. Każdego dnia pokonywać rowerem kolejne kilometry i zbliżać się do celu. Niestety, od samego początku nie było łatwo. Pakowanie. Tutaj pojawiły się pierwsze wątpliwości, obawy czy strach. Czy mam wszystko? A może jeszcze to będzie potrzebne? A może tamto? Dobra. Nie ma czasu! W końcu, upchnąłem jakoś wszystko w sakwach firmy CROSSO, pożegnałem się z rodziną i ruszyłem w nieznane! Z tego ci się później dowiedziałem, to był najtrudniejszy moment dla mojej rodziny. Gdy moja postać całkowicie zniknęła za pierwszym zakrętem. Do zobaczenia za 5 miesięcy!!! Pierwsze dni to jazda po dobrze mi znanej południowej i wschodniej Polsce. Pogoda była dość kapryśna, rower obładowany ale uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Pierwszą przygodę przeżyłem na granicy z Ukrainą. Okazało się, iż przejście które sobie wybrałem nie obsługuje ruchu pieszego oraz rowerowego… Co robić w takiej sytuacji?? Szybka decyzja. Rozmowa z kilkoma kierowcami busów i po chwili miałem transport! Razem z rowerem zapakowałem się do starego busa należącego do ukraińskiej rodziny. Teraz wszystko było w porządku! 3h stania w kolejce i jestem na terenie Ukrainy! Zaczynamy prawdziwą RAJZĘ W NIEZNANE!Ukrainę będę wspominał bardzo dobrze. Świetny nocleg na parafii prowadzonej przez Polskiego księdza Jacka we Lwowie, zwiedzanie Kijowa razem z kolegą ze studiów, wycieczka do owianego tajemnicą Czarnobyla, biwaki nad jeziorami i kąpiel w rzekach. Do tego, jak to na wschodzie, pierwszy kontakt z samogonem. Spotkałem mnóstwo bardzo miłych ludzi. Często zapraszano mnie na złocisty trunek lub nawet pizzę. Każdy mnie dopingował oraz życzył powodzenia w dalszej drodze. W końcu docieram do drugiej granicy. Tej obawiałem się najbardziej. Granica Ukraińsko – Rosyjska. Podczas szczegółowej kontroli, o mały włos nie zostałem wzięty za przemytnika narkotyków! W moim bagażu znaleziono kilka nieopisanych tabletek przeciwbólowych. Nie było łatwo przekonać celników, iż to zwykłe tabletki. Na szczęście po prawie godzinnym przesłuchaniu, dostałem rosyjską pieczątkę w paszport i zameldowałem się na terytorium Federacji Rosyjskiej. Pierwszym miastem jakie tu zwiedziłem był Kursk. Podczas dwudniowego pobytu u rosyjskiej rodziny, miałem możliwość wizyty w miejscowości Prochorowka. To tam rozegrała się jedna z największych bitew na Łuku Kurskim. Były to moje pierwsze dni w Rosji, które bardzo mnie zaskoczyły i napawały dalszym trasie przez Woroneż do Saratowa musiałem zmagać się z dość sporym ruchem drogowym. Najniebezpieczniejsze były ogromne KAMAZY, które ciągły po kilkanaście ton ładunku a mimo to pędziły z zawrotną prędkością bardzo często wyprzedzając mnie na przysłowiową gazetę. Oczywiście, kilka razy nie było wyjścia i musiałem awaryjnie ewakuować się na pobocze. Na szczęście było warto się męczyć. Gdy z Parku Pobiedy po raz pierwszy zobaczyłem rzekę Wołgę, zaniemówiłem! Rzeka o nieprawdopodobnych rozmiarach - sowieckie monstrum! Miałem okazję podziwiać ją przez kilka dni, więc dobrze wiem o czym mówię. Nie ma drugiej tak ogromnej rzeki na pokonywałem kolejne kilometry. Bardzo dużo wrażenie robiły na mnie ogromne, otwarte przestrzenie. A to był dopiero przedsmak tego, co czekało mnie na kazachskich stepach. W Samarze zobaczyłem stadion będący areną MŚ 2018, w Togliatti wcieliłem się w rolę niańki natomiast w jednej z małych wiosek po raz pierwszy skosztowałem rosyjskiego samogonu. Uwierzcie mi, następnego dnia nie było łatwo kręcić kolejnych kilometrów J Gdy wjechałem do Republiki Tatarstanu a następnie Baszkirii, od razu zauważyłem różnicę. Cerkwie prawosławne zostały zastąpione przez meczety, a gościnna ludność stała się jeszcze bardziej gościnna! W jednym z miast zostałem zaproszony do domu na herbatę. Skończyło się na obiedzie, degustacji miejscowych trunków, kąpieli w bani oraz noclegu pod jednym dachem z nowo poznanymi ludźmi. To jest właśnie magia Rosji! W końcu, po ponad miesiącu jazdy po równinach, przyszedł czas na pierwsze, małe wyzwanie. Góry Ural! Kiedyś, uczyłem się o nich na lekcji geografii, a teraz przemierzam je na rowerze. Cóż to było za uczucie! Trafiłem nam na piękne widoki oraz ogromną dziurę w ziemi, która okazałą się być kopalną magnezu. Dodatkowo w tym miejscu przekroczyłem umowną granicę Europy i Azji. Witamy na nowym kontynencie! Tak zawitałem w rejonie, który każdy z Was powinien kojarzyć z pamiętnym deszczem meteorytów. Czelabińsk – właśnie o tym mieście piszę. Miasto w przeszłości nazywane potocznie „Tankograd” ze względu na swój przemysłowy charakter oraz olbrzymie fabryki czołgów. Niestety, wygląda tak po dzień dzisiejszy. Tym wojennym akcentem pożegnałem się z Rosja i ruszyłem w stronę Kazachstanu! Północne stepy Kazachstanu – chyba najnudniejszy obszar przez jaki jechałem w życiu :D Płasko, długie proste odcinki dróg, upierdliwy wiatr oraz jednostajne widoki. Tylu koni, które tutaj zobaczyłem nie widziałem jeszcze nigdy w życiu! Na szczęście wystarczyło mi woli walki i dotarłem do stolicy tego kraju – Kazachstanu to miasto inne niż wszystkie. Zbudowana w ciągu ostatnich 20 lat po środku stepu. Ogrom przestrzeni oraz dużo pieniędzy pozwala budować ogromne budynki, szerokie ulice i liczne stadiony. Spędziłem tutaj 3 dni i się nie nudziłem! Niektóre budowle bardzo mi się podobały (wieża Bajterek, stadion FK Astana) natomiast inne lekko rozczarowały (Chan Szatyr). Następnie ruszyłem dalej na południe. za Astaną postanowiłem zatrzymać się na małej farmie. Początkowo chciałem tam zostać na trzy dni, aby odpocząć i poznać kulturę Kazachów. Jednak tak mi się tam spodobało, iż spędziłem tam cały tydzień! Układałem siano, doiłem krowy oraz pomagałem w pracach budowlanych :D Tydzień przeleciał bardzo szybko i znów musiałem zamienić wygodny pokój z łazienką na namiot. Ale dla mnie to nie problem! Podczas dalszej jazdy odwiedziłem Karagandę, gdzie mieści się największy okręg węglowy w Kazachstanie. Czułem się tam jak u siebie w domu. Kopalnie, huty, fabryki – tak samo jak na Śląsku. 250km później nastąpiła zmiana krajobrazu o 180 stopni. Wylądowałem w bajkowym Parku Narodowym Karkaraly. Tam po raz kolejny doświadczyłem Kazachskiej gościnności. Spędziłem 3 dni u bardzo miłej rodziny. Dzięki temu mogłem dokładnie zwiedzić „Małą Szwajcarię”, jak potocznie nazywa się ten region. Niestety, moja sielanka nie trwała wiecznie. Kolejny odcinek przebiegał po drogach o bardzo słabej jakości. Dużo ciężarówek z urobkiem, masa pyłu, fatalnej jakości asfalt lub szuter przez 300km. To był chyba najtrudniejszy odcinek wyprawy. Kilka razy złapałem tutaj kapcia, zerwałem kilkanaście szprych oraz dostałem zatrucia. Do tego byłem sam. Brak większych miast. Jedynie małe wioski co ponad 100km. Nie było łatwo, ale po 3 dniach walki w końcu dotarłem do miasta Semej. Tam dzięki uprzejmości ludzi mogłem naprawić rower i ruszyć ponownie w kierunku Rosji!!! Ostatniego dnia w Kazachstanie, tuż przed granicą, zostałem zaproszony przez kolegę rowerzystę do małego domku na wsi. Mieszkała tam jego rodzina. Dzięki temu, po raz kolejny mogłem skosztować typowych Kazachskich potraw jak Beszbarmak czy napić się typowego alkoholu z mleka klaczy. Wieczorem jeszcze kąpiel w bani i mogę opuszczać Kazachstan z uśmiechem na twarz. Po powrocie na terytorium Federacji Rosyjskiej, skierowałem się w stronę Republiki Ałtaju. Jest to bardzo malownicza okolica, zdecydowanie jedna z najpiękniejszych w tym kraju. Początkowo planowałem spędzić tam tydzień. Ostatecznie zostałem na trzy. Trzy tygodnie :D Przeżyłem tam wiele interesujących przygód, o których opowiadam na swoim kanale na YouTube – Rajzy w Nieznane. Przedzierałem się z rowerem przez szlaki górskie, spędziłem noc w chatce z prawdziwymi mieszkańcami Ałtaju, czy przeżyłem pierwszy atak zimy przy granicy z Mongolią na początku Października. Te trzy tygodnie pokazały mi, iż takie dzikie tereny lubię najbardziej. Czuję tutaj wolność i swobodę. Nikt i nic mnie nie ogranicza. Jesteś tylko Ty i przyroda. W połowie Października ruszyłem z Barnaul na ostatni, rowerowy odcinek wyprawy. Przez tajgę, pola czy nawet śnieg pokonałem ostatnie 2000km i dotarłem do Irkucka. Udało się! Zrobiłem to! Z Godowa do Irkucka na rowerze. 11 400km w 99dni J Ale to nie koniec! Setnego dnia mojej wyprawy, aby uczcić rocznicę 100 LAT NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI, udałem się do małej Polski na Syberii. Jest nią wioska Wierszyna, położona 120km na północ od Irkucka. Tam po raz pierwszy od dawna usłyszałem język polski. Co to było za uczucie! Środek tajgi, a ludzie rozmawiają w Naszym ojczystym języku. Zatrzymałem się tam na 4 dni, podczas których byłem gościem księdza Karola. Zobaczyłem wioskę, poznałem mieszańców, cieszyłem się pięknymi widokami. Jeśli ktoś z Was kiedyś będzie w Irkucku, koniecznie musicie odwiedzić Wierszynę!Ostatniego Października ruszyłem dalej i zameldowałem się nad Jeziorem Bajkał. Był to ostatni punkt, który chciałem odwiedzić w tej okolicy. Ogromne jezioro! Czasem, człowiek ma wrażenie, iż jest nad morzem a nie jeziorem. Pomimo temperatury w okolicy zera, nie mogłem sobie darować i zaliczyłem kąpiel w tej lodowatej wodzie! Znad Bajkału wróciłem do Irkucka i rozpocząłem przygotowania do drugiego etapu podróży. Najpierw musiałem wypisać i wysłać równo 160 pocztówek! Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział w pamiętnej akcji „Pocztówka z Irkucka”. Jej rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Gdy uporałem się z pocztówkami, spakowaniem plecaka i innymi sprawami organizacyjnymi, mogłem ruszać dalej. Rower i sakwy zostawiłem w miejscowej katedrze. Zabrałem tylko to co niezbędne. Plecak, kurtka, spodnie i ciepłe buty. Do tego w ręku kartkę z napisem WŁADYWOSTOK! Tak oto rozpoczynam przygodę z autostopem! Pierwsze dwa dni szło mi dość ciężko. Ledwo dotarłem do Ułan Ude. Na szczęście, trzeciego dnia trafiłem tak zwany ‘Złoty Strzał”. Okazało się, iż kierowca może podrzucić mnie na odległość ponad 2000km!!! WOW! No cóż, takie mamy odległości w tym kraju. 6 dni w tej samej ciężarówce, z tym samym kierowcą. Takiego stopa można złapać chyba tylko w Rosji! Podczas jazdy dowiedziałem się wiele ciekawostek na temat życia, mentalności czy kultury Rosjan. Dodatkowo, w końcu mogłem skosztować prawdziwej zimy. Wprawdzie, była to dopiero połowa listopada, a temperatury w nocy spadały już dobrze ponad – 20 stopni. Brrr. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Postaram się nim z Wami podzielić podczas wystąpień, które będę organizował po wyprawie. Szczegóły dostępnie na Facebook’u pod hasłem RAJZY W NIEZNANE ;) Po dotarciu do Chabarowska, musiałem szukać nowego transportu. Szczerze powiedziawszy, szło mi coraz lepiej. Ostatni 1000km pokonałem w 2 dni i tak oto dotarłem do końca. Dalej się już nie da jechać! WŁADYWOSTOK!!! Czyli miasto, o którym po cichu marzyłem od samego początku. Dotarłem tutaj! Ja mieszkaniec małego Godowa. Pokonałem blisko 16 000km przez całą Rosję! Szczerze powiedziawszy, nie żałuję tej decyzji ani trochę. Miasto bardzo się mi spodobało. Piękne mosty, architektura, wyspy i zatoki. Nie bez powodu nazywa się je LOS ANGELES WSCHODU. Spędziłem tutaj tydzień, co pozwoliło mi go dobrze poznać i zwiedzić. Zobaczyłem obowiązkowo mecz hokeje w wykonaniu miejscowej drużyny Admirał, która gra w KHL. Do tego spędziłem cały dzień w ogromnym oceanarium. Oj było co oglądać! Resztę dni spędziłem na przygotowaniach. Nie. Nie wracam już do domu. Lecimy dalej!Wsiadam do samolotu we Władywostoku i po 2h melduję się w … TOKIO! Japonia! Tutaj muszę Wam się przyznać, iż tego nie planowałem. Wyszło jakoś tak samo, spontanicznie. Zdałem sobie sprawę, że skoro jestem już tak blisko, grzechem byłoby nie wykorzystać okazji. O Japonii za dużo nie wiedziałem. Wszystko co tutaj zobaczyłem, z czym miałem do czynienia było dla mnie nowe. Chłonąłem wiedzę jak gąbka. Z racji napiętego kalendarza, odwiedziłem tylko typowo turystyczne miejsca. Na początek 2 dni w stolicy Tokio. Ogromna metropolia. Coś niesamowitego! W takiej miejskiej dżungli jeszcze nie byłem. Mieszka tutaj kilkanaście milionów ludzi, a pomimo to panuje porządek oraz wysoka kultura. Kolejne miejsce to Pięć Jezior Fuji, które leżą u stóp ogromnej góry o tej samej nazwie. Bardzo fajna okolica, idealna na odpoczynek po kilku szalonych dniach w stolicy. Następnie nocnym autobusem dostałem się do Kioto. I chyba to miasto najbardziej mi się podobało. Można tutaj poczuć dawny klimat, zobaczyć gejsze na ulicy czy skosztować japońskiej kuchni. Obowiązkowo trzeba zajrzeć na wzgórze pełne bram Torii oraz do bambusowego lasu. Przedostatnim miejsce jakie zobaczyłem w Japonii była Nara. Najmniejsze miasto, również bardzo historyczne. Stare świątynie, bramy i muzea. Idealne na jeden dzień. Warto dodać, iż pogoda w Japonii była dużo lepsza niż w Rosji. Gdy opuszczałem Władywostok, było kilka stopni poniżej zera. Natomiast w Tokio przywitało mnie słonko i +16 stopni J Na sam koniec pobytu zostawiłem sobie kolejnego giganta. Osaka. Biznesowa stolica kraju. Znajduje się tutaj cała masa wieżowców oraz przeróżnych firm. A swoje prawdziwe oblicze miasto ukazuje dopiero po zmroku. Ulice pełne ludzi, liczne sklepy, restauracje. Typowe miasto biznesu. Osobiście, Japonia mi się podobała. Czy tam wrócę? Oczywiście! Ale tym razem obowiązkowo z rowerem i na dłużej J Ostatnim krajem, który odwiedziłem była Korea Południowa. Tego również wcześniej nie planowałem. Po prostu, loty z Japonii są bardzo atrakcyjne cenowo, więc nie mogłem odpuścić. Zwiedzanie zacząłem od tropikalnej wyspy Jeju. Pierwszy Grudnia a tam +20 stopni. Tak to można żyć! Udało mi się tam dorwać rower i zrobiłem sobie rundę wokół wyspy. Bardzo fajne, małe wioski, wszędzie serwowane ryby i owoce morza, stożki wulkaniczne oraz spokój na drodze. Jazda tutaj rowerem to istna przyjemność. Do tego pięknie zdobione buddyjskie świątynie. Po dwóch dniach rowerowania chciałem zaliczyć największy wulkan na wyspie, lecz pogoda pokrzyżowała mi plany. Pozostała wizyta w muzeum lotnictwa. Swoją drogą, również bardzo ciekawe :D Samą wyspę bardzo polecam. Będąc w Korei, trzeba ją zobaczyć. Kolejnego dnia znów krótki lot i melduje się w Busan. Największy port Korei Południowej. Tutaj nastawiłem się na dłuższy spacer po górach oraz typowe zwiedzanie miasta. Na zakończenie mojej eskapady wybrałem sobie Seul. Kolejna ogromna metropolia. Rozmiarami porównywalna z Tokio. Jednak 3 dni to zdecydowanie za mało na to miasto. Piękne pałace, ogromne ogrody, jeden z najwyższych wieżowców świata – Lotte Tower czy symbol miasta Seul Tower. Było krótko ale intensywnie. Wybrałem się nawet na wycieczkę do strefy DMZ, która znajduje się na granicy z Koreą Północną. I w taki oto sposób zakończyło się moje egzotyczne, dwutygodniowe tournée po krajach Azjatyckich. Wróciłem do Władywostoku, spakowałem bagaże i ruszyłem. Tym razem na dworzec kolejowy! Bez problemu namierzyłem swój pociąg, potem kontrola biletu i siadam na swoim łóżku. Kolej Transsyberyjska! Jak ja się cieszę! Czas spełnić kolejne marzenie. Podróż koleją z Władywostoku do Moskwy trwa ok. 7 dni. Ja rozbiłem to sobie na dwie części. A wszystko dlatego, iż musiałem zaliczyć małą pauzę w Irkucku aby zabrać swój rower i bagaże. Podczas przejazdu, doświadczyłem srogiej, Syberyjskiej zimy. Nocą temperatura spadała do -35 stopni. Nigdy nie zapomnę spacerów po peronie w takim chłodzie. Sama podróż przebiegała spokojnie. W wagonie wysoka kultura, porządek, wrzątek. Wszystko co potrzeba aby normalnie funkcjonować. Do tego mamy mnóstwo czasu aby porozmawiać z innymi pasażerami o ich historiach, które często są bardzo interesujące. W taki sposób poznałem popa z Władywostoku, bardzo miłych Tadżyków, czy zawsze uśmiechnięte Panie z Krasnojarska. Ta podróż na zawsze zostanie w mej pamięci. Kolej Transsyberyjska – zdecydowanie polecam!Ostatni etap to powrót samolotem z Moskwy do Warszawy. Potem szybko na Jarmark Świąteczny do Wrocławia i czas wracać do domu! 23 Grudnia melduję się w Gliwicach. Tam czeka na spore grono kibiców z rodzicami na czele! Dziękuję Wam za bardzo miłe przyjęcie. Ostatnia, honorowa runda do domu z kolegami. Impreza powitalna i KONIEC. Tak. Po 158 dniach dotarłem do celu. Do domu. Czas zacząć planować kolejną wyprawę!Na koniec, co mogę powiedzieć o Rosji? Jest to normalny kraj. Pełen miłych i pomocnych ludzi. Wyróżnia ich stosowanie niekonwencjonalnych rozwiązań, otwartość oraz bezpośredniość. Jeśli jeszcze się wahacie czy warto odwiedzić ten kraj, to nie róbcie tego dalej. Zdecydowanie warto!Na zakończenie chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim sponsorom, którzy wierzyli we mnie od początku i udzielili mi znacznego wsparcia. Do tego dziękuję WAM drodzy czytelnicy! Za doping, śledzenie i wsparcie mojej wyprawy! Rajzy w nieznane o autorze Informacja Prasowa Syberia stawała się ogromnym więzieniem dla tysięcy ludzi. Jednym z mechanizmów, który napędzał to zjawisko była tzw. zsyłka administracyjna, bez wyroku sądowego. Społeczności chłopskie i organizacje kupieckie miały bowiem prawo zsyłać na Syberię swoich członków za rozmaite wykroczenia, nawet wtedy, gdy ich wina nie została Syberia to kraina geograficzna, która rozciąga się na powierzchni aż 12,7 mln km². Znajduje się na terenie Rosji, w azjatyckiej części kraju. Ogromna odległość od Polski sprawia, że teren ten jest w naszej świadomości niezwykle egzotyczny i tajemniczy. Poznaj najciekawsze informacje na temat Syberii!Dokładne granice Syberii są trudne do ustalenia. W polskiej nauce przeważa pogląd, że kraina ta rozciąga się od Uralu na zachodzie do działu wodnego Oceanu Spokojnego na wschodzie i od brzegów Oceanu Lodowatego na północy aż do stepów Kazachstanu i północnej części Mongolii i Chin na południu. Syberia stanowi około 70% całej powierzchni Federacji Rosyjskiej! To bardzo istotne, zwłaszcza ze względu na fakt, że ten potężny obszar to ogromne źródło bogactw naturalnych. Rosja posiada największe na świecie złoża gazu ziemnego, a 30% spośród światowych zasobów znajduje się na półwyspie Jamalskim. Rosja posiada także ósme co do wielkości złoża ropy, z czego większość znajduje się na Syberii. Nie ma co ukrywać, że Rosja zawdzięcza znaczną część swojego bogactwa właśnie złożom tego regionu. Syberia została podbita w roku 1581, wówczas z wyprawą wyruszył Jermak Timofiejewicz, w konsekwencji obszar ten został skolonizowany przez Rosjan. Syberia ma dla Polaków duże znaczenie w sferze historycznej i symbolicznej. W czasie wojny i okupacji sowieckiej to tam zsyłano znaczną część naszych rodaków. Do dziś można spotkać tam wiele osób pochodzenia polskiego i odnaleźć namacalne ślady tragicznych losów zesłańców. Syberia: klimat i temperatura Znaczna część Syberii znajduje się w strefie klimatu umiarkowanego chłodnego, na północy panuje klimat subpolarny i polarny, a na południu umiarkowany ciepły. Warto jednak podkreślić, że klimat Syberii jest także wybitnie i skrajnie kontynentalny. Zima na Syberii jest bardzo ostra – w najzimniejszych rejonach temperatura może spaść nawet do -70℃. Lato na Syberii jest znacznie bardziej łaskawe. Średnia temperatura w lipcu na południowym zachodzie to 22℃, a na krańcach północnych słupki rtęci wahają się od 2 do 5℃. Rzeka na Syberii Syberia (Rosja) posiada niezwykle gęstą sieć rzeczną, większość spośród nich należy do zlewiska Oceanu Arktycznego. Największe systemy rzeczne to Ob z Irtyszem, Jenisej, Lena i jezioro Bajkał. Rosja: ludność, życie na Syberii Ogromne odległości sprawiają, że obszar Syberii jest słabo zaludniony. Współcześnie na Syberii mieszka około 31 milionów ludzi, a dominującą część stanowią Rosjanie. Według różnych szacunków tubylcy stanowią zaledwie od 5 do 6% całej populacji. Większość ludzi mieszka w dużych miastach, które stanowią centra przemysłu wydobywczego oraz ciężkiego. Nierzadko miasta te mają ponad 1 milion mieszkańców. Jako przykład można przywołać, chociażby Czelabiński (1 milion mieszkańców) i Jekaterynburg (1,4 miliona mieszkańców). Największe miasta tego obszaru położone są przy trasie kolei transsyberyjskiej. Rdzenni mieszkańcy mieszkają głównie na rozległych terenach tajgi i tundry. Większość spośród tych narodów skutecznie opiera się rusyfikacji i po dziś dzień pieczołowicie pielęgnuje swój język oraz kulturę. Trasa Kolei Transsyberyjskiej Kolej Transsyberyjska to sieć linii kolejowych, która biegnie przede wszystkim przez azjatycką część Rosji. Została wybudowana w latach 1891–1916. Główny szlak kolei wiedzie z Moskwy do Władywostoku, a prowadzi przez Niżny Nowogród, Perm, Jekaterynburg, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk, Irkuck, Ułan Ude oraz Czytę. Kolej transsyberyjska jest najdłuższą linią kolejową świata, łączna długość torów wynosi 9288,8 km i przekracza aż 8 stref czasowych! Syberia: krajobrazy Syberia posiada także zróżnicowane ukształtowanie terenu, a co za tym idzie – różnorodne krajobrazy. Możemy tam znaleźć zarówno bagienne obszary nizinne, jak i wyżyny, a także urozmaicające krajobraz pasma górskie. Na Syberii znajduje się najbardziej zwarty kompleks leśny na Ziemi, a równocześnie na północnych obszarach nie ma prawie żadnych lasów. Przede wszystkim jednak możemy tam znaleźć potężne tereny, które nie zostały przez człowieka. Te dzikie krajobrazy fascynują podróżników z całego świata. Syberia: ciekawostki Na Syberii znajduje się najgłębsze jezioro świata – Jezioro bagien syberyjskich jest największy na całej północnej rasa psa husky pochodzi właśnie z Syberii odnaleziono pozostałości miejsc, w których mieszkali nasi przodkowie z gatunku homo erectus. Mieszkańcy Syberii nierzadko odznaczają się wyjątkowo dobrym zdrowiem, które zawdzięczają przede wszystkim konieczności przystosowania się do trudnych warunków naturalnych. Żaden europejski czy amerykański samochód nie jest w stanie znieść syberyjskich także: Gigantyczna i dzika SyberiaZobacz także:Autor: Adrian Adamczyk
Trasa: Polska, Ukraina, Rosja, Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan Cel: Azja Centralna - Pamir Długość trasy: 13.700 tys. km Przełęcz Col de la Bonette - 2715 m n.p.m. Col de la Bonette przełęcz Francja, Saint-Étienne-de-Tinée sezon Alpy Francuskie
Syberia – dziki wschód Rosji Możliwość komentowania Syberia – dziki wschód Rosji została wyłączona Anashenskiy, Krivinskiy, Las Kaiskaya, Ocean Arktyczny, Shushenskiy Bor, Syberia, Syberia ciekawostki, Syberia informacje, Syberia lasy, Syberia miasta, Syberia mieszkańcy, Syberia przyroda, Syberia Rosja, Syberia zwierzęta, Ural Syberia ciekawostki Syberia jest krainą geograficzną położoną w większości na terenie Rosji. Rozciąga się od gór Ural na zachodzie aż do rozlewiska wód Oceanu Arktycznego i Spokojnego na wschodzie. Choć jej granice nie są z góry usystematyzowane, to jej powierzchnia ma ponad 10 mln km2. Uważana jest za krainę nieprzyjazną mieszkańcom, choć w dużej mierze jest to krzywdzący pogląd. Syberia pełna jest urokliwych miejsc, niezmienionych działalnością człowieka Syberia w większości pokryta jest tundrą i tajgą, które charakteryzują się zimnym klimatem. To tutaj znajduje się niemal ¼ całkowitej, światowej powierzchni lasów. Miejscami najbardziej cenionymi przez podróżników są: • Las Kaiskaya, • Shushenskiy Bor, • Las Krivinskiy, • Las sosnowy Anashenskiy. Góry Atłaj na Syberii Rezerwatów przyrody i parków krajobrazowych jest tu znacznie więcej. Niemal cała północna część Rosji pokryta jest jeziorami czy rozlewiskami – wiele z nich łączy się z Morzem Arktycznym. To właśnie tutaj znajduje się słynny Bajkał, zwany Morzem Syberii. Krajobrazu dopełniają góry wiecznie pokryte śniegiem. Mówi się, że jest to Dziki Wschód i jest to stwierdzenie prawdziwe. Na terenie całej krainy znajdują się jedynie 182 miasta, a tylko 32 z nich liczy ponad 100 tysięcy mieszkańców. Niemal wszystkie położone są jednak na południu Syberii. Część północna pozostaje prawie całkowicie niezamieszkana przez człowieka. Dzikie zwierzęta Syberii Syberia jest bardzo różnorodna pod względem mieszkających w niej zwierząt. Na północy dominują odporne na mrozy gryzonie. Nieprzyzwyczajone do obecności człowieka, są możliwe do podejrzenia z bezpiecznej odległości. Lasy przemierzają renifery, wilki, łosie i niedźwiedzie. Zapuszczają się one nawet do dużych miast, takich jak Irkuck. Ludzie traktowani są przez nie jak goście, a nie rdzenni mieszkańcy. Najciekawszymi stworzeniami, na które można natrafić w lasach, są z pewnością tygrysy syberyjskie czy lamparty amurskie – koty zagrożone wyginięciem. Ich populację szacuje się jedynie na kilkaset sztuk, a na terenach Syberii mogą żyć nie niepokojone przez człowieka. Miasto Omsk i jego zabytki w zimowej scenerii. Syberia ciekawostki Samotne wioski, w których hula wiatr Wielu rdzennych mieszkańców Syberii przeniosło się do najbliższych miast w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Wspomnieniem po nich są opustoszałe wioski – bardzo często bezimienne. Coraz śmielej wkracza do nich przyroda, starając się odebrać to, co jej zabrano. W niektórych osadach dalej można spotkać nielicznych mieszkańców – czasem tylko jednego czy dwóch, którzy się ostali. Żyją tak, jak przed wiekami: bez prądu, maszyn czy pospolitych u nas urządzeń gospodarstwa domowego. Zajmują się hodowlą bydła i rolą – o ile warunki klimatyczne na to pozwalają. Te wszystkie elementy tworzą wyjątkowy i niespotykany krajobraz dzikiej Rosji i jej mieszkańców. Syberia jest jednym z nielicznych obszarów na świecie, gdzie można spotkać pierwotną i nienaruszoną przyrodę, która nie zmieniła się od kilku tysięcy lat. To miejsce, gdzie każdy podróżnik musi przyjechać choć raz w życiu. Syberia ciekawostki: (c) SuperPolonia + Zobacz też: >Ciekawostki o Laponii Syberia, zwana przez zesłańców ziemią przeklętą lub więzieniem bez krat, w świadomości Polaków XIX, a nawet XX w., nie ogranicza się wyłącznie do Syberii geograficznej o powierzchni około 10 mln kilometrów kwadratowych. Syberia polska, a właściwie „polski Sybir”, to pojęcie, które kojarzy się także z in-

Być może niektórych zaskoczy fakt, że na Syberii nie zawsze jest zimno. Choć większa część roku przynosi srogie mrozy, okres letni potrafi być bardzo ciepły, a czasami nawet upalny. Jeśli więc planujesz podróż na Syberię, a nie chcesz zabierać ze sobą ciężkich zimowych ubrań, warto wyruszyć między majem a wrześniem. Nasza podróż miała miejsce na przełomie lipca i sierpnia. Nad Bajkał dojechaliśmy pociągiem z Moskwy. Poza tym głównie poruszaliśmy się autostopem. W Rosji działa on znakomicie – sporą część trasy pokonaliśmy w cztery osoby. Pociągiem na Syberię, czyli o kolei transsyberyjskiej Na Syberię zabrała nas kolej transsyberyjska relacji Moskwa – Ułan Ude. Jechaliśmy tzw. „plackartą”, czyli najtańszą klasą. Charakteryzuje się tym, że wagony nie mają przedziałów, tylko tworzą jedną wielką część wspólną. Taki układ świetnie sprzyja obserwacji rdzennych mieszkańców Rosji oraz zawieraniu nowych znajomości. Podróż na Syberię – kolej transsyberyjska, fot. Marta Pracownik W pierwszym momencie czterodniowa podróż pociągiem może się wydawać czymś niesamowicie nudnym. Z drugiej jednak strony – hej, to przecież Rosja. Tu się w pociągu przecież bezczynnie nie siedzi, tylko robi wiele innych rzeczy! Na przykład… …gra w karty z nowymi rosyjskimi znajomymi. Przy okazji można nieźle podszkolić swoje zdolności językowe. Podróż na Syberię – w pociągu, fot. Marta Pracownik Czas upływa nam również na ciekawych polsko-rosyjskich dyskusjach, wspólnych degustacjach przyniesionych do pociągu smakołyków, a nawet na wspólnym gitarowym graniu. Co może okazać się ciekawostką, nasi rosyjscy rówieśnicy z niechęcią podchodzili do picia alkoholu podczas podróży. Czy było to spowodowane strachem przed konsekwencjami spożywania alkoholu w pociągu, czy zwykłą, szczerą do niego niechęcią – trudno określić. W każdym razie, stereotyp rosyjskiego zamiłowania do napojów procentowych nie znalazł w tym przypadku potwierdzenia. Największa głowa Lenina i buriaccy mnisi Położone na wschód od Bajkału Ułan Ude jest stolicą Buriacji. W mieście tym znajduje się największy pomnik głowy Lenina na świecie. Jest to również rejon, w którym podobno szczególnie mocno zakorzeniony jest szamanizm. Ułan Ude – największa na świecie głowa Lenina, fot. Marta Pracownik Okolice Ułan Ude to również rosyjskie centrum buddyzmu. 23 kilometry od miasta znajduje się klasztor buddyjski Dacan Iwołgiński. Można tam łatwo dojechać marszrutką z centrum miasta. Świątynia usytuowana jest w pięknych okolicznościach natury. Buriacja – Dacan Iwołgiński, fot. Marta Pracownik „Błękitne oko Syberii” Jezioro Bajkał to najgłębsze i najstarsze jezioro świata. Rozciąga się na długość prawie 640 km (dla porównania, Polska w wymiarze północ-południe ma 650 km). Tym, co jako pierwsze rzuca się w oczy przy spotkaniu z Bajkałem, jest jego krystaliczna czystość. Jej stałe utrzymanie jest możliwe dzięki wyjątkowym właściwościom bajkalskiej wody oraz żyjącemu w niej endemicznemu gatunkowi skorupiaka o nazwie episzura. Jezioro Bajkał, fot. Marta Pracownik Kolejną rzeczą, którą możemy zaobserwować po pierwszym kontakcie z jeziorem, jest jego niska temperatura. Na otwartych wodach, nawet w upalne letnie dni, waha się ona w okolicach 8 stopni Celsjusza. Radzę więc zapomnieć o przyjemnym „taplaniu się” w wodzie. Zanurzenie się w Bajkale może stanowić spore wyzwanie. Na Bajkał warto poświęcić nieco więcej czasu. My spędziliśmy tam tylko jeden wieczór i czuliśmy spory niedosyt. Arszan, czyli witamy Sajany Będąc w okolicach Bajkału warto odwiedzić pobliski rejon górski. Arszan to niewielka miejscowość położona w Sajanach. Jest „bazą wypadową” na jeden z sajańskich szczytów – Piku Lubwi, W okolicy znajduje się również dwanaście wodospadów. Na jeden z nich prowadzi nas urokliwy szlak. Nie jest zbyt wymagający ani długi, ale zachwyca swoim pięknem. Niesamowitych wrażeń dodają porozwieszane na drzewach i drewnianych słupkach chadaki, czyli szamańskie szarfy życzeń. Sajany – wodospad w Arszan, fot. Marta Pracownik Widok wodospadu robi wrażenie. Można go obejrzeć z daleka w całej okazałości lub podejść bliżej i poczuć spływające na twarz kropelki wody. Miejsce jest tak piękne, że trudno będzie się Ci z nim rozstać! Irkuck – miasto kontrastów Irkuck to największe w okolicach Bajkału miasto. Tak jak chyba w przypadku większości postsowieckich miejscowości, trudno go określić mianem „pięknego”. Z pewnością jednak pasują do niego słowa „ciekawy” i „intrygujący”. Odznacza się bowiem starą, drewnianą zabudową, którą możemy dostrzec prawie na każdej uliczce miasta. Oprócz niej, wokół możemy podziwiać wiele pięknych, zabytkowych kamienic. Jednocześnie jednak co krok spotykamy się z typowym dla miast radzieckich, nieciekawym, „betonowym” budownictwem. Ta mieszanka czyni z Irkucka miejsce niezwykle barwne i na swój sposób klimatyczne. Irkuck – drewniane domy, fot. Marta Pracownik Syberyjskie Skalne Miasto i mały raj nad Jenisejem W okolicach Krasnojarska odwiedzamy rezerwat Stołby. W tym miejscu możemy podziwiać wielkie, skalne ostańce, których wysokość sięga nawet 100 m. Do wyboru mamy kilka ścieżek spacerowych. Osobliwość rezerwatu tworzą przemykające po drogach burunduki, czyli wiewiórki syberyjskie. Gryzonie są na tyle przyzwyczajone do zwiedzających, że można do nich podejść naprawdę blisko. Rezerwat Stołby, fot. Marta Pracownik Tutaj chciałabym podkreślić jedną z niewątpliwych zalet podróżowania z namiotem. Kiedy znajdziesz się w wielkim mieście, takim jak Krasnojarsk i nie bardzo wiesz, w jakim miejscu mógłbyś się rozbić, możesz na przykład wsiąść do pierwszej lepszej podmiejskiej marszrutki i jechać nią tak długo, aż nie zakończy kursu. Tym sposobem znajdziesz się w miejscowości, której nazwy nie znasz, jednak miejscowi wskazują ci drogę do miejsca, które podobno świetnie nadaje się do rozbicia namiotu. Właśnie tak trafiliśmy do Diwnogorska, miasteczka położonego nad Jenisejem. Wskazane przez tubylca miejsce okazało się być małym rajem na Ziemi z widokiem niczym z kadru jednego z filmów Andrieja Zwiagincewa. Diwnogorsk nad Jenisejem, fot. Marta Pracownik Republika Tuwińska Od Krasnojarska do granicy mongolskiej jest niedaleko – jedyne (!) tysiąc kilometrów. W skali rosyjskiej przelicznik odległości nieco się zmienia. Do samej Mongolii nie jedziemy ze względu na brak czasu, jednak odwiedzamy położoną niedaleko niej Republikę Tuwińską. W Tuwie rzeczywiście możemy poczuć mały przedsmak Mongolii – podziwiamy niesamowite stepowe krajobrazy, jurty i azjatycką architekturę. Stepy w Tuwie, fot. Marta Pracownik Odwiedzamy stolicę Tuwy – Kyzył. Czujemy się tu nieco niepewnie. Ludzie sprawiają wrażenie niezbyt przyjaźnie nastawionych. Po raz pierwszy mamy prawdziwy problem ze złapaniem „stopa” – prawie każdy zatrzymany kierowca chce od nas pieniędzy. Kobiety, które pytamy w mieście o drogę, również oczekują zapłaty za swoją „pomoc”. W żadnej zwiedzonej przez nas dotąd części Rosji nie spotkaliśmy się z tego typu zachowaniem. Stolica Republiki Tuwińskiej – Kyzył, fot. Marta Pracownik Już następnego dnia mieszkańcy Tuwy dają nam się poznać z innej strony. Kierowcy, którzy nas zabrali, czyli trzech młodych chłopaków, postanawiają nam pokazać pewne „piękne miejsce”. Zjeżdżamy z głównej drogi i starą ładą przedzieramy się przez malutką, szutrową ścieżkę. Miejsce rzeczywiście robi wrażenie. To właśnie uroki autostopu. Republika Tuwińska – Jenisej, fot. Marta Pracownik Obskoje morie i bania na wodzie Morze Obskie to tak naprawdę potoczna nazwa Zbiornika Nowosybirskiego – wielkiego sztucznego jeziora przy rzece Ob. Można tu łatwo dojechać elektriczką z Nowosybirska. „Morze Obskie”, fot. Marta Pracownik Naszą uwagę przykuwa unosząca się na wodzie drewniana chatka. Zupełnym przypadkiem poznajemy na plaży jej właściciela. Tym sposobem kończymy na łódce, która zabiera nas do pływającej daczy. Oprócz podstawowych pomieszczeń, takich jak sypialnia, kuchnia czy łazienka, w chatce znajduje się bania, czyli rosyjski rodzaj sauny. Po solidnym nagrzaniu ciała można wskoczyć do chłodnej wody jeziora (najwspanialsze uczucie na świecie!). Razem z naszymi rosyjskimi gospodarzami spędzamy wspaniały wieczór. Rosyjska bania, fot. Marta Pracownik Syberia – czy warto? Syberia oczarowała mnie niesamowicie. Oferuje ona chyba wszystko, czego oczekiwać może poszukujący wrażeń podróżnik – cudowna, dzika natura, serdeczni i gościnni ludzie oraz stosunkowo niewysokie ceny. Autostop działa tu doskonale i nie ma żadnych problemów z rozbijaniem się na dziko. Syberia zaskakuje, zachwyca i intryguje. Oszałamia swoim pięknem i różnorodnością. Jeśli chodzi ci po głowie podróż do tej części świata – nie wahaj się ani chwili i ruszaj w drogę! Chcesz przeżyć własną przygodę w Rosji? Zorganizujemy ją za Ciebie!

Odległości Syberia, planujesz urlop Syberia, skorzystaj z naszego kalkulatora odległości. Dowiesz się dzięki niemu jak długa jest trasa z Twojej miejscowości do Syberia.

Czwartek, 27 stycznia (08:26) Resort obrony narodowej Ukrainy poinformował o zmobilizowaniu w pobliżu granicy ponad 127 tys. żołnierzy rosyjskich wojsk lądowych, powietrznych oraz marynarki wojennej. Na przygranicznych poligonach zgromadzono również zdolne do dosięgnięcia Kijowa pociski balistyczne Iskander, wykorzystywany do działań wywiadowczych sprzęt radiowy i satelitarny, zapasy amunicji, a także przygotowano szpitale polowe. Znajdujące się w pobliżu ukraińskiej granicy jednostki organizacyjne rosyjskiego wojska można podzielić na te, które stacjonują na zachodzie i południu kraju regularnie oraz te, które zostały ściągnięte z innych regionów - jak Daleki Wschód czy Syberia - i rozlokowane w zasięgu do 300 km od wschodniej granicy Ukrainy. W mieście Woroneż położonym 330 km od Charkowa na zasadzie regularnej w ramach Zachodniego Okręgu Wojskowego stacjonuje 20. Ogólnowojskowa Armia Gwardyjska, w skład której wchodzą dwie dywizje zmechanizowane oraz dwie brygady rakietowe. W położonych 50 km od ukraińskiej granicy Wałujkach znajduje się rosyjska 3. Dywizja zmotoryzowana, w skład której wchodzą pułki strzelców zmotoryzowanych, czołgów oraz artylerii. Na południe od granicy w obwodzie rostowskim i Kraju Krasnodarskim w ramach Południowego Okręgu Wojskowego stacjonują 8. Ogólnowojskowa Armia Gwardyjska, brygada artylerii oraz dywizja strzelców zmotoryzowanych składająca się z dwóch pułków strzelców zmotoryzowanych, dwóch pułków czołgów i pułku artylerii. W ramach stałej obecności na Krymie stacjonuje 810. Brygada piechoty morskiej ulokowana w Sewastopolu oraz 126. Brygada obrony wybrzeża w Perevalne na południu półwyspu, gdzie znajduje się również 8. Pułk artylerii. W Teodozji, na wybrzeżu Morza Czarnego, stacjonuje z kolei 56. Pułk lotnictwa szturmowego. Podstawową jednostką organizacyjną ściągniętych w okolice ukraińskiej granicy wojsk rosyjskich są batalionowe grupy taktyczne (BTG) - grupy bojowe liczące około 800 zgranych na poligonach żołnierzy piechoty wspieranych przez artylerię, których przeznaczeniem są zadania ofensywne. Według danych zebranych przez zajmującą się tzw. białym wywiadem grupę Rochan Consulting na oddalonym o 200 km od Ukrainy poligonie Pogonowo zgromadzono dodatkowe jednostki czołgów oraz strzelców zmotoryzowanych. Do położonej 300 km na północ od Ukrainy Jelni wysłano dodatkowych sześć BTG strzelców zmotoryzowanych, grupę bojową czołgów oraz po jednym batalionie Iskanderów oraz artylerii. W znajdujących się w odległości mniejszej niż 100 km od granicy miejscowościach Rożniatów czy Klimowo umieszczono dodatkowe jednostki piechoty zmotoryzowanej oraz czołgów. Jednostki wspomagające wysłano również na Krym oraz do Kraju Krasnodarskiego. Poza pozwalającymi na szybką koncentrację siły na wybranym fragmencie frontu BTG, nad granicę Ukrainy ściągnięto dysponujące zasięgiem od 500 do 700 km Iskandery, systemy artylerii rakietowej BM-27 i BM-31 oraz haubice dalekosiężne. Razem ze stacjonującym w bazach na zasadzie regularnej obecnie w pobliżu ukraińskiej granicy znajduje się 36 wyrzutni. Według danych ukraińskiego ministerstwa obrony w pobliżu granicy rozmieszczono ponad 127 tys. żołnierzy, z których 21 tys. stanowią żołnierzy sił powietrznych i marynarki wojennej. Dodatkowe jednostki sprowadzono z należącego do Rosji północnego Kaukazu, koszar położonych w pobliżu Moskwy i Sankt Petersburga, Syberii oraz Rosyjskiego Dalekiego Wschodu - pisze dziennik "Wall Street Journal". Zdaniem ukraińskiej armii zgromadzony przez Rosję sprzęt wojskowy pozwoliłby Kremlowi na zniszczenie "kluczowych obiektów strategicznych" państwa, a umieszczone w pobliżu ukraińskiej granicy Iskandery mogłyby dosięgnąć nawet Kijowa. Zdaniem ekspertów zajmującego się kwestiami bezpieczeństwa brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) zmobilizowane na rosyjsko-ukraińskiej granicy oddziały dzięki rozprzestrzenieniu siły ognia umożliwiają Rosji prowadzenie masowego ostrzału, który pozwoliłby armii dyktować warunki potencjalnego konfliktu. Według wspólnego śledztwa rosyjskiego Radia Wolna Europa oraz śledzącej ruchy rosyjskich sił zbrojnych organizacji Conflict Intelligence Team (CIT) od pierwszych tygodni stycznia Rosja zaczęła przerzucać jednostki Wschodniego Okręgu Wojskowego na zachód kraju. Analiza badających sprawę dziennikarzy i ekspertów wskazuje na transfer nawet do połowy potencjału bojowego położonego na dalekim wschodzie Rosji okręgu. Część z przemieszczanych BTG trafiła na Białoruś, lokalizacja pozostałych nie została ujawniona. Z przeprowadzonych przez śledczych rozmów i analizy umieszczanych w mediach społecznościowych postów, zdjęć oraz nagrań wynika, że żołnierze zostali skierowani w rejony graniczące z Ukrainą. "Terytorium Białorusi musi być brane pod uwagę jako potencjalne miejsce, z którego Rosja może rozpocząć agresję na Ukrainę" - napisano w oświadczeniu ukraińskiej armii. Z oceną zgodził się Waszyngton, który uznał, że Kreml "użył pretekstu wspólnych manewrów wojskowych (Zapad 2021 - przyp. red.) do pozostawienia na Białorusi swoich oddziałów i zwiększenia potencjału zagrażającej Ukrainie armii".
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem
Rosja i Białoruś powtarzają ćwiczenia mające w teorii bronić je przed Zachodem. W praktyce może to być przygotowanie ataku z Białorusi na zachód albo południe – na Ukrainę. Mapki i kryptonimy są łudząco podobne do użytych niecałe pół roku temu. Znowu wrogie zachodnie siły: Neris, Pomorii i Kłopii oraz „kontrolowane przez nie organizacje terrorystyczne” czyhają na bezpieczeństwo i spokojne życie mieszkańców Republiki Polesia i jej starszej siostry Federacji Północnej. W dodatku teraz sprzymierzyły się z Republiką Dnieprowia, położoną na południe od Polesia i też mającą wrogie zamiary. Tak samo jak na mapach przed ćwiczeniami Zapad widać, jak z terytorium Pomorii, Kłopii i Neris kierowany jest na Polesie atak, któremu w nowym scenariuszu towarzyszy uderzenie z Dnieprowii. „Zachodni zażądali od Republiki Polesia zaprzestania łamania praw człowieka, uwolnienia więźniów politycznych i przekazania władzy realnym przywódcom” – mówił szef sztabu generalnego Wiktar Hulewicz, najważniejszy białoruski wojskowy. „Po odmowie Zachodni z terytorium Dnieprowii rozpoczęli agresję przeciw Państwu Związkowemu”. Część Polesia znalazła się w kleszczach, na szczęście potężny sojusznik spieszy z pomocą. Podkast: W co z nami grają Rosjanie? Będzie wojna? Zapad do kwadratu Zaprezentowana w Mińsku mapa nie jest całkiem realistyczna. Granice fikcyjnych państewek nie pokrywają się z rzeczywistymi. Ale polsko-białoruską, z charakterystycznym wcięciem między Białowieżą a Terespolem, odwzorowano wystarczająco wiernie, by nie mogło być wątpliwości, iż Pomoria to naprawdę Polska. Dokładnie widać też, że Neris to Litwa, której granica z Białorusią wije się tak jak ta prawdziwa, a za Solecznikami tworzy swoisty półwysep. Zaraz za nim z kierunku Wilna wychodzić ma na Oszmianę i Mińsk wymyślony atak Zachodnich. Dolna część mapy jest bardziej zagadkowa. Kłopia to południowo-wschodnia Polska, z tym że rozciąga się daleko na Ukrainę, aż do obwodu rówieńskiego. Kłopia atakuje Polesie w miejscu, gdzie na prawdziwej mapie jest Brześć. Dalej na wschód uderza Dnieprowia, akurat tam, gdzie granica prawdziwej Białorusi najbardziej zbliża się do Kijowa. Końcówki strzałek poprowadzonych z państw Zachodu skupiają się w okolicach Mińska, kilka prowadzi dalej na wschód. Byt Białorusi-Polesia jest zagrożony. Ta fikcja byłaby może zabawna, bo wygląda na to, że stała się oficjalną wykładnią sytuacji bezpieczeństwa Białorusi. Wskazuje na to fakt, że jest powtarzana niecałe pół roku po jej pierwszym zaprezentowaniu zdumionym sąsiadom i światu. Ale zwidy łukaszenkowskich generałów wyglądają jeszcze poważniej, gdy uświadomimy sobie, że na ów fikcyjny atak czeka na terytorium Białorusi jak najbardziej realne, największe w dziejach tego kraju zgrupowanie uderzeniowe armii rosyjskiej. Według analityków śledzących ruchy wojsk jest to ugrupowanie trzy do siedmiu razy większe niż użyte w ćwiczeniach Zapad, które – jak pamiętamy – były ogromną demonstracją siły. Ćwiczenia Związkowa Stanowczość będą jeszcze większe, to może być Zapad do kwadratu. Czytaj też: Gdzie i jak może uderzyć Moskwa? Rosja ściąga wojska spod Korei i Uralu Na terytorium Białorusi sformowano cztery armijne grupy zadaniowe, w większości ściągnięte ze wschodniego okręgu wojskowego Rosji, czyli z Syberii i Dalekiego Wschodu. W tej chwili mowa o 15–20 batalionowych grupach taktycznych, czyli ok. 20 tys. żołnierzy, ale przerzut wojsk trwa. Niektóre jednostki musiały przemieścić się aż spod granicy z Koreą Północną, inne miały znacznie bliżej, bo jechały zaledwie z Uralu. W znanej nam europejskiej skali to odległości, których nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – na Ural jest dalej niż do Portugalii. Rosja skierowała na Białoruś około połowy potencjału ze wschodu – ocenia Konrad Muzyka, od miesięcy analizujący koncentrację rosyjskich wojsk wokół Ukrainy. Jego zdaniem na Białorusi jest już jedna czwarta do jednej trzeciej ogółu sił, jakie Putin może wykorzystać do ataku na Ukrainę. Gromadzą się w dwóch dużych ugrupowaniach po wschodniej i zachodniej stronie tego kluczowego miejsca, gdzie terytorium Białorusi wcina się na 100 km w głąb Ukrainy. W realiach fikcyjnej mapki opisującej scenariusz ćwiczeń jedno ugrupowanie ma odpierać atak Kłopii, czyli Polski, drugie Dnieprowii, czyli Ukrainy. Scenariusz ten zakłada w pewnym momencie odwrócenie ról i przejście do kontrataku. Podobnie jak w przypadku Zapadu-21 rosyjskie siły na Białorusi będą ćwiczyć odparcie zachodnich prowokacji na poligonach w całym kraju. O ile jednak kilka miesięcy temu główne symulowane starcia z udziałem sił pancernych i artylerii odbywały się na poligonach rosyjskich, o tyle tym razem całość manewrów odbędzie się na Białorusi. Scenariusz stwarza okazję do sformowania związków taktycznych mających na celu wyprowadzanie uderzeń w różnych kierunkach – zgodnie z założonymi kierunkami ataku z zachodu, południa i północy, wystarczy odwrócić kierunek narysowanych strzałek. Ponownie więc będziemy mieli do czynienia z przygotowywaniem natarcia na Wilno, Białystok, centralną Polskę z Warszawą, a nowym kierunkiem będzie Kijów. Wszystko to z udziałem znacznie większych sił niż te, które państwo związkowe Rosji i Białorusi zgromadziło na Zapad. Czytaj też: Polska na pierwszej linii starcia. Czy jesteśmy bezpieczni? Manewry 140 km od Warszawy Tradycyjnie na Białoruś skierowano rosyjskie oddziały aeromobilne z wojsk powietrznodesantowych. Nazywanie ich lekkimi, mimo że poruszają się samolotami, jest nieporozumieniem – mają do dyspozycji gąsienicowe wozy bojowe uzbrojone w armatę kalibru 100 mm. Te „lekkie czołgi” mogą być zrzucane z samolotów niemal jednocześnie ze spadochroniarzami i zapewniają im możliwość błyskawicznego manewru już na lądzie. To jednak forpoczta wyprzedzająca właściwe uderzenie. Dlatego na Białorusi pojawiły się bataliony pancerne, zmechanizowane i zmotoryzowane, artyleria lufowa i rakietowa, zestawy obrony przeciwlotniczej, a nawet pontonowe mosty do pokonywania rzek. Na rampach rozładowczych widać platformy z samochodami opancerzonymi Tigr, bojowymi wozami piechoty BMP-3, transporterami opancerzonymi MT-LB, czołgami T-80 i moździerzami samobieżnymi Nona-S. W bazie lotniczej Baranowicze wylądowało 12 najnowszych myśliwców wielozadaniowych Su-35. Białorusini, jak w przypadku Zapadu, witają Rosjan chlebem i solą, koniecznie robiąc przy tym propagandowe zdjęcia. Zgromadzenie na Białorusi tak wielkich sił ofensywnych Rosji – mimo że najpewniej ma na celu zaszachować lub zaatakować Ukrainę – stanowi potencjalne, ale bardzo bliskie zagrożenie dla Polski. Terytorium Białorusi otwiera przynajmniej dwie dogodne trasy ataku na lądzie – północną z Grodna przez Białystok i mniej więcej wzdłuż drogi nr 8 na północny wschód od Warszawy oraz południową z Brześcia przez Białą Podlaską, Siedlce i Mińsk Mazowiecki (wzdłuż drogi nr 2). Ta druga to jednocześnie najkrótszy szlak od wschodnich granic do polskiej stolicy, raptem 140 km. Na szczęście na tym kierunku Polska od kilku lat odbudowuje struktury obronne w ramach 18. dywizji zmechanizowanej. Pierwsza trasa jest dłuższa, za to wiedzie pomiędzy obszarami stałej dyslokacji jednostek 18. i 16. dywizji zmechanizowanej (co nie znaczy, że w sytuacji zagrożenia wojska tam nie będzie). Po prostu mamy się bać Punkty wypadowe rosyjskiej armii powstające na naszych oczach w okolicach Grodna i Brześcia w każdej chwili mogą zmienić się w źródła zagrożenia. Każe to bardzo poważnie myśleć o zabezpieczeniu kluczowego dla Polski trójkąta Białystok–Warszawa–Lublin. Bug na granicznym białoruskim odcinku nie jest na tyle szeroki, by był poważną przeszkodą dla nacierających wojsk, a plany pokazane na mapach sugerują, że Rosjanie i Białorusini myślą o forsowaniu rzeki gdzieś między Terespolem a Włodawą. Ewentualne zajęcie w ofensywie przygranicznego skrawka zachodniej Ukrainy jeszcze bardziej skomplikowałoby sytuację, otwierając trzeci kierunek natarcia na Warszawę wzdłuż szosy lubelskiej. Wojskowa geometria pozwala więc wykreślić na mapie trójkąt zagrożenia o podstawie liczącej ponad 300 km i niemal równych ramionach sięgających polskiej stolicy. Spekulacje, jak szybko rosyjskie wojska mogłyby wejść w ten trójkąt i zagrozić Warszawie, były już tematem publicznych wypowiedzi byłych wojskowych, nawet generałów – najczęściej wspominali o kilku dniach. Taki atak oczywiście wiązałby się z uruchomieniem mechanizmów odpowiedzi w NATO i narażał Rosję na odwet. Rosjanie będą więc Polskę szachować i taki jest zapewne jeden z celów zbliżających się ćwiczeń. Większe niż w czasie Zapadu nagromadzenie ludzi i sprzętu ma jeszcze bardziej uwiarygodnić ich plany, a wybór kierunku zależeć będzie od decyzji politycznej. Atak na północ i zachód to atak na NATO – teoretycznie wykonalny, ale najpewniej niepreferowany, przynajmniej nie w aktualnych okolicznościach. Atak na południe – na Ukrainę – jest nie tylko wykonalny, ale dość prawdopodobny. Atak na naszą świadomość jest jednak najważniejszy – Białorusi wspieranej przez Rosję mamy się po prostu bać. I niestety jest czego. Kowal: Jak Putin przejął Białoruś
Kup teraz: ROSJA SYBERIA, NIKOLSK-USSURISK 100 RUBLI 1919 XF za 650,00 zł i odbierz w mieście Wieluń. Szybko i bezpiecznie w najlepszym miejscu dla lokalnych Allegrowiczów.
Trasa Syberia, Polska - Moskwa, Rosja ma odległość w linii prostej km. Wyznaczanie trasy Syberia, Polska - Moskwa, Rosja którą można przejechać samochodem lub autobusem ( pociąg jeździ często zupełnie inaczej) przedstawia na mapie samochodowej odległość km a czas przejazdu to . Może się on jednak wydłużyć w przypadku wystąpienia utrudnień na drogach takich jak remonty czy korki. Podróżując pociągiem PKP czy autobusem PKS lub BUS należy wcześniej sprawdzić aktualne rozkłady jazdy i ceny biletów. Czas w jakim pokonamy trase w zależności od średniej prędkości:
  • Գαш пс ψօктኑрεջ
  • У εлеνιглаζስ
  • Խ ուч
    • Еծощеዲιպև беդит խρ
    • Пуξекриዧጵ иፔጤሶеսиկуտ ը гл
Syberia - szczegółowa pogoda na 72 godziny. Aktualizowana co 60 min – prognoza pogody Syberia. Najlepsza sprawdzalność. Sprawdź temperaturę, opady deszczu i zachmurzenie. 30 kwietnia 2020, 07:30 Energetyka Zmniejszyliśmy wwóz węgla do Polski o 66 procent. Rosyjska strategia zwiększenia wydobycia odsunie się w czasie – powiedział Iwan Gepting, prezes KTK Polska, w rozmowie z – Uważam, że w przyszłości w Polsce to rodzimy węgiel będzie podstawą, a węgiel zagraniczny, w tym ten z Rosji nie zajmie dominującej pozycji na rynku. Możemy tylko uzupełniać lukę w bilansie zapotrzebowania – mówi. Jeśli już agencja Regnum zbliżona do rosyjskiego rządu pisze, że jest kryzys węglowy, to znaczy, że jest źle. W samym tylko marcu wydobycie w odkrywkach w Kuzbasie spadło z 21,3 do 18,6 mln ton, co ma być nie tylko winą koronawirusa, ale i odwrotu UE od węgla. Iwan Gepting, prezes KTK Polska: To prawda, my także zmniejszyliśmy wydobycie w związku z malejącym popytem na węgiel. Główny region wydobywczy Rosji to Zachodnia Syberia: Kuzbas, Krasnojarsk i Chakasja. Te regiony znajdują się w podobnej odległości od portów na wschodzie i zachodzie kraju. Do tej pory w sprzedaży zachowana była równowaga w tych kierunkach. Natomiast 2019 rok pokazał spadki na kierunku zachodnim – zarówno w zakresie ilości, jak i cen. W związku z tym staramy się zwiększyć sprzedaż na wschód, ale tu najważniejszą rolę odgrywają czynniki logistyczne i ograniczona przepustowość kolei – pociągi mają do pokonania aż 6000 km. Syberia Zachodnia nie może więc sprzedać całego swojego wydobycia na wschód, choć w Azji popyt na węgiel nie spadł tak jak w Europie, ale jednak ceny spadły. Czy 2020 rok spisujecie już na straty? Odbicia należy się spodziewać optymistycznie w 2021 czy 2022 roku? Trudno dzisiaj prognozować rozwój sytuacji na rynku węgla. Ten rok z pewnością wpłynie negatywnie na wszystkich producentów węgla. To, co wydarzy się na rynku później, w dużej mierze będzie zależało od możliwości spółek, ich marginesu bezpieczeństwa oraz poduszki finansowej. Nasza spółka jest obecna na wszystkich rynkach, gdzie sprzedawany jest węgiel energetyczny wydobywany w Rosji i mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie ma w tej chwili żadnego rynku, na którym wynik finansowy byłby dodatni. Aktualnie należy minimalizować straty. Niektóre firmy wydobywcze się zamykają, wiele z nich całkowicie wstrzymało inwestycje. Jesteśmy spółką wydobywczą, nie tylko handlową i jeśli na rok wstrzymamy inwestycje, to konsekwencje będziemy odczuwali przez kolejne 2-3 lata. Technologicznie nie będzie możliwości zwiększenia wydobycia bez nowych inwestycji. No właśnie, a według rządowej strategii rozwoju energetycznego Rosja ma zwiększyć produkcję krajową węgla kamiennego do 448-530 mln ton w perspektywie 2024 roku oraz do 485-668 mln ton w 2035 roku. Do tego w planie jest podwojenie eksportu. To będzie możliwe? Obecna sytuacja prawdopodobnie spowoduje przesunięcie tych planów o dwa, trzy, a może nawet cztery lata. Odtworzenie produkcji nie jest aż tak długim procesem, jednak podstawową kwestią pozostaje infrastruktura transportowa. Jeśli kolej zwiększy przepustowość na rynki azjatyckie, które są bardzo chłonne, to tę przepustowość może zająć węgiel. Dziś nasz udział tam jest nieznaczny, ale widzimy na wschodzie potencjał rozwoju. Tak naprawdę, gdyby infrastruktura na to pozwalała, to można byłoby cały wydobywany w Rosji węgiel skierować na azjatyckie rynki. Czy oznacza to intensyfikację eksportu właśnie na Wschód, nie na Zachód? Zgadza się. Nie widzimy innych kierunków, gdzie można zwiększyć eksport węgla. W Europie popyt na węgiel się kurczy. Państwa firma sprzedaje w Polsce średnio 2,5 mln ton węgla rocznie. Jak będzie w tym roku biorąc pod uwagę nie tylko koronawirusa, ale i ciepłą zimę oraz leżące na zwałach polskich kopalń ponad 7 mln ton surowca? Trudno o konkretne szacunki, ponieważ ani my, ani nawet nasi klienci w energetyce nie znają zapotrzebowania na surowiec. KTK działa na rynku polskim ponad 10 lat. Od 7 lat jesteśmy tu obecni jako spółka zależna – KTK Polska. Przez cały czas naszej obecności na rynku polskim obserwujemy wahania – pojawiały się zarówno nadwyżki, jak i niedobory węgla. Były lata, gdy sprzedawaliśmy 3,5 mln ton węgla rocznie, były i takie, że ta sprzedaż utrzymywała się na poziomie 0,9 mln ton. W tym roku przewidujemy, że będzie to około 1,5-1,7 mln ton. Uważam, że w przyszłości w Polsce to rodzimy węgiel będzie podstawą, a węgiel zagraniczny, w tym ten z Rosji nie zajmie dominującej pozycji na rynku. Możemy tylko uzupełniać lukę w bilansie zapotrzebowania. Patrząc na dane statystyczne, wwóz węgla z Rosji do Polski zmniejszył się w pierwszym kwartale o 53 procent w stosunku do tego samego kwartału w roku ubiegłym. W przypadku naszej firmy wolumen dostaw węgla do Polski spadł o 66 proc., co nie jest tożsame ze spadkiem sprzedaży, która zmniejszyła się o ok. 30 proc. Obecnie nie widzimy sensu dostaw surowca i robienia zapasów. Dostarczamy więc tylko tyle węgla, ile możemy sprzedać. Najwięcej bowiem kosztuje nas logistyka – to 72-80 procent finalnej ceny węgla dla klienta. Nie wydajemy środków na przewóz węgla, który nie zostanie sprzedany. Jak w Kuzbasie udaje się utrzymać niskie koszty wydobycia? To przyroda. Lokalizacja złóż w Kuzbasie jest niepowtarzalna. Do tego infrastruktura wydobywcza, która została wcześniej przygotowana. Koszty wydobycia na Syberii Zachodniej są jednymi z najniższych na świecie. Dysponujemy kopalniami odkrywkowymi, a nie głębinowymi. To nas różni od polskich kopalń – w Kuzbasie w zasadzie nie ma kopalń, które wydobywają tak głęboko jak te w Polsce. Byłoby to nieopłacalne ze względu na wysokie koszty dostarczania paliwa na odległe rynki zbytu, a jak wspominałem wcześniej – to właśnie logistyka jest największym kosztem. Wielokrotnie w UE, w tym w Polsce, podnoszony był temat dotowania rosyjskiego węgla, czy to wydobycia, czy to transportu przez państwowe koleje RŻD, sama o tym wielokrotnie pisałam. Mógłby się Pan do tego odnieść? Nie spotkałem się z tym, by władze państwowe czy lokalne finansowały w Rosji wydobycie węgla. Nie znam żadnej spółki węglowej w Rosji, w której Skarb Państwa miałby swoje udziały. Ta branża została już dawno całkowicie sprywatyzowana. Owszem, korzystamy z państwowych kolei rosyjskich, ponieważ cała infrastruktura kolejowa należy do państwa. Ale RŻD to spółka akcyjna, ma obowiązek publikować dane finansowe. Gdyby dotowali przewóz węgla, notowaliby także straty w bilansie. Węgiel nie jest najbardziej opłacalnym towarem do przewozu. Podobnie jest zresztą także w Polsce. To ładunki masowe, ale marża na tym przewozie jest niewielka. O dotowaniu przewozów węgla w Rosji również nic mi nie wiadomo. Są oczywiście pewne elementy stymulacji, ale są one związane z rynkiem. Na przykład teraz, gdy wszyscy ruszyli z towarami na Daleki Wschód, powinien zostać wprowadzony system dostępu do infrastruktury kolejowej – krótko mówiąc – im więcej sprzedasz na Zachód, tym więcej będziesz mógł wozić na Wschód. Przez ponad 2,5 roku opisywałam z Michałem Potockim import antracytu z okupowanego Donbasu, który przyjeżdżał do Polski na rosyjskich dokumentach, a pieniądze z tego procederu finansowały wojnę. Kilka lat temu minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak zapowiadając embargo na rosyjski węgiel powiedział, że kupowanie tego paliwa finansuje wojny Putina. Czy brali Państwo pod uwagę, że takie rozwiązanie może zostać wprowadzone? Polityka nie leży w obszarze zainteresowań naszej firmy, w związku z czym trudno nam komentować polityczne oświadczenia. Nasza optyka skupiona jest na rynku – jest popyt, jest podaż. Rosyjski węgiel będzie obecny w Polsce pod warunkiem, że będzie dla niego miejsce, a my to miejsce widzimy dla siebie i innych dostawców. Polska ze względu na położenie geograficzne jest w stanie dywersyfikować dostawy surowca, ma lądowe i morskie przejścia graniczne. Argumenty mówiące o tym, że Polska może być uzależniona od rosyjskiego węgla są niewłaściwe. Tu główną rolę odgrywa ekonomia. Teraz dla wielu spółek energetycznych korzystny byłby zakup węgla dostarczanego drogą morską, ponieważ handel morski opiera się na indeksach, a ich wartość spadła do poziomów nigdy nienotowanych. W 2019 roku sytuacja była zupełnie odwrotna. Wtedy korzystne było kupowanie węgla po cenach niepowiązanych z indeksem, co promowało dostawy kolejowe. W żadnym innym kraju nie ma tylu podmiotów działających na rynku węgla, co w Polsce. Dlatego nie da się go zdominować przez jedną firmę, czy nawet przez jeden kraj dostaw. A embargo może doprowadzić tylko do jednego – wzrostu cen węgla. Rozmawiała Karolina Baca-Pogorzelska WPHUB. 19.04.2022 17:39, aktualizacja 19.04.2022 19:23. Niepokojące nagrania z Syberii. Internauci: "Bóg pokarał Rosję". Dramatyczne wieści z Syberii. W tej dzikiej części Rosji wybuchły ogromne pożary. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania zarejestrowane przez mieszkańców tego obszaru, a na mapach satelitarnych Zresetuj hasło Wpisz swój adres email lub login, a my wyślemy Ci link do zresetowania hasła header Szczegóły trasy: Odległość trasy ~ 2029 km Szacowany czas podróży ~ Tylko dla użytkowników Premium Dostęp do szczegółowych informacji mają tylko użytkownicy z aktywną Della PremiumSkontaktuj się z administratorem , aby aktywować subskrypcję Premium. Dodanie nieograniczonej ilości ładunków i pojazdów Dostęp do szczegółowych informacji o ładunkach i pojazdach (3 użytkowników w ramach profilu biznesowego) header
Moskwa, Rosja Państwo: Rosja Podmiot federalny: Moscow Współrzędne Moskwy: 55°45′07″ N, 37°36′56″ E Ludność: 10 381 222 Dowiedz się czas w Moskwie Artykuł w Wikipedii: Moskwa Znajdź odległość między Moskwą i innych miastach Ageoshimo, Japonia Państwo: Japonia Współrzędne Ageoshimo: 35°58′17″ N, 139°36′49″ E
Syberia wielu osobom kojarzy się z siarczystym mrozem i reżimowymi represjami. Wyprawa na współczesną Syberię udowadnia, że ten region ma do zaoferowania o wiele więcej niż historyczne konotacje. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak dostać się w głąb Rosji, jak wygląda najgłębsze jezioro na Ziemi, co wspólnego z Syberią ma szaman oraz dowiedzieć się, jak przygotować się na podróż Koleją Transsyberyjską, to zapraszam do lektury. Syberia – co warto wiedzieć?Jak dostać się nad Bajkał? – loty do IrkuckaKolej TranssyberyjskaCo zabrać w podróż Koleją Transsyberyjską?Kolej Transsyberyska – życie w przedzialeBajkał – najgłębsze jezioro świataSyberia – kolebka szamanizmuNajwiększe państwo świata Syberia – co warto wiedzieć? Syberia to kraina geograficzna, która zajmuje ponad 10 mln km2 i stanowi trzy czwarte całej powierzchni Rosji. Ten duży obszar jest bardzo zróżnicowany pod względem klimatycznym, jak i kulturowym. Na północy dominują pustynie arktyczne, a im dalej na południe roślinność zmienia się przez tundrę, do tajgi i stepu. Zimą temperatury potrafią spaść do -50 stopni Celsjusza. W Irkucku w zimowe miesiące termometr średnio wskazuje -20, dlatego najlepiej nad Bajkał wybrać się latem, wtedy temperatury wahają się pomiędzy 20-35 stopni (choć zamarznięte jezioro musi również robić piorunujące wrażenie). Planując podróż, pamiętaj, że Rosja dzieli się na aż 11 stref czasowych. Pomiędzy Moskwą a Irkuckiem różnica czasu to 5 godzin. Syberia jest jednym z najmniej zaludnionych obszarów na Ziemi. Z powodu zsyłek zamieszkuje tam nadal bardzo dużo Polaków. W Irkucku, największym mieście wschodniego Sybiru, 10 procent ludności ma polskie korzenie. Na Syberii raczej trudno dogadać się w języku angielskim, prędzej możemy mieć szansę porozmawiać po polsku. Jak dostać się nad Bajkał? – loty do Irkucka O tym, jakich formalności należy dopełnić, aby uzyskać wizę i dostać się do Rosji przeczytasz w poprzednim artykule o podróży do Moskwy i Sankt Petersburga. Najtaniej do Irkucka (IKT) dolecimy z przesiadką w Moskwie. Szczegóły dotyczące lotów do stolicy Rosji również znajdziesz we wspomnianym wyżej artykule. Bilety lotnicze z Moskwy do Irkucka dostaniemy się za niecałe 600 zł (najtańsze z lotniska Moskwa Wnukowo – VKO). Loty obsługują rosyjskie tanie linie lotnicze – Pobeda. Bagaż podręczny, jaki można zabrać bez opłat nie może przekraczać wymiarów: 36x30x27 cm. Loty relacji Moskwa – Irkuck oferują również linie S7 / Siberia Airline. W tym przypadku z lotniska Moskwa Domodiedowo (DME) na Syberię dolecimy za niecałe 800 zł. Bagaż podręczny nie może przekraczać gabarytów: 55x40x23 cm. Port lotniczy Irkuck (IKT) położony jest w odległości 8 km od centrum miasta. To największy port lotniczy wschodniej Syberii. Autobusy do miasta odjeżdżają z przystanków 1 i 2. Podróż do Śródmieścia trwa 30 minut. Dojechać do centrum można też tramwajem, linia numer 4 odjeżdża z przystanku 1, a linia 6 z przystanku 3. Co ciekawe, na Syberię możemy dostać bezpośrednio z Polski. W sezonie letnim, co środę, kursuje bezpośredni pociąg Warszawa – Irkuck. Bilety można kupić w kasach PKP, a ich koszt wyniesie około 1000 zł. Takie unikaty tylko w Kolejach Rosyjskich. Fot. z archiwum Justyny Kolawy. Kolej Transsyberyjska Jednym z punktów na liście marzeń wielu podróżników jest podróż Koleją Transsyberyjską. W kilkudniowej przejażdżce pociągiem przez dziką Syberię często nie cel jest najważniejszy, ale sama droga. Trasa kolei zaczyna się w stolicy Rosji, a potem rozdziela się na trzy odcinki: transsyberysjki, transmongolski i transmandżurski. Najszybciej, najtaniej i najwygodniej można kupić bilet przez Internet, nawet przez polską wyszukiwarkę. Im wcześniej, tym taniej. Ja z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem płaciłam około 550 zł (2017 r.) za przejazd najtańszą klasą z Moskwy do Irkucka. Do wyboru są cztery klasy. Najbardziej podstawowa jest Plackarta, czyli miejsca w otwartym wagonie bez zamykanych przedziałów. W każdym z przedziałów znajduje się po sześć kuszetek. Wybór tej klasy pozwala na podróżowanie z tubylcami, którzy jadą spotkać się z rodziną, albo załatwić jakąś sprawę w innym mieście, co sprzyja integracji i pozwala lepiej poznać ich kulturę. Wyższe klasy mają zamykane przedziały z mniejszą liczbą miejsc, wygodniejsze łóżka i pościel w cenie biletu. Dostęp do pryszniców za dodatkową opłatą mają osoby z każdej klasy, a u prowadnika (konduktora wagonu) można dostać kawę. Pokonując tysiące kilometrów zmieniają się strefy czasowe, dla ułatwienia pasażerów na stacjach zegary wskazują czas moskiewski. W większych miastach pociąg zatrzymuje się na godzinę, można w tym czasie zrobić zakupy na straganach lub udać się do miasta. Widoki za oknem różnią się od krajobrazów, które widzimy z polskich pociągów. Przejeżdża się przez piękne syberyjskie wioski, stepy czy bezkresne pola. Ale te obrazy zachwycają zazwyczaj przez pierwszy dzień, potem stają się monotonne. Jeśli kojarzysz Kolej Transsyberyjską z zatłoczonymi wagonami, w których alkohol leje się strumieniami, to również muszę Cię rozczarować. Każdy ma swoje przypisane miejsce i nie zdarza się, żeby ludzi było więcej niż kuszetek, a picie alkoholu jest zabronione (co nie znaczy, że się go nie pija w ogóle). Prowadnik pilnuje, aby nie spożywać wyskokowych napojów, ale zawsze znajdą się spragnieni. Co zabrać w podróż Koleją Transsyberyjską? Podczas podróży Koleją Transsyberyjską na pewno przydadzą się: śpiwór (jeśli wybierzesz Plackartę),klapki,nerka (do trzymania ważnych dokumentów i pieniędzy przy sobie),leki (podstawowe leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe itp.),latarka,wygodne, długoterminowe przekąski na podróż,własny kubek, sztućce, a może nawet termos,drobne na zakupy na peronach,może przydać się przedłużacz,karty do gry, szachy, książka, notatnik, szkicownik itp. Kolej Transsyberyska – życie w przedziale Cztery dni w wąskim “pokoju” z sześcioma łóżkami i stoliczkiem to raczej trudna do wyobrażenia sytuacja. Spróbuję to zobrazować. Siedzimy przy stoliku w naszym przedziale. Na stoliku stoją szklanki w metalowym koszyczku z napisem RŻD (Koleje Rosyjskie), oczywiście cyrylicą. Można je znaleźć tylko w Rosyjskich Kolejach. Oprócz nas w przedziale jechało jeszcze troje innych pasażerów. Jedziemy już razem drugi dzień, zdążyliśmy się poznać. Ktoś zaproponował grę w karty. Ktoś inny wyciągnął dwie talie kart i zaczęła się partia Duraka. Nasza sąsiadka z przedziału – pani w blond włosach próbuje tłumaczyć nam zasady. Łatwo nie jest, ciężko stwierdzić na początku, o które karty powinna toczyć się wojna. Ale po jakimś czasie dochodzimy do wprawy. Ktoś przechodził korytarzem i dosiadł się do nas. Za chwilę z przedziału obok przyszła jeszcze matka z córką. Po chwili w naszym przedziale było już jakieś dziesięć osób. O grze zdążyliśmy już zapomnieć, zaczęły się luźne rozmowy. Z tych rozmów nasze dyskusje przerodziły się w poważne tematy i zwierzenia. Pięćdziesięcioletnia kobieta z nastoletnią córką i rocznym dzieckiem opowiedziała swoją życiową historię o trudnych chwilach, rozwodzie i o tym, że teraz ma nowego partnera, drugie dziecko i jest szczęśliwa. Mężczyzna w dresie powiedział, że kiedyś poznał miłość swojego życia, ale stracili kontakt na wiele lat i teraz właśnie jedzie się z nią zobaczyć. Widać było w jego oczach cisnące się łzy i wielką radość, którą chciał się podzielić. Jeden pociąg mieści mnóstwo unikatowych historii – osób, które w zwykłym pociągu minęlibyśmy w przejściu, niczego się o nich nie dowiadując. W tych warunkach staliśmy się wielką kilkudniową rodziną, w której pani w blond włosach częstuje wszystkich miodem z malinami, a starszy pan, popijający coś ukradkiem, prawi życiowe mądrości. Wysiadając z pociągu po czterech dniach, mieliśmy wrażenie, że żegnamy się z dobrze znanymi ciotkami i wujkami – krewnymi, których już zapewne nigdy ponownie nie zobaczymy. Bajkał robi niesamowite wrażenie o każdej porze roku. Fot. z archiwum Justyny Kolawy. Bajkał – najgłębsze jezioro świata Bajkał jest słodkowodnym jeziorem o głębokości 1642 m. Jest najgłębszym, ale i najstarszym jeziorem na świecie. Przez 6 miesięcy w roku jest zamarznięty, a tafla staje się wtedy doskonałym szlakiem komunikacyjnym. Woda w jeziorze jest tak przejrzysta, że aż zachęca do kąpieli, jednak jej temperatura jest niższa niż w Bałtyku (latem ok. 10 stopni Celsjusza). W Bajkale występują endemiczne gatunki, jak na przykład nerpa bajkalska czy omul, których nie ma nigdzie indziej na świecie. Nerpa, czyli foka, jest też jedynym ssakiem żyjącym w jeziorze. Surowy, wędzony lub grillowany Omul jest syberyjskim przysmakiem. Olchon jest świętą wyspą i perłą Bajkału. Większość powierzchni zajmują łąki i trawiaste stepy. Największe miasto wyspy, Chużyr, przypomina bardziej afrykańską wioskę. Pył, drewniane domki, brak udogodnień w postaci kanalizacji czy asfaltu, a po piaskowych drogach jeżdżą głównie stare UAZ-y. Elektryczność została tam doprowadzono dopiero w 2005 roku, a z internetu skorzystać można tylko w kafejce. Syberia – kolebka szamanizmu Choć niektórych może to zaskoczyć, to właśnie Syberia jest epicentrum szamanizmu w Rosji. Wyspa Olchon jest miejscem zjazdów szamanów (czyli łączników między światem fizycznym i duchowym) z całego świata. Najważniejszym i najbardziej znanym miejscem kultu jest Skała Szamanka, w której według wierzeń mają otwierać się portale do innych miejsc na Ziemi i we Wszechświecie. Znajdują się tam charakterystyczne serge, czyli drewniane pale wbite w ziemię ze żłobieniami dzielącymi świat na trzy strefy. Na każdym z tych segmentów przywieszane są wstążki, na najwyższym poziomie oznaczają ofiarę dla bóstwa, na środkowym – modlitwę za sprawy ludzkie, a na najniższym – za zmarłych. Choć na wyspie Olchon szamanizm jest raczej utrzymywany na potrzeby turystów, to w tych bardziej dzikich zakątkach Syberii można jeszcze znaleźć prawdziwych (i aktywnych) szamanów. Syberia jest kolebką szamanizmu. Z łatwością można tam natknąć się na ślady urzędowania aktywnych szamanów. Fot. z archiwum Justyny Kolawy. Największe państwo świata Rosja to tak ogromny kraj, że na jednym jego krańcu ludzie myślą, że na drugim nie ma dróg i cywilizacji, i odwrotnie. Większość Syberyjczyków nigdy nie było w Moskwie, poznaliśmy nawet takich, którzy nigdy nie wyjechali poza swój region, a spotkanie Europejczyków (którzy przyjechali do ich kraju autostopem!) było dla nich największym wydarzeniem ostatnich lat. W Rosji wszystko jest naj, dlatego wcale nie dziwi, że największa stolica Europy czy najgłębsze jezioro znajdują się właśnie tam. Pewnego dnia złapaliśmy na stopa mężczyznę, który jechał w delegację 4 000 km! Podróżowaliśmy z nim dwa dni i przejechaliśmy prawie tysiąc kilometrów. Określenia “blisko” czy “daleko” w Rosji nabierają zupełnie innego znaczenia. Po powrocie do Polski doszłam do wniosku, że weekendowa wycieczka ze Śląska nad morze to wcale nie taki szalony pomysł.
\n polska syberia rosja odległość
- Rosja / Syberia/ - Mongolia * Cena nie obejmuje wizy do Rosji (350 PLN) i Mongolii (300 PLN). Przy wpłacie II raty należy złożyć pełną dokumentację wizową tj. 3 zdjęcia, paszport - podpisany i ważny co najmniej 6 miesięcy od daty zakończenia wycieczki z 3 stronami wolnymi (2 obok siebie), 2 wypełnione wnioski wizowe. Program TerminyCeny Info Praktyczne Zdjęcia Do Pobrania Wyprawa Syberia: Bajkał, Buriacja, Kolej Transsyberyjska – 22 dni w absolutnie wyjątkowych okolicznościach przyrody. Dla wielu podróżników wyprawa na Syberię wciąż pozostaje w sferze marzeń. Jeśli to również i Twoje marzenie, możemy je spełnić – mamy doświadczenie, ekspercką wiedzę i pasję, która nas nakręca. Ruszasz z nami? Udamy się w podróż na Syberię najsłynniejszą i najdłuższą koleją na świecie – Koleją Transsyberyjską przez mało znane i rozległe krainy północnej Azji. Zobaczymy najgłębsze słodkowodne jezioro świata – Bajkał. Popłyniemy w rejs po Bajkale. Czekają nas piesze wycieczki po wyspie Olchon, półwyspie Święty Nos i górach Chamar-Daban oraz niekończące się lasy Syberii. Poznamy znikające kultury plemion syberyjskich takich jak Buriaci czy Ewenkowie. Odkryjemy świat na pograniczu wielu religii: buddyzmu, szamanizmu i prawosławia (odwiedzimy m. in. Iwołgińsk – centrum buddyzmu tybetańskiego w Rosji). Będziemy też zwiedzać stolicę Imperium Rosyjskiego – Moskwę, a także miasta z końca świata: Irkuck i Ułan Ude. Wyprawa Syberia: Bajkał, Buriacja, Kolej Transsyberyjska to program autorski Tomka Tułaka. Od naszej pierwszej wyprawy przez Syberię mija już 21 lat! Przeczytaj naszą relację TU>> 1 DZIEŃ: przelot Polska – Rosja Spotkanie na lotnisku w Warszawie i przelot do Moskwy. Zakwaterowanie i nocleg w Moskwie. 2 DZIEŃ: Moskwa Zwiedzanie stolicy Imperium Rosyjskiego. Zobaczymy Plac Czerwony – właściwe centrum Moskwy i otaczające go atrakcje – Mauzoleum Lenina i Cerkiew Wasyla Błogosławionego. Odwiedzimy serce Moskwy i całej Rosji czyli Kreml (ok. 10 USD). Ten moskiewski zamek położony na Wzgórzu Borowickim jest jednym z najpiękniejszych zespołów architektonicznych świata. Był siedzibą książąt moskiewskich, carów rosyjskich, sekretarzy partyjnych i prezydentów. Przespacerujemy się dawną ulicą artystów – Arbat, gdzie można poczuć klimat dawnej Moskwy. Nocleg w Moskwie. 3 DZIEŃ: Moskwa Kontynuujemy zwiedzanie Moskwy: Klasztor Nowodziewiczy – jeden z najpiękniejszych klasztorów Rosji, zbudowany w XVI wieku (ok. 5 USD). Następnie przejazd na dworzec Jarosławski i wyjazd z Moskwy Koleją Transsyberyjską (najdłuższą koleją świata). 4-6 DZIEŃ: kolej transsyberyjska Podróż Koleją Transsyberyjską z Moskwy do Irkucka przez rozległą Nizinę Syberyjską oraz wielkie miasta Rosji: Omsk, Krasnojarsk, Nowosybirsk. Trzydniowa podróż to wyjątkowa okazja by poznać kulturę syberyjską i rosyjską, integrując się z miejscowymi, próbując lokalnych potraw i doświadczając innych atrakcji. Pociąg zatrzymuje się co kilka godzin. Na stacjach można zaopatrzyć się w miejscowe produkty spożywcze: obiady domowej roboty, ryby, piwo etc. sprzedawane przez rosyjskie „babuszki”. Nocny (lub poranny) przyjazd do Irkucka. 7 DZIEŃ: Irkuck Zwiedzanie miasta: Plac Kirowa, Cerkiew Zbawiciela (XVIII w.), Sobór Objawienia Pańskiego, Kościół Polski, Ulica Karola Marksa. Oglądanie starej, drewnianej zabudowy mieszkalnej. Odpoczynek. Nocleg w Irkucku. 8 DZIEŃ: Listwianka Przejazd do skansenu w Talcy – Muzeum Budownictwa Drewnianego Ludów Bajkału. Zwiedzanie drewnianych zabytków kultury rosyjskiej, buriackiej i ewenkijskiej (ok. 5 USD). Przejazd do Listwianki. Zwiedzanie muzeum i spacer do punktu widokowego Czarny Kamień. Nocleg w Listwiance. 9 DZIEŃ: Sludjanka, Arszan Płyniemy promem do Portu Bajkał. Całodzienny przejazd do Sludjanki powolną koleją „Krugobajkałką”. Dawna trasa kolei transsyberyjskiej wiedzie wzdłuż skalnego wybrzeża Bajkału przez liczne tunele i mosty. Przy jej budowie zginęło tysiące robotników. Przyjazd do Sludjanki. Dalszy przejazd do Arszanu leżącego u podnóża Sajanów w Dolinie Tunkińskiej, na terenie Tunkińskiego Parku Narodowego. Nocleg w Arszanie. 10 DZIEŃ: Arszan Odpoczynek w dolinie. Tunkińska Dolina to kraina Buriatów – rodowitych mieszkańców tych terenów. W Arszanie odwiedzamy świątynie buddyjskie (dacany), szamańskie święte miejsca, wodospady, napijemy się wody mineralnej o wyjątkowych walorach leczniczych. Wieczorem ognisko. Fakultatywnie jednodniowy trekking w Sajanach, na Pik Lubwi – „Górę miłości”, połączony ze zwiedzaniem okolic Arszanu. Z góry roztacza się piękny widok na Tunkińskie Golce. Nocleg w Arszanie. 11 DZIEŃ: Arszan Wycieczka po Dolinie Tunkijskiej. Odwiedzamy: Kiren, gdzie znajduje się najważniejszy dacan w rejonie, Tunka wraz z zabytkami budownictwa drewnianego, znane miejsce zesłań polaków, Żemczug z przypominającym jurtę dacanem i inne ważne dla Buriatów miejsca religijne. Powrót na nocleg do Arszanu. 12 DZIEŃ: Sludjanka Przejazd do Sludjanki – miejsca słynącego z wielkiej różnorodności występujących tam minerałów. Wizyta w muzeum minerałów. Spacer brzegiem Bajkału. Nocleg w Sludjance. 13 DZIEŃ: Ułan Ude Poranny wyjazd do Ułan Ude – stolicy Republiki Buriacji. Zwiedzanie Ułan-Ude: pomnik Lenina (dziesięciometrowa głowa bohatera komunizmu), Dom Kupiecki, Sobór Hodegetrii, Cerkiew Świętej Trójcy, wizyta w buddyjskiej świątyni buriackiej – dacanie. Odwiedzimy również ciekawe Muzeum Etnograficzne Kultury i Narodów Zabajkala (ok. 5 USD), na który składa się siedem kompleksów budowli – staroruski, ewenkijski, Buriatów zabajkalskich, przedbajkalskich, staroobrzędowców, miejski i archeologiczny. Nocleg w Ułan Ude. 14 DZIEŃ: Iwołgińsk Wycieczka do Iwołgińska – położonego wśród stepów głównego ośrodka buddyzmu tybetańskiego w Rosji. Zobaczymy kompleks buddyjskich świątyń i szkołę buddyzmu, największą bibliotekę buddyjską w Rosji oraz muzeum sztuki buddyjskiej. Dla chętnych zwiedzanie wiosek starowierców w okolicy (ok. 10 USD). Powrót na nocleg w Ułan Ude. 15 DZIEŃ: Ust-Barguzin Poranny wyjazd z Ułan Ude. Podróż wzdłuż wybrzeża Bajkału. Po drodze obiad, kąpiel w Bajkale, grzybobranie. Przyjazd do Ust-Barguzin niedaleko Półwyspu Święty Nos. Nocleg w Ust-Barguzin. 16 DZIEŃ: Ust-Barguzin Przejazd do Zabajkalskiego Parku Narodowego na półwysep „Święty Nos” (wstęp ok. 5 USD). Spacer po wioskach rybackich, odpoczynek, kąpiel w Bajkale (płytkie wody zatoki są znacznie cieplejsze niż zimne wody Bajkału na południowym brzegu). Dla chętnych wycieczka kutrem do gorących źródeł (ok. 20 USD). Nocleg w Ust-Barguzin. 17 DZIEŃ: fakultety Do wyboru: – wypoczynek na okolicznej plaży w Ust-Barguzin – całodniowy trekking na najwyższą górę półwyspu „Święty Nos” – Markowy Szczyt (ok. 5-20 USD za dojazd 5 osób), ze szczytu rozciąga się widok na Bajkał, Góry Barguzińskie i Wyspy Uszkanie czyli rezerwat foki bajkalskiej – nerpy (jedyne miejsce występowania tego endemicznego gatunku), dla chętnych plażowanie i wypoczynek w jednej z malowniczych zatoczek półwyspu, kąpiel w krystalicznie czystej i słodkiej wodzie – wycieczka do Doliny Barguzińskiej u podnóża gór Barguzińskich (ok. 60-70 USD, min. 4 osoby), odwiedzamy buriackie wioski, święte miejsca Buriatów, podczas podróży można podziwiać przepiękną panoramę kilkusetkilometrowego pasma Gór Barguzińskich – całodniowy kurs statkiem do archipelagu wysp Uszkanie – rezerwatu foki bajkalskiej (ok. 100 – 130 USD) Cena fakultetu zależy od liczby uczestników decydujących się na udział w wycieczce. Jest to teren pozbawiony infrastruktury turystycznej, więc przy grupie mniejszej niż 5 osób cena może wzrosnąć dwukrotnie lub impreza może nie dojść do skutku. 18 DZIEŃ: Olchon Kilkugodzinny rejs wodolotem na stepową, skalistą wyspę Olchon. Jest to jeden z pięciu najważniejszych na Ziemi ośrodków kultury szamańskiej, gdzie przyjeżdżają na coroczne spotkania szamani z wielu stron świata. Zachód słońca na wyspie. Nocleg na wyspie. 19 DZIEŃ: Olchon Całodzienna wycieczka samochodowa po stepowej wyspie Olchon: zobaczymy Przylądek Szunte – Lewyj, Choboj, wioskę Piesczanaja znaną ze „śpiewających piasków”, Skałę Trzech Braci i Przylądek Burchan. Nocleg na wyspie. 20 DZIEŃ: Olchon Fakultatywnie: – rejs po Małym Morzu i odwiedziny wysp: Zamogoj, Ogoj, Borga – Dagan (ok. 35 USD) – zwiedzanie południowej części wyspy: malownicze zatoki, pozostałości po dawnych ludach Kurykanach, Półwyspy Chorgoj i Kobyla Głowa (ok. 20 USD) – minitrekking po górach wyspy i wybrzeżu Nocleg na wyspie. 21 DZIEŃ: Irkuck Powrót do Irkucka. Dalsze zwiedzanie miasta. Zakupy. Nocleg w Irkucku. 22 DZIEŃ: powrót do Polski Powrót samolotem z Irkucka do Warszawy, z przesiadką w Moskwie. Szczegóły dotyczące wyprawy są rozwinięciem ogólnych informacji praktycznych dla uczestników wypraw w oparciu o specyfikę danego kraju. GRUPA Grupa od 6 do 11 osób. W celu wyrobienia wizy rosyjskiej należy dostarczyć do biura, 30 dni przed terminem wyjazdu: – paszport ważny min. 6 miesięcy od daty zakończenia wyprawy, z 2 wolnymi stronami – 1 aktualne zdjęcie paszportowe – wypełniony, wydrukowany i podpisany wniosek wizowy (biuro udziela pomocy przy wypełnianiu wniosku) JAK SIĘ SPAKOWAĆ? Bagaż główny: najlepiej spakować się w plecak o pojemności 70-80 litrów, dodatkowo zaopatrzony w pokrowiec, żeby zabezpieczyć bagaż przed przemoczeniem lub zabrudzeniem (warunki transportu bagażu mogą być różne), waga plecaka nie powinna przekraczać 20 kg, a najlepiej jeśli będzie to ok. 12-15 kg (w drodze powrotnej bagaż z pewnością będzie cięższy). Bagaż podręczny: najlepiej zabrać mały plecak o pojemności 25-35 litrów, przyda się też pokrowiec przeciwdeszczowy, waga bagażu podręcznego nie może przekraczać 5 kg. JAK SIĘ UBRAĆ? Temperatury podczas wyjazdu będą raczej przyjemne, od wiosennych do letnich, może nawet być upalnie, trzeba jednak przygotować się na ewentualne załamania pogody: – obuwie: wygodne, lekkie buty sportowe, na trekking: buty trekkingowe, wysokie ponad kostkę, rozchodzone sandały, klapki pod prysznic – polar na chłodne poranki, cienka kurtka, kurtka przeciwdeszczowa – apaszka lub cienki szalik (może przydać się w transporcie – klimatyzacja, przeciągi) – kapelusz lub czapka z daszkiem do ochrony przed słońcem – można zabrać rękawiczki i czapkę – długie, cienkie spodnie i przewiewna bluzka z długim rękawem, najlepiej z bawełny – strój kąpielowy Najlepiej nie zabierać nowych, cennych ubrań, gdyż mogą one ulec zniszczeniu w trakcie podróży. CO NALEŻY ZABRAĆ? – aparat fotograficzny, mogą przydać się dodatkowe baterie do aparatu (nie wszędzie będzie możliwość ładowania) – lekki śpiwór – kubek, najlepiej metalowy i grzałkę, przyda się do przygotowania kawy lub herbaty – saszetka na pieniądze i dokumenty – ręcznik, świetnie sprawdzają się ręczniki z mikrofibry, zajmują mało miejsca, są lekkie i szybkoschnące – okulary przeciwsłoneczne – papier toaletowy (dostępny również na miejscu) – chusteczki nawilżane, bardzo przydatne w podróży – krem do opalana z wysokim faktorem (dużo czasu spędzamy na słońcu) – latarkę (może być czołówka) i świeczkę, ze względu na awarie prądu – nóż lub scyzoryk, sznurek – niezbędne środki higieniczne, najlepiej w małych opakowaniach – środki przeciw komarom (w niektórych miejscach mogą występować w dużych ilościach komary lub meszki) – zatyczki do uszu (dla osób, które mają problemy z zasypianiem) – drobne upominki dla dzieci, np. długopisy, maskotki (lepiej nie zabierać słodyczy, w miejscach gdzie jest dużo turystów dzieci często chorują na próchnicę) PIENIĄDZE Na wyprawę należy zabrać około 500 dolarów amerykańskich, przeznaczonych na jedzenie i bilety wstępów oraz 150 dolarów na udział w zajęciach fakultatywnych (szczegóły w programie wyprawy). Ceny biletów wstępu i zajęć fakultatywnych podawane są w przybliżeniu. Biuro nie ponosi odpowiedzialności za zmieniające się ceny na miejscu. Przydadzą się również dodatkowe fundusze na zakup pamiątek z podróży. Dolary muszą być w bardzo dobrym stanie, nowe (duże głowy prezydentów na banknotach). Nie opłaca się zabierać niskich nominałów (1-10 $), gdyż przy wymianie mają one niższą wartość. Bankomaty są dostępne rzadko i tylko w dużych miastach. Można zabrać karty płatnicze, choć korzystanie z nich będzie w wielu miejscach niemożliwe. ZDROWIE Szczepienia nie są obowiązkowe lecz zalecane (odkleszczowe zapalenie opon mózgowych, żółtaczka A i B, błonica tężec, dur brzuszny). Wyprawa nie wymaga szczególnej sprawności fizycznej, ale wskazany jest dobry stan zdrowia. Jakie leki mogą się przydać? – środki przeciwbólowe – antybiotyk o szerokim spektrum działania – na zatrucia pokarmowe: nifuroksazyd, stoperan (często najlepsze są lokalne specyfiki), w celu uniknięcia niedyspozycji żołądkowych zaleca się umiar w korzystaniu z lokalnej diety – witaminy, wapno na wzmocnienie – leki na przeziębienia, które w podróży zdarzają się dość często, zazwyczaj są głównym chorobowym utrudnieniem (aspiryna, fervex, gripex, leki na gardło itp.) – leki na chorobę lokomocyjną (np. aviomarin) – leki przyjmowane na stałe (mogą być niedostępne na miejscu) Inne środki: – plastry na odciski i skaleczenia, bandaż – woda utleniona w żelu – środek przeciwko komarom, np. OFF, Mugga (w niektórych miejscach mogą występować w dużych ilościach komary lub meszki) JEDZENIE Podczas podróży koleją transsyberyjską można jeść posiłki w wagonie restauracyjnym lub kupić jedzenie na dworcu kolejowym od ,,babuszki’’. Posiłek zabieramy wówczas do wagonu. To prawdziwe zetknięcie z kuchnią rosyjską. a każdy rejon oferuje nieco odmienne jedzenie. W miastach takich jak Irkuck będzie możliwość zakupu wszelkiego jedzenia. Będziemy też korzystać z lokalnych restauracji i barów. Poza miastami będziemy zaopatrywać się w jedzenie w małych, lokalnych sklepach, które oferują bardzo wąską gamę produktów typu chleb, konserwy itp. Podczas pobytu na wsi będziemy samodzielnie przygotowywać jedzenie w miejscu noclegu. U niektórych gospodyń będzie można zamówić domowe obiadki. W związku z inną florą bakteryjną trzeba korzystać z posiłków z umiarem, biorąc pod uwagę własne możliwości dostosowania się do nowych warunków żywieniowych. Warto zabrać w niewielkich ilościach kawę i herbatę, zupki błyskawiczne z makaronem lub „gorące kubki”, konserwy. Większość jedzenia można kupić na miejscu. TRANSPORT Kolej Transsyberyjska: podróżujemy wagonem „kupiejnym” (1 klasa) w 4-osobowych, zamykanych przedziałach, każdy otrzymuje pościel, bagaże można bezpiecznie ulokować w skrzyni pod łóżkiem. Inne środki transportu: – lokalne autobusy i busy – taksówki NOCLEGI Noclegi w miastach w hotelach lub hostelach w pokojach 2-4 osobowych z łazienkami lub bez (sporadycznie mogą zdarzyć się sale wieloosobowe). Na wsiach śpimy w prywatnych domach. Na Olchonie noclegi w pokojach z łazienką na zewnątrz. Standardy noclegów odbiegają od standardów europejskich, zależą też od miejsca pobytu i dostępności bazy turystycznej. Mogą zdarzyć się awarie prądu i wody. Czasem pilot szuka noclegu na miejscu, w związku z brakiem możliwości wcześniejszej rezerwacji na odległość. INTERNET, TELEFON Internet dostępny tylko w miastach (Wi-Fi, kafejki internetowe). W niektórych miejscach może nie być w ogóle zasięgu, np. na Olchonie czy półwyspie Święty Nos. ELEKTRYCZNOŚĆ Gniazdka elektryczne są podobne jak w Polsce, działają nasze wtyczki. W niektórych miejscach może nie być możliwości korzystania z prądu. NAPIWKI W restauracjach: drobne kwoty, ok. 10% wartości rachunku W transporcie: dla kierowców samochodów wynajętych dla grupy, przy dłuższych przejazdach Zwiedzanie: dla miejscowych przewodników. ROSJA (Federacja Rosyjska) Stolica: Moskwa Waluta: rubel (RUR) Język urzędowy: rosyjski Inne języki: języki narodów i grup etnicznych WIZA. PRZEPISY WJAZDOWE Obowiązują zasady wjazdu na podstawie wiz, określone w polsko-rosyjskiej umowie międzyrządowej o warunkach podróży obywateli obu państw, a od 1 czerwca 2007 r. obowiązuje Umowa między Wspólnota Europejską a Rosją o ułatwieniach w wydawaniu wiz obywatelom UE i FR. Paszport powinien być ważny co najmniej 6 miesięcy, licząc od dnia, w którym ma się kończyć okres ważności wizy rosyjskiej. Przy wjeździe do Rosji nie ma obowiązku okazania biletu powrotnego, ani określonej ilości środków finansowych. Zgodnie z decyzją władz Federacji Rosyjskiej, od 15 maja 2008 r. obywateli polskich obowiązują wizy także przy podróżach tranzytowych przez terytorium Rosji. O wizę tranzytową należy się ubiegać przed rozpoczęciem podróży. Obywatele udający się do Rosji oraz wracający z tego państwa samochodem lub pociągiem przez terytorium Białorusi, zobowiązani są uprzednio uzyskać białoruskie wizy tranzytowe. Obywatele polscy posiadający zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony lub kartę stałego pobytu na terenie Rosji, na podstawie tychże zezwoleń lub kart oraz ważnego dokumentu tożsamości (paszportu) wjeżdżają, przebywają i wyjeżdżają z Rosji bez wiz. Podczas przekraczania granicy Rosji (w przypadku podróży przez Białoruś – granicy białoruskiej) należy wypełnić tzw. kartę migracyjną. Stanowi ona podstawę do zameldowania w miejscu pobytu. W razie nieotrzymania karty należy się o nią upomnieć. Kartę trzeba zachować do czasu opuszczenia Rosji, bowiem organy graniczne żądają jej zwrotu przy wyjeździe. Obywatele polscy, którzy w trakcie pobytu w Rosji utracili dokumenty stwierdzające tożsamość, mogą opuścić ten kraj na podstawie nowych dokumentów wydanych przez polski urząd konsularny, bez obowiązku uzyskania wiz wyjazdowych. Przekroczenie okresu pobytu w Rosji wskazanego w wizie może być karane grzywną nakładaną w trybie administracyjnym oraz zakazem ponownego wjazdu i wiąże się z poważnymi trudnościami z opuszczeniem jej terytorium. Wymaga to uzyskania nowej wizy, o którą należy ubiegać się w organach Federalnej Służby Migracyjnej miejsca zameldowania (pobytu) lub – w wyjątkowej sytuacji – w punkcie konsularnym na lotnisku Szeremietiewo II (w przypadku wylotu z tego lotniska). W tym ostatnim przypadku uzyskanie wizy jest możliwe tylko wtedy, gdy przedłużenie pobytu nastąpiło nie więcej niż o 5 dni. Procedura uzyskania nowej wizy może trwać nawet do kilku dni od złożenia wniosku. Zgodnie z rozporządzeniem Rządu Federacji Rosyjskiej nr 397 z dnia r. o zasadach przebywania na terytorium FR obcokrajowców i bezpaństwowców przybywających do Federacji Rosyjskiej w celach turystycznych na promach pasażerskich uczestnicy zorganizowanych grup turystycznych mogą znajdować się na terytorium FR 72 godziny bez wiz, pod warunkiem zamieszkania w miejscu wskazanym w programie turystycznym oraz figurowania na liście pasażerów promów. Lista jest przedstawiana władzom portu przynajmniej 72 godziny przed zawinięciem do tego portu (dot. Portów: Duzy Post Sankt Petersburg, Władywostok, Wyborg, Kaliningrad, Korsakow, Noworosyjsk, pasażerski Port Sankt Petersburg, Soczi). Uczestnicy wycieczek mogą przebywać tylko w miejscach określonych w programie turystycznym. PRZEPISY CELNE Federacja Rosyjska, Republika Białorusi oraz Republika Kazachstanu ustanowiły między sobą unię celną, której postanowienia weszły w życie z dniem 1 stycznia 2012 roku. Oznacza to, iż ich terytoria stanowią jednolity obszar celny, w ramach którego pojazdy mogą przemieszczać się swobodnie. Samochody osobowe zarejestrowane w jednym z trzech wyżej wymienionych państw można wywozić i wwozić na obszar unii celnej bez deklarowania celnego. Pozostałe samochody osobowe podlegają obowiązkowi zgłoszenia celnego w formie pisemnej. Ograniczenia celne nie odbiegają od powszechnie przyjętych standardów. Przy czasowym wywozie do Rosji środka transportu na okres do 2 miesięcy odprawy celnej należy dokonać w granicznym urzędzie celnym FR. Wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, gdy wjazd na terytorium Rosji następuje z Białorusi lub Kazachstanu. Wtedy odprawy należy dokonać we właściwym białoruskim, bądź kazachskim urzędzie celnym. Od osób udających się do Rosji przez Białoruś samochodem osobowym niebędącym ich własnością wymagane jest wpłacenie do kasy białoruskiego urzędu celnego kwoty gwarancyjnej w wysokości od 500 do 1000 USD. Wracając do Polski kaucję można odebrać w urzędzie, który ją pobrał, w godzinach jego urzędowania. Warunkiem posługiwania się takim samochodem jest notarialnie potwierdzone pełnomocnictwo od właściciela pojazdu przetłumaczone na język rosyjski. W Obwodzie Kaliningradzkim wwóz i wywóz środka transportu powinien odbywać się przez to samo przejście graniczne. Przy wjeździe do Rosji należy deklarować przewożone pieniądze oraz wartościowe przedmioty, jeśli wwożone są w ilości większej od zezwolonej lub jeśli przewozimy rzeczy (artykuły), których nie wolno wywozić z Rosji. Należy dopilnować, aby celnik podpisał, ostemplował i zwrócił deklaracje celną. Obowiązują ograniczenia wagowe i kosztowe wwożonego bagażu: jego waga nie może przekroczyć 35 kg (w przypadku rzeczy niepodzielnych) lub 50 kg (całkowita waga bagażu), a wartość 1,5 tys. Euro. Powyższe dotyczy przewozów kolejowych i samochodowych. W przypadku przewozów samolotowych linie lotnicze same określają wagę dopuszczalnego bagażu. W przypadku ich przekroczenia należy wnieść opłatę celną – 4 Euro za każdy dodatkowy kilogram bagażu. Wywóz waluty z Rosji w kwocie do 3 tys. USD możliwy jest bez deklarowania; kwoty od 3 do 10 tys. USD należy wpisać do deklaracji. Przy wywozie kwoty powyżej 10 tys. USD należy ją zadeklarować oraz okazać zezwolenie na wywóz wydane przez bank. Aby uniknąć ewentualnych problemów, zaleca się deklarowanie przy wwozie kwot powyżej 1 tys. USD. Bez opłat celnych można wywozić: wyroby alkoholowe – 2 l (bez względu na liczbę butelek), papierosy – 200 sztuk, cygara – 50 sztuk, kawior czerwony – 250 g. Wywóz ryb jesiotrowatych oraz ich przetworów (kawioru czarnego) jest zabroniony. Wyjątkiem są zakupy dokonywane w sklepach Duty Free. Należy uważać także na ograniczenia w wywozie wyrobów z flory i fauny np. muszli. Wywóz dzieł sztuki (przedmiotów muzealnych) możliwy jest jedynie za okazaniem zezwolenia Ministerstwa Kultury Rosji. Mimo iż za wymagające zezwolenia uznaje się przedmioty wytworzone co najmniej przed 50 laty, celnicy często stosuję poszerzoną interpretację tego przepisu. Podczas wywozu przedmioty te należy obowiązkowo wpisać do deklaracji celnej. W przypadku wyjazdu z Rosji pociągiem przez Białoruś deklaracji należy dokonać w punkcie celnym na Dworcu Białoruskim w Moskwie. PRZEPISY PRAWNE Posiadanie narkotyków, nawet w minimalnej ilości na własny użytek, a także innych środków psychotropowych jest uważane za przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności (posiadanie do 3 lat, handel – od 8 do 20 lat). Sankcje za innego rodzaju przestępstwa: kradzież w zależności od wartości szkody – do 10 lat, rozbój – od 3 do 15 lat, gwałt – od 3 do 15 lat, przemyt dzieł sztuki i waluty – od 6 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności. Podczas pobytu w Rosji należy zawsze mieć przy sobie dokument tożsamości z uwagi na nagminne kontrole (brak dokumentów powoduje problemy, do zatrzymania włącznie). MELDUNEK Przy wjeździe na terytorium FR cudzoziemiec jest zobowiązany wypełnić kartę migracyjną. W talonie (części) tego dokumentu służba graniczna potwierdza pieczęcią fakt przekroczenia granicy. Dokument ten należy zwrócić organom rosyjskiej służby granicznej, opuszczając terytorium FR. Osoby przybywające do Rosji podlegają obowiązkowi zgłoszenia do ewidencji meldunkowej w ciągu 7 dni roboczych od daty otrzymania przez obcokrajowca zezwolenia na pobyt czasowy lub karty pobytu albo od daty jego przyjazdu do danej miejscowości. Pobyty krótsze, do 7 dni roboczych, nie wymagają zgłoszenia. Obowiązek zameldowania cudzoziemca spoczywa na stronie przyjmującej (zapraszającej), tak osobie fizycznej, jak i prawnej – podobnie, jak konsekwencje jego niedopełnienia. Radzimy jednak bezpośrednio po przybyciu przypomnieć o tym obowiązku gospodarzowi, bowiem Rosjanie często o nim nie wiedzą. Zgłoszenia meldunkowego można dokonać w miejscowych organach Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) lub w dowolnym oddziale pocztowym, na specjalnym blankiecie, którego dolna cześć zwracana jest osobie zameldowanej na okres do wyjazdu. Goście hotelowi meldowani są przez recepcję. Hotele i podmioty świadczące usługi hotelarskie mają prawo przyjmowania cudzoziemców, którzy utracili dokumenty tożsamości i uzyskali w swoim przedstawicielstwie dyplomatycznym lub urzędzie konsularnym nowe dokumenty na wyjazd z Rosji, na okres do 10 dni, licząc od dnia wydania nowych dokumentów. UBEZPIECZENIE Podróżujący samochodem muszą wykupić ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Wskazane jest wykupienie ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. Od 1 stycznia 2009 r. Federacja Rosyjska jest członkiem systemu Zielonej Karty. SZCZEPIENIA, SŁUŻBA ZDROWIA Występuje zagrożenie AIDS, gruźlicą i chorobami układu pokarmowego (zwłaszcza na prowincji). Zalecane są szczepienia przeciwko dyfterytowi, tężcowi, gruźlicy, żółtaczce typu A i B oraz chorobie wywołanej przez ukąszenie kleszczy. Między RP a Rosją obowiązuje umowa gwarantująca wzajemną bezpłatną pomoc medyczną w razie nagłych wypadków i zachorowań. W przypadku dłuższego leczenia i skomplikowanych zabiegów należy jednak liczyć się z koniecznością pokrycia ich kosztów oraz zakupu drogich lekarstw i preparatów – zaleca się wykupienie oddzielnego ubezpieczenia zdrowotnego. PODRÓŻOWANIE PO KRAJU Z wyjątkiem oznaczonych stref specjalnych, poruszanie się po Rosji nie podlega ograniczeniom. Przykładowo, w Obwodzie Kaliningradzkim cudzoziemcy mają zakaz wjazdu do strefy przygranicznej, obejmującej obszar do 5 kilometrów od granicy (na Mierzei Kurońskiej – 2 km). W strefie przygranicznej cudzoziemiec może poruszać się jedynie drogami tranzytowymi wiodącymi w głąb Obwodu. Na wjazd i pobyt w strefie przygranicznej poza obszarem takich dróg należy uzyskać przepustkę w Zarządzie Granicznym FSB w Kaliningradzie, ul. Suworowa 14. W Obwodzie kaliningradzkim surowo karane jest śmiecenie i zanieczyszczanie terenu (mandaty do równowartości 60 EUR, a w przypadku odmowy ich zapłacenia – unieważnienie wizy). Należy unikać wypraw w rejony konfliktów (dotyczy to zwłaszcza niektórych rejonów Północnego Kaukazu, gdzie utrzymuje się zagrożenie życia i zdrowia). BEZPIECZEŃSTWO Występuje zagrożenie przestępczością pospolitą, jak: kradzieże, napady rabunkowe, włamania, oszustwa i pobicia. Nie należy zachowywać się w sposób, który by sugerował, iż ma się przy sobie większą sumę pieniędzy, zwłaszcza w takich miejscach jak: hotele, restauracje, stacje benzynowe itp. Należy unikać przygodnych znajomości (w tym nawiązywania znajomości poprzez Internet na portalach społecznościowych), wdawania się w podejrzane interesy, zabierania przypadkowych pasażerów. Lepiej tez nie korzystać z zaproszeń do prywatnych mieszkań nieznanych bliżej osób, a także z poczęstunku, w szczególności alkoholem i innymi płynami. Nawet oryginalnie zamknięta butelka wody (podana, przykładowo, przez kierowcę taksówki) może zawierać groźne dla życia i zdrowia substancje, powodujące np. chwilową utratę świadomości i pamięci. Większe sumy pieniędzy, bilety, dokumenty i kosztowności radzimy przechowywać w skrytkach hotelowych. Najlepiej mieć przy sobie jedynie niezbędne kwoty oraz w miarę możliwości korzystać z kart kredytowych. Radzimy też unikać samotnych spacerów i podróżowania samochodem nocą, a także zatrzymywania się poza parkingami i oznaczonymi miejscami postojowymi. PRZYDATNE INFORMACJE Pieniądze można wymieniać bez ograniczeń w bankach i kantorach; w niektórych z nich żąda się okazania paszportu. Należy wystrzegać się wymiany poza kantorami i bankami, mimo lepszego kursu, gdyż można otrzymać fałszywe banknoty lub być w inny sposób oszukanym. Przy wymianie należy sprawdzać wysokość pobieranej sumy, bowiem można otrzymać mniejsza kwotę niż wynika to z deklarowanego kursu waluty. Kantory, które oferują bardzo korzystne ceny skupu i sprzedaży walut, starają się ukryć informację (zastrzeżenie pisane małymi literami), iż ceny te obowiązują tylko przy transakcji przekraczającej określoną, często bardzo wysoką, kwotę. Bankomaty przyjmują karty płatnicze światowych sieci. Posługiwanie się kartami kredytowymi w sklepach ograniczone jest do większych sieci handlowych w głównych miastach. Banki pośredniczą w transferze pieniędzy z zagranicy dla osób prywatnych. Należy zachować szczególna ostrożność przy dokonywaniu różnego rodzaju transakcji handlowych, zdarzają się bowiem przypadki wyłudzeń i towarów i usług. Wszelkich opłat skarbowych oraz zapłaty grzywien i mandatów należy dokonywać w banku lub na poczcie. Próba wręczenia gotówki funkcjonariuszowi może zostać zakwalifikowana jako zamiar korupcyjny. Należy wystrzegać się zakupu alkoholu w kioskach i przydrożnych straganach z uwagi na ryzyko zatrucia. Trzeba zwracać uwagę na termin przydatności do spożycia nabywanych artykułów spożywczych. W dużej części placówek kulturalnych (muzea, teatry, galerie sztuki) obowiązuje zróżnicowanie cen dla obywateli rosyjskich i cudzoziemców. W Sankt- Petersburgu działa Miejskie Centrum Turystyczno-Informacyjne – tel. (007-812) 982 82 53, oferujące m. in. rezerwację miejsc w hotelach, restauracjach i teatrach oraz porady prawne. Osoby podróżujące przez Rosję do Chin powinny mieć świadomość, iż w konsulatach ChRL na terenie Rosji (w tym w Irkucku) nie ma możliwości uzyskania chińskich wiz. Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Federacji Rosyjskiej ambasador: Wojciech Zajączkowski Rosja, Moskwa, Klimaszkina 4, 115127 Tel.: +7495 2311500 Tel. dyżurny: +7916 6989941 Faks: +7495 2311515 @ Instytut Polski w Moskwie I radca – dyrektor IP: Marek Radziwon Rosja, Moskwa, Klimaszkina 4, 123 557 Tel.: +7495 23-11-602 Tel. dyżurny: +7495 23-11-603 Faks: +7495 23-11-504 @ Instytut Polski w Sankt Petersburgu dyrektor IP: Cezary Karpiński Rosja, Sankt Petersburg, 5-ya Sovetskaya 12, 191036 Tel.: +7812 33 63 163 Tel. dyżurny: +7812 33 63 153 Faks: +7812 33 63 153 petersburg@ Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Irkucku Konsul Generalny: Marek Zieliński Rosja, Irkuck, Suche-Batora 18, 664003 Tel.: +7 3952 288010 Tel. dyżurny: +7 964 3575 559 Faks: +7 3952 288012 @ Bajkal – Syberia – ludowe slupy informacyjne 01-07-2023 - 22-07-20233840 zł + 700 USD + przelotCzas: 22 dniZarejestruj sięCena zawiera: ubezpieczenie KL EUR i NNW PLN, przejazd koleją z Moskwy do Irkucka w wagonie ,,kupiejnym’’ (1 klasa) - 4 osoby w zamykanym przedziale, wodolot po Bajkale, wszystkie przejazdy na trasie wyprawy (autobusy, taksówki, wynajęte samochody itp.), noclegi: hostele (pokoje 2-4 os., sporadycznie wieloosobowe), prywatne domy, koszty organizacyjne w Polsce i na miejscu wyprawy, opiekę pilota, składkę na Turystyczny Fundusz GwarancyjnyCena nie zawiera: przelotu Warszawa-Moskwa, Irkuck-Warszawa (ok. 2000-2500 PLN), wyżywienia (około 10-15 USD dziennie), biletów wstępu (ok. 50 USD), zajęć fakultatywnych (100-200 USD, szczegóły w programie), wizy do Rosji - około 80 USD
Tam gdzie dzień nie zachodzi - Ural, Syberia, Rosja 30-07-17 19:08 Spojrzałem na mapę w poszukiwaniu zakątka ciekawego, ale jeszcze stosunkowo dzikiego, mając świadomość że jest kwestią niedługiego czasu, kiedy dzikich zakątków praktycznie już nie będzie.
.